Reklama

Kościół

W służbie sześciu papieży

Jeszcze w XIX wieku Leon XIII chciał, aby w Watykanie przetrwała wiekowa tradycja produkcji arrasów, dlatego chciał założyć szkołę arrasów. Ale projekt papieża został zrealizowany dopiero w 1915 r., już za pontyfikatu Benedykta XV, kiedy to rozpoczęła działalność watykańska szkoła-fabryka arrasów. Następnie zorganizowano pracownię konserwacji arrasów, którą w 1926 r. powierzono Franciszkankom Misjonarkom Maryi. Na początku siostry pracowały w swym domu generalnym przy Via Giusti w Rzymie, ale z woli Piusa XI pracownię przeniesiono do Watykanu. Latem 1930 r. wspólnota składająca się z siedmiu sióstr zajęła lokale za kościołem św. Anny. Papież chciał osobiście przywitać nowe mieszkanki Watykanu, dlatego kilka miesięcy później – 6 lutego 1931 r. odwiedził je i mógł podziwiać wspaniałą pracownię.
Za pontyfikatu Piusa XII, w czasie kiedy papieską sekretarką była dynamiczna s. Pascalina Lehnert, do watykańskiej wspólnoty franciszkanek przybyła młoda zakonnica – Ariberta (Iride Burzio). Na początku s. Ariberta pomagała w prowadzeniu prywatnego magazynu Ojca Świętego, który znajdował się na parterze Pałacu Apostolskiego, na dziedzińcu Sykstusa V. Później była osobiście odpowiedzialna za magazyn w czasie pontyfikatów następnych papieży: Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, ale przede wszystkim Jana Pawła II, dla którego pracowała 27 lat, wreszcie Benedykta XVI. Kiedy rozpoczynała swoją posługę w Watykanie w 1945 r., nie myślała, że jej misja u boku papieży będzie trwała aż 62 lata – to prawdziwy rekord! Skończyła pracę za Benedykta XVI, w październiku 2007 r., gdy miała 88 lat.
Przez ponad 25 lat spotykałem s. Aribertę przy watykańskiej Via del Pellegrino, przed domem Franciszkanek – przy tej samej ulicy znajduje się siedziba gazety „L´Osservatore Romano”, w której pracowałem. Po raz ostatni spotkałem siostrę jesienią 2007 r., gdy wyjeżdżała do wspólnoty franciszkańskiej w Borgo Sacco, na przedmieściach miasta Rovereto w Trydencie. S. Ariberta przebywa w Rovereto do dzisiaj i to właśnie tam świętowała swoje 100. urodziny. Jej szczególny jubileusz stał się dla mnie pretekstem do rozmowy o jej latach spędzonych w służbie sześciu papieży.

Niedziela Ogólnopolska 8/2019, str. 14-16

[ TEMATY ]

zakonnice

Archiwum Franciszkanek Misjonarek Maryi

Spotkanie z Janem Pawłem II

Włodzimierz Rędzioch: – Była Siostra przez 62 lata kierownikiem papieskiego prywatnego magazynu, skąd wysyłane są dary Ojca Świętego dla potrzebujących na całym świecie. Jak rozpoczęła się watykańska misja Siostry za pontyfikatu Piusa XII?

S. Ariberta Burzio: – Miałam tylko 23 lata, kiedy po nowicjacie w Zgromadzeniu Franciszkanek Misjonarek Maryi zostałam wysłana do naszej wspólnoty do Watykanu. Było to za pontyfikatu Piusa XII, którego sekretarką była s. Pascalina Lehnert. Zaczęłem pracować w prywatnym magazynie papieża, który za sprawą s. Pascaliny stał się prawdziwym centrum charytatywnym. A w czasie wojny oraz w okresie powojennym nie brakowało biednych ludzi, którzy pukali do drzwi i do serca papieża. Wielu dobroczyńców powierzało mu dary, wiedząc, że trafią one do rąk ludzi naprawdę potrzebujących pomocy.

– Jakie są Siostry wspomnienia o Janie XXIII?

– Po wyborze na papieża Jan XXIII spotkał się z pracownikami i odkrył, że zarabiają niewiele. Podwyższył pensje tych, którzy pracowali w Watykanie, natomiast nam zlecił przygotować paczki z jedzeniem, ubraniami itp. dla rodzin pracowników, którzy mieli więcej niż czworo dzieci.

– Kiedyś Siostra wyznała, że Paweł VI był jej „ulubionym” papieżem. Dlaczego?

– Ponieważ był moim biskupem w Mediolanie, gdy byłam młodą dziewczyną. Po latach spotkałam go i poznałam lepiej, gdy pracowałam w magazynie. Był osobą bardzo dobrą i dyskretną. Pewnego dnia zaprosił mnie wraz z innymi osobami z magazynu na Mszę św. w prywatnej kaplicy, aby podziękować za ornat, który dostał w 50. rocznicę kapłaństwa (był to słynny ornat z owcami, który nosił później, na początku pontyfikatu, Jan Paweł II). Paweł VI serdecznie nas pozdrowił, po czym radził nam, abyśmy cały czas myślały o Panu, a nie angażowały się zbytnio w rzeczy do zrobienia. Nigdy nie zapomnę jego spojrzenia, kiedy to mówił.

– W magazynie siostry zatem haftowały również ornaty dla papieży?

– Tak, wśród naszych licznych zadań było również przygotowywanie szat liturgicznych dla Ojca Świętego. Haftowałyśmy je ręcznie, często były to prawdziwe arcydzieła. Pamiętam np. jeden z projektów słynnego rzeźbiarza Lello Scorzellego i wiele ornatów przygotowanych w czasie pontyfikatu Jana Pawła II.

– Przez 27 lat służyła siostra Janowi Pawłowi II, papieżowi, który dużo podróżował i przyciągnął do Watykanu miliony ludzi...

– Jan Paweł II przyjmował wielu ludzi i otrzymywał od nich w każdą środę podczas audiencji i przy innych okazjach masę prezentów. Dostawał wszystko: od rysunków dzieci po ciężarówki z babkami dla ubogich; od koców dla osób bezdomnych po cenne prezenty dla Muzeów Watykańskich lub dla papieskiej zakrystii. My – osoby odpowiedzialne za magazyn – wraz z sekretarzami papieskimi i Sekretariatem Stanu musieliśmy te prezenty odebrać, posegregować i rozprowadzić.

– A jaka była rola Siostry w przygotowaniach do papieskich podróży?

– Przygotowanie paczek z prezentami do rozdania podczas podróży Papieża było jednym z najdelikatniejszych momentów naszej pracy. Razem z dwiema innymi siostrami przygotowywałam pudełka na papieskie podróże. Było z tym wiele pracy – w zależności od tego, dokąd jechał Papież, przygotowywane były różne prezenty: różańce, pamiątkowe medale podróży, cenne kielichy, szaty liturgiczne, które Ojciec Święty rozdawał w odwiedzanych miejscach.

– Czy utkwiły Siostrze w pamięci przygotowania do jakiejś konkretnej podróży?

– Nigdy nie zapomnę, ile paczek przygotowaliśmy na papieską podróż na Kubę w 1998 r. Papież zawiózł ze sobą cały samolot prezentów!

– W ostatnich latach w Watykanie pracowała Siostra dla Benedykta XVI...

– Tak, Benedykt XVI był ostatnim papieżem, którego spotkałam osobiście. Na koniec mojej pracy w Watykanie, w październiku 2007 r., Papież przyjął mnie na prywatnej audiencji razem z polskimi siostrami prezentkami, które od 2001 r. wspólnie ze mną opiekowały się magazynem prywatnym. Do dziś utrzymuję kontakt z Benedyktem XVI za pośrednictwem jego sekretarza i siostry, która mu pomaga.

– W tym roku, już z dala od Watykanu, obchodzi Siostra swoje 100. urodziny. Z jakimi uczuciami przeżywa Siostra tę szczególną rocznicę?

– Przede wszystkim z uczuciami chwały dla Pana Boga, który zawsze pomagał mi w życiu. Teraz myślę już tylko o życiu z Nim.

2019-02-20 11:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siostry prezentki wybrały nową Przełożoną Generalną

2020-07-22 17:17

[ TEMATY ]

zakonnice

prezentki

Siostry Prezentki

Dziś Matka Anna Telus została wybrana Przełożoną Generalną Zgromadzenia Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny – sióstr prezentek.

Matka Anna Telus – urodzona 14 marca 1962 roku, pochodzi z wielodzietnej rodziny w parafii Paradyż koło Opoczna. Ukończyła Liceum Sióstr Prezentek i studia z romanistyki na KUL-u w Lublinie. Pracowała jako nauczycielka języka francuskiego w Liceum Sióstr Prezentek w Krakowie. Od 1997 roku Zgromadzenie powierzyło jej prowadzenie nowo powstałej szkoły – Liceum Sióstr Prezentek im. Jana Pawła II w Rzeszowie. Posługę dyrektorki w szkole pełniła przez 23 lata.

22 lipca 2020 roku została wybrana Przełożoną Generalną Zgromadzenia Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny – Sióstr Prezentek.

Zgromadzenie Sióstr Prezentek, powstałe w 1627 roku w Krakowie, pełni w Kościele dzieła wychowawcze w duchu bł. Zofii Czeskiej. Siostry pracują w 18 placówkach w Polsce, w Watykanie i na Ukrainie. Prowadzą szkoły w Krakowie i Rzeszowie, przedszkola w Warszawie, Bukownie i Świdnicy, Rodzinny Dom Dziecka w Łukowicy, Dom Pomocy Społecznej w Jordanowie oraz podejmują pracę katechetyczną w parafiach w Polsce i na Ukrainie.

CZYTAJ DALEJ

WHO promuje aborcję farmakologiczną jako nieinwazyjną metodę leczenia

2020-08-03 11:00

[ TEMATY ]

aborcja

Trwająca pandemia została wykorzystana przez Światową Organizację Zdrowia jako pretekst do promowania aborcji farmakologicznej.

WHO opublikowała poszerzoną wersję wydanego w marcu przewodnika, w którym zaleca państwom utrzymanie „kluczowych usług", pomimo ograniczeń nakładanych w związku z koronawirusem. Wśród tych „usług", w rozdziale dotyczącym „praw reprodukcyjnych i seksualnych" wymieniona została „bezpieczna aborcja". WHO otwarcie zachęca kobiety planujące dokonanie aborcji do samodzielnego przeprowadzenia jej w domu z użyciem środków poronnych, wpisanych zresztą przez Organizację na listę „kluczowych leków". Nie wspomina przy tym o zagrożeniach dla zdrowia i życia związanych z tą praktyką. WHO zaleca także, by władze państw rozważyły zniesienie części ograniczeń, które utrudniają nie tylko dostęp do aborcji, ale także sprowadzanie środków medycznych wywołujących poronienie.

W rozdziale poświęconym opiece prenatalnej oraz zdrowiu matki i dziecka, WHO promuje tzw. „bezpieczną aborcję” w pełnym zakresie przewidzianym przez prawo, zasłaniając się argumentem, że pandemia nie może być pretekstem do uniemożliwienia kobietom korzystania z ich „praw”. Już samo to stwierdzenie stoi w sprzeczności z obowiązującym prawem międzynarodowym, które nie uznaje istnienia „prawa do aborcji”, a wręcz przeciwnie – chroni życie, także w fazie prenatalnej. Jak podkreśla dr Antonella Lavelanet, przedstawiciel WHO ds. zdrowia okołoporodowego, a jednocześnie ds. walki z „niebezpieczną” aborcją, sprzęt oraz obsługa medyczna potrzebne do przeprowadzenia aborcji nie różnią się od tych, wymaganych przy innych zabiegach ginekologicznych, dlatego też kobiety, jej zdaniem, powinny mieć zapewniony dostęp do nich pomimo pandemii. Zaznacza też, że brak dostępu do generalnego znieczulenia, antybiotyków i innych tego typu środków nie może być przeciwwskazaniem do zabójstwa prenatalnego. Ponadto wskazuje, że w przypadku braku wykwalifikowanego do dokonania aborcji personelu, można rozważyć zlecanie wykonywania aborcji innym pracownikom służby zdrowia.

Jednakże, mając na uwadze wprowadzone w związku z COVID – 19 obostrzenia, dr Antonella Lavelanet stwierdza równocześnie, że dla wygody pacjentek dobrym rozwiązaniem miałoby być wdrażanie telemedycyny, celem wypisywania e-recept na środki, konieczne do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej w warunkach domowych. Wyrazem tego stanowiska WHO jest wzmianka w przewodniku o potrzebie minimalizowania wizyt w placówkach na rzecz teleporad oraz, gdy to możliwe, samobadania i samodzielnego wykonywania pewnych czynności medycznych, w tym promowanej przez WHO aborcji farmakologicznej. Ponadto WHO rekomenduje, by państwa dostosowały prognozowane regulacje w zakresie produktów medycznych i ich dostaw, wobec przewidywanego wzrostu zapotrzebowania na środki niezbędne do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej.

WHO promuje aborcję farmakologiczną jako nieinwazyjną metodę leczenia i zaleca rozważenie stosowania jej w ramach „bezpiecznej aborcji” do 12 tygodnia, a w niektórych przypadkach nawet do 24 tygodnia ciąży. Organizacja upatruje zagrożenia dla życia matek i dzieci w niechcianych, „dodatkowych” ciążach, które będą miały miejsce w związku z ograniczeniami w zakresie wykonywania aborcji w czasie pandemii. Nie wspomina o realnych negatywnych skutkach, jakie niesie za sobą aborcja farmakologiczna.

Światowa Organizacja Zdrowia oraz inne instytucje popierające aborcję, przedstawiają metodę farmakologiczną jako, rzekomo, znacznie łatwiejszą i mniej dolegliwą alternatywę zabójstwa prenatalnego. Ta dezinformacja prowadzi do tego, że kobiety rozważające poddanie się aborcji farmakologicznej nie są konfrontowane z rzetelnymi faktami na temat jej możliwych skutków. Co za tym idzie, kobieta może doznać dotkliwej traumy, chociażby z tego względu na to, że nie ma pod ręką opieki medycznej w razie wystąpienia nieprzewidzianych objawów, a z wszelkimi konsekwencjami poronienia musi poradzić sobie sama. Jak wskazują statystyki, niemal 1/4 zgłoszonych przypadków aborcji farmakologicznej, które wywołały objawy zagrażające zdrowiu kobiety, zakończyła się hospitalizacją, w związku z ciężkimi infekcjami lub koniecznością przetoczenia krwi. Były wśród nich również przypadki śmiertelne.

Niektóre państwa europejskie, jak Wielka Brytania i Francja, wdrożyły już zalecenia WHO odnośnie umożliwienia kobietom dokonywania aborcji w czasie pandemii. Organizacje proaborcyjne usilnie dążą do tego, aby aborcja, również w innych krajach, została uznana za usługę niezbędną, gdyż, ich zdaniem, w większości państw nie jest ona traktowana priorytetowo i z tego względu zawieszono jej wykonywanie w związku z zagrożeniem epidemiologicznym. Według organizacji proaborcyjnych, aborcja farmakologiczna jest rozwiązaniem służącym poprawie sytuacji zdrowotnej w państwach na szeroką skalę, w tym doraźnie, w dobie COVID – 19.

„Twierdzenia o pozytywnym wpływie aborcji na zdrowie kobiet nie znajdują uzasadnienia w faktach. Jak już wykazaliśmy w kompleksowej analizie, legalizacja aborcji wcale nie przyczynia się do spadku śmiertelności kobiet, a w niektórych państwach zachodzi wręcz odwrotna korelacja. Aborcja farmakologiczna, poza tym, że stanowi śmiertelne zagrożenie dla poczętego dziecka, jest również niebezpieczna dla przeprowadzających ją kobiet. Powoduje liczne skutki uboczne, a jej następstwa często wymagają hospitalizacji. Wszelkie działania ze strony organizacji międzynarodowych zmierzające do popularyzacji aborcji na globalną skalę są z gruntu sprzeczne z obowiązującym prawem międzynarodowym i wartościami, na których zostało ono zbudowane. System ochrony praw człowieka powstał właśnie po to, by chronić ludzi i ich prawa do życia, także tych najmłodszych i najbardziej bezbronnych przed przemocą i nadużyciami” – podkreśla Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Ukazało się kpmpendium o rodzinnym pogrzebie dziecka martwo urodzonego

2020-08-04 07:19

[ TEMATY ]

episkopat

stock.adobe.com

Staraniem Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin (KODR) KEP ukazało się „Kompendium pastoralne o rodzinnym pogrzebie dziecka martwo urodzonego i towarzyszeniu w żałobie osieroconej rodzinie”. Znajdziemy tu wskazówki jak rozmawiać z rodzicami, jak pomóc im przeżyć żałobę po stracie dziecka oraz teksty modlitw, pieśni, teksty liturgiczne związane z pogrzebem – mówi ks. Przemysław Drąg, Dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin KEP.

Adresatami kompendium są przede wszystkim kapłani, rodziny doświadczające śmierci dziecka na skutek niepowodzenia położniczego oraz osoby zaangażowane w strukturach Duszpasterstwa Rodzin.

„W wielu naszych rodzinach i parafiach doświadczamy co roku wielkiego bólu związanego z utratą dziecka będącego jeszcze pod sercem matki” – mówi ks. Przemysław Drąg, Dyrektor KODR. „Dramat ten dotyka nie tylko rodziców, ale także najbliższą rodzinę. Czujemy się często bardzo nieporadni w relacji do matki, która utraciła swoje dziecko. Nie wiemy co mówić, nie wiemy do kogo skierować zbolałych rodziców w sprawach formalnych. Nie możemy przejść obojętnie wobec tak wielkiego bólu i poczucia straty. Mamy obowiązek zatroszczyć się o wszystkich, których dotyka ta tragedia” – podkreśla ks. Drąg.

Dokument określa także warunki kościelnego pogrzebu i sposobów jego celebracji, a także chrześcijańskiego przeżywania w rodzinach i wspólnocie parafialnej żałoby po niezawinionej przez rodziców śmierci w okresie prenatalnym nieochrzczonego dziecka.

Oprócz wskazań duszpasterskich dla kapłanów i rodzin, kompendium zawiera także informator pastoralno-liturgiczny, w którym zamieszczono dokumentację niezbędną do wyprawienia pogrzebu dziecku martwo urodzonemu wraz ze szczegółowym omówieniem organizacji pochówku w przypadku, gdy płeć dziecka została ustalona oraz gdy pozostaje niezidentyfikowana.

W informatorze zawarto teksty liturgiczne (rytuał) składające się na trzy możliwe formy sprawowania kościelnego pogrzebu dziecka nieochrzczonego, formularz mszalny, prefacje mszalne o zmarłych, czytania biblijne, psalmy responsoryjne, aklamacje przed Ewangelią, propozycje modlitwy wiernych i pieśni podczas Mszy pogrzebowej, a także propozycje nabożeństw z udziałem rodziców w żałobie, w tym również na Dzień Dziecka Utraconego.

Kompendium wieńczą dwa dokumenty, Międzynarodowej Komisji Teologicznej i Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski, traktujące o zbawieniu dzieci zmarłych bez chrztu. Książkę opatrzył wstępem bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski. Publikacja została wydana nakładem Wydawnictwa Św. Stanisława BM.

Opracowanie zostało przygotowane przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin KEP oraz Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka w Krakowie.

Wydawnictwo dostępne jest w Polskim Stowarzyszeniu Obrońców Życia Człowieka oraz Diecezjalnych Wydziałach Duszpasterstwa Rodzin. W razie niemożności nabycia kompendium w wyżej wymienionych miejscach pozycję będzie można nabyć również w Krajowym Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin KEP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję