Reklama

II pielgrzymka rzemieślników do Krzeszowa

Św. Józef – mistrz ludzkich wyborów

2019-03-27 11:10

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 13/2019, str. I

Ks. Waldemar Wesołowski
Uczestnicy pielgrzymki do Krzeszowa wzięli udział we Mszy św. odprawionej w kościele pw. św. Józefa

Ponad 250 osób z Dolnego Śląska przyjechało 19 marca do Krzeszowa na doroczną pielgrzymkę rzemieślników. Członkom cechów i izb rzemieślniczych towarzyszyli duszpasterze oraz uczniowie szkół zawodowych i poczty sztandarowe

Do Krzeszowa przybyły także osoby noszące imię Józef i Józefa oraz przedstawiciele Bractwa św. Józefa i księża – członkowie Kapituły Krzeszowskiej, aby oddać cześć swojemu patronowi – św. Józefowi.

– Mam nadzieję, że to spotkanie wpisze się na stałe w kalendarz cechów rzemieślniczych – powiedział Zbigniew Ładziński, prezes Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej. – Cieszymy się, że mamy tak wspaniałego patrona i że mamy tak wspaniałe miejsce, gdzie możemy się gromadzić. Sanktuarium krzeszowskie, a szczególnie kościół św. Józefa, to miejsce wyjątkowe, zarówno pod względem artystycznym, jak i duchowym – dodał prezes.

Swojej radości nie krył również kustosz krzeszowski ks. Marian Kopko. – Ta pielgrzymka przekroczyła już granice naszej diecezji i zatacza coraz szersze koło. W porównaniu z ubiegłym rokiem przyjechało czterokrotnie więcej pielgrzymów z całego Dolnego Śląska. Mam nadzieję, że w przyszłych latach będzie nas jeszcze więcej – powiedział ks. Kopko, który jest także duszpasterzem rzemieślników.

Reklama

Pielgrzymce towarzyszyło m.in. stoisko wystawione przez Stowarzyszenie „Tkacze Śląscy”, prezentujące wyroby lniarskie, z których słynął i nadal słynie region kamiennogórski, w tym również Chełmsko Śląskie. – Mam nadzieję, że w przyszłym roku takich stoisk pojawi się więcej. Pokazujcie wasz kunszt, bogactwo i piękno waszych wyrobów – zachęcał ks. Kopko.

Ważnym momentem spotkania był wykład Barbary Skoczylas-Stadnik, historyka sztuki, która mówiła o kulcie św. Józefa w Krzeszowie w kontekście 350. rocznicy utworzenia Bractwa św. Józefa przez ówczesnego opata Bernarda Rosę.

Natomiast w południe Mszy św. w kościele brackim pw. św. Józefa przewodniczył kanclerz Kurii Biskupiej ks. Józef Lisowski. – Sprawuję tę Mszę św. nie tylko w intencji pielgrzymów, ale również w intencji tych, za sprawą których możemy się dziś cieszyć tym wspaniałym miejscem. Nie sposób nie wspomnieć opata Bernarda Rosę i wszystkich, którzy byli związani z Krzeszowem, a więc i cystersów, którzy przez wieki tworzyli to sanktuarium. Modlę się także za tych, którzy dziś troszczą się i będą się troszczyć o to, by to miejsce łączyło świętość z czasem i przestrzenią, by było domem łaski Matki Bożej i miejscem uprzywilejowanym przez św. Józefa – powiedział ksiądz kanclerz.

Homilię wygłosił ks. Krzysztof Rusiecki, krajowy duszpasterz rzemiosła polskiego. Podkreślił on wielką potrzebę troski, wręcz walki o tradycyjny kształt małżeństwa i rodziny. W kontekście współczesności i różnych ruchów ideologicznych, które zmierzają do wypaczenia obrazu małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety oraz podważają tradycyjny i naturalny obraz rodziny, ludzie wiary muszą wyrazić stanowczy sprzeciw wobec takich prób.

– Patronem na nasze czasy jest św. Józef – mistrz ludzkich wyborów, człowiek, który całkowicie zaufał Bogu i był Mu posłuszny. On otrzymał od Boga misję wierności Bożym planom. Musimy go nieustannie odkrywać na nowo. Dlatego my, wychodząc z tej świątyni, ze wspólnej Eucharystii, mamy tworzyć wspólnotę ludzi połączonych wiarą, którzy wnoszą w ten świat nadzieję i prawdziwą miłość. To jest nasze przesłanie, które zanieśmy do naszych domów i naszych środowisk – apelował ks. Rusiecki.

– Małżeństwo i rodzina, właściwe relacje rodzinne są ratunkiem dla współczesnego świata; rodzina, która jest mocno osadzona w Panu Bogu, w tajemnicy Trójcy Świętej. Również Słowo Boże niech będzie dla nas wskazówką, tym, co kierunkuje nasze działania ku prawdziwej miłości, ku szacunkowi dla każdej ludzkiej osoby, dla każdej kobiety i każdego mężczyzny. W tym względzie musimy być bezkompromisowi, bo nie można paktować ze złem. Niech św. Józef będzie dla nas wzorem codziennego życia – podkreślił ks. Krzysztof.

Po wspólnej modlitwie był czas na integrację i zwiedzanie opactwa po tzw. „Szlaku śladami budowniczych”.

Relację z pielgrzymki można obejrzeć na stronie Radia Plus Legnica, www.legnica.fm oraz na stronie telewizji TVT Zgorzelec, która relacjonowała to wydarzenie i opracowała obszerny materiał video (www.tvtzgorzelec.pl).

Tagi:
pielgrzymka Krzeszów rzemieślnicy

Reklama

Niepełnosprawni u tronu Łaskawej Pani

2019-09-17 14:31

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 38/2019, str. 1, 4-5

W pierwszą sobotę września do krzeszowskiego sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przybyło blisko 1,5 tys. osób wraz z opiekunami i przyjaciółmi

Ks. Waldemar Wesołowski
Uroczysta Eucharystia w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie

Spotkanie rozpoczęło się od katechezy wygłoszonej przez ks. Artura Trelę, dotychczasowego duszpasterza osób niepełnosprawnych, którego obowiązki przejął ks. Marcin Uryga. – W tym roku pielgrzymka miała charakter jubileuszowy, odbyła się bowiem po raz 20., a towarzyszyło jej hasło: „Maryja Oblubienica Ducha Świętego” – zaznaczył dyrektor legnickiej Caritas ks. Robert Serafin.

W południe Mszy św. przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, a homilię wygłosił biskup pomocniczy Marek Mendyk. Przy ołtarzu stanęli księża z legnickiej Caritas, duszpasterze osób niepełnosprawnych oraz goście. – Od Maryi chcemy się uczyć wrażliwości i otwartości na drugiego człowieka. Ona usprawnia wszystkie nasze niepełnosprawności – powiedział we wstępie do Mszy św. biskup legnicki, zapraszając wiernych do wspólnej modlitwy.

W homilii bp Marek Mendyk podkreślił, że świat nie zakończył jeszcze odkrywania bogactw ukrytych przez Boga w sercu osób niepełnosprawnych. – To w nich Pan Bóg pozwala się widzieć i kochać. Za każdym razem i zawsze na nowo odkrywamy w osobach niepełnosprawnych oblicze Boga; Boga, który wszedł w historię człowieka; który przez wcielenie Jezusa Chrystusa zjednoczył się z każdym człowiekiem – mówił hierarcha.

Przywołując zaś słowa św. Jana Pawła II, dodał: – Cierpienie jest obecne w świecie, aby wyzwolić dzieła miłości wobec bliźniego, aby przemienić całą cywilizację ludzką w cywilizację miłości.

W dalszej części homilii biskup mówił o Maryi, która jest Matką świętej nadziei. Odnosząc się do fragmentu Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej, powiedział: – Zawarty w niej program można ująć w trzech punktach. Pierwszy – to zaprosić do siebie Jezusa, Jego Matkę i uczniów. Drugi – to wziąć sobie do serca radę Matki Bożej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. I trzeci – zdobyć się na wysiłek, by uczynić to, czego uczy Jezus. Mamy tak wiele do zrobienia w naszym domu, w naszych wspólnotach, w różnych organizacjach, stowarzyszeniach. Każdy z nas na miarę swoich możliwości służy wspólnemu pożytkowi, bo każdy został przez Boga obdarowany, by służyć innym. Na próżno żyje ten, kto nikomu nie służy! Pomagajmy sobie nawzajem! Poszerzajmy obszary dobra! – mówił bp. Mendyk.

Podczas Mszy św. posługę muzyczną pełniła Młodzieżowa Orkiestra Diecezji Legnickiej pod kierownictwem Marka Garcarza. Warto też podkreślić obecność młodych wolontariuszy Caritas, którzy z oddaniem posługiwali osobom niepełnosprawnym przybyłym na pielgrzymkę.

Spotkanie osób niepełnosprawnych jest także okazją do uhonorowania osób i instytucji, które w szczególny sposób wspierają niepełnosprawnych w ich codziennym życiu. Tym razem wręczono 4 tytuły „Przyjaciela Osób Niepełnosprawnych”.

Tegoroczne spotkanie osób niepełnosprawnych zakończył koncert ewangelizacyjny.

Warto też dodać, że na spotkanie w Krzeszowie w czwartek 5 września wyruszyła z Legnicy piesza pielgrzymka osób niepełnosprawnych. Blisko 50 osób skupionych we wspólnocie św. o. Pio, o różnych stopniach niepełnosprawności, wspomaganych przez wolontariuszy, pokonało dystans prawie 80 km. To już kolejny raz niepełnosprawni pod opieką ks. Tomasza Filipka pokazali, że można pokonywać wiele barier.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: tuż przed Bożym Narodzeniem odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena

2019-11-21 20:39

kg (KAI) / Peoria

W sobotę 21 grudnia w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej w Peorii, stan Illinois w Stanach Zjednoczonych, odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena na zakończenie obchodów setnej rocznicy jego święceń kapłańskich. Obrzędowi przewodniczyć będzie w imieniu papieża kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Przyszły błogosławiony żył w latach 1895-1979, zasłynął jako znakomity mówca i kaznodzieja a w latach 1951-69 był czynnym biskupem, w tym przez 3 lata stał na czele diecezji Rochester.

Fred Palumbo / Wikipedia
abp. Fulton J. Sheen w 1952 r.

Wiadomość o beatyfikacji ogłosił 18 listopada „z wielką radością i wdzięcznością” podczas Mszy św. w katedrze w Peorii miejscowy biskup Daniel R. Jenky, powołując się na pismo z Watykanu. Ujawnił, że 6 marca br. dowiedział się, że 7-osobowy zespół ekspertów lekarskich, działający przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, uznał jednogłośnie cud przypisywany wstawiennictwu sługi Bożego, wymagany do ogłoszenia go błogosławionym. W lipcu br. Franciszek zatwierdził tę decyzję, co bezpośrednio otworzyło drogę do beatyfikacji.

Uroczysta Msza św. beatyfikacyjna rozpocznie się o godz. 10 rano czasu miejscowego w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Maryi, „w tej samej, w której sto lat temu [przyszły arcybiskup] Sheen przyjął święcenia kapłańskie” – powiedział z zadowoleniem bp Jenky. Tam też, w marmurowym grobowcu spoczywają obecnie doczesne szczątki kandydata na ołtarze.

Wspomniany cud dotyczy niewytłumaczalnego z naukowego punktu widzenia uzdrowienia Jamesa Fultona Engstroma, który urodził się martwy 16 września 2010. Jego rodzice – Bonnie i Travis Engstromowie natychmiast zaczęli się modlić za przyczyną abp. Sheena, zachęcając też innych do szukania wstawiennictwa u niego. Dokładnie w chwili, gdy lekarze ze szpitala św. Franciszka w Peorii mieli ogłosić śmierć chłopca, jego delikatne serce zaczęło bić w rytmie, typowym dla noworodków. Do tego czasu przez 61 minut chłopczyk nie miał tętna. Wzruszona matka opowiedziała o tym w 2011 w katedrze w Peorii przed wielkim portretem abp. Sheena obok ołtarza.

Mimo złych rokowań co do przyszłości malca, łącznie z przewidywaniami, iż prawdopodobnie będzie on niewidomy i nie będzie mógł chodzić, zaczął się on normalnie rozwijać. Obecnie 8-latek lubi zjeść udka kurczaka, oglądać „Gwiezdne wojny” i jeździć na rowerze.

Dekret o uznaniu uzdrowienia ukazał się mniej więcej w tydzień po przeniesieniu prochów arcybiskupa z Nowego Jorku do katedry w Peorii. „To naprawdę wspaniałe, jak Bóg nadal tworzy cuda” – skomentował bp Jenky dokument papieski.

Peter (Fulton) John Sheen urodził się 8 maja 1895 w El Paso w stanie Illinois jako najstarszy z czterech synów w średniozamożnej rodzinie rolniczej. Rodzice byli bardzo pobożni i w tym duchu wychowali swoje dzieci, które odznaczały się dużą inteligencją. Przyszły biskup ukończył studia w St. Paul oraz na uniwersytetach w Waszyngtonie i Lovanium, na którym jako pierwszy Amerykanin uzyskał w 1923 Nagrodę im. Kard. J. Merciera za najlepszą rozprawę filozoficzną. Święcenia kapłańskie przyjął 20 września 1919, po czym pracował duszpastersko w swej rodzimej diecezji Peorii i jako wykładowca w Waszyngtonie.

Szybko zasłynął jako znakomity kaznodzieja, rekolekcjonista, nauczyciel i wychowawca. W latach 1930-50 wygłaszał wieczorne pogadanki religijne w radiu, a w latach 1952-57 w telewizji. W szczytowym okresie jego audycji słuchało i oglądało ponad 30 mln Amerykanów. Pod wpływem jego nauk nawróciło się wiele sławnych osobistości, w tym działacze komunistyczni, agnostycy, aktorzy, np. producent samochodów Henry Ford II czy skrzypek i kompozytor Fritz Kreisler.

W 1948 na ks. Sheena zwrócił uwagę ówczesny arcybiskup Nowego Jorku kard. Francis Spellman. Na jego wniosek Pius XII mianował 28 maja 1951 (sakra – 11 czerwca) 56-letniego kapłana biskupem pomocniczym archidiecezji. Wkrótce potem rozpoczął on cykl cotygodniowych programów telewizyjnych pt. „Life is Worth Living”, cieszących się ogromną popularnością. Biskup mówił na żywo na różne tematy. Cykl ten trwał w latach 1951-57 i 1961-68.

21 października 1966 Paweł VI przeniósł go na stolicę biskupią Rochester, którą kierował prawie 3 lata – do 6 października 1969. Gdy hierarcha na własną prośbę ustąpił z tego urzędu, papież Montini obdarzył go godnością arcybiskupa. Mimo przejścia na emeryturę był nadal bardzo aktywny, pozostał znakomitym mówcą, którego nauki i kazania przyciągały tłumy. Zachowało się wiele nagrań z jego wystąpień. Napisał 66 książek, z których co najmniej 9 ukazało się też po polsku, i wiele artykułów. Tempa życia nie zwolnił nawet wtedy, gdy okazało się, że jest chory na serce. Podczas swej wizyty w Nowym Jorku w październiku 1979 św. Jan Paweł II nazwał arcybiskupa Sheena „wiernym synem Kościoła”. Zmarł on 9 grudnia tegoż roku w swej nowojorskiej kaplicy przed Najświętszym Sakramentem.

Jego zwłoki złożono w krypcie pod głównym ołtarzem katedry św. Patryka w Nowym Jorku, skąd 27 czerwca br., na prośbę jego bratanicy Joan Sheen Cunningham przewieziono je do nowego grobowca w katedrze w Peorii.

W 2002 rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. 28 czerwca 2012 roku Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót arcybiskupa, a 5 lipca 2019 Franciszek podpisał wspomniany dekret uznający cud za wstawiennictwem sługi Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wilno: uroczystości pogrzebowe uczestników powstania styczniowego

2019-11-22 18:07

kos / Wilno (KAI)

Z udziałem prezydentów Litwy Gitanasa Nausėdasa i Polski Andrzeja Dudy, w Wilnie odbyły się uroczystości pogrzebowe 20 uczestników powstania styczniowego. Trumny ze szczątkami poległych zostały złożone w odnowionej kaplicy na wileńskiej Starej Rossie. Pochowani w niej zostali m. in. Konstanty Kalinowski, przywódca powstania na Litwie oraz gen. Zygmunt Sierakowski, jeden z dowódców insurekcji. Uroczystości poprzedziła Msza św. sprawowana w archikatedrze wileńskiej pw. św. Stanisława i św. Władysława przez abp. Gintarasa Grušasa, metropolitę wileńskiego.

Mszę św. koncelebrowali polscy, litewscy, białoruscy i łotewscy biskupi oraz księża i kapelani wojskowi. Obecni byli m.in. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita archidiecezji mińsko-mohylewskiej na Białorusi oraz biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Eucharystię poprzedził apel wojskowy.

Podczas uroczystości pogrzebowych pochowani zostali: Konstanty Kalinowski, gen. Zygmunt Sierakowski, Bolesław Kołyszko, ks. Rajmund Ziemacki, Julian Leśniewski, Albert Laskowicz, Józef Jabłoński, Aleksander i Józef Rewkowscy, Karol Sipowicz, Jan Bieńkowski, Jan Marczewski, Edward Czapliński, Mieczysław Dormanowski, Ignacy Zdanowicz, Tytus Dalewski, Henryk Makowiecki, Władysław Nikolai, Kazimierz Syczuk i Jakub Czechan.

Trumny ze szczątkami zostały złożone przed ołtarzem katedry. Dwie z nich, gen. Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego zostały okryte czerwonymi flagami z odwzorowaniem pieczęci powstania styczniowego, na której znalazły się Orzeł Biały, Pogoń oraz św. Michał Archanioł. Przed rozpoczęciem Mszy św. wieńce przy trumnach przywódców powstania złożyli prezydenci Polski i Litwy.

W homilii abp. Gintaras Grušas przypomniał, że powstanie styczniowe było walką prowadzoną nie tylko za „naszą i waszą wolność”, ale także walką o godność. Podkreślił, że wolność należy do wartości, które chrześcijaństwo ceni najwyżej. – Walka o wolność nigdy nie jest zbyteczna – powiedział.

Metropolita wileński przywołał postacie gen. Zygmunta Sierakowskiego, ks. Antoniego Mackiewicza oraz słowa Konstantego Kalinowskiego, bohaterów powstania styczniowego. Podkreślił, że pozostawione przez nich świadectwa „są głębokim przesłaniem silnej wiary w sens walki”. – Nadziei, która przewyższa wydarzenia teraźniejszości, świadectwem spojrzenia w przyszłość, której sami nie doświadczyli – przekonywał.

Arcybiskup wskazywał, że często podkreślamy zasługi przywódców powstania, jednak nie można zapomnieć o innych jego uczestnikach, „którzy zginęli albo zostali deportowani”. – Wszyscy oni stali się kamieniem węgielnym naszej wolności. Ich śmierć miała sens, dziś musimy im podziękować za wolność – zachęcał abp Gintar Grušas.

Kaznodzieja podkreślił, że „nadzieja jest transcendentną Bożą cnotą, która pozwala wytrwać we własnych decyzjach pomimo trudów, prześladowań, a nawet pomimo groźby śmierci”. Przywołał fragment Listu do Filipian: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować”. – Dziękując tym żołnierzom za poświęcenie życia za naszą wolność i dokonując ich chrześcijańskiego pochówku módlmy się o miłosierdzie Boże dla nich – zaapelował.

Przed błogosławieństwem głos zabrał bp Józef Guzdek, który podkreślił, że „są czyny, których ocena mimo zmieniających się okoliczności jest zawsze pozytywna”. – Należą do nich walka o wolność i sprawiedliwość. Od wybuchu powstania styczniowego minęło już ponad 150 lat, a my nadal pamiętamy o jego uczestnikach – powiedział. Ordynariusz Wojskowy zwrócił uwagę, że „wspólna modlitwa w obecności najwyższych władz państwowych świadczy o tym, że ten powstańczy czyn oceniamy jednoznacznie, pozytywnie”. – Naszych przodków połączyła walka o wolność i sprawiedliwość. Walczyli pod wspólnymi sztandarami „W imię Boga za naszą i waszą wolność” – powiedział.

Dodał, że „wspominając przeszłość i zjednoczenie wokół idei walki o wolność miejmy coraz większą świadomość wspólnej odpowiedzialności za przyszłość i harmonijną współpracę naszych narodów”. – Razem pielęgnujmy i rozwijajmy gen wolności, który został zaszczepiony w każdym z nas, a pogłębiony wraz z przyjęciem chrześcijańskiej wiary, wszak „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1). Obyśmy tej wolności nigdy nie utracili. Niech Maryja, Matka Miłosierdzia z Ostrej Bramy, wyprasza u Boga potrzebne łaski! Niech nam Bóg błogosławi! – powiedział.

Abp Kondrusiewicz przypomniał, że powstańcy byli przedstawicielami różnych narodów i wyznań, ale wszyscy walczyli z caratem o wolność swoich narodów. Przywołał postać Konstantego Kalinowskiego, „syna narodu białoruskiego, przywódcę ruchu narodowo-wyzwoleńczego, publicystę i poetę oraz szlachetnego człowieka, który wyróżniał się niezwykłą siłą ducha i był jednym z przywódców powstania”. – Konstanty Kalinowski należy do naszej historii jako ten, który uświadamiał sobie, że Białorusini są osobnym narodem, mającym prawo do samostanowienia. W nim i jego współtowarzyszach widzimy swoisty altruizm, oddanie i uświadomienie własnej godności – powiedział. Dodał, że choć powstanie nie odniosło spodziewanego zwycięstwa, to odcisnęło swój wkład w historii narodów.

Zwierzchnik katolików na Białorusi zwrócił uwagę, że dzisiejsze uroczystości nie są rozdrapywaniem ran, ale „okazją do spojrzenia i zrozumienia konsekwencji braku miłości bliźniego i poszanowania praw człowieka otrzymanych od Boga”. – Symboliczne, że pogrzeb szczątków powstańców odbywa się w Wilnie – mieście miłosierdzia Bożego. Swoimi modlitwami towarzyszymy poległym powstańcom i polecamy ich dusze miłosiernemu Bogu – powiedział.

Prezydent Litwy Gitanas Nausėdas podkreślił, że odnalezienie powstańców i ich ponowny pochówek jest okazją „do ponownego spojrzenia w przeszłość” i „przemyślenia XIX-wiecznej historii Litwy i całego regionu”. – Pozwoli lepiej zrozumieć jej złożoność i godniej uplasować powstanie w naszej pamięci historycznej – powiedział. Dodał, że idee za które walczyli powstańcy są aktualne do dziś a ich ofiara nie była daremną.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że uroczystość jest uczczeniem bohaterów powstania styczniowego. – Spotkaliśmy się pod znakiem Orła Białego, Pogoni i św. Michała Archanioła – godłami Polski, Litwy i Rusi, które widnieją na pieczęci Rządu Narodowego. Zryw 1863 roku skierowany był przeciwko imperium carów, które zniszczyło nasze wspólne państwo i zniewoliło nasze narody – podkreślił.

Jak zauważył powstanie styczniowe „było ostatnim akordem tej przepięknej symfonii różnych kultur, języków i wyznań, jaką niegdyś rozbrzmiewała dawna Rzeczpospolita”.

Zwrócił uwagę, że odnalezieni przez archeologów powstańcy styczniowi zostali wrzuceni przez Rosjan do zbiorowych dołów śmierci, a ich ręce były skrępowane. – Dobrze znamy ten charakterystyczny barbarzyński obyczaj, kontynuowany „od białego do czerwonego caratu”. Dodał, że „wszyscy oni – zarówno ci sprzed 150 lat, jak też ci sprzed 70 lat – są dla naszych narodów bohaterami wolności”.

– W osobach bohaterów, którzy dziś otrzymują wreszcie należny im godny pochówek, składamy hołd wszystkim uczestnikom zrywu 1863 roku. Był to wspólny bój wielu narodów dawnej Rzeczypospolitej – powiedział. Zauważył, że „upamiętniamy naszych historycznych bohaterów, ale robimy to, myśląc nie o przeszłości, lecz – ze względu na wspólną przyszłość”. – Łączy nas wspólnota doświadczeń i wartości, z których najważniejszą jest – dla nas wszystkich – wolność. Łączy nas również dzień dzisiejszy: partnerska współpraca, aspiracje i dążenia. Wreszcie, łączy nas właśnie przyszłość: aby była ona dobra i pomyślna, musimy opierać się na zasadzie solidarności, przyjaźni i wzajemnej pomocy – zaapelował.

Prezydent Duda zakończył swoje wystąpienie apelem o jedność krajów regionu. – Jedność narodów Europy Środkowej to niezbędny, niezawodny i najmocniejszy fundament i gwarancja wolności, suwerenności, siły i niepodległości naszych państw. I głęboko, mocno wierzę, że właśnie w tym duchu będziemy nadal działać, razem budując szczęśliwą Europę Środkową Wielu Narodów – powiedział.

Głos zabrał także Ihar Pietryszenko, wicepremier Białorusi, który wyraził wdzięczność za umożliwienie uczestniczenia w uroczystości Białorusinom. – Jestem przekonany, że kaplica na Rossie stanie się miejscem, gdzie będą przychodzić Polacy, Litwini, Białorusini, aby mogli oddać hołd swoim bohaterom – powiedział.

Po zakończeniu Mszy św. spod katedry wileńskiej wyruszył kondukt pogrzebowy. Procesja przeszła ulicami Wilna na cmentarz na Starej Rossie. Kondukt przeszedł przez Ostrą Bramę. Przejściu przez miasto towarzyszyły pieśni śpiewane w językach litewskim, polskim i białoruskim. Powstańcom styczniowym w ich ostatniej drodze towarzyszyli prezydenci Polski i Litwy, przedstawiciele rządów, m.in. premier Polski Mateusz Morawiecki, parlamentarzyści z Polski, Litwy, Łotwy, Ukrainy i Białorusi, wojskowa asysta honorowa, duchowni oraz mieszkańcy Wilna. Przemarszowi towarzyszył dźwięk dzwonów kościołów wileńskich.

Po przybyciu na cmentarz, trumny ze szczątkami dowódców i uczestników powstania styczniowego zostały wniesione do kaplicy na Starej Rossie, gdzie nastąpiło ostatnie pożegnanie. Wejściu na cmentarz towarzyszyły salwy honorowe oddane na cześć bohaterów powstania styczniowego.

Następnie odbyło się poświęcenie krypt odnowionej kaplicy, modlitwy oraz umieszczenie w krypcie przez żołnierzy kompanii honorowej trumienek ze szczątkami powstańców.

***

W latach 1863–1864 na placu Łukiskim w Wilnie władze carskie dokonały z rozkazu generał-gubernatora Michaiła Murawjowa serii egzekucji przywódców i uczestników powstania styczniowego. Pierwszy śmierć poniósł ks. Stanisław Iszora (3 czerwca 1863 r.). Generała Zygmunta Sierakowskiego ps. „Dołęga”, przywódcę powstania styczniowego na Żmudzi, stracono 15 czerwca 1863 r. Konstantego Kalinowskiego zamordowano zaś z wyroku zaborczych władz 22 marca 1864 roku. Wyrok na nim wykonano jako na ostatnim z grupy kilkudziesięciu skazańców. Ciała powstańców Rosjanie ukryli, choć w powszechnej świadomości mieszkańców Wilna trwała pewność co do złożenia ich na Górze Giedymina, na której od czasów cara Mikołaja I znajdowało się więzienie.

Pochówki powstańców zostały odkryte w 2017 r. w trakcie prowadzenia prac archeologicznych. Powstańców odnaleziono złożonych bez trumien i ze związanymi rękoma. Badania genetyczne potwierdziły tożsamość pogrzebanych tam bohaterów powstania styczniowego. Odnaleziono szczątki 20 powstańców.

Uroczystościom pogrzebowym towarzyszy wystawa „Przebudzenie. Historia powstańców odnalezionych na Górze Giedymina”, prezentująca zdjęcia, archiwalia oraz fotografie z prac archeologicznych, podczas których zostały odnalezione szczątki powstańców styczniowych. Zaprezentowane zostały przedmioty znalezione przy szczątkach: medaliki, krzyżyki, guziki, klamra oraz obrączka ślubna Zygmunta Sierakowskiego z napisem na stronie wewnętrznej: „Zygmund Apolonija 11 Sierpnia/30 Lipca 1862 r.”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem