Reklama

ŚDM Panama

Bądźcie budowniczymi mostów!

2019-01-30 10:37

Piotr Drzewiecki
Niedziela Ogólnopolska 5/2019, str. 54-57

Jak się nazywa wasze marzenie? Czy chcecie żyć konkretem miłości Boga? I wreszcie: Czy chcecie być budowniczymi mostów? Z tymi pytaniami papieża Franciszka mierzyli się i jeszcze długo będą się mierzyć uczestnicy Światowych Dni Młodzieży Panama 2019

Światowe Dni Młodzieży w Panamie rozpoczęły się 22 stycznia. W Mszy św. na Cinta Costera wzdłuż wybrzeża Oceanu Spokojnego pod przewodnictwem arcybiskupa Panamy José Domingo Ulloa Mendieta uczestniczyli młodzi z całego świata, w tym 3,8 tys. pielgrzymów z Polski z duszpasterzami.

Kolorowo i radośnie

Już od wczesnych godzin rannych na ulicach miasta młodzi pielgrzymi z białymi czapkami na głowach i kolorowymi plecakami przemierzali miasto, by rozpocząć swoją przygodę ze stolicą Panamy. Każdy pielgrzym mógł skorzystać ze spowiedzi lub rozmowy z kapłanem na specjalnym polu spowiedzi w Parku Omara. W godzinach popołudniowych przez całe miasto przemierzali młodzi z flagami w rękach, ze śpiewem i okrzykami na ustach. Po dojściu na Cinta Costera uczestniczyli w Mszy św. inaugurującej ŚDM w Panamie. Podczas homilii ksiądz arcybiskup powitał wszystkich młodych przybyłych do tego niewielkiego państwa Ameryki Środkowej praktycznie z każdego zakątka świata. Szczególnie gorąco powitał „starszą młodzież”, czyli osoby powyżej 35. roku życia, które także przybyły do Panamy, by razem z innymi modlić się i poczuć ducha młodości.

Do portu panamskiego w godzinach przedpołudniowych zawinął Dar Młodzieży, który przypłynął tutaj specjalnie na ŚDM, a rejs po całym świecie odbywa w ramach obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Swoją podróż rozpoczął 20 maja 2018 r., a do Panamy przywiózł Iskrę Bożego Miłosierdzia, będącą symbolicznym połączeniem pomiędzy Krakowem a Panamą.

Reklama

Polski akcent w Panamie

Od środy rana w czterech różnych miejscach Panamy odbywały się katechezy dla Polaków, prowadzone przez polskich biskupów. Z delegacją młodzieży przybyło 12 biskupów, z prymasem Polski abp. Wojciechem Polakiem na czele.

Warto przytoczyć świadectwo bp. Marka Mendyka z diecezji legnickiej, stałego uczestnika ŚDM, który w katechezie inauguracyjnej w gimnazjum Grenaldio powiedział: – Po 25 latach kapłaństwa przestałem się bać, odkryłem nową formę dla swojego powołania. Podczas rekolekcji w dynamice Lectio Divina, które dają możliwość wyłączenia się ze świata i pozwolenia prowadzenia za rękę Panu Bogu, odkryłem nową jakość w moim życiu, zmieniło się moje przepowiadanie i dotychczasowa forma mojego życia. Jednak najważniejsze, że przestałem się bać! Jest ze mną Bóg, który prowadzi, oraz Duch Święty, który podpowiada, co mówić. Pozwólcie bez lęku Mu się poprowadzić! A On z tego wyprowadzi największe dobro – mówił bp Marek.

Wieczorem Polacy zgromadzili się na Mszy św. i koncercie narodowym „Polska dla Panamy”, podczas którego wystąpili: Siewcy Lednicy, Olga Szomańska, Marcin Wyrostek, Marcin Januszkiewicz i Darek Malejonek.

Dajcie się prowadzić miłości Chrystusa!

Następnego dnia po dopołudniowych katechezach młodzi udali się na Cinta Costera, aby uczestniczyć w oficjalnym powitaniu papieża Franciszka na 34. Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. Papież prowadził ożywiony dialog z młodymi: – Czy chcecie być budowniczymi mostów? (...) Mamy wiele różnic, starajmy się o to, byśmy mieli wspólne marzenia, to czyni nas silniejszymi. Jak się nazywa nasze marzenie? – Jezus! (...) Czy jest to miłość która jest warta zachodu? Nie bójcie się tej odpowiedzi konkretnej, tej, co poświęca swoje własne życie! – mówił Franciszek.

Droga Krzyżowa z Papieżem

W piątek 25 stycznia papież Franciszek przewodniczył nabożeństwu Drogi Krzyżowej, która ukazała rzeczywistość Ameryki Łacińskiej. Poszczególne stacje zostały powiązane z problemami poszczególnych krajów: migracja, przemoc, przestępczość, wykorzystanie dzieci i młodzieży czy brak pracy i perspektyw życiowych. Rozważania do każdej ze stacji odczytywali mieszkańcy każdego z krajów tej części Ameryki. Miało to niezwykle symboliczne znaczenie.

– Wędrowanie z Jezusem jest radością i ryzykiem. Jego słowa kontrastują z kulturą zła. Jezus przebył tę ostatnią drogę z miłością. Przebyła ją również Maryja, która od początku wspiera drogę ewangelizacji – mówił Franciszek we wstępie do nabożeństwa.

Po zakończonym nabożeństwie do młodych całego świata obecnych w Panamie i łączących się za pomocą mediów powiedział: – Bardziej opłaca się być przyjaciółmi w oklaskach. Jak łatwo wpaść w kulturę molestowania i zastraszania. Dla Ciebie, Panie, tak nie jest! Chciałeś wziąć w ramiona tych, których często uważamy za niegodnych przytulenia i błogosławieństwa. Twoja męka trwa dalej w dzieciach, którym odmawia się życia, młodych pozbawionych możliwości nauki, żyjących w świecie wyzysku i przemocy, które zżerają ludzi młodych. Poprzez alkohol, prostytucję, narkotyki ich godność jest rozdzielana i maltretowana (...). Czy pocieszamy i towarzyszymy Panu w tych najmniejszych? Czy trwamy u stóp krzyża jak Maryja? Od Niej chcemy nauczyć się trwać stojąc pod krzyżem.

My także pragniemy być Kościołem, który wspiera i towarzyszy. Uczymy się od Maryi wytrwałości (...). Uczymy się przyjmować wszystkich, którzy doznali opuszczenia, musieli zostawić swoje rodziny, przyjaciół i pracę.

Błonia Jana Pawła II

Wieczorne czuwanie Papieża z młodzieżą w Metro Parku im. św. Jana Pawła II na obrzeżach Panamy rozpoczęła pantomima mówiąca o działania dobra i zła. Następnie były świadectwa młodych. Po ich zakończeniu Papież zachęcał do odpowiedzenia sobie na pytanie: – Jaką obietnicę noszę w swoim sercu? I znów prowadził dialog z młodzieżą: – Czy osoby chore nie są godne miłości? Czy osoby w wiezieniu nie są godne miłości? Czy imigranci nie są godni miłości? Tylko to, co się miłuje, może być zbawione! Dlatego jesteśmy zbawieni przez Chrystusa, bo on nas kocha ponad wszystko! – mówił Papież, a młodzież brawami potwierdziła, że zgadza się z tymi stwierdzeniami. – W sztuce wspinaczki zwycięstwo nie polega na upadku, ale na tym, by nie pozostać na ziemi. Potrzeba kogoś, kto poda nam rękę, by nas podnieść – przekonywał Franciszek.

Po papieskim słowie rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu, który został umieszczony w trzymetrowej monstrancji, przedstawiającej postać Matki Bożej. Niesamowity był moment, gdy kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi przez kilkanaście minut adorowała Pana Jezusa w absolutnej ciszy! Całe pola zamarły, a oczy młodych wtopione były w Najwyższego Boga! Po policzkach wielu młodych popłynęły łzy... Adorację ubogacała piękna muzyka. Na zakończenie papież Franciszek udzielił błogosławieństwa. Zatrzymał się jeszcze przed figurą Matki Bożej Fatimskiej, która przybyła do Panamy z Portugalii. Potem figura na ramionach młodych wyruszyła w sektory, by każdy mógł oddać cześć Najświętszej Maryi Pannie.

Całą noc trwało modlitewne czuwanie, które zakończyła Msza św. rozesłania pod przewodnictwem Papieża.

Jesteście teraźniejszością Boga!

Z udziałem 700 tys. młodych ze 156 krajów świata Franciszek w niedzielę 27 stycznia odprawił Mszę św.

Posłania, kończącą 34. Światowe Dni Młodzieży. Uroczysta liturgia była sprawowana na błoniach św. Jana Pawła II. – Często wierzymy w Boga odległego. Bóg bliski wymaga od nas, byśmy nauczyli się bliskości, codzienności i miłości wzajemnej. Nikt nie może ci obiecać jutrzejszego dnia, twoja przestrzeń jest dzisiaj. Lubimy mówić, że wy jesteście przyszłością... Nie, wy jesteście teraźniejszością Boga! Tu i teraz! Pan i Jego misja to nie tylko Światowe Dni Młodzieży. One są naszym życiem, ale idźcie dalej do przodu. Zakochajcie się, a Pan zadecyduje o reszcie. Czy chcecie żyć konkretem Jego miłości? Dla siebie i dla Kościoła, niech tak się stanie – życzył młodym Papież.

– Wasza wiara i radość wprawiły w drganie Panamę, Amerykę i cały świat. Jak wiele razy słyszeliśmy w tych dniach w hymnie ŚDM: „Jako pielgrzymi przybywamy tu dzisiaj z różnych kontynentów i miast” – podsumował Franciszek.

Na zakończenie ogłoszono miejsce i termin następnych ŚDM – Lizbona/Portugalia 2022.

Tagi:
Niedziela Młodych

Taneczny hit

2019-07-31 10:15

Małgorzata Czekaj
Niedziela Ogólnopolska 31/2019, str. 20-21

– Tańcząc, pozostaję cały czas w relacji z Panem Bogiem – mówi Agata Stodolska ze wspólnoty „Lilia” i dodaje, że ta forma wyrażania tego, co wewnątrz, także modlitwy, jest niekiedy łatwiejsza niż za pomocą słów

Archiwum wspólnoty
Wspólnotę można znaleźć na stronie: https://www.facebook.com/Spektakl.Lilia

Spektakl taneczny „Lilia”, przygotowany przez grupę o tej samej nazwie, okazał się religijnym hitem. Widownia przenosi się w świat uczuć i przeżyć młodej dziewczyny z Nazaretu, której życie zmienia się od momentu stania się Matką Boga.

Z małego pąku...

W grudniu 2016 r. koleżanka poprosiła Agatę o przygotowanie krótkiego spektaklu tanecznego o Maryi z okazji 100-lecia objawień fatimskich. – To miał być suport na koncercie uwielbienia – wspomina dziewczyna. Ekipa, licząca zaledwie parę osób, zebrała się w lutym. W marcu rozpoczęły się pierwsze próby. Jednocześnie wciąż trwały poszukiwania tancerzy. – O każdą osobę się modliłyśmy. Tak też dołączył do nas Mateusz, który gra rolę Pana Jezusa – mówi Agata. Podczas wielu, wielu prób tancerze wzajemnie się poznawali i relacje się pogłębiały. – Wszystkie próby zaczynaliśmy modlitwą. Z biegiem czasu staliśmy się wspólnotą – zaznacza tancerka.

Kiedy okazało się, że koncert, przed którym mieli wystąpić, się nie odbędzie, nie zrezygnowali z prób z nadzieją, że uda się pokazać spektakl w Krakowie. Potrzebowali jednak wsparcia. – Pomogła nam wtedy moja przyjaciółka, która jest studentką Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Uczelnia przyjęła nas pod swoje skrzydła i objęła patronat nad spektaklem, a następnie stała się jego organizatorem; włączyła go w struktury Duszpasterstwa Akademickiego „Patmos” – mówi Agata. I podkreśla, że to właśnie dzięki pomocy UPJPII 8 grudnia 2017 r. odbyła się premiera „Lilii” w Auli św. Jana Pawła II przy sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. – Od momentu pierwszych prób do uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny upłynęło 9 miesięcy, dokładnie tyle, ile rozwija się dziecko pod sercem matki – zauważa z uśmiechem Agata.

...zakwitł wspaniały kwiat

To, co narodziło się podczas wspólnej pracy, przerosło najśmielsze oczekiwania. – Cały czas staraliśmy się być otwarci na natchnienia i poruszenia Ducha Świętego – wyjaśnia Agata. Spektakl o Matce Bożej finalnie ma 15 scen (inspirowanych tajemnicami różańcowymi), zaangażowanych jest 16 tancerzy oraz wiele osób, które pomagają swoimi talentami (szycie strojów, obsługa mediów społecznościowych, zdjęcia, plakaty, nagrania, oświetlenie...).

Agata wyjaśnia, że w „Lilii” ważny jest przekaz przeżyć wewnętrznych, jakich mogła doświadczać Maryja, czyli głębi i piękna Jej Serca, a nie tylko faktów z Jej życia. – Wszystko to, co Ona przeżywała: radość związaną z narodzeniem Jezusa, miłość do Syna, jedność z Nim, współcierpienie na Golgocie i wreszcie zespolenie w niebie – wymienia Agata. Podkreśla, że Maryja jest wzorem dziewczyny, kobiety i człowieka w ogóle. Uczy pokory, pełnego zaufania i zawierzenia Bogu oraz ofiarnego ducha. Przyjęcie roli Maryi to wyzwanie, ale nigdy nie odczuwała przed nim strachu. – Przed występem proszę Ją, żeby to Ona była na scenie – mówi dziewczyna. Wyznaje, że z Matką Jezusa zawsze łączyła ją bliska relacja. – W pewnym momencie życia znalazłam się w trudnej sytuacji – opowiada. – Siostra podsunęła mi wtedy Nowennę Pompejańską. U Maryi szukałam wsparcia. I to Ona przyciągnęła mnie do Jezusa. Po nawróceniu przyszedł czas zakochania się w Jezusie, który trwa do dzisiaj. Taka jest Maryja: nigdy nie skupia uwagi na sobie, ale zawsze prowadzi do Niego – wskazuje Agata. Nie ma wątpliwości, że spektakl i wspólnota „Lilia” to owoce modlitwy do Matki Bożej. – Miałam pragnienie tańczenia dla Boga. Parę lat temu zawierzyłam je Maryi na Jasnej Górze – wyznaje tancerka.

Potrzeba nowych talentów

„Lilia” występuje w Polsce i za granicą. Byli już w Lourdes i w Panamie na ŚDM. Dzięki pomocy UPJPII w Krakowie wspólnota „Lilia” wciąż wystawia spektakl (jest otwarta na zaproszenia od parafii i wspólnot) i przygotowuje nowy występ – o św. Jadwidze, zwanej Lilią Andegaweńską. Do wspólnoty, która skupia nie tylko tancerzy, dołączyły nowe osoby. Zespół jednak stale poszukuje kolejnych talentów.

Obecnie „Lilia” prowadzi zajęcia głównie w szkole tańca „Jazz Like That”, a także w szkole tańca „Kontakt”. Regularnie odbywają się tam warsztaty taneczne i sacro jamy – spotkania, w trakcie których każdy może wziąć udział w spontanicznej modlitwie tańcem. Agata wyjaśnia: – Nie chodzi o to, żeby rezygnować z tradycyjnych form modlitwy, ale raczej o to, żeby wsłuchać się w poruszenia Ducha Świętego. Ducha, który mieszka w nas, a z którym zjednoczenie ma swoje źródło przede wszystkim w Eucharystii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzisiaj u św. Rocha duży odpust mamy

Izabela Sałek
Edycja łowicka 40/2003

Aż szesnaście parafii w naszej diecezji czci w sposób szczególny św. Rocha - patrona chroniącego od zarazy. 16 sierpnia - w dniu wspomnienia św. Rocha - „Niedziela Łowicka” odwiedziła tym razem parafię Łęgonice, gdzie na Górce Zgody, w kościele filialnym pw. św. Rocha, odbywa się tradycyjnie wielki odpust ku czci tego Świętego. Sumę odpustową dla kilku tysięcy wiernych odprawił w tym roku biskup łowicki Alojzy Orszulik.

Julia A. Lewandowska
Obraz św. Rocha Wyznawcy

Patron od zarazy

Św. Roch żył prawdopodobnie w latach 1345-1377, ale wiadomości, które o nim posiadamy, są fragmentaryczne i niepewne. Pielgrzymował ponoć do Rzymu i z oddaniem pielęgnował napotkanych po drodze chorych, dotkniętych epidemią. Co wiadomo na pewno to to, że pierwsze oznaki oddawanej mu czci pojawiły się w pierwszej połowie XV w.
Jednym z regionów, gdzie szczególnie ukochano św. Rocha są właśnie okolice Nowego Miasta nad Pilicą i Rawy Mazowieckiej. Pomiędzy tymi miejscowościami leży wieś Łęgonice, wzmiankowana już w bulli papieża Innocentego II z 1136 r. jako należąca do arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.

Skąd nazwa: Górka Zgody?

Wiąże się ona ze zdarzeniem z 1666 r., kiedy to w lipcu na polach pod Łęgonicami stanęły do walki dwie armie: królewska i marszałkowska. Jedną dowodził król Jan Kazimierz, a drugą marszałek wielki koronny i hetman polowy, Jerzy Lubomirski. Do bitwy nie doszło, gdyż w dniu 31 lipca 1666 r. obie strony zawarły ugodę i ogłoszono amnestię. Wojna domowa dobiegła końca. Najwyższą w okolicy górę nazwano „Górką Zgody” i na pamiątkę tych wydarzeń wzniesiono tam kaplicę.

Na kolanach do św. Rocha

Kaplica na Górze Zgody szybko zasłynęła jako miejsce cudownych uzdrowień - za wstawiennictwem św. Rocha oczywiście. Za cudowne odzyskanie zdrowia przez proboszcza Nieporskiego w 1737 r. przybyły tu relikwie Świętego Krzyża. W święta odprawiano w kaplicy Msze św., istniała tutaj również pustelnia. W połowie XVIII w. eremitą był znany z pobożności Józef Skowroński. Także po II wojnie światowej, aż do 1970 r. Górka Zgody miała swego pustelnika - Ignacego Piotrowskiego.
W czasie wojen kościół na Górce Zgody kilkakrotnie ulegał zniszczeniu. Obecny kościół został wybudowany w 1956 r. po tym jak poprzedni spłonął po uderzeniu pioruna. Przez wiele lat kościół nie był remontowany, a przeciekający dach przyczynił się do poważnych zniszczeń. W 1999 r. proboszcz ks. Marek Wojciechowski przy wielkim zaangażowaniu własnym i parafian oraz pielgrzymów rozpoczął remont sufitów i dachu kościoła, który w całości pokryto nową blachą. W 2000 r. kościółek został przyozdobiony nową polichromią. 16 sierpnia tego roku bp Józef Zawitkowski poświęcił wyremontowany i odnowiony kościół św. Rocha.

Odpust ku czci św. Rocha

Atmosfera wokół uroczystości odpustowych na Górce Zgody jest niepowtarzalna.
Biskup Łowicki powitany został serdecznymi słowy nie tylko przez proboszcza ks. Marka Wojciechowskiego, ale także przez dzieci z parafii. W wierszowanym powitaniu maluchy dały wyraz żywego tu kultu św. Rocha i prosiły o błogosławieństwo dla rodzin z parafii. Następnie głos zabrały niewiasty z parafii. Nie było to jednak przemówienie powitalne, ale gromki, bardzo żywiołowy śpiew. „Dzisiaj u św. Rocha duży odpust mamy!” - śpiewały kobiety, zawierając dalej w śpiewanym powitaniu prośbę o błogosławieństwo i podziękowanie za niedawne „wprowadzenie do parafii Figury Matki Bożej Fatimskiej”.
W homilii bp Orszulik powiedział m.in.: „Dziś gromadzimy się na Górce Zgody, aby czcić wielkiego Świętego, znanego od 6 wieków na całym świecie. Roch to skała. Trzeba się opierać na skale, aby ułożyć swoje życie tak, abyśmy trafili do miejsca zbawionych”. Wzywał wiernych do przestrzegania danym nam od Boga Dziesięciu Przykazań, wskazując na liczne zagrożenia, płynące z odstępowania od Dekalogu.
Jeszcze przed tradycyjną procesją eucharystyczną wokół Górki Zgody Biskup Łowicki poświęcił ufundowaną przez parafię figurkę Matki Bożej Fatimskiej. Jak przypomniał wszystkim zgromadzonym ks. Marek Wojciechowski, w dniu odpustu ku czci św. Rocha rozpoczęła się peregrynacja Białej Pani po rodzinach parafii. Figurka była tego dnia po raz pierwszy niesiona w procesji.
Natomiast bp Alojzy Orszulik zapowiedział jeszcze, że w uznaniu dla duszpasterskiej i gospodarczej pracy na rzecz parafii Łęgonice, m.in. przy remontowaniu kościoła filialnego pw. św. Rocha, Ksiądz Proboszcz z Łęgonic wyniesiony zostanie wkrótce do godności kanonika Kolegiackiej Kapituły Skierniewickiej.
Po Sumie odpustowej Biskup Łowicki pobłogosławił także znajdującą się przy kościele na Górce Zgody zbiorową mogiłę żołnierzy, poległych w czasie I i II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: prorocy mówiący prawdę są obrzucani błotem

2019-08-18 19:11

ms / Chojno (KAI)

- Dziś prorocy także są obrzucani błotem, gdy tylko ośmielą się powiedzieć prawdę zobowiązującą do nawrócenia i przemiany tak w życiu osobistym, jak i w życiu publicznym. Trzeba więc ich oczernić, aby stracili autorytet i zamilkli – powiedział abp Stanisław Gądecki w homilii podczas Mszy św. na stadionie sportowym w Chojnie. Abp Gądecki w nawiązaniu do historii proroka Jeremiasza.

episkopat.news
abp Stanisław Gądecki

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii wygłoszonej na stadionie sportowym w Chojnie w Wielkopolsce nawiązał do historii Proroka Jeremiasza. Mówiąc o agresji wobec Proroków podkreślił, że właśnie „tak postąpiono z bł. Jerzym Popiełuszką, którego najpierw usiłowano zniesławić przy pomocy kłamstw i prowokacji, a gdy to się nie powiodło, związano go i wrzucono do Wisły. Coś podobnego dzieje się teraz z arcybiskupem Jędraszewskim”.

„Dlaczego prorok bywa prześladowany? Bo przekazuje ludziom to, co mu Bóg powiedział, a nie to, co ludzie pragną usłyszeć. Ludzie zazwyczaj nie wierzą w proroctwa, które nie potwierdzają ich własnej opinii” – mówił abp Gądecki.

Nawiązując do słów Jezusa, że przyszedł dać ziemi rozłam, metropolita poznański zauważył, że główną przyczyną sprzeciwu wobec Ewangelii jest brak zgody na miłość, która jest wymagająca. „Ona nie pozwala nam na neutralność. Nie można dwom panom służyć. Miłość domaga się zajęcia stanowiska i żąda odpowiedzi. Kto jest z prawdy, ten słucha głosu Chrystusa, kto z prawdy nie jest, ten nie słucha Jego głosu” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański zauważył także, że miłość domaga się wolności od grzechu i zła. „Rozłam nie oznacza nienawiści do grzeszników, gdyż ta jest sprzeczna z Jezusowym przykazaniem miłości. Rozłam oznacza jedynie oddzielenie od grzechu i stanięcie po stronie dobra” – podkreślił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przestrzegł w związku z tym przed traktowaniem chrześcijaństwa jako religii świętego spokoju i zbioru przyzwyczajeń. „Posiadamy w historii zbawienia wiele przykładów niezachwianej wiary. Mamy dookoła nas mnóstwo świadków wiary i wytrwałości wspierających nas, dodających nam odwagi i sił. Tymi świadkami są patriarchowie i prorocy, święci i błogosławieni, którzy ukończyli już bieg swego ziemskiego życia, wiary ustrzegli i otrzymali wieniec zwycięstwa” – zauważył metropolita poznański.

Abp Gądecki odwiedził parafię pw. Chrystusa Króla w Chojnie z okazji stulecia jej powstania. W ramach uroczystości jubileuszowych odbyły się tam m.in. zawody wędkarskie, spotkanie najstarszych mieszkańców Chojna, upieczono także specjalny tort jubileuszowy dla wszystkich uczestników parafialnego święta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem