Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Na pomoc, na ratunek człowiekowi

Niedziela sosnowiecka 8/2019, str. V

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum

S. Fidelis Miazga KDzJ

Ks. Tomasz Zmarzły: – Jest Siostra karmelitanką i psychoterapeutą. Jak się to stało i jak Siostra godzi te dwie sprawy?

S. Fidelis Miazga KDzJ: – Studia psychologiczne skończyłam w Katowicach w 2001 r. i zaraz po obronie wstąpiłam do zgromadzenia, nie myśląc wcale o pracy w zawodzie. Prawdę mówiąc, przez długi czas – kilka lat właściwie – miałam nawet dużą niechęć do pomysłu podjęcia pracy psychologa. Wynikało to z moich negatywnych doświadczeń w tym obszarze. Spotkałam kilka osób, które próbowały pogodzić te dwie sfery, ale owoce – w moim odczuciu – były opłakane. Byli to duchowni, którzy w sposób nieumiejętny korzystali z wiedzy psychologicznej i psychologowie, którzy niewłaściwie wkraczali na teren duchowości. W tym czasie zmagałam się również z wieloma moimi własnymi pytaniami i trudnościami i nie czułam się gotowa na takie wyzwanie. Jakaś wolność wewnętrzna pojawiła się dopiero przed ślubami wieczystymi (7 lat po wstąpieniu) i po ślubach sprawy potoczyły się z zadziwiającą prędkością. A zaczęło się właściwie od pomyłki mojej przełożonej prowincjalnej, która nie zgłosiła mnie w odpowiednim czasie do szkoły, do której zamierzała mnie posłać. Pojawił się wtedy pomysł dalszego kształcenia w zawodzie. Podjęłam więc naukę w Szkole Formatora w krakowskim Ignatianum oraz w Studium Psychoterapii przy Stowarzyszeniu Psychologów Chrześcijańskich w Warszawie. Od razu też ks. Andrzej Cieślik – ówczesny dyrektor Diecezjalnego Centrum Służby Rodzinie i Życiu – wyszedł z propozycją zatrudnienia. I tak się zaczęło. To był rok 2009, więc w tym roku upływa już dziesięć lat.
Odpowiedź na pytanie, jak ja to godzę, jest trudniejsza. Wydaje mi się, że tajemnica leży w jakimś rzetelnym zmaganiu o własną tożsamość, przez które przeszłam. Dla mnie jest jasne, że jestem osobą konsekrowaną Bogu i to jest numer 1. Natomiast służę innym moją wiedzą i doświadczeniem jako psycholog i psychoterapeuta, ponieważ: otrzymałam taką misję od moich przełożonych; zdobyłam odpowiednie kwalifikacje, aby to robić i mam potwierdzenie od osób kompetentnych, że mogę to robić; jestem głęboko przekonana, że dobra praca psychoterapeutyczna służy pogłębianiu ludzkiej wolności i dojrzewaniu do pełni, której pragnie dla nas Bóg. A więc moja praca zanurzona jest w jakiejś dużo szerszej i głębszej perspektywie Bożego zamiaru i planu względem człowieka. To daje wewnętrzną wolność i dystans – nie jestem najważniejsza, ale mogę sporo pomóc i to jest niesamowita przygoda, bo Bóg, który jest Wszechmogący, zaprasza nas – takich małych i słabych – do tego, żebyśmy sobie wzajemnie pomagali iść w stronę wolności, uzdrowienia i życia w pełni.

– Niektórzy twierdzą, że psychoterapeuta nie powinien zdradzać swoich przekonań, a zwłaszcza religijnych…

– Należę do tych „niepoprawnych politycznie”, którzy twierdzą, że nie istnieje coś takiego jak neutralność światopoglądowa. Nie jest też ona dla mnie żadnym ideałem. Chcemy czy nie chcemy – w każdej relacji wnosimy nasze przekonania w kontakt z drugim człowiekiem. Sztuka polega na tym, aby zachować wzajemny szacunek i czytelność, w żaden sposób nie narzucać innym własnych poglądów, nie manipulować. Od psychoterapeuty wymaga to większego czuwania nad tym, co się w nim dzieje i jak reaguje w kontakcie z osobą, ponieważ ma w tej relacji z racji autorytetu dużą przewagę. Tego czuwania uczymy się w procesie szkoleniowym, a później również podlegając superwizji – czyli omawiając swoją pracę z doświadczonymi osobami, które pomagają wychwycić i skorygować nieprawidłowości. Ocenę tego, jak mi się to udaje, pozostawiam tym, z którymi się spotykam.

– Z czym najczęściej ludzie przychodzą do psychologa?

– Nie wiem, czy potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Gdybym wzięła do ręki podręcznik diagnostyczny, to stwierdziłabym, że w centrum mam do czynienia ze wszystkimi zaburzeniami tam opisanymi. Mam też takie doświadczenie na przestrzeni 10 lat, że stopień zaburzeń jakoś się pogłębia i że coraz młodsze osoby chorują. Nie są to tylko moje obserwacje. Jednak może być równie dobrze tak, że coraz więcej osób ma odwagę prosić o pomoc, więc zgłaszają się młodsze osoby i osoby cierpiące na poważniejsze zaburzenia, a to jest dobra nowina.
Wnioski ogólne byłyby takie: Większość problemów, z którymi przychodzą ludzie jest jakoś powiązana z alkoholizmem (własnym lub członków rodziny) i niewątpliwie Polacy zbierają teraz tragiczne żniwo celowego rozpijania, któremu byli poddawani; Sporo osób trafia do nas przez dzieci. Dziecko bardzo konfrontuje naszą zdolność kochania. Młodzi rodzice doświadczając własnej bezradności oraz powtarzania szkodliwych schematów z rodzin pochodzenia, decydują się na systematyczną pracę nad sobą i to jest naprawdę dobra nowina; Dużo wspólnot dojrzało też do tego, żeby motywować swoich członków do korzystania z fachowej pomocy w ich problemach.
Mówiąc ogólnie, ludzie przychodzą, bo życie ich boli. Boli na tyle, że już nie potrafią tego znosić. A co boli najbardziej? NIEKOCHANIE. Kochać i być kochanym to najgłębsze pragnienie człowieka – pragnienie złożone w naszym sercu przez samego Boga. Ludzie, których boli, przychodzą również dlatego, że uwierzyli, że da się coś z tym zrobić i postanowili komuś zaufać, a to już naprawdę bardzo dużo. To początek drogi do szczęścia.

– Czym wobec tego jest dla Siostry psychoterapia?

– Człowiek nie istnieje poza więzią. Jest stworzony z więzi i do więzi. W więzi z Drugim – z Bogiem, z człowiekiem – dokonuje się to, co najważniejsze w naszym życiu. Więzi nas kształtują i tylko tu może dokonać się nasze uzdrowienie. Psychoterapia jest dla mnie szczególnym rodzajem więzi. I to nie jest tak, że tylko jedna osoba w tej więzi jest obdarowana. Obdarowany jest również psychoterapeuta.

2019-02-20 11:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół… jak malowany

2020-08-05 07:21

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 32/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

renowacja

fresk

Jaczów

Ks. Adrian Put

Ks. Piotr Matus na tle XiV-wiecznego malowidła przedstawiającego św. Piotra

To jeden z najcenniejszych zabytków sakralnych diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a na pewno jeden z najstarszych kościołów na ziemi głogowskiej ocalałych po II wojnie światowej. Zachowały się w nim, prawie w całości, gotyckie polichromie. Takich perełek nie ma zbyt wiele na naszym terenie.

W sprawie kościoła pw. św. Szymona i Judy Tadeusza w Jaczowie rozmawiałem z proboszczem ks. Piotrem Matusem już kilka miesięcy temu. – Przyjedź, a zobaczysz, to bardzo ciekawy obiekt – zapraszał. W końcu udało mi się odpowiedzieć na zaproszenie.

CZYTAJ DALEJ

Rozporządzenie: z powodu koronawirusa 44 państwa na liście z zakazem lotów

2020-08-11 20:50

[ TEMATY ]

lotnictwo

Free-Photos/pixabay.com

Do 25 sierpnia rząd wydłużył zakaz połączeń lotniczych w ruchu międzynarodowym w związku z epidemią koronawirusa, na liście znalazły się 44 państwa - wynika z opublikowanego we wtorek rozporządzenia Rady Ministrów. Na liście są m.in. USA, Chiny, Rosja czy Izrael.

Zgodnie z opublikowanym w Dzienniku Ustaw rozporządzeniem, wejdzie ono w życie 12 sierpnia, a utraci swoją moc 25 sierpnia.

W projekcie rozporządzenia informowano, że "w związku z zagrożeniem rozprzestrzeniania się zakażeń wirusem SARS CoV-2 istnieje konieczność skorzystania z prawa do wprowadzenia zakazów w ruchu lotniczym, niezbędnych ze względu na bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, w celu minimalizacji zagrożenia dla zdrowia publicznego".

Na liście w opublikowanym rozporządzeniu znalazły się 44 kraje, m.in. Bośnia i Hercegowina, Chiny, Czarnogóra, Rosja, Brazylia, Arabia Saudyjska, Meksyk, Izrael, Kuwejt, Argentyna, Armenia, Chile, Irak, Kazachstan, Kosowo, Kostaryka, Peru, RPA, Serbia, USA, Luksemburg czy Boliwia.

Jak wynika z rozporządzenia, zakaz lotów nie będzie obowiązywał, jeżeli dotyczyć to będzie samolotów wykonujących loty na zlecenie albo za zgodą premiera. Zakaz nie będzie dotyczył również lotów wojskowych.

W uzasadnieniu projektu rozporządzenia wyjaśniono, że wykaz państw powstał na podstawie m.in. danych publikowanych przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób dot. liczby zachorowań na koronawirusa. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ amac/

CZYTAJ DALEJ

Premier: Doceniamy bohaterów opozycji antykomunistycznej

2020-08-12 07:38

[ TEMATY ]

premier

działacz

Mateusz Morawiecki

premier.gov.pl

Specjalne świadczenie wyrównawcze dla działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych – to główna zmiana wprowadzona do projektu ustawy przyjętego przez rząd.

Dzięki niej osoby zaangażowane w walkę o niepodległość i suwerenność Polski w latach 1956-1989, których emerytura lub renta jest niższa niż 2400 zł, będą mogły liczyć na comiesięczne wyrównanie. Oprócz tego projekt przewiduje również inne udogodnienia, takie jak niższe ceny biletów komunikacji miejskiej i PKP.

W latach 1956 – 1989 Polacy, którzy walczyli z reżimem komunistycznym, byli poddawani licznym represjom i szykanom. Aresztowania, internowanie, karne wcielenia do wojska, uniemożliwienie podjęcia pracy czy degradowanie na niższe stanowiska służbowe – to tylko niektóre działania podejmowane przez ówczesne władze w stosunku do działaczy opozycji antykomunistycznej. Represje miały negatywny wpływ na ich sytuację materialną – nie tylko w okresie ich stosowania, ale również i dziś. Rząd postanawia naprawić te krzywdy.

Naszym wielkim obowiązkiem jest zapewnić godne warunki życia ludziom walczącym w latach 1956 – 1989 o naszą wolność i niepodległość. Bez ich poświęcenia nie byłoby tej Polski, którą znamy i w której obecnie żyjemy. To nasi bohaterowie. Przygotowane przez nas świadczenie wyrównawcze to wyraz uznania dla wielkich postaci opozycji antykomunistycznej. Wreszcie możemy zacząć spłacać dług, jaki wobec nich mamy. Dług, którego jednak nie sposób spłacić do końca – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Rekompensata za PRL: świadczenia wyrównawcze

Zmiany do ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych oraz niektórych innych ustaw przyjęte przez Radę Ministrów to rozwiązanie, które będzie częściowo rekompensowało ekonomiczne skutki, których te osoby doznały w okresie PRL.

Nowe przepisy zawarte w projekcie dotyczą specjalnego świadczenia wyrównawczego dla osób walczących o niepodległość i suwerenność Polski w latach 1956 – 1989.

Wspomagamy bohaterów podziemia antykomunistycznego

Komu będzie przysługiwało dodatkowe świadczenie? Wszystkim osobom, które mają potwierdzony status działacza opozycji lub osoby represjonowanej z powodów politycznych i których emerytura lub renta wynosi mniej niż 2400 zł. Obecnie żyje kilkanaście tysięcy osób, którym Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych potwierdził taki status. Z tego kilka tysięcy osób ma emeryturę poniżej 2400 zł.

Tańsze o połowę bilety komunikacji miejskiej i PKP

Projekt ustawy przewiduje również ulgi na zakup biletów komunikacji miejskiej czy PKP. Osoby z potwierdzonym statusem działacza opozycji lub osoby represjonowanej zapłacą 50 proc. mniej za przejazdy środkami komunikacji miejskiej. Natomiast 51 proc. ulga będzie przysługiwała na przejazdy autobusami i pociągami relacji międzymiastowej.

Szansa dla osób bez ubezpieczenia

Z projektu ustawy wynika, że Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych będzie mógł zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego działaczy opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane, którzy nie podlegają ubezpieczeniu społecznemu w Polsce lub nie pobierają emerytury lub renty i opłacać za nich składki.

Działacze antykomunistyczni jak kombatanci wojenni już od 3 lat

Specjalne świadczenie wyrównawcze to kolejny krok w przywracaniu godności dawnym działaczom opozycji antykomunistycznej. Trzy lata temu zostali oni zrównani w uprawnieniach z weteranami walk o niepodległość z lat 1939-1956. Otrzymują tak jak kombatanci wojenni dożywotnie comiesięczne świadczenie pieniężne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję