Reklama

Kobieta i matka

2019-03-06 10:17

O. Jan Pach OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 10/2019, str. 18-19

Konstantin Yuganov/fotolia.com

8 marca obchodzony jest Dzień Kobiet, który powinien być dniem szczególnej modlitwy za nasze matki i siostry, żony i niewiasty samotne oraz zakonnice. Za pierwowzór Dnia Kobiet można przyjąć obchodzone w starożytnym Rzymie „Matronalia”. Było to święto przypadające na pierwszy tydzień marca, związane z początkiem nowego roku, które miało zwrócić uwagę na macierzyństwo i płodność niewiast

Pierwsze obchody Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. W 1910 r. Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła Dzień Kobiet, który miał służyć krzewieniu idei praw kobiet oraz ich powszechnych praw wyborczych. W Rumunii dzień ten jest równoważny z Dniem Matki. W Armenii natomiast 7 kwietnia wprowadzono święto Piękna macierzyństwa. W Polsce Dzień Kobiet był szczególnie popularny w okresie PRL-u, zaś dziś próbują nim zawładnąć feministki, by wypaczyć zupełnie jego sens i odebrać właściwą niewieście rolę matki.

Każda kobieta ze swej natury jest ukierunkowana na macierzyństwo, zarówno fizyczne, jak i duchowe. Ideałem dla kobiet jest Maryja. Ona uczy, jak wykorzystać wrodzone predyspozycje, swoją dojrzałą uczuciowość, by stawać się matką.

Maryja wzorem kobiety wyzwolonej

Gdy rozważamy scenę zwiastowania Maryi, zauważamy zarówno Jej bezgraniczne posłuszeństwo woli Bożej, jak i wielką duchową samodzielność. Maryja sama przyjmuje zwiastowanie posłańca, sama podejmuje współpracę z Bogiem. Ewangelia nie zaświadcza o szukaniu przez Maryję oparcia w ludziach, choć Pismo i Tradycja nakazywały zasięganie porady ojca, męża lub prawnego opiekuna. Posłuszeństwo Bogu wymaga od Maryi absolutnego oddania, co jest wielką autonomią Maryi. Ona sama podejmuje nieodwołalną decyzję o małżeństwie i życiu rodzinnym oraz o Bożym macierzyństwie. Maryja poczęła z Ducha Świętego, ponieważ uwierzyła.

Reklama

Józef staje przed faktem. Przyjmuje wyznaczoną mu rolę męża, który podporządkuje się woli Bożej, zgadza się z powołaniem Żony oraz rolą ojca Dziecka, którego biologicznym ojcem nie jest. W życiu Świętej Rodziny duchowe przywództwo i dominująca rola przypadły młodej dziewczynie – Maryi. Józef, wbrew panującym zwyczajom, nie staje się pośrednikiem między kobietą a Bogiem, ale jego rola jest całkowicie zgodna z drogą, którą jest prowadzona Maryja. Małżeństwo Józefa z Maryją określa jego rolę oraz powołanie. Ona jest Przewodniczką jego drogi życia. Także Jezus określany jest w Ewangelii jako „syn Maryi”, co wskazuje na Jej wyjątkowe znaczenie. Maryja jest Przewodniczką Jezusa i Józefa.

Kobieta równa mężczyźnie

Dzień Kobiet, chociaż dziś kojarzy się ze swoistym propagandowym hasłem ruchów feministycznych, to jednak jest okazją do refleksji nad postacią kobiety w świetle nauki i postaw Jezusa. W Księdze Rodzaju mężczyzna i niewiasta są sobie równi ze względu na podobieństwo do Boga (por. Rdz 1, 27) oraz na tożsamość natury (por. Rdz 2, 22-23), jednak praktyka odbiegała bardzo od ideału. Kobieta była traktowana jako całkowicie zależna od mężczyzny, prawie jak niewolnica. Jezus przywraca odwieczny plan Boga i docenia wielką rolę kobiety w społeczności.

Jezus okazywał pełną szacunku i miłości postawę wobec kobiet, dowartościowywał je oraz historie ich życia. On narodził się z Dziewicy Maryi, dzięki wstawiennictwu Niewiasty dokonał pierwszego cudu w Kanie Galilejskiej. On złamał nakazy rytualne, uzdrawiając kobiety. Nie potępił kobiety cudzołożnej, ale ją obronił przed mężczyznami (por. J 8, 1-11). Bronił kobiety, która namaściła Go olejkiem (por. Mk 14, 3-9), nie pogardził Syrofenicjanką i rozmawiał z nią (por. Mk 7, 25-30) oraz z Samarytanką (por. J 4, 1-26). Często gościł u Marii i Marty w Betanii (por. Łk 10, 38-42), gdzie doceniał nie tylko pracę kobiety w kuchni, ale również jej szukanie prawdy i słuchanie słowa Bożego. Kobiety są w gronie uczniów Jezusa, są na drodze krzyżowej oraz na Kalwarii. Niewiasty są też pierwszymi świadkami Zmartwychwstania (por. Łk 24, 1-11), Maria Magdalena zaś stała się posłanniczką Zmartwychwstania Jezusa (por. J 20, 11-18).

Jezus docenia kobiety na oczach mężczyzn, którzy wielokrotnie się buntują i są tym zgorszeni, bo myślą tylko o sobie. Przypomina On, że według Bożego planu kobieta i mężczyzna są jednym ciałem, są jednakowo godni szacunku.

Czyste serce niewiasty i mężczyzny

Czystość jako wartość moralna oraz stan integralności fizycznej człowieka nie jest dziś wartością lubianą, ale słowem, którego się wręcz unika. Płynie to z propagandy używania człowieka, zarówno kobiety, jak i mężczyzny, jako przedmiotu niekontrolowanych zachowań seksualnych. Do prawdziwej miłości zdolny jest tylko czysty człowiek, ponieważ czystość uwalnia wzajemne odniesienia kobiety i mężczyzny – również współżycie małżeńskie – od nastawienia na użycie osoby, które przeczy miłości. Tylko czyste serce może służyć drugiemu człowiekowi, zbrukane będzie go tylko używać!

Kard. Stefan Wyszyński pisał z Jasnej Góry 27 lipca 1958 r. do polskich niewiast: „Czystość jest twoim skarbem. (...) Jeśli wejdziesz w życie narzeczeńskie czysta, twoje małżeństwo będzie czyste. Próg twego domu będzie święty, dzieci twoje będą się rodzić z czystej matki. Jeśli wejdziesz zbrukana, wszystko będzie zbrukane. Dobrze wiesz, jak bardzo potrzebne jest rodzinie twoje miłujące serce. Ale tylko czyste serce jest zdolne do prawdziwej miłości. I dobrze wiesz również, że aby zachować i ustrzec czystość, trzeba ją cenić jak skarb i czuwać, by go nie stracić przez nieostrożność czy lekkomyślność”.

Kierując osobne słowo do mężczyzn, nauczał: „Znakomita większość Was powołana będzie do obowiązków życia rodzinnego, aby napełnić ziemię i czynić ją sobie poddaną. Każdy z Was myśli o przyszłej swej żonie, pomocnicy i towarzyszce życia, jak najbardziej idealnie, szlachetnie” (Warszawa, 7 maja 1958 r.).

Nie omieszkał przy tym wskazywać, że w demokracji nie ma miejsca na tzw. prawo silnej ręki, lecz na prawa ludzkie, co oznacza, że bycie mężem niesie w sobie obowiązek obrony czci kobiety. Zdaniem Prymasa, nieskrywanie swego szacunku dla kobiety oznacza patrzenie w przyszłość, która na wielu płaszczyznach stwarza realne zagrożenie dla mającej się zdrowo rozwijać rodziny. To właśnie mężowie i ojcowie są powołani do tego, aby życie budziło się w świecie. Wzorem św. Józefa powinni oni swoje życie wiązać z Bogiem, Jemu zawierzać pomyślność założonej przez siebie wspólnoty. Prymas nauczał, że Bóg powierzył im troskę o kobietę oraz dzieci, żeby byli żywym wzorem czystości, dobroci, mądrości i miłości ojcowskiej. Dlatego mężczyznom potrzebna jest cnota czystości, żeby godnie wypełniać to święte zadanie.

Módlmy się za wszystkie niewiasty i życzmy im, aby świętowanie Dnia Kobiet nie było oderwane od świętej i niezbywalnej misji matki i strażniczki życia, którą zlecił im Bóg, powierzając im kobiecość. Oby także mężczyźni potrafili uszanować świętość kobiety, która powinna być również uważną strażniczką własnej oraz mężczyzny świętości.

O. dr Jan Pach
Paulin, mariolog

Tagi:
kobieta

Reklama

O kobietach dla kobiet

2019-03-13 10:57

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 11/2019, str. IV

O nowej audycji dla pań z Martą Dziadosz rozmawia Katarzyna Krawcewicz

Maciej Krawcewicz
Marta Dziadosz – żona, mama dwójki dzieci, zaangażowana we wspólnotę Oikos Berit, autorka Kobiecego Słuchowiska

Katarzyna Krawcewicz: – Na Facebook’u pojawiło się Kobiece Słuchowisko, Twój autorski projekt. Skąd pomysł?

Marta Dziadosz: – Kobiece Słuchowisko zrodziło się z tego, że bardzo lubię spotkania z kobietami. Są one dla mnie zawsze bardzo inspirujące, pełne wzajemnej wymiany doświadczeń. Podoba mi się, że możemy się uczyć od siebie. To, że z jednej strony jesteśmy takie różne, a z drugiej jednak podobne do siebie, sprawia, że możemy nawzajem czerpać ze swojego bogactwa. Pomysł polega na tym, że w Kobiecym Słuchowisku będę mówiła o mojej codzienności, o relacjach, chociażby małżeńskich, wychowywaniu dzieci – ogólnie rodzinne i małżeńskie tematy. Ale oprócz nagrywania przemyśleń chcę spotykać się z innymi kobietami, z którymi będę rozmawiać o tym, jak one radzą sobie w życiu. Mam bardzo dużo koleżanek, a każda z nich ma swoją historię. Są na różnych etapach w życiu – jedna niedawno urodziła dziecko, inna jest już poczwórną mamą – rozmowy na pewno będą więc interesujące. Każda kobieta ich słuchająca będzie mogła odnaleźć tam siebie i swoje sprawy.

– Czyli taki poradnik?

– Jego zaletą jest to, że dzielimy się naszym doświadczeniem, czymś, co same przeżyłyśmy. W internecie, książkach czy czasopismach można znaleźć mnóstwo porad, jednak mnie zależy na przekazywaniu wiedzy praktycznej. Spotykam się z różnymi kobietami – koleżankami z pracy, ze wspólnoty, z dzieciństwa. I wszystkie powtarzają, że potrzebują konkretów i rozwiązań, które się sprawdzają. Mam więc nadzieję, że ten projekt ciekawie się rozwinie. Na razie wszystko jest na etapie początkującym.

– Fascynuje Cię kobiecość...

– Bardzo lubię się angażować w działania związane z kobietami. I bardzo lubię sama się rozwijać jako kobieta. Ostatnio odkrywam na przykład, na czym polega odnajdowanie swojej drogi w życiu, szczęścia, pasji i dlaczego tak ważne jest spotkanie z samą sobą. W Kobiecym Słuchowisku na pewno pojawi się więc coś i o rozwoju osobistym. Najprawdopodobniej będą to obszary, które akurat ja będę przerabiać sama ze sobą. Uważam, że ważne jest, by nie bać się pracy nad sobą. Dziś jesteśmy zabiegani i często nie wiemy, czego chcemy, bo boimy się właśnie zatrzymać i zajrzeć w głąb siebie.

– Przywykliśmy, że tego typu porady ukazują się w formie filmików. Ty stawiasz na sam dźwięk.

– To podpowiedziało mi moje bycie mamą. Kiedy coś robię w domu, często włączam jakiś filmik, ale nie oglądam go, tylko słucham. I myślę, że wiele kobiet ma podobnie – słuchamy czegoś, myjąc naczynia, gotując obiad itd. Gdy ostatnio nagrywałam audycję, wszystko szło płynnie, byłam bardzo zadowolona, i nagle wpadł synek, zaczął mnie wołać. Oczywiście spontanicznie zajęłam się nim, co znalazło się na nagraniu. I co z tym zrobić? Koleżanka powiedziała, że wyszło naturalnie, nic nie jest udawane. Jednak zdecydowałam, że tego nie upublicznię. To są osobiste momenty, których nie chcę pokazywać w internecie. To też jest powód, dla którego zdecydowałam się na słuchowisko. Nie chcę, żeby odbiorca skupiał się na obrazie, na tym, jak ja wyglądam, jak wygląda mój dom. Nie chodzi mi o to, żeby zostać gwiazdą internetu – chcę tylko przekazywać zwyczajne wieści dla kobiet.

– Robisz Kobiece Słuchowisko jako po prostu kobieta czy jako kobieta wierząca?

– Wiara to część mojego życia, więc na pewno nie zacznę się z nią ukrywać. Dlatego również moje doświadczenia duchowe pojawią się na nagraniach. Zresztą moje wierzące koleżanki też będą pojawiały się na nagraniach, więc wiara będzie ich naturalnym elementem. Kiedy byłam na etapie obmyślania Kobiecego Słuchowiska, wiedziałam, że będzie związane również z duchowością. Jestem kobietą wierzącą i nie zacznę udawać kogoś innego. Patrzę na życie pod kątem wiary i tak też robią moje koleżanki ze wspólnoty – nawet rozmowy o codzienności dotykają Pana Boga, bo wiara pomaga nam w różnych sytuacjach. Prowadziłam dwa cykle Babskich Spotkań, które niebyły związane z wiarą. Kiedy zastanawiałam się, co dalej, miałam poczucie, że tematy typu makijaż już się wyczerpały. W gronie zaangażowanych w te spotkania doszłyśmy do wniosku, że chciałybyśmy pójść w stronę czegoś duchowego. Z tego zrodziła się kobieca adoracja w mojej parafii, a teraz – mam nadzieję – również Kobiece Słuchowisko wyjdzie naprzeciw tym duchowym oczekiwaniom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser: nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski

2019-05-20 09:21

mag / Warszawa (KAI)

My nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski – podkreślił abp Hoser. Bp senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył w niedzielę Mszy św. w parafii Dobrego Pasterza w Miedzeszynie. W czasie liturgii podzielił się swoim doświadczeniem posługi duszpasterskiej w Medjugorie, gdzie zgodnie z decyzją Ojca Świętego, papieża Franciszka jest Wizytatorem Apostolskim o charakterze specjalnym.

RAZEM TV

W homilii abp Hoser podkreślił, że jednym z podstawowych kryteriów rozpoznawalności autentyczności Kościoła jest jedność, o którą błagał Chrystus Ojca w modlitwie arcykapłańskiej.

– Tym co nas łączy jest miłość, która pochodzi od Boga. On bowiem jest jej źródłem. Tylko przyjmując od Niego ten dar, możemy ofiarować go innym – mówił duchowny ubolewając, że współczesny człowiek bardzo często nie ma kontaktu ze Stwórcą. - Żyjemy często na poziomie socjologii, ulegając rajskiej pokusie bycia bogami - starając się sami stanowić co jest dobre, a co jest złe. Tymczasem, objawienia w Fatimie, w Lourdes, w Kibeho, oraz w Medjugorie pokazują, że relacja z Bogiem decyduje o jakości wszystkich innych ludzkich relacji – zwrócił uwagę abp Hoser.

Przyrównał Kościół do barki Piotrowej zalewanej falami wzburzonego morza. – Wskutek doświadczeń życia w naszych sercach pojawia się często lęk o przyszłość, o Kościół. Nie musimy się jednak niczego obawiać, ponieważ głową Kościoła jest Chrystus, a On jest nieśmiertelny. Jak sam nam obiecał- „Bramy piekielne Kościoła nie przemogą”. Jest on oparty na skale, jaką jest wiara – podkreślił abp Hoser.

Zwrócił uwagę, że w credo, wyznajemy wiarę nie w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski. – To nie jest wiara w grzeszników, którzy poprzez trwanie w grzechach śmiertelnym, sami opuścili Mistyczne Ciało Zbawiciela, czy też Go splamili. To jest wiara w Kościół będący wspólnotą, w której panuje komunia – czyli jedność z Chrystusem i jedność między poszczególnymi członkami wspólnoty – tłumaczył abp Hoser.

Nawiązując do obecnej sytuacji w Polsce podkreślił, że Jezus był realistą i miał świadomość pojawienia się na świecie zgorszeń. - Piekło działa, szatani działają, zło w człowieku działa. Współcześnie gorszyciele - niczym Judasz - wydają Syna Bożego na śmierć, za marne srebrniki – ubolewał duchowny. Przypomniał jednocześnie słowa Zbawiciela - „Biada tym, przez których przyjdzie zgorszenie”.

Jako skuteczne narzędzia walki ze złem wskazał post i modlitwę. – W Medjugorie są tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie. Ci, którzy w nich uczestniczą mówią, że to dla nich jest błogosławiony czas – dzielił się abp Hoser. Wspomniał, że w środy i piątki w tym miejscu obowiązuje post. Co tydzień jest adoracja Krzyża identyczna, jak w Wielki Piątek. Ludzi korzystają także z możliwości odprawienie drogi krzyżowej. Idą na górę Krizevac po kamieniach uświadamiają sobie, że trud i cierpienie są nieodłączną częścią wędrówki której celem będzie niebo – mówił duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja w parafii św. Jana od Krzyża w Starosiedlu

2019-05-21 00:11

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z Kalisza 17-18 maja nawiedził parafię św. Jana od Krzyża w Starosiedlu.

Archiwum ks. Roberta Perłakowskiego
Msza św. na powitanie obrazu w kościele w Starosiedlu
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii św. Jana od Krzyża w Starosiedlu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem