Reklama

List do moich Starszych Braci w Wierze

2019-02-27 10:36

Agnieszka Bugała/Niedziela
Niedziela Ogólnopolska 9/2019, str. 20

Bożena Sztajner
Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata

Jestem Polką, ale nie wyssałam antysemityzmu z mlekiem matki – wręcz przeciwnie, matka nauczyła mnie chylić czoło przed bolesną historią, na jaką Was skazali Niemcy, nasi wspólni sąsiedzi. I poznawać ją, bez kierowania się interesem i zadowalania wygodną jej interpretacją.

Ale od długiego czasu słucham tego, co mówią Wasi politycy, uznawani przez Was za autorytety, i dzień po dniu rośnie i tężeje we mnie sprzeciw. Miesza się ze smutkiem i z poczuciem obowiązku, by stanąć w obronie tych, którzy stawali w obronie Waszych rodzin od 1939 do 1945 r.

Myślę o rodzinie Ulmów z Markowej, którzy pod koniec 1942 r., mimo biedy i zagrożenia życia, dali schronienie ośmiorgu Waszym rodakom. Za tę pomoc zamordowano ich razem z dziećmi, Wiktoria Ulmowa była w siódmym miesiącu ciąży.

Reklama

Myślę o Edycie Stein, Żydówce i Niemce, która w pociągu w drodze do Auschwitz dodawała otuchy swojej siostrze Róży, godząc się z nieuniknionym: „Chodź, idziemy umrzeć za nasz naród” – mówiła.

O Michale Kruku z Przemyśla, którego w 1943 r. publicznie powieszono w centrum miasta. Była to kara za to, że pomagał jednym z Was. Myślę o tych wszystkich Polakach, których spotkał ten sam los.

Czytam obwieszczenia dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski z 5 września 1942 r., informujące o „karze śmierci grożącej za udzielenie jakiejkolwiek pomocy Żydom”. Obwieszczenie władz Generalnego Gubernatorstwa z września 1942, mówiące „o karze śmierci za ukrywanie Żydów, jak również za sprzedaż lub dostarczanie pożywienia”. Obwieszczenie Dowódcy SS i Policji na dystrykt krakowski, informujące o „skazaniu na śmierć 73 Polaków, w tym czterech pod zarzutem pomocy Żydom – rok 1944”.

I wiem, że Niemcy dotrzymywali słowa.

Myślę o rzeszy Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, których Wasi ocaleli z zagłady ojcowie uhonorowali w Muzeum Yad Vashem, o nazwiskach 6620 Polaków, czyli ok. 25 proc. liczby wszystkich odznaczonych przez Was tym medalem.

O rzeszy Bezimiennych, którzy farbowali włosy Waszym dzieciom i żonom, o tych, co przemycali do ziemianek i piwnic z podwójnym sufitem skromne posiłki chudzielcom napiętnowanym żółtą Gwiazdą, skazanym na pewną śmierć.

O siostrach zakonnych uczących Wasze dzieci znaku krzyża i krótkich pacierzy – lichego glejtu na ocalenie w konfrontacji z bezwzględnym wrogiem. O kapłanach wypisujących fałszywe metryki chrztu.

O metropolicie Krakowa abp. Adamie Sapiesze, który nakazywał otwierać przed Wami wrota klasztorów, umieszczał Wasze dzieci w prowadzonych przez siostry internatach i sierocińcach.

Myślę o mieszkańcach mojego miasta, Wrocławia. To tutaj Wasi przodkowie, wrocławscy Żydzi, naiwnie uwierzyli, że nazizm to epizod, i w styczniu 1933 r. Hitlera poparło w wyborach aż 43 proc. głosujących. To Wasi przodkowie szybko zapomnieli o tym, że zaledwie 13 lat wcześniej w ich mieście doszło do pogromu Żydów. Zdemolowano sklepy, pobito właścicieli. Wrocław miał swój Umschlagplatz. Z dziedzińca synagogi przy Wallstrasse, dzisiejszej ul. Włodkowica, pierwszy transport Waszych rodzin Niemcy wyprawili na śmierć pod Kownem 22 listopada 1941 r. Nikt stamtąd nie wrócił.

Myślę o tym, że w moim mieście Hitler doszedł do władzy, bo głosowali na niego również Wasi ojcowie...

Kto wie? Może trzeba wreszcie nauczyć się Waszej matematyki, kalkulacji, logiki i zaradności, które wprawiają w ruch budżety światowych mocarstw? Może warto podpatrzeć Wasz sposób traktowania sąsiadów i wybudować długi mur, by oddzielić siebie od niechcianych... Oddzielić Polskę od Niemiec, jak Wasi decydenci oddzielili Izrael od Palestyny? Zaplanowaliście mur o długości 790 km... To prawie tyle, ile wynosi nasza otwarta ufnie na zachodnią stronę granica z Niemcami i oglądana z niepokojem północna krawędź z Rosją.

Gdyby eksterminację narodu żydowskiego Niemcy przeprowadzali na terenie innego kraju, nie przede wszystkim na terenie Polski, gdzie mieszkali ludzie, których umysły i serca ukształtowały się na chrześcijańskim fundamencie, to wydaje się, Drodzy Bracia, że plan zagłady powiódłby się w stu procentach. Bo z kalkulacji i zdrowego rozsądku wynika, że nie można ratować cudzej rodziny, narażając własną, a często i sąsiadów, i całą wioskę.

Tak, były wśród nas czarne owce, one zawsze są w stadach, ale te białe zapraszały Was do swoich nędznych domów, żeby Waszych dzieci nie pożarł wilk w niemieckim mundurze. Żebyście ocaleli w ich szatańskim obłędzie niszczenia.

Czy to nam się w ogóle opłaciło...?

Czy zrobilibyśmy to znowu?

Czy nie żałujemy?

Jezus mówił, że kto odda życie za jednego z braci... Ale to była trudna mowa...

Drodzy Starsi Bracia w wierze, po drugiej stronie może się okazać, że jesteście wielkimi dłużnikami naszych babć i dziadków... Jakiego rzędu zwrotów poniesionych kosztów i mienia zażądają? Zwłaszcza ci, którzy za ratowanie życia Waszych przodków zapłacili życiem własnym albo bliskich?

Czy okażecie się wypłacalni?

W dodatku tam przywita nas i Was Ktoś, kto sądzi wyłącznie z uczynków miłości...

I będą nasi i Wasi przodkowie, którzy nic a nic nie rozumieją z tego, co dziś się dzieje.

Oby nie musieli się wstydzić – nasi Sprawiedliwi i Wasi Uratowani.

Tagi:
Żydzi

Papież potępił zamach na synagogę w Niemczech

2019-10-10 18:34

vaticannews.va / Halle (KAI)

Świat jest w szoku po wczorajszym zamachu na synagogę w Halle. W ojczyźnie Holokaustu znów miała się polać żydowska krew. Zamach potępił papież Franciszek. Już wczoraj na popołudniowej sesji synodu modlił się za dwie ofiary zastrzelone przed synagogą. Ubolewanie i solidarność z Żydami wyrażają przedstawiciele Kościoła w Niemczech.

AFP / Vatican News
Zamach na synagogę w Niemczech

Ofiar zamachu miało być dużo więcej. Neonazistowskiemu terroryście nie udało się wejść do synagogi, w której z okazji święta Jom Kippur zgromadziło się ok. stu osób. „Jesteśmy solidarni z naszymi żydowskimi współobywatelami” – powiedział przebywający w Watykanie na synodzie kard. Reinhard Marx. Zauważył on, że sprawca celowo wybrał synagogę, aby przelać krew Żydów w ich największe święto. „W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na antysemityzm” – dodał przewodniczący Episkopatu Niemiec.

O zachowanie jedności niemieckiego społeczeństwa zaapelował natomiast arcybiskup Berlina. „Nie pozwolimy, aby jakakolwiek nienawiść, a w szczególności nienawiść do judaizmu, osiągnęła swój cel, jakim jest podział naszego społeczeństwa” – oświadczył abp Heiner Koch.

Wczorajszy zamach to kolejna odsłona odradzającego się w Niemczech nazizmu. Według oficjalnych danych w 2018 r. odnotowano 13 tys. przestępstw o podłożu neonazistowskim, z czego 1,8 tys. o charakterze jednoznacznie antysemickim. Świadectwem narastającego w Niemczech zagrożenia było też oświadczenie Felixa Kleina, pełnomocnika rządu ds. walki z antysemityzmem, który w maju przestrzegł niemieckich Żydów przed noszeniem jarmułki w miejscach publicznych. Szacuje się, że do ugrupowań neonazistowskich należy dziś 24 tys. Niemców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowacja: parlament uchwalił nowy sposób finansowania Kościołów

2019-10-16 13:30

st (KAI) / Bratysława

Rada Narodowa Republiki Słowackiej – jednoizbowy parlament tego kraju, uchwaliła dziś nowy sposób wspierania Kościołów i związków wyznaniowych przez państwo. Kończy się w ten sposób okres, kiedy państwo bezpośrednio wypłacało pensję duchownym (od 1949 roku), natomiast fundusze z budżetu będą wypłacane poszczególnym Kościołom czy związkom wyznaniowym w zależności od liczby ich członków.

FOTOWAWA/pl.fotolia.com

Przewodniczący Konferencji Biskupów Słowacji, abp Stanislav Zvolenský wyraził zadowolenie z powodu przyjęcia tej uchwały przez parlament. „Z chwilą wejścia tej uchwały w życie, zostanie zastąpione ustawodawstwo z czasów reżimu komunistycznego, które miało na celu uzyskanie kontroli nad Kościołami. Zatwierdzona ustawa respektuje i bierze pod uwagę obecne warunki ich pracy w społeczeństwie” – stwierdził przewodniczący słowackiego episkopatu.

Nowy sposób finansowania zarejestrowanych Kościołów na Słowacji opiera się na modelu dotychczas stosowanym, ale zakłada stopniowe uwzględnianie liczby wierzących. Rozszerza także możliwości wykorzystania wkładu państwa. Nowelizacja utrzymuje system bezpośrednich dotacji państwowych dla Kościołów i wspólnot wyznaniowych, przewidziany w ustawie komunistycznej z 1949 roku. Grupa ekspertów, złożona z przedstawicieli państwa i Kościołów, uznała aktualizację tego systemu za rozwiązanie optymalne. Zgodnie z nową ustawą państwo będzie finansowało działalność Kościołów dotacją zwiększaną corocznie o stopień inflacji i waloryzacji. Natomiast Kościoły, które nie otrzymały dotacji państwowej w roku 2019 oraz Kościoły, które zostaną zarejestrowane po wejściu w życie proponowanej ustawy, otrzymają dotację na ich wniosek i proporcjonalnie do liczby wiernych.

Przewiduje się, że jeśli liczba wierzących spadnie lub wzrośnie o więcej niż 10 procent w porównaniu z ostatnim spisem ludności, wkład państwa zostanie zmniejszony lub zwiększony jednorazowo, ale nie więcej niż o 1/3 procentowego spadku lub zwiększenia liczby wierzących.

Zarejestrowane Kościoły, których jest obecnie na Słowacji 18 będą mogły wykorzystać dotacje państwowe nie tylko do wykonywania czynności związanych z kultem i płacami dla pracowników Kościoła, ale także na działalność kulturalną i społeczną czy edukacyjną, adresowaną do dzieci i młodzieży. Kościoły będą zobowiązane do corocznego składania sprawozdań z zarządzania dotacją a państwo zachowa prawo do kontroli tego gospodarowania. Nowa ustawa ma wejść w życie począwszy od stycznia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na synodzie o kreatywnym duszpasterstwie i świadectwie po męczeństwo

2019-10-16 14:59

vaticannews / Watykan (KAI)

Amazonia nie potrzebuje duszpasterstwa zachowawczego, ale kreatywnego. Nie można kurczowo trzymać się przestarzałych metod, tylko z misyjną odwagą należy stawiać czoło nowym wyzwaniom. Mówiono o tym na 12. kongregacji Synodu Biskupów. Wskazano zarazem, że wychodząc od przesłania Ewangelii, Kościół musi zatroszczyć się o swe miłosierne i misyjne oblicze, będąc głosem wyzyskiwanych i prześladowanych ludów Amazonii, nawet za cenę męczeństwa.

Bożena Sztajner/Niedziela

W auli synodalnej przypomniano, że wspierając ludność tubylczą, należy prowadzić takie działania, które będą motywować ją do współodpowiedzialności za przyszłość Amazonii i wzmacniać przekonanie, iż tubylcy nie są jedynie ofiarami systemu, ale prawdziwymi protagonistami swej przyszłości. Wskazano zarazem, że zachowanie tego regionu przed zniszczeniem jest obowiązkiem całej ludzkości. Zaproponowano m.in. zacieśnienie współpracy między naukowcami z całego świata zajmującymi się ochroną stworzenia i skutkami zmian klimatycznych oraz włączenie do tych działań Papieskiej Akademii Nauk.

Poruszając na synodzie kwestie duszpasterskie, zauważono, że nie można pozostać obojętnym na głos wspólnot, które chronicznie pozbawione są kapłanów. Przypomniano, że ta rzeczywistość dotyczy 70 proc. Amazonii, a katolicy nie mogą korzystać z sakramentów nie tylko w niedziele, ale nawet na Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Ojcowie synodalni zauważyli, że brak księży powoduje odchodzenie wiernych do sekt, w których pastorzy są bardziej bliscy i pozostają na miejscu. Odnotowano też znaczące osłabnięcie zapału misyjnego szczególnie w najbardziej oddalonych wspólnotach, w których panują trudne warunki życia.

„Amazonia potrzebuje misjonarzy, tylko im ludność tubylcza wciąż w pełni ufa” – mówiono na forum synodu. Kolejny raz pojawiała się propozycja tworzenia wędrownych grup misyjnych, co odzwierciedla styl życia i głoszenia Jezusa. W tym kontekście podkreślono, że bez zbędnej nostalgii trzeba zrezygnować z przestarzałych i niesprawdzających się już metod duszpasterskich, by z kreatywnością wypracować nowe, bardziej skuteczne na dzisiejsze czasy. Zwrócono tu uwagę na znaczenie ściślejszej współpracy ze świeckimi i docenienie ich zaangażowania.

Ojcowie synodalni przypomnieli zarazem, że wielkim wyzwaniem dla Kościoła w regionie Amazonii wciąż pozostaje duszpasterstwo w dużych metropoliach i dotarcie w nich m.in. do tubylców, którzy zostali wykorzenieni ze swej ziemi i zmuszeni do jej opuszczenia, co generuje nowe formy wykluczenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem