Reklama

Światowe Dni Młodzieży w Panamie

2019-02-27 11:01

Ks. Mariusz Wencławek, s. Bożena Salij, Agnieszka Nastrożna, Dominik Czerwonka, Mateusz Wierzan, Krzysztof Bartosik
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 9/2019, str. VI

Archiwum uczestników

14 stycznia 2019 r. wraz z grupą młodzieży archidiecezji szczecińskokamieńskiej, ks. Mariuszem Wencławkiem SDB, ks. Marcinem Szczodrym i s. Bożeną Salij FMA wyruszyliśmy w podróż na Światowe Dni Młodzieży do Panamy. Odbywały się one pod hasłem: ,,Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa”

Światowe Dni Młodzieży w Panamie poprzedzone były dniami w diecezjach. Udaliśmy się zatem do Chitré, do parafii św. Teresy od Jezusa, by duchowo przygotować się do tak wielkiego wydarzenia, jakim było spotkanie z papieżem Franciszkiem. Po przyjeździe zostaliśmy mile powitani brawami, okrzykami i śpiewem przez tamtejszych gospodarzy, którzy zaprosili nas na nocleg do swoich domów i dbali o nas, by niczego nam nie brakowało. W programie były codzienne Msze św., adoracja Najświętszego Sakramentu, poranne animacje wraz ze śpiewem, tańcami i słowem Bożym, Różaniec św., wspólne przejście na stadion, gdzie odbyły się zajęcia rekreacyjne, m.in. gra w piłkę nożną, a także nauka tańców. Wieczorami odbywały się przedstawienia, wieczory narodowe, dzięki którym poznawaliśmy kulturę innych krajów. Również i Polska zaprezentowała swój taniec, jakim był polonez.

21 stycznia cała grupa udała się do Panama City, gdzie miały odbyć się centralne wydarzenia z papieżem Franciszkiem. Wieczorem na placu przed parafią odbyło się uroczyste powitanie pielgrzymów, po którym udaliśmy się na nocleg. W środę 23 stycznia miało miejsce spotkanie na placu Albrook Mall. Uczestniczyliśmy w polskiej Mszy św., której przewodniczył prymas Polski abp Wojciech Polak, a homilię wygłosił bp Marek Solarczyk – przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży Konferencji Episkopatu Polski. Po Mszy św. miał miejsce koncert, w czasie którego wystąpili polscy artyści: Olga Szomańska, Darek Malejonek, Marcin Wyrostek, Marcin Januszkiewicz oraz Siewcy Lednicy, a także gość specjalny z USA – Stan Fortuna. W kolejnych dniach braliśmy udział w katechezie przygotowanej specjalnie dla pielgrzymów przybywających z Polski. Wieczorem 23 stycznia uczestniczyliśmy w ceremonii z papieżem Franciszkiem, inaugurującej Światowe Dni Młodzieży, która odbyła się nad brzegiem Pacyfiku na błoniach Campo Santa Maria la Antigua.

Już na samym początku papież powiedział, że ŚDM dotarłszy do Panamy, są świętem radości i nadziei dla całego Kościoła, a dla świata wielkim świadectwem wiary. Dlatego nie powinniśmy się lękać, tylko iść naprzód z pełną energią i pragnieniem bycia świadkami Ewangelii. Kościół chce z młodymi rozbudzać nowość i młodość Kościoła, otwierając się na nową Pięćdziesiątnicę. Mówił też o służbie, w której ważne jest słuchanie siebie, ale też i innych, wzajemnie się uzupełniając i dając świadectwo poprzez głoszenie Pana. Podczas tego spotkania pomiędzy młodymi panował niezwykły klimat jedności, co podkreśliła Droga Krzyżowa. Rozważania poświęcone były cierpieniom współczesnej ludzkości. Towarzyszyła im również piękna oprawa muzyczna. Na zakończenie Papież zwrócił uwagę na to, że Droga Jezusa na Kalwarię jest drogą cierpienia i samotności i ona trwa w naszych czasach, a przejawia się w krzyku nienarodzonych dzieci, w kobietach maltretowanych, wyzyskiwanych i opuszczonych, pozbawionych godności, w ludziach młodych, którzy nie widzą perspektyw na przyszłość, w ludziach starszych – opuszczonych i odrzuconych. W sobotę 26 stycznia z samego rana uczestniczyliśmy we Mszy św. Zaraz po niej wzięliśmy udział w spotkaniu z p. Agatą Kornhauser-Dudą. W tym dniu również odbył się centralny punkt panamskiego święta młodych, a zatem czuwanie z papieżem Franciszkiem na błoniach św. Jana Pawła II – Metro Park. Spotkanie rozpoczęło się odśpiewaniem hymnu ŚDM w Panamie i przedstawieniem spektaklu „Drzewo życia” mówiącego o historii zbawienia dokonującej się we współczesnym świecie. Następnie wysłuchaliśmy świadectw kilku osób, które dzieliły się doświadczeniem wiary i radości, wynikającej z zawierzenia swojego życia Bogu. Papież zaznaczył, że to nasze korzenie i patrzenie na rzeczywistość oczyma Boga pomagają nam przezwyciężać trudności i przyjmować życie takim, jakim jest. Papież zachęcał, by na wzór Maryi odpowiedzieć Bogu – tak! Powołał się na świadectwo małżeństwa, które miało trudność w zaakceptowaniu narodzin chorej córki, mającej urodzić się z zespołem Downa. Jednak mimo tego obdarzyli ją miłością. Powiedzenie Panu „tak”, to odwaga, by przyjąć życie takie, jakim jest, wraz z całą jego kruchością i małością. Jezus obejmuje wszystkich z ich słabościami, a robi to dlatego, bo tylko to, co się miłuje, może być zbawione, tylko to, co bierze się w ramiona, może być przekształcone. Tu papież Franciszek przywołał jednego z patronów ŚDM św. Jana Bosko. On przyjął życie takim, jakim jest oraz zapewnił młodym wspólnotę, pracę i edukację. Dał im korzenie, których mogą się trzymać, aby dojść do nieba. Papież zapewniał, że tylko miłość czyni nas bardziej ludzkimi i pełniejszymi.

Reklama

Po przemówieniu Papieża miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu. Monstrancja przygotowana na ten wieczór powstała z tysięcy przetopionych łusek od pocisków. Niezwykłe w adoracji było to, że ok. 600 tys. młodych ludzi w jednym czasie zamilkło. Zamilkło po to, by móc osobiście spotkać się z Miłością, którą jest Jezus, czekający na każdego człowieka w każdym czasie, podnoszący z upadku i dający radość i siłę w przezwyciężaniu trudności. Natomiast na zakończenie modlił się przed figurą Matki Bożej Fatimskiej, którą przekazał młodzieży, aby towarzyszyła przez całą noc w wypoczynku i osobistej modlitwie. Po nocy spędzonej na błoniach wzięliśmy udział we Mszy św. posłania, kończącej ŚDM w Panamie. Podczas Mszy św. papież Franciszek zaznaczył, że młodzież nie jest przyszłością, nie tkwi w międzyczasie, ale jest Bożym „teraz”. Powiedział, że Ewangelia w życiu każdego chrześcijanina powinna wyrażać się w konkretnej miłości daru z siebie. Ojciec Święty zachęcał też do tego, aby już teraz odkryć swoją misję i zakochać się w niej, by nie czekać na „potem”. ŚDM zakończyły się ogłoszeniem przez papieża Franciszka miejsca kolejnego spotkania, którym będzie stolica Portugalii Lizbona.

Kolejne dni po zakończeniu ŚDM spędziliśmy na wypoczynku, korzystając z gościnności naszych gospodarzy. Myślę, że ŚDM, które odbyły się w Panamie, dla każdego uczestnika były czymś wyjątkowym i zostaną w pamięci na zawsze. Był to piękny i niezwykły czas spotkania z drugim człowiekiem, czas refleksji nad swoim życiem, ale również dzielenie się swoim świadectwem z życia, swoją wiarą. ŚDM były dla wielu z nas wzrostem duchowym, nowym doświadczeniem. Były w pewnym sensie akumulatorem, który dodał nam sił na zmaganie się z codziennością, trudnościami i problemami.

Myślę, że właśnie tacy wróciliśmy: pełni nadziei, nowych sił, napełnieni Duchem Świętym i gotowi, by za wzorem Maryi powiedzieć – tak! Niech przyświecają nam w codziennym życiu słowa: „Panie, naucz mnie kochać, tak jak Ty mnie ukochałeś oraz Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa”.

Tagi:
świadectwo ŚDM w Panamie

Reklama

Raper ministrantem

2019-11-19 12:16

Damian Krawczykowski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 16

Zrezygnował z wielkiej kariery, aby zacząć głosić Dobrą Nowinę. Oto Tau i jego odważne świadectwo służby w Kościele

fb.com/tau.bozon

Zagrałem w życiu setki koncertów, ale gdy pierwszy raz czytałem podczas Mszy św. czytanie, trzęsły mi się nogi z tremy – tak swoje początki służby przy ołtarzy opisuje Piotr Kowalczyk, czyli Tau, jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce.

– Przecież w trakcie Mszy św. odbywa się największy cud wszech czasów! Jezus umiera i staje się ofiarą za nasze grzechy. Nie-sa-mo-wi-te! To wielkie wyróżnienie i ogromny zaszczyt móc służyć Kościołowi – mówi Tau, któremu jeszcze kilka lat temu nie przeszłoby przez myśl, że będzie stał tuż przy ołtarzu i dzwonił dzwonkami czy podawał wodę i wino kapłanowi.

Tau przeszedł długą i trudną drogę. W młodości popadł w uzależnienia, nie widząc sensu swojego życia. Dopiero kiedy zmienił kierunek i zaczął „płynąć” pod prąd, odnalazł w Bogu źródło szczęścia i zaspokojenia pragnień, których w żaden sposób nie potrafił wypełnić.

– Tak się składa, że mam taki dar, taką łaskę, iż jestem codziennie na Mszy św., i któregoś dnia odczułem pragnienie wstąpienia do służby liturgicznej. Zmagałem się z tą myślą, no bo jak to – ja, ministrantem? (uśmiech). Ale po chwili przyszła refleksja: Zaraz, zaraz. Sam Wszechmogący Bóg zaprasza mnie, abym służył w czasie... Najświętszej Ofiary! Wtedy uświadomiłem sobie, jak wielkim zaszczytem jest służyć przy ołtarzu. To wielka lekcja miłości, pokory i posłuszeństwa – zwierza się Tau na swoim profilu FB.

Raper swoim odważnym przykładem pokazuje, że warto, nie zważając na opinie innych, służyć Bogu całym swoim życiem. Podczas koncertów często zachęca do odwagi w wierze, do aktywnego działania w swoich środowiskach, do bronienia chrześcijańskich wartości. – Jeśli cierpliwie zniesiesz trudy i przeciwności, to nadejdzie poranek zmartwychwstania, który zmieni wszystko na lepsze. Stój niewzruszenie. Odwagi – przekonuje Tau.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską

2019-12-13 09:44

kg (KAI) / Watykan

Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską, ale też jako Pani z Guadalupe Matką i Królową ludu Ameryki Łacińskiej, jak również całego Kościoła – przypomniał Franciszek w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczył w bazylice św. Piotra w Watykanie 12 grudnia, w uroczystość Matki Bożej z Guadalupe. Koncelebrowali ją wraz z nim liczni kardynałowie, biskupi i księża, głównie z Ameryki Łacińskiej, w tym dwaj kardynałowie kurialni: Marc Ouellet - prefekt Kongregacji ds. Biskupów i przewodniczący działającej w jej ramach Papieskiej Komisji dla Ameryki ŁŁacińskiej i Leonardo Sandri - prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich.

Grzegorz Gałązka

Liturgia była sprawowana niemal w całości po hiszpańsku, z wyjątkiem pierwszego czytania - z Listu św. Pawła do Galatów - które wygłoszono po portugalsku, psalmu responsoryjnego - po włosku i aklamacji "Alleluja" - po łacinie. Oprawę muzyczną zapewniły chór Kapeli Sykstyńskiej oraz zespoły wokalno-muzyczne rzymskich uczelni - Kolegium Latynoamerykańskiego i "Mater Ecclesia".

W krótkim improwizowanym kazaniu Ojciec Święty podkreślił na wstępie, że dzisiejsza uroczystość, przygotowane na nią teksty liturgiczne i wystawiony przy ołtarzu obraz Matki Bożej z Guadalupe nasunęły mu trzy dotyczące Jej określenia: pani-kobieta, matka i metyska.

"Maryja jest kobietą i panią, jak mówi Nican mopohua [dokument z połowy XVII, dotyczący objawienia guadalupańskiego - KAI]. Ukazała się jako kobieta i ukazuje się z innym jeszcze orędziem, to znaczy jest kobietą, panią i uczennicą" – tłumaczył kaznodzieja. Zwrócił uwagę, że św. Ignacy Loyola lubił nazywać Ją Naszą Panią i "tak jest rzeczywiście, nie próbuje być kimś innym, ale jest kobietą i uczennicą".

W ciągu wieków pobożność ludowa zawsze próbowała Ją wielbić nowymi tytułami: synowskimi i wynikającymi z miłości ludu bożego, które jednak w żadnym wypadku nie odbierały Jej tego bycia kobietą-uczennicą – zaznaczył Ojciec Święty. Dodał, że św. Bernard z Clairvaux uważał, iż gdy mówimy o Maryi, nigdy nie jest dość wielbienia Jej, nadawania Jej tytułów pełnych chwały, nie ujmujących Jej jednak bycia pokorną uczennicą. Wierna swemu Nauczycielowi, który jest Jej Synem, jedynym Odkupicielem, nigdy nie chciała dla siebie czegokolwiek od swego Syna. "Nigdy nie przedstawiała się jako współodkupicielka, nigdy, była tylko uczennicą" – podkreślił mówca.

Zauważył, że pewien Ojciec Święty powiedział na tej podstawie, że bycie uczniem jest godniejsze niż macierzyństwo. Teologowie się spierają, ale Ona jest uczennicą, nigdy nie "ukradła" dla siebie czegokolwiek od swego Syna, służyła Mu, bo jest matką, daje życie w pełni czasów, jak usłyszeliśmy o tym Synu, zrodzonym z kobiety – dodał z mocą Franciszek.

Zwrócił następnie uwagę, że Maryja jest Matką naszych narodów, nas wszystkich, Kościoła, ale jest również wizerunkiem Kościoła. I jest matką naszych serc, naszej duszy. Pewien papież powiedział, że to, co mówi się o Maryi, można też powiedzieć na swój sposób o Kościele i o naszej duszy, Kościół bowiem jest kobiecy a nasza dusza ma tę zdolność przyjmowania od Boga łaski i w pewnym sensie Ojcowie Kościoła postrzegali ją na sposób kobiecy. Nie możemy myśleć o Kościele bez tej maryjnej zasady, która się na niego rozciąga – zauważył papież.

Jego zdaniem, gdy szukamy roli i miejsca kobiety w Kościele, możemy iść drogą funkcjonalności, jako że kobieta pełni funkcje, które pełni w Kościele. Ale nie powinno to nas zatrzymywać w połowie drogi – dodał. Podkreślił, że w Kościele idzie ona dalej, zgodnie z tą zasadą maryjną, która niejako "umatczynia" Kościół i przeobraża go w Świętą Matkę Kościół.

Zasadniczymi tytułami Maryi są kobieta i matka i nawet Jej wezwania z Litanii Loretańskiej pochodzą od zakochanych dzieci, które opiewają Ją jako matkę, nie naruszając jednak istoty bycia Maryi jako kobiety i matki – tłumaczył dalej papież.

Trzecim określeniem jest, według niego, metyska, Patrząc na obraz Pani z Guadalupe, widać, że chce Ona uczynić z nas metysów, a więc wymieszać. Ona sama się wymieszała, aby być Matką wszystkich, wymieszała się z ludzkością, gdyż wymieszała się z Bogiem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w Jego Synu.

Na zakończenie swych rozważań Franciszek przestrzegł przed uleganiem żądaniom ogłoszenia takiego czy innego dogmatu, nazywając to "głupotami". I dodał: "Maryja jest kobietą, jest Naszą Panią, jest Matką swego Syna i Świętej Matki Kościoła hierarchicznego, jest metyską, matką naszych narodów, ale która zmieszała się z Bogiem". "Niech mówi do nas tak, jak przemawiała do Jana Diego, wychodząc od tych trzech tytułów: czułości, kobiecego ciepła i z bliskości zmieszania" – zakończył kazanie Ojciec Święty.

Następnie trzy rodziny - z Filipin, Ekwadoru i Kolumbii - złożyły na ołtarzu dary ofiarne i rozpoczęła się główna część liturgii. Po komunii papieżowi podziękował – w imieniu narodów Ameryki Łacińskiej i całego Kościoła – kard. Marc Ouellet. Życzył jednocześnie Franciszkowi z okazji przypadającej jutro 50. rocznicy jego święceń kapłańskich obfitych łask Bożych, zapewniając go jednocześnie o stałych modlitwach w jego intencji. Podkreślił, że "Twoje kapłaństwo jest darem dla Ciebie i podarkiem dla całego Kościoła".

Po końcowym błogosławieństwie Ojciec Święty pomodlił się chwilę przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, po czym przy śpiewie hymnu ku Jej czci "La Guadalupana" opuścił procesjonalnie bazylikę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: więźniowie pomogli w budowie gigantycznej szopki w Bradze

2019-12-13 19:19

mz (KAI/AE) / Braga

Więźniowie z zakładu karnego w Bradze w północno-zachodniej Portugalii pomogli przygotować jedną z największych w tym kraju żywych szopek w miejscowości Priscos. Na powierzchni ponad 30 tys. m kw. powstała tam scenografia z czasów narodzin Jezusa. Do 12 stycznia kilkuset statystów będzie przedstawiało sceny biblijne. Współodpowiedzialny za budowę szopki ks. João Torres powiedział, że w pracach przy budowie 90 scen uczestniczyło łącznie ponad 40 więźniów.

Ks. Jerzy Uchman

Priscos jest jednym z etapów szlaku bożonarodzeniowych żłóbków, do których odwiedzenia co roku zachęca archidiecezja Bragi. Na trasie zwiedzający mogą zobaczyć m.in. szopkę w tamtejszej katedrze, w muzeum Piusa XII, a także w kilkunastu parafiach miasta i okolicznych miejscowości.

Oryginalny projekt w Priscos ruszył po raz pierwszy jako owoc wystosowanego w 2006 r. przez portugalskich biskupów apelu, aby w okresie Adwentu i Bożego Narodzenia bardziej eksponować postać Dzieciątka Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem