Reklama

Dom rekolekcyjny w Korchowie zaprasza

2019-03-20 09:26

Ks. Krzysztof Hawro
Edycja zamojsko-lubaczowska 12/2019, str. II

Archiwum Domu Rekolekcyjnego w Korchowie
Uczestnicy jednego z turnusów Oazy Modlitwy

Korchów to niewielka miejscowość w gminie Księżpol. Niewielka, ale wielu młodym osobom kojarzy się z niezwykle ważnym miejscem, gdzie rodzi się prawdziwa wspólnota

Szukając informacji na temat miejscowości, dowiemy się, że leży w gminie Księżpol, w powiecie biłgorajskim. Według danych statystycznych, liczy niewiele ponad dwustu mieszkańców. Ma jednak w sobie coś, co przyciąga młodych ludzi, szczególne zaangażowanych w działalność Ruchu Światło-Życie.

W Korchowie II znajduje się dom rekolekcyjny, w którym Oaza przeżywa swoje rekolekcje. W ostatnim czasie dom rekolekcyjny w Korchowie przeszedł remont, co znacznie usprawni jego funkcjonowanie.

Rokrocznie w Korchowie II odbywają się Oazy Modlitwy z różnych parafii naszej diecezji. W tym roku w takich rekolekcjach uczestniczyli już oazowicze z parafii Stanisława Biskupa i Męczennika w Lubaczowie wraz z oazowiczami z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Księżpolu. Opiekę nad nimi sprawowali ks. Marek Saj i ks. Rafał Łukiewicz. W tym turnusie uczestniczyło 45 osób. Kolejne turnusy Oazy Modlitwy stanowili oazowicze z parafii Katedralnej w Zamościu (52 osoby – pod opieką ks. Leszka Boryło), z Górecka Kościelnego – 60 osób wraz z ks. Jarosławem Kędrą oraz z Wielączy 25 osób, nad którymi opiekę sprawował ks. Rafał Kowalczuk. Każda z grup uczestniczących w Oazie Modlitwy miała swój temat przewodni rekolekcji, który był realizowany dzięki zaangażowaniu duszpasterzy.

Reklama

Oaza Modlitwy, w której na przestrzeni ostatnich tygodni uczestniczyło tak wielu młodych ludzi, to krótki czas rekolekcji weekendowych, które rozpoczynają się w piątek wieczorem, a kończą w niedzielę przed południem. Gdyby ktoś pytał, dlaczego młodzi ludzie decydują się na uczestnictwo w tego typu rekolekcjach, odpowiedz znajdzie w nauczaniu założyciela Ruchu Światło-Życie, obecnie sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Mówiąc o Oazie Modlitwy wskazał on, że „jest jakby ukrytym sercem Ruchu, źródłem jego życia i mocy. Modlitwa bowiem musi stać się sprawą pierwszą w Ruchu, który chce służyć dziełu odnowy Kościoła i budowaniu Kościoła żywego. Dlatego powinno to stać się ambicją każdego rejonu i przejawem jego żywotności, aby mieć własne Oazy Modlitwy. Modlitwa znajduje się na styku Światła i Życia, albowiem na modlitwie Światło Chrystusa przyjmowane jest najpierw i asymilowane jako czynnik inspirujący życie i działanie. Modlitwa jest tym tajemniczym elementem warunkującym życiodajną fotosyntezę w procesie Nowego Życia”.

Czas Oazy Modlitwy to doskonała okazja, aby na kilka miesięcy przed rekolekcjami wakacyjnymi w czasie ferii zimowych wzmocnić „akumulatory duchowe” do jeszcze bardziej wytężonej pracy formacyjnej w parafiach.

Odpowiedzialny za Dom Rekolekcyjny Ruchu Światło-Życie w Korchowie II ks. Leszek Boryło zaprasza do Korchowa wszystkich, którzy chcieliby wziąć udział w rekolekcjach lub innego typu spotkaniach w ciągu roku. Zachętą do odwiedzenia Korchowa niech będą słowa jednego z uczestników Oazy Modlitwy, Bartłomieja Tatary, który na Oazę Modlitwy przyjechał już po raz szósty i w rozmowie z Joanna Ferens nie ukrywał, że jest to dla niego czas osobistego spotkania z Panem Bogiem. – Dzięki tym rekolekcjom mogę pogłębić swoją wiarę, pięknie przeżyć ten czas, odizolować się od zwyczajnej rzeczywistości i różnych ludzi, którzy na co dzień mnie otaczają. Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżam, przeżywam coś nowego, jest to zawsze nowe doświadczenie i za każdym razem zbliżam się do Pana Boga, lepiej Go poznaję, zarówno w Jego Słowie, jak i w drugim człowieku. Każdy z nas może znaleźć tu coś dla siebie, wszyscy jesteśmy tacy sami, nikt nie czuje się gorszy i cieszę się, że tu przynależę – wskazał.

Tagi:
oaza Ruch Światło‑Życie dom rekolekcyjny Korchów

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: ambona miejscem głoszenia Ewangelii

2019-08-23 17:36

BPKEP / Warszawa (KAI)

Zgodnie z prawem kościelnym ambona jest miejscem głoszenia Ewangelii i przekazywania nauczania Kościoła katolickiego. Wykorzystywanie jej do innych celów jest nadużyciem – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

„Zarówno Msza święta, jak i nabożeństwa oraz liturgie, to czas modlitwy. Świątynie są miejscami spotkania człowieka z Bogiem, bez żadnych wyjątków i taka jest ich rola. Kościelne ambony są przeznaczone do głoszenia Ewangelii, pocieszania strapionych, napominania, przypominania prawd wiary i magisterium Kościoła katolickiego” – zaznacza rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik dodaje, że przypadki, w których ambony są wykorzystywane do innych celów są sprzeczne z prawem Kościoła katolickiego i nie powinny mieć miejsca. „Świątynia nie jest odmianą Areopagu, gdzie każdy może przyjść i wygłaszać swoje poglądy. W kościele człowiek otrzymuje sakramenty, doświadcza bliskości Boga, słyszy ewangeliczne prawdy. Wszelkie inne formy działalności, które wykraczają poza prawo kościelne są nadużyciami” – zaznacza rzecznik Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem