Reklama

Nauka krzyża

2019-03-27 11:10

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 13/2019, str. V


Podczas Liturgii wieńczącej czas rekolekcji

W parafii pw. św. Józefa Robotnika w Kraśniku rekolekcje ewangelizacyjne „Źródło” i peregrynacja kopii Krzyża Trybunalskiego trwały od 7 do 16 marca. Mieszkańcy tzw. fabrycznej części miasta licznie uczestniczyli w naukach głoszonych przez ks. Damiana Dorota i świeckich, a następnie trwali na modlitwie u stóp krzyża. Wraz z wiernymi relikwie Drzewa Krzyża adorowali kapłani z proboszczem ks. Januszem Stefankiem oraz siostry ze Zgromadzenia Opatrzności Bożej. Modlitwę przy krzyżu animowali uczniowie z katechetami oraz członkowie licznych grup parafialnych, m.in. Ruchu Światło-Życie, wspólnoty Przyjaciele Oblubieńca czy zespołu Emmanuel Gospel.

Wylanie Ducha

Zwieńczeniem misji postrzeganych jako czas rozlewającej się w sercach Bożej łaski była uroczystość przyjęcia sakramentu bierzmowania przez niemal dwustuosobową grupę młodzieży. Uroczystej Eucharystii przewodniczył bp Jozef Wróbel.

Reklama

– Kończymy nasze rekolekcje; w niedzielę miały swój epilog przez wylanie Ducha Świętego, a dziś dokona się ono w sposób szczególny na młodych ludziach. Duch Święty, który spocznie na ich sercach, będzie decydował o jakości i stylu życia jeśli tylko zechcą otwierać się na Niego, prosić o pomoc i mądrość, przyjmować dary, których jest znakiem. Chociaż młodzież jest zmienna jak pogoda marcowa: raz wiatr, raz deszcz, raz słońce, z pewnością z wiekiem się ustabilizuje. A wiatr niech wieje, bo jest znakiem obecności Ducha Świętego – mówił we wprowadzeniu do Liturgii ks. Janusz Stefanek. O sakrament bierzmowania, potrzebny by wejść w dorosłe życie chrześcijańskie, dla swoich córek i synów prosili rodzice. – Cieszymy się, że nasze dzieci chcą żyć według nauki Chrystusa; wszak pochodzą z rodzin katolickich. To dla nas ważne, bo przed laty przynieśliśmy je do chrztu, byliśmy z nimi, ucząc je prawd wiary i przygotowując do przyjmowania sakramentów, cieszyliśmy się z ich dorastania. Pragniemy, by nasze dzieci, postępując na drodze życia chrześcijańskiego, pomnażały łaskę uświęcającą i zyskały doskonalsze podobieństwo do Chrystusa – mówili rodzice.

Żywy krzyż

Bp Józef Wróbel modlił się o to, by Duch Święty ożywiał w sercach wiernych wiarę i miłość do Boga. W pasterskiej refleksji zwrócił uwagę na krzyż, który jest szczególnym świadectwem objawienia oblicza Boga. – Przez ostatnie dni wielu z was przychodziło tu z różnymi myślami i osobistymi krzyżami, by adorować żywy krzyż, który zawiera w sobie prawdziwe relikwie Drzewa Krzyża. Czy patrzyliście na krzyż jako objawienie oblicza Boga w Jezusie Chrystusie Ukrzyżowanym? – pytał. W rozważaniach dotyczących religijnej natury człowieka Ksiądz Biskup ukazał, jak na przestrzeni wieków, od Abrahama, Bóg przygotowywał świat na przyjście Jezusa Chrystusa, w którym przez liczne cuda i znaki, aż po śmierć na krzyżu, objawił swoje pełne miłości i miłosierdzia oblicze. – Krzyż jest świadectwem wielkiej i nieskończonej miłości Boga do człowieka. Pozwala nam dostrzec, jak okrutny i obrzydliwy jest grzech. W krzyżu Bóg objawił też wielkość i godność każdego człowieka; skoro Bóg uznał człowieka za godnego śmierci swojego Syna, to w oczach Bożych wielkie jest nasze człowieczeństwo i nasza godność. Przez krzyż Bóg nam objawił, jak na nas patrzy – nauczał Pasterz, apelując, by wszyscy wierni uznali godność człowieka i na miarę tej godności żyli.

Tagi:
rekolekcje peregrynacja Krzyż Trybunalski

Reklama

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej w S. Giovanni Rotondo

2019-11-14 11:15

Jasna Góra

W poniedziałek 11 listopada rozpoczęła się peregrynacja kopii Jasnogórskiej Ikony we włoskim Sanktuarium św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

youtube.com

Na lotnisku Matka Boża została uroczyście powitana nie tylko przez gospodarzy Sanktuarium, ale także przez władze miejskie, o czym dowiadujemy się z relacji Beaty Grzyb, Polki pracującej w Sektorze Biura Pielgrzyma przy Sanktuarium św. Ojca Pio.

„Dzisiaj mamy trzeci dzień obecności Matki Bożej w San Giovanni Rotondo – opowiada Beata Grzyb - Kiedy 11 listopada na naszym lotnisku wylądował helikopter byliśmy z delegacją: burmistrz miasta, bracia kapucyni, prowincjał, nasz ojciec rektor i inna znacząca grupa braci. Czekaliśmy wzruszeni, ja z bukietem biało-czerwonych róż, z kokarda i polską flagą”.

Obecnie jak przyznaje pani Beata trwają modlitewne spotkania mieszkańców miejscowości i pielgrzymów z wizerunkiem 'Madonna Nera' - jak nazywają Ją Włosi. I choć znają Ją przede wszystkim dzięki postaci papieża Polaka - św. Jana Pawła II, relacje Włochów z Częstochowską Madonną mają charakter bardzo indywidualny i intymny.

„Spoglądałam na włoskich ludzi, byli wzruszeni, płakali. Spojrzałam na matkę z dzieckiem, która tam bardzo długo siedziała jeszcze po różańcu. Obraz był już zasłonięty, wszyscy mieli wychodzić a ona pozostała, by kontynuować modlitwę” – mówi Beata Grzyb.

Obraz Matki Bożej do S. Giovanni Rotondo dotarł dzięki kapucynowi o. Romanowi Ruskowi. W czwartek 7 listopada Moderator Grup Modlitwy św. Ojca Pio w Polsce zabrał go z Jasnej Góry, by przewieźć na włoską ziemię. Peregrynacja zakończy się 25 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata

Ks. Andrzej Supłat
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 47/2001

1. W ostatnich godzinach życia Chrystus powiedział: " Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18, 37). Za kilka godzin umierał na krzyżu jak przestępca, a nad głową miał "winę" wypisaną w trzech językach: "To jest król...". Ci, co stali pod krzyżem wyśmiewali się z tego tytułu. Tymczasem całe życie Jezusa od kołyski, stajenki aż po śmierć znaczone było tajemnicą godności królewskiej. Narodził się w Betlejem. Przybyli do Niego uczeni mędrcy, chodzący w glorii królów. Jako królowi, złożyli Mu dary. A kiedy schodził ze świata, też miał koronę na głowie, ale ta była koroną boleści, udręczenia, męki. Nawet ostatni fizyczny ślad przybity do krzyża - zawiera tę tajemnicę wyrażoną w słowach zapisanych na polecenie Piłata: "Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski".

2. Korona jest symbolem władzy. Niekoniecznie kojarzy się dobrze. Często przypieczętowywała ona niejedną niegodziwość, masakrę niewinnych i krzywdę wielu. Królem czterech stron świata kazał się nazywać w XXIII w. przed Chrystusem władca Akkadu - Sargon I. Faraonów egipskich mianowano królami Południa i Północy i synami bogów. Władcy starożytnej Asyrii, a później Persji nosili tytuły króla królów. Pamiętamy też długie tytuły nowożytnych cesarzy i królów. Kiedy spojrzeć na nie z odległości wieków, wszystkie wydają się małe, śmieszne i puste. Chrystus przyszedł oczyścić koronę, by nadać jej pełnię. Pokazał, że królować, znaczy służyć, być oddanym, szukającym, kochającym. Zupełnie jak pasterz idący na czele stada...

3. Najczęściej tak jest, że władcy pamiętają o obowiązku służby, który wynika z posiadanej władzy i noszonej korony. Później widzą w ludzie powód swojej udręki i kłopotów. Skąd my to znamy? Dobrze więc, że przy końcu roku kościelnego ukazuje się nam przykład Chrystusa Króla, o którym Prefacja mszalna mówi, że Jego królestwo jest królestwem "prawdy i życia, świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości i pokoju". Kościół przypomina godność Chrystusa i powinność służenia każdemu. Po to, by przezwyciężać w sobie przejawy pychy. By oderwać się od swojego "królestwa" i dostrzec jeszcze inne wartości, które wypływają z wiary. A każdy chrześcijanin jest powołany do świętości, to znaczy do życia Błogosławieństwami.

4. "Chrystus Wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus Władcą nam!" - słowa tej pieśni śpiewa się w XXXIV Niedzielę w ciągu roku. Jest to uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Znak, że kończy się rok kościelny i niedługo zacznie się Adwent. Uroczystość tę ustanowił papież Pius XI w Roku Jubileuszowym 1925, wyznaczając jej obchód na niedzielę przed uroczystością Wszystkich Świętych. W nowym kalendarzu liturgicznym uroczystość Chrystusa Króla została przesunięta na ostatnią niedzielę roku kościelnego, aby podkreślić prawdę, iż Chrystus na końcu czasów przekaże Ojcu Niebieskiemu wieczne i powszechne królestwo. Ideę królewskiej godności Chrystusa można odnaleźć już w starych obchodach liturgicznych, jak Epifania czy Niedziela Palmowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem