Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Modlitwa z rzemieślnikami

Bp Roman Pindel przewodniczył Mszy św. celebrowanej 25 czerwca na Szczycie Jasnogórskim z okazji Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rzemiosła. Organizatorem 36. edycji pielgrzymowania rzemieślników do Matki Bożej Częstochowskiej była Beskidzka Izba Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Bielsku-Białej

Tegoroczna pielgrzymka odbywała się pod hasłem: „Praca rzemieślników Koroną Maryi”. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz Związku Rzemiosła Polskiego, Izb Rzemieślniczych, starszyzna cechowa, rzemieślnicy z rodzinami. Eucharystię koncelebrowali duszpasterze i kapelani tych środowisk, na czele z krajowym duszpasterzem ks. Krzysztofem Ruseckim.

– Pytamy się, jaka praca może być godną tego, aby była koroną Maryi? Czytając dzisiejsze słowo Boże, ale także tę modlitwę kolekty, możemy tam znaleźć piękne rozwinięcie tegorocznego hasła: nasza ufność Bogu w jedynym Zbawicielu stanowi koronę Maryi. Nasza ufność wobec Tego, który przychodzi z pomocą tym, którzy są w trudnej sytuacji, a ufają Jemu. To może być godną korony Maryi – powiedział w homilii biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel podkreślając, że nasza wiara i ufność jest godna tego, aby być koroną Matki Bożej. – Wiara jest ważna w życiu człowieka, który wierzy, który stara się, żeby ta relacja z Bogiem była żywa, ożywiana codzienną modlitwą, słuchaniem Boga i postępowaniem według sumienia – dodał bielsko-żywiecki biskup ordynariusz. Po Mszy św. odmówiono Akt zawierzenia Maryi, a uczestnicy pielgrzymki ze sztandarami przeszli przed Cudowny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej.

Reklama

Honorowy prezes Związku Rzemiosła Polskiego, wiceprezydent Europejskiej Unii Małych i Średnich Przedsiębiorstw z siedzibą w Brukseli, Jerzy Batnik, nawiązując do 300-lecia koronacji obrazu Czarnej Madonny podkreślił, że w haśle zawarte są związki rzemiosła z Jasną Górą. Ich wyrazem są m.in. dzieła, które rzemieślnicy ofiarowali jasnogórskiemu sanktuarium z okazji kolejnych pielgrzymek.

Pierwszą pielgrzymkę rzemieślników zorganizowano w 1982 r., jako owoc peregrynacji kopii cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Podczas pierwszej pielgrzymki na Jasną Górę rzemieślnicy złożyli jako swe wotum srebrny ryngraf z Matką Bożą. Od tego czasu kolejne edycje organizują wyznaczane kolejno izby rzemieślnicze wspomagane przez Krajową Radę Duszpasterską Rzemiosła.

2017-07-06 10:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stolarstwo sakralne naszą modlitwą

Klęcząc w lśniących ławkach nowo konsekrowanego kościoła filialnego pw. św. Józefa we wsi Linie na terenie parafii Bielice, w dekanacie pyrzyckim, pomyślałam o ich twórcy. Okazało się, że ich wykonawcą jest Zbigniew Jezierski, prowadzący Rzemieślniczy Zakład Stolarski w Glewicach

Wcześniej jesionowe ławki zrobił dla nowogardzkiego kościoła pw. Wniebowzięcia NMP, który został zniszczony wskutek pożaru.

Od najmłodszych lat marzył, aby jako późniejszy dyplomowany mistrz stolarski zajmować się tylko drewnianą sztuką sakralną. Chciał przede wszystkim tworzyć ołtarze, tabernakula, ambony, ławki, konfesjonały, klęczniki, chrzcielnice, prospekty i kontuary organowe, meble do zakrystii... Pan Zbyszek, rodowity goleniowianin, wychował się w domowej miłości do Boga i wszystkiego, co umacnia w talentach danych przez Stwórcę. W listopadzie 1975 r. poślubił Renatę, która od tylu lat wiernie mu towarzyszy w sakramentalnym małżeństwie, zawartym w największym kościele Goleniowa pw. św. Katarzyny.

– Zbyszek jeszcze w okresie tzw. komuny, w 1977 r. zarejestrował prywatny zakład stolarski, który razem prowadzimy, służąc nie tylko goleniowskiej społeczności – wspomina pani Renia, będąca sercem tej ciągle rozwijającej się pracowni stolarskiej. – Jesteśmy rodzicami córki Agnieszki, pracującej jako nauczycielka, i syna Marcina, który od kilkunastu lat, po zdobyciu zawodu technika stolarza, jest zatrudniony w tej rodzinnej firmie. Dajemy też pracę kilku innym stolarzom.

Zakład Stolarski Jezierskich nie tylko zajmuje się usługami na rzecz kościołów naszej archidiecezji, Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie, zawodowej szkoły salezjańskiej również w Szczecinie, ale także wszelką renowacją i konserwacją zabytków drewnianych pod profesjonalną kontrolą konserwatora.

– Niezwykła staranność, terminowość i Boża ikra wlewana w każde wykonawstwo powierzonych mebli kościelnych i na użytek parafii sprawiają, że wszystko, co robi Zbigniew Jezierski ma jeszcze charyzmę religijną – podpowiada jeden z księży.

Jezierscy nie ograniczają się tylko do sakralnego stolarstwa, dlatego będąc otwarci na potrzeby klientów szukających naturalnego surowca, tworzą wszystko, co im konieczne do codziennego funkcjonowania ich domu. Są ludźmi modlitwy i ewangelicznej dobroci. Czują rękę Bożej Opatrzności, jak choćby wtedy, gdy w upalny, kwietniowy dzień Zakład Stolarski nagle zaczął płonąć. Błyskawicznie pożar został ugaszony dzięki spontanicznej życzliwości miejscowej ludności. Otwarci są także na potrzeby bliźnich, których dotknęło cierpienie, bieda czy nieszczęście. Pani Renata umacnia swoje życie małżeńsko-rodzinne i zawodowe, uczestnicząc w pielgrzymkach organizowanych przez swoją parafię, m.in. do Fatimy. Duże wsparcie moralne otrzymali w czasie stolarskiego wyposażania szczecińskiego klasztoru karmelitańskiego, spotykając się z pustelnicą Miriam, której spojrzenia na ziemskie problemy świeckich mają rozleglejszy i omal anielski wymiar. Jezierscy są również dumni ze swoich trzech umuzykalnionych wnucząt, wierząc, że poważna muzyka uwrażliwia człowieka na dobro i piękno niezauważalne przez innych.

– Teraz, kiedy zmogła mnie długotrwała choroba, jestem wdzięczny Bogu, że nasz jedyny syn postanowił pójść w moje ślady i swoje powołanie życiowe spełnić w fachowej obróbce drewna – nie bez wzruszenia ujawnia swoją ojcowską satysfakcję cierpiący od lat 60-letni Zbigniew Jezierski. – Na dobrych rzemieślników jest ciągle zapotrzebowanie. Stolarstwo sakralne (i nie tylko) jest naszą modlitwą.

CZYTAJ DALEJ

Troska o skupienie na modlitwie

[ TEMATY ]

modlitwa

B. Sztajner/Niedziela

Któż z nas nie pragnąłby osiągnąć takiego stanu na modlitwie, by w całości zatopić się w Bogu? Niestety, ciągle ulatują nam gdzieś myśli, jesteśmy rozproszeni i nie potrafimy wytrwać w skupieniu. Z pewnością należy często prosić Ducha Świętego o łaskę modlitewnego skupienia. Trzeba pamiętać jednak, że z tą łaską od Boga musi współpracować człowiek. Na czym ma polegać nasza współpraca z Duchem Świętym, aby osiągnąć możliwie pełne skupienie? Św. Katarzyna ze Sieny podsuwa nam dwie ważne rady: kontemplować miłość Boga, nie zważając na „muchy”, oraz czytać nieustannie krzyż Chrystusa.

Ogień miłości najlepszą bronią przeciw „muchom”

Muchy i inne owady potrafią bardzo uprzykrzyć życie. Nie mogą wprawdzie zrobić wielkiej szkody człowiekowi, ale są zdolne doprowadzić go do zdenerwowania i rozproszyć jego uwagę. Podobnie jest na modlitwie. Kiedy zaczynamy się modlić, coś ciągle nam się przypomina, pojawia się w nas mnóstwo mało ważnych myśli. Są to takie „muchy”, które wysyła diabeł, aby odwrócić naszą uwagę od Boga. Najchętniej zatrzymują się one tam, gdzie dusza jest letnia. Złe myśli uciekają od tych, których serca płoną miłością Bożą. Uciekają jak owady od garnka z gotującą wodą. Nawet jeśli przylatują do duszy, to jeśli zobaczą, że jest w niej żar miłości Bożej, szybko odlatują. Człowiek modlący się musi więc najpierw rozpalić w sobie ogień miłości do Boga, uświadomić sobie, jak bardzo sam jest kochany przez Niego. Zaczynając modlitwę, uświadom sobie ogrom Bożej miłości i spróbuj sam zapłonąć taką miłością do Boga.

Módl się przed krzyżem i czytaj krzyż

Katarzyna Sieneńska była analfabetką i nie mogła na modlitwie pomagać sobie tekstami z modlitewnika czy rozważaniami z dzieł świętych. Książką do modlitwy był dla niej krzyż. Starała się zawsze modlić przed Ukrzyżowanym Chrystusem i wyznawała, że tę księgę napisał dla nas Bóg nie atramentem, ale krwią. Widok krzyża i rozpiętego na nim ciała Chrystusa bardzo pomagał jej w skupieniu i w komunii z Bogiem. Katarzyna podkreślała jednak, że z księgi krzyża nie może czytać tylko ktoś, kto jest zakochany w sobie. Wizerunek krzyża jest modlitewnikiem, który nie wymaga wiedzy, ale woli. Nikt, kto patrzy na krzyż, nie może powiedzieć, że nie umie nic z niego wyczytać, jedyną przeszkodą może być tylko to, że nie chce. Warto więc modlić się, wpatrując się w krzyż Chrystusa. Może to być krzyż w kaplicy, krzyż w domowym miejscu wyznaczonym na modlitwę, krzyż noszony na szyi czy zawieszony na różańcu. Wpatrywanie się w krzyż jest naprawdę skuteczną szkołą skupienia na modlitwie. Patrząc na krzyż, raczej trudno myśleć o sobie, a bardziej pragnie się myśleć o Jezusie.

CZYTAJ DALEJ

Misjonarka z Tanzanii odwiedziła Olszynę

2020-08-04 06:46

Artur Grabowski

W niedzielę 2 sierpnia br. w Olszynie, w parafii św. Józefa gościła siostra Monika Nowicka, elżbietanka, z misji Maganzo w Tanzanii.

Podczas spotkań z wiernymi na każdej Mszy św., Siostra dziękowała za współpracę olszyńskiej parafii z afrykańską misją. Parafianie z Olszyny zawiązali chrześcijańską przyjaźń z siostrami już kilka lat temu i na potrzeby tej właśnie konkretnej afrykańskiej Misji przekazali już kilkanaście tysięcy złotych. Swój udział mają w tym także dzieci olszyńskiej parafii. Również i tym razem parafianie okazali hojność, przekazując dar serca na przybory szkolne dla szkoły prowadzonej przez siostry.

Więcej na ten temat w kolejnym numerze Niedzieli legnickiej.

Zobacz zdjęcia: Misjonarka
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję