Reklama

Pomagają lepiej słyszeć

2019-03-20 09:26

Anna Skopińska
Edycja łódzka 12/2019, str. VI

Anna Skopińska
Doskonale wyposażona pracownia badania słuchu

– Do Caritas zgłosił się pan z wnioskiem na aparat słuchowy. Wykonaliśmy mu badania słuchu i na ich podstawie został dopasowany aparat słuchowy za 2 tys. zł. W innej firmie na ten sam ubytek zaproponowany został aparat za 8 tys. zł – mówi Agata Charasz, kierownik Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej

Takich historii jest wiele i wiele ich może przytoczyć. Pracuje w końcu kilka lat w tej branży. – Przeważająca ilość przychodni zajmujących się badaniem słuchu i dobieraniem aparatów słuchowych to ośrodki komercyjne, a my stawiamy przede wszystkim na dobrą i rzetelną diagnostykę – mówi. – A to, że działamy pod auspicjami Caritas, sprawia, że leczeni są tu wszyscy potrzebujący, także osoby, których nie stać na zakup drogich aparatów słuchowych. Jeśli potrzebne są aparaty słuchowe, pomagamy załatwić wszystkie dofinansowania, staramy się również, aby chorzy nie musieli za nie dopłacać nawet złotówki – wyjaśnia.

By nie było za późno

Podkreśla też, że bardzo często pacjenci za późno zgłaszają się do laryngologa czy audiologa. Stąd prowadzone są akcje bezpłatnego badania słuchu, np. w świetlicach środowiskowych. – Najbliższe, które odbędą się w maju w łódzkich kościołach, są po to, aby pacjenci nie musieli do nas przyjeżdżać i by można było wykryć ewentualne ubytki słuchu, przeważnie u starszych osób, a następnie skierować ich do specjalistów – dodaje Agata Charasz.

Przez placówkę rocznie przechodzi kilka tysięcy osób. To osoby starsze, ale też młodzi i małe dzieci, bo wykonywane są tu także przesiewowe badania słuchu noworodków. Choć aparaty słuchowe dobierane są głównie starszym pacjentom. Poradnia czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. od 8 do 20 i oferuje opiekę laryngologa, neurologa, audiologa, logopedy, psychologa i dopasowanie aparatów słuchowych. Wszystko w ramach Narodowego Fundusz Zdrowia. Ośrodek posiada sprzęt do kompleksowych badań audiologicznych, jak również nowoczesny mikroskop diagnostyczny do laryngologii. Przyjmujący tu lekarze specjaliści pracują również w najlepszych łódzkich ośrodkach.

Reklama

Czytanie z ust

Na samo badanie słuchu nie potrzeba skierowania. Wystarczy się zgłosić. Na co trzeba zwrócić uwagę? Zaniepokoić może podgłaśnianie telewizora, nierozumienie lub przekręcanie niektórych słów, czy niemożność porozumienia się, gdy otacza nas hałas lub jesteśmy w trudnych warunkach akustycznych (kościół, sala wykładowa).

Jak tłumaczy kierownik NZOZ, to przeważnie bliscy wyłapują wszelkie odstępstwa. – Gdy np. osoba z ubytkiem słuchu, rozmawiając z nami i stojąc na wprost, odczytuje wszystko prawie bezbłędnie, a gdy ustawimy się np. z boku – nic nie rozumie, choć słyszy głos, wtedy oznacza to, że nawet nieświadomie czyta z ust – mówi Agata Charasz. Ważne, by pacjent nie zgłosił się za późno, bo do noszenia aparatu słuchowego chorzy dojrzewają nawet po kilka lat. A ten można nosić jedynie wtedy, gdy istnieje ubytek słuchu, a nie całkowita jego utrata. Dlatego apel o profilaktykę i badania. Choć w tych opowiadanych historiach są też takie, gdy chorym całkowicie niesłyszącym zakładane są aparaty. To już taki bezwzględny rynek? Są wyjątki, z których jednym jest właśnie caritasowska poradnia.

Pomoc specjalistów

W przychodni w każdej sytuacji postarają się dopomóc i zadziałać. – Czasem wystarczy wyciągnąć z ucha woskowinę, by chory lepiej słyszał – mówi kierownik NZOZ, podkreślając, że głównym celem poradni nie jest sprzedaż aparatów słuchowych. – Nasi pacjenci korzystają z dofinansowań NFZ i Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych – dodaje – i pozostaje im niewielka dopłata lub wcale. Podkreśla też, że z roku na rok świadomość ludzi rośnie i chorzy starają się usunąć dysfunkcje słuchu nawet po to, by móc jeździć bezpiecznie na rowerze. Aparat jest już niczym okulary. – Potrzebny po to, by normalnie funkcjonować – mówi.

Akcje w kościołach

Pacjenci przyjmowani są na bieżąco. I choć poradnia ma ograniczony kontrakt z NFZ i miesięcznie może udzielić określoną liczbę porad, to czas oczekiwania nie jest długi. – Zapisy do neurologa są w tej chwili na czerwiec, do pozostałych specjalistów można się dostać w przeciągu tygodnia – słyszymy.

Akcje w łódzkich kościołach, których początek zaplanowano na maj, mają pomóc odnaleźć osoby z problemami. Informacje o niedzielnych badaniach dostępne będą na stronie Caritas Archidiecezji Łódzkiej i w ogłoszeniach parafialnych.

Tagi:
słuch

Muzyka świata ciszy

2014-12-11 11:52

LS
Edycja wrocławska 50/2014, str. 5

Kółko muzyczne dla niesłyszących dzieci? Koncert kolęd w wykonaniu głuchych? 2000 osób w archidiecezji to ludzie niesłyszący lub niedosłyszący

Lilianna Sicińska
Zajęcia muzyczne w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 12 dla Niesłyszących i Słabosłyszących

Gabinet muzyczny w Ośrodku nie różni się od innych tego typu sal w szkołach. Na ścianach wiszą portrety sławnych kompozytorów oraz tablice prezentujące instrumenty muzyczne: dęte, smyczkowe, strunowe. Półki wypełnione dzwoneczkami, grzechotkami, tamburynami, sprzęt do odtwarzania muzyki, płyty. – Witam was na kółku muzycznym – miga i jednocześnie mówi z uśmiechem pani Ania. Zaczynają się zajęcia, choć dzieci zmęczone, bo już późne popołudnie. Na początek zabawa z kasztanami. Dzieci klęczą na podłodze, uderzając w nią kasztanami zebranymi w jesieni. Wystukują także rytm kasztanami trzymanymi w obu dłoniach, wszystko to przy włączonej muzyce. Kolejne ćwiczenia angażują dzieci ruchowo i rytmicznie. Znów wystukiwanie rytmu, powtarzanie ruchów i zapewne rejestracja wibracji dźwiękowych. Po kilku zabawach – to dzieci przejmują pałeczkę prowadzącego i czują się bardzo ważne dyrygując kolejnymi utworami.

Takie zajęcia dla dzieci niesłyszących i niedosłyszących prowadzi muzykoterapeutka Anna Szymik w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 12 dla Niesłyszących i Słabosłyszących. To jedyna tego typu placówka na Dolnym Śląsku, która edukuje i opiekuje się 150 podopiecznymi. Jest tu przedszkole, szkoły podstawowa, gimnazjum oraz ponadgimnazjalna. Kompleks mieści się przy ul. Dworskiej 8 we Wrocławiu.

Kolejna zabawa muzyczna wymaga użycia instrumentów, a p. Ania dyryguje uczniami jak orkiestrą. Każdy musi się włączyć w muzykę w odpowiednim momencie. Trzeba zapamiętać kolejność, długość dźwięku, liczbę jego powtórzeń, wyczuć siłę, z jaką należy użyć dzwoneczków czy talerzy. Jednak zadanie to nie męczy uczestników kółka. Wprost przeciwnie.

– Słuch muzyczny jest niezależny od zdolności słyszenia – tłumaczy A. Szymik. – Tak samo jak nie wszyscy słyszący mają zdolności i słuch muzyczny.

Fenomen obcowania głuchych z muzyką zadziwia słyszących. Badania jednak potwierdzają, że nie tylko zmysł słuchu odpowiada za percepcję muzyki, lecz całe ciało człowieka głuchego jest zdolne do przewodnictwa akustyczno-wibracyjnego.

– Bazujemy na słuchu szczątkowym naszych podopiecznych – mówi Anna Szymik. – Trudnością jest zróżnicowanie grupy – od osób głuchych po słabosłyszące, noszące aparaty i bez takiego wsparcia. Ale mimo to śpiewamy, tańczymy i bawimy się muzyką.

S. Bonita uczy w Ośrodku katechezy, przygotowuje dzieci do I Komunii św. – Dzieci niesłyszące mają trudności w zrozumieniu pojęć abstrakcyjnych, z wyobrażeniem sobie przenośni i wszystkiego, co nie jest namacalnym konkretem – mówi siostra. Także język migowy jest pełen pułapek – nie ma jednolitego systemu znaków, a poza tym niesłyszący tworzą sobie swój własny kod, nie zawsze zrozumiały dla osób spoza ich kręgu.

– Słowo, mig i obraz użyte razem mogą być skutecznym przekazem – mówi s. Bonita. Tłumacząc podczas Mszy św., pielgrzymek, rekolekcji wciąż musi znajdować nowe znaki na tłumaczenie biblijnych treści.

S. Bonita oprócz katechezy stara się rozwijać w uczniach życie duchowe i religijne. Tak powstała schola, w której od 2 lat uczniowie Ośrodka śpiewają i migają. Schola miga śpiewająco raz w miesiącu podczas Mszy św. szkolnej w kościele Macierzyństwa NMP na Pilczycach. W ub. roku brała udział w projekcie „Kolędy świata ciszy”, koordynowanym przez Arkadiusza Bazaka, niesłyszącego wrocławskiego aktora.

– Występy to ogromne przeżycie dla niesłyszących, owocujące odwagą i motywacją. Po występach czują się docenieni i chętniej kontaktują się ze słyszącymi.

W nowym roku znów będzie można zobaczyć i posłuchać migającej scholi.

Msze św. w języku migowym:

Wrocław: kaplica św. Sebastiana w kościele NMP na Piasku, niedziela g. 9.30 i 11.00; dni powszednie środy g. 18.00, pierwszy piątek miesiąca g. 18.00.
Od Adwentu do 2 lutego: niedziela g. 9.00, 10.15 i 11.30.
Kościół Macierzyństwa NMP codziennie g. 18.30.

Oława: kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła, III niedziela miesiąca g. 14.30

Jelcz: kościół św. Maksymiliana Kolbego, Msza św. I niedziela miesiąca g. 16.00

Wiosną w kaplicy św. Sebastiana w kościele NMP na Piasku zostanie zainstalowana pętla indukcyjna. Umożliwia ona osobom niedosłyszącym odbiór wyraźnego dźwięku poprzez cewkę telefoniczną w aparatach słuchowych.
Duszpasterstwo niesłyszących: www.wroclaw-effatha.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem