Reklama

Chcę pod krzyżem stać przy Tobie

2019-03-27 11:10

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 13/2019, str. II

Archiwum autorów
Namalowane w kryjówce wizerunki – Maryi z Dzieciątkiem oraz Chrystusa

To zawołanie arcybiskupa seniora naszej diecezji Stanisława Nowaka. Odnosi się ono do Maryi – Matki Bolesnej, którą widzimy stojącą pod krzyżem Syna. Niewymowne cierpienie, jakie przeżywa, przybliża właściwie wszystkich ludzi do Zbawiciela świata, który w ogromnym bólu oddaje swoje życie za grzechy ludzi. Cierpienie Matki jest wielkim symbolem do zrozumienia wielkości ofiary Jezusa.

Cierpienie jest wpisane w całokształt ludzkiego życia. Jest ono wielką tajemnicą – nie można jego sensu zrozumieć do końca. Jest ono niejako elementem składowym natury. Teologia powołuje się tu na skażenie tej natury przez grzech pierworodny, który spowodował ogrom nieszczęść, jakie spadły na człowieka. Ale przecież człowiek obdarzony wolną wolą również jest sprawcą cierpienia. Spójrzmy choćby na wiek XX i szczególne okrucieństwo ludzi, którzy byli autorami potwornych zbrodni. Od razu trzeba zaznaczyć, że najwięcej zbrodni popełniali ludzie, którzy nie liczyli się z Dekalogiem. Z zapisu katechizmowego wiemy jednak, że Pan Bóg za zło wymierzy należną karę. Przy tym trzeba pamiętać, że na ukaranie Bóg ma całą wieczność...

Wiemy też, iż niektórzy dokonują bluźnierstwa przeciw Bogu, obwiniając Go o współudział w zadawaniu cierpienia. Trzeba tu przypomnieć, że obdarzył On człowieka rozumem i wolną wolą, i jest w tym konsekwentny, dlatego mamy nieraz do czynienia z nadużyciem tej wolności przez człowieka, który może nawet popełniać zbrodnie.

Reklama

W tym miejscu dotykamy Jezusowego krzyża. Bóg nie zostawia człowieka samego z jego cierpieniem. Jezus Ukrzyżowany jest bardzo blisko cierpiącego człowieka, cierpiącej ludzkości. Dla większego zrozumienia tego widzimy pod Jego krzyżem Matkę Bolesną, która jest obrazem porażonego cierpieniem ludzkiego życia. Tylko w odniesieniu do cierpiącego Jezusa ma ono sens.

Jeżeli nie potrafimy zobaczyć tego znaczącego odniesienia, nie zrozumiemy dobrze sytuacji człowieka naznaczonego cierpieniem. Rodzi się wtedy rozpacz albo bluźnierstwo, o co będzie zabiegał ojciec kłamstwa, czyli szatan.

Okres Wielkiego Postu uczy nas stać pod krzyżem razem z Matką Boleściwą, która wskazuje człowiekowi na prawdziwą i wielką miłość płynącą z przebitego Serca Jezusa. Zauważmy, że niejako ostatnim słowem krzyża jest miłość, a nie rozpacz, nienawiść czy bluźnierstwo.

Tagi:
Maryja

Reklama

Pomocnicy Matki Kościoła - wciąż aktualne wyzwanie duszpasterskie

2019-06-10 09:24

Marta Dalgiewicz / Warszawa (KAI)

Dzień po Zesłaniu Ducha Świętego Kościół obchodzi święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła. O nadanie Maryi tytułu "Matka Kościoła" i wprowadzenie tego święta zabiegał polski Episkopat. Z inspiracji kard. Stefana Wyszyńskiego powstał też duszpasterski Ruch Pomocników Matki Kościoła, świętujący w tym roku 50-lecie istnienia.


Watykan – wizerunek NMP Matki Kościoła

"Najmilsi! Pragnę was wszystkich pozyskać dla wspierania Kościoła przez Matkę Chrystusową. Poczujcie się odpowiedzialni za Kościół święty, za jego losy i rozwój, za naszą ochrzczoną ojczyznę, za wiarę naszych braci" - zachęcał Prymas Tysiąclecia na Jasnej Górze 26 sierpnia 1969 r. Wygłoszoną wówczas homilię uważa się za akt założycielski Ruchu Pomocników Matki Kościoła (pierwotnie określanym jako Ruch Pomocników Maryi Matki Kościoła).

Wyjątkowość idei duszpasterskiej, którą wysunął kard. Wyszyński, polega na tym, że do bycia Pomocnikiem Maryi wezwani są wszyscy - świeccy, kapłani i osoby konsekrowane. Prowadzi ona wpierw do oddania swojego życia Maryi, ponawianego później w codziennej modlitwie, a następnie do działania w duchu odpowiedzialności za Kościół, Ojczyznę i drugiego człowieka. "Ukocham Maryję jako Matkę Kościoła, bo przecież z Nią pragnę pomagać Kościołowi. Czcić Ją będę jako Królowę Polski, bo przez Nią pragnę służyć swemu Narodowi" – tymi słowami Prymasa można streścić posłannictwo Pomocników Matki Kościoła. Zainicjowane przez kard. Wyszyńskiego dzieło to doskonała synteza soborowego nauczania o Maryi w Kościele i apostolstwie świeckich.

Starania biskupów polskich o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła

Na trzeciej sesji Soboru Watykańskiego II – w dniu 16 września 1964 r. – kard. Stefan Wyszyński wygłosił przemówienie, w którym uzasadniał konieczność nadania Maryi takiego tytułu. Wcześniej polscy hierarchowie złożyli Ojcu Świętemu Pawłowi VI Memoriał z gorącą prośbą o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła. Te starania zaowocowały włączeniem nauki o Matce Bożej do soborowej Konstytucji o Kościele, a papież Paweł VI na zakończenie tej sesji Soboru, 21 listopada 1964 r., ogłosił Maryję Matką Kościoła i powierzył Jej cały rodzaj ludzki.

Kościół w Polsce Milenijnym Aktem Oddania w dniu 3 maja 1966 r. Maryi, Matce Kościoła powierzył Naród. Do Litanii Loretańskiej zostało dodane wezwanie "Matko Kościoła, módl się za nami", a od 4 maja 1971 r. w kalendarzu liturgicznym Kościoła w Polsce widnieje święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła. Jest ono obchodzone dzień po Zesłaniu Ducha Świętego, które było początkiem działalności Kościoła. „Polska czyni to jedna z pierwszych wśród narodów chrześcijańskich. To pierwszeństwo przyjmijmy jako szczególną łaskę i nagrodę za wierność i miłość Narodu do Maryi” – napisali biskupi, którzy podjęli starania, by święto to obchodzone było na całym świecie. 5 września 1971 r. oddali Maryi jako Matce Kościoła całą ludzkość. 24 czerwca 1971 r. Episkopat Polski wystosował "Memoriał biskupów polskich do wszystkich Episkopatów katolickiego świata w sprawie oddania Maryi, Matce Kościoła, rodziny ludzkiej”. W dziesiątą rocznicę zakończenia Soboru Watykańskiego II, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP - 8 grudnia 1975 r. - papież Paweł VI w rzymskiej bazylice św. Piotra dokonał modlitewnego Aktu zawierzenia świata Maryi, Matce Kościoła.

Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, 4 czerwca 1979 r., Jan Paweł II jako pierwszy papież w historii obchodził święto Matki Kościoła. "Wiele razy Paweł VI posługiwał się tym wezwaniem. Ale dzisiaj po raz pierwszy papież obchodzi to święto, wyrażając wraz z wami, czcigodni i drodzy bracia, wdzięczność dla swego wielkiego poprzednika, który od czasów Soboru zaczął Maryję wzywać tym tytułem: Matka Kościoła" – mówił na Jasnej Górze, gdzie ponowił Akt oddania Matce Bożej. W przemówieniu pożegnalnym, 6 czerwca 1979 r., użył też tytułu "Jasnogórska Matka Kościoła" i odnowił zawierzenie świata: "Jasnogórska Matko Kościoła! Raz jeszcze oddaję Ci siebie w «macierzyńską niewolę miłości» wedle słów mego zawołania: Totus Tuus! Oddaję Ci cały Kościół — wszędzie, aż do najdalszych krańców ziemi! Oddaję Ci ludzkość i wszystkich ludzi — moich braci. Wszystkie ludy i narody. Oddaję Ci Europę i wszystkie kontynenty. Oddaję Ci Rzym i Polskę, zjednoczone poprzez Twego sługę nowym węzłem miłości".

Od 2018 r. święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła jest obchodzone jako wspomnienie obowiązkowe w całym Kościele katolickim w obrządku łacińskim.

Ruch Pomocników Matki Kościoła

Zapowiedziane w liście Prymasa Polski "Do wszystkich ludzi dobrej woli" w sierpniu 1969 r. dzieło Pomocników Matki Kościoła zostało ogłoszone przez cały Episkopat w liście pasterskim w lutym 1972 r. "Przynagla nas do tego odpowiedzialność za wypełnienie Milenijnego Aktu oddania Narodu Matce Najświętszej w Jej macierzyńską niewolę miłości za Kościół święty. Od słów chcemy przystąpić do czynów, aby przez Nią nieść pomoc Kościołowi Chrystusa w Polsce i na całym świecie" - napisali wówczas biskupi. Skierowali też oddzielny list do kapłanów, powierzając im dzieło Pomocników Matki Kościoła i zachęcając do powoływania grup w każdej parafii.

Istota dzieła Pomocników Matki Kościoła polega na osobistym oddaniu się Maryi, by z Nią i przez Nią pomagać Chrystusowi i ludziom. Prymas Wyszyński wskazywał na Apel Jasnogórski jako szczególną modlitwę Pomocników. Kapłanów zachęcał do formowania wiernych i podjęcia nabożeństwa "Sobót Królowej Polski", a wiernych do włączenia się w dzieło apostolstwa: "Rodzice, młodzieży, dzieci - wszyscy, do których dotrze głos Prymasa Polski! Pomóżcie nam, biskupom, w dźwiganiu odpowiedzialności za Kościół i ochrzczoną ojczyznę. Pomóżcie waszym kapłanom, zgłaszając się im do pomocy w pracy apostolskiej, duszpasterskiej, dobroczynnej, katechetycznej, do wszelkiej posługi w świątyni i dla dobra dusz".

Świętem patronalnym Ruchu Pomocników jest uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, 26 sierpnia. Stąd właśnie wielokrotnie w listach Episkopatu z tej okazji pojawiała się zachęta biskupów do pomagania Maryi, Matce Kościoła i zaangażowania w ten ruch apostolski. W 1974 r. Episkopat wyznaczył krajowego duszpasterza Pomocników Matki Kościoła, Komisji Maryjnej Episkopatu powierzono zaś opracowywanie materiałów formacyjnych dla grup Pomocników. 5 maja 1976 r. kard. Stefan Wyszyński ogłosił Szkołą Pomocników Matki Kościoła, czyli miejscem ich spotkań i modlitwy warszawski kościół Matki Bożej Zwycięskiej (obecnie konkatedra diecezji warszawsko-praskiej). W wielu diecezjach powołano diecezjalnych duszpasterzy Pomocników Matki Kościoła, w krzewienie idei Pomocników zaangażowali się ojcowie paulini, zachęcając do tworzenia "kręgów jasnogórskich".

Ruch Pomocników jako stowarzyszenie został zaaprobowany przez Konferencję Episkopatu Polski w 2009 r.

Odpowiedzialni za Kościół

W obliczu niedawnych ataków godzących w wizerunek Matki Bożej, jakże wymownie brzmią słowa Prymasa, który w 1969 r. jako jeden ze sposobów pomocy Maryi wskazywał obronę Jej czci w naszej Ojczyźnie: "Może wydaje się Wam, że obrona czci Matki Najświętszej jest zbędna. Naród nasz jest Maryjny i wierzący. Naród zdaje sobie sprawę z tego, co zawdzięcza Matce Boga i Matce Chrystusowej. Pamiętajmy jednak, że szatan zawsze czyha na Jej stopę i zawsze próbuje pomniejszyć jej cześć".

Prymas wzywał też do modlitwy o wolność Kościoła, by w ten sposób – jak tłumaczył – bronić jego praw i praw ludzi wierzących. "Nie chcemy ani dla Kościoła, ani dla Biskupów, ani dla wierzących obywateli żadnych przywilejów w naszej Ojczyźnie; ale też nie chcemy, aby ludzie niewierzący decydowali o wierzącym ludzie i jego prawach, starając się je ograniczyć (...) nie brak takich faktów, gdy gwałtem i przemocą usiłuje się wierzących od wiary i religijności, od czci Bożej i religijnego wychowania dzieci, od okazywania swoich przekonań religijnych i publicznej, odważnej czci Boga [odciągnąć]".

Dziś, po 50 latach od zainicjowania dzieła Pomocników Matki Kościoła, Prymasowskie wezwanie do apostolstwa świeckich wydaje się jeszcze bardziej aktualne, wyraźniej widać, że "nie wystarczy być biernym członkiem Kościoła. Trzeba włączać się świadomie w nurt jego życia, to znaczy żyć jego życiem, współdziałać z nim i współpracować, stając się apostołem Chrystusowej sprawy". Nie da się tego osiągnąć bez jedności z biskupami i współdziałania z duszpasterzami w parafiach. Nade wszystko jednak "wymaga to również naszego osobistego oddania się Matce Najświętszej, aby z Nią nasza pomoc Kościołowi Chrystusowemu i nasze apostolstwo było skuteczne".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Wojda: Nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina były akty przemocy i pogardy

2019-07-22 14:44

BP KEP / Białystok (KAI)

Nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina, naśladowcy Chrystusa, były akty przemocy i pogardy. Naszym obowiązkiem jest bronienie wartości narzędziami, które zawsze wpisują się w przykazanie miłości bliźniego i szacunek do każdego człowieka – napisał abp Tadeusz Wojda SAC, w komunikacie po wydarzeniach, które miały miejsce w Białymstoku 20 lipca. "Sobotnie wydarzenia pokazały, że wiele jeszcze mamy do zrobienia, aby w naszych sercach zapanował pokój" - wskazał metropolita białostocki.

T. Margańska/www.flickr.com/photos/episkopatnews

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Bracia i Siostry,

„Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” J 13, 34-35.

Przywołuję te słowa Chrystusa jako komentarz do sobotnich wydarzeń w Białymstoku – Marszu Równości i kontrmanifestacji tysięcy ludzi na ulicach naszego miasta. Pięknym i wartościowym świadectwem były czuwania modlitewne, ofiarowane w tej intencji cierpienia ludzi chorych, modlitwy w świątyniach i przed katedrą, do czego zachęcałem w mojej odezwie odczytywanej w parafiach. Jednak nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina, naśladowcy Chrystusa, były akty przemocy i pogardy. Te, w żadnym przypadku, nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Są to czyny przeciwne nauczaniu Chrystusa. Naszym obowiązkiem jest bronienie wartości narzędziami, które zawsze wpisują się w przykazanie miłości bliźniego i szacunek do każdego człowieka. Jezus nakazuje nam wprost: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą” Mt 5, 44.

W dalszym ciągu zachęcam do modlitwy i troski o rodzinę, o czystość panujących w niej obyczajów. Niech nasze rodziny, Bogiem silne, będą przykładem pięknej miłości na wzór Świętej Rodziny. Sobotnie wydarzenia pokazały, że wiele jeszcze mamy do zrobienia, aby w naszych sercach zapanował pokój. Miłość Chrystusa ma nas do tego każdego dnia przynaglać.

Abp Tadeusz Wojda SAC

Metropolita Białostocki

Białystok, 22 lipca 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mateusz Morawiecki i Jakub Błaszczykowski w Truskolasach

2019-07-22 18:17

PAP

– Moim marzeniem jest, żeby młodzież mogła trenować, żeby odciągnąć ją od głupstw – podkreślił premier Mateusz Morawiecki w Truskolasach, który w poniedziałek odwiedził Szkołę Podstawową im. Stanisława Ligonia, gdzie zainicjował budowę boiska sportowego.

Twitter.com

Morawiecki w Truskolasach spotkał się z piłkarzem, reprezentantem Polski, byłym zawodnikiem m.in. Borussi Dortmund, a obecnie Wisły Kraków, pochodzącym z Truskolasów Jakubem Błaszczykowskim.

Według premiera trzeba się zastanowić nad systemem szkolenia młodych piłkarzy i nowatorskim podejściem do piłki nożnej.

– Wielkim naszym pragnieniem, a moim marzeniem jest to, żeby dzieciaki, młodzież również z Truskolasów, z takiej ziemi jak ta, północna część woj. śląskiego, żeby mogły trenować, żeby chciało im się chcieć, żeby odciągnąć ich od tych głupstw, głupotek i większych jakiś chuligańskich wybryków, albo siedzenia z nosem w smartfonach – powiedział Morawiecki.

Premier oznajmił, że „droga do sukcesu jest usiana ciężką pracą”. – Nie wolno się załamywać. Trzeba podnosić głowę po drobnych i większych porażkach – oznajmił.

Jestem przekonany, że za 5-10 lat będziemy w stanie osiągać sukcesy w Lidze Mistrzów, w piłkarskich mistrzostwach świata i Europy – ocenił premier...

– Trzeba iść do przodu w ramach pewnej dyscypliny. Taką drogę przebył nasz piłkarz. Chciałem podziękować Kubie Błaszczykowskiemu za wspaniałą postawę, postawę patriotyczną i naukę patriotyzmu w praktyce – dodał.

Jakub Błaszczykowski stwierdził, że jest to dla niego „bardzo ważny dzień”. – Jak wspomniałem panu premierowi, od 2010 r. starałem się, żeby takie wydarzenie miało miejsce, żeby powstało boisko, akurat tu, bo tutaj wykonywałem pierwsze kroki – powiedział.

Budowa boiska w Truskolasach jest częścią finansowanego przez rząd Programu Certyfikacji Szkółek Piłkarskich PZPN.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem