Reklama

Każdą z tych dziesięciu ofiar przepraszam!

2019-04-03 10:09

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 14/2019, str. I

Piotr Drzewiecki

– Mamy wiedzę o 10 małoletnich osobach molestowanych przez naszych braci duchownych. Mieliśmy prowadzić ludzi do Boga, a ich zgorszyliśmy... Przepraszam! – mówił abp Grzegorz Ryś. W katedrze odbyło się pierwsze w Polsce nabożeństwo ekspiacyjne za grzechy nadużyć seksualnych wobec małoletnich popełnione przez księży

Współodpowiedzialność jest w dobru i w złu! W tej współodpowiedzialności chcę powiedzieć, w swoim imieniu i w imieniu was wszystkich, każdej z tych dziesięciu osób: przepraszam! To jest o 10 osób za dużo! Żaden z tych faktów nie miał prawa się wydarzyć, a się wydarzył. Przepraszam! – mówił abp Grzegorz Ryś podczas nabożeństwa pokutnego, pierwszego tego typu nabożeństwa przebłagalnego za grzechy popełnione przez ludzi Kościoła, jakie miało miejsce w polskim Kościele, po spotkaniu przewodniczących episkopatów całego świata z Ojcem Świętym Franciszkiem w Watykanie w lutym tego roku. I nawiązując do rozmowy z jedną z molestowanych przez księdza naszej diecezji osób, opowiedział: – „Niech ksiądz biskup powie księżom, że ja byłem molestowany na wielkiej plebanii, gdzie obok siebie mieszkało sześciu, może siedmiu księży, i były takie momenty, że byłem na tej plebanii trzy dni i dwie noce i nikt nic nie widział. I nikt się o nic nie spytał...”.

I dalej zwracał się do zebranych w katedrze kapłanów: – Do głowy nie przyszło sąsiadowi. Jesteśmy bez winy?! Jaka jest jakość naszego życia wspólnego? Jeszcze potrafimy obronić taką postawę, mówiąc: To jest prywatność, tego nie wolno naruszyć, w to nie wolno wejść, to nie moja sprawa. A to dotyczy tylko takich sytuacji, a nie dotyczy innych. A nie dotyczy np. potężnego problemu, jakim jest alkohol naszych braci. Lepiej nie widzieć – mówił. – Jaka jest nasza wartość życia wspólnego? Jakie więzi tworzymy w tym prezbiterium? Co nas łączy? Jaka jest nasza współodpowiedzialność za siebie nawzajem? Co to jest za miłość, której nie stać na słowo upomnienia? Co to jest za miłość, której nie stać na słowo zapytania? Co to jest za miłość między nami? Jakie braterstwo? Jakie więzi? – pytał.

– Do końca nie wiem, ile takich świadectw moglibyśmy usłyszeć z terenu naszej archidiecezji. Mogę mówić o tym, co wiem, bo zostało nam zgłoszone i dotyczy tego czasu, o którym wszyscy wiemy, że Konferencja Episkopatu Polski zbierała odnośne dane od roku 1990 – rozpoczął swoje słowo Metropolita Łódzki.

Reklama

– Mamy wiedzę o 10 małoletnich osobach molestowanych przez naszych braci duchownych. Pięć z tych osób było w wieku do 15. roku życia, pozostałe pięć między 15. a 18. rokiem życia. Trzeba do tego dodać świadectwa 4 osób, które przeżyły molestowanie na granicy życia dorosłego, tuż po uzyskaniu pełnoletności. Trzeba też wiedzieć, że nie jest to pełna liczba ofiar, nawet w tych odnotowanych sytuacjach, bo dramatycznie poszkodowani nie są tylko ci młodzi ludzie, których wykorzystano, ale także ich rodziny, a przede wszystkim ich rodzice. Te wymienione osoby poszkodowane są ofiarami czterech księży. Wszyscy z nich byli poddani osądowi przez Stolicę Apostolską. Trzech postępowaniu prokuratorskiemu, bo czyny czwartego, nie są przestępstwem w świetle prawa polskiego, ale są w świetle prawa kanonicznego. Gdy chodzi o wyroki kościelne, jeden z naszych braci-sprawców został wydalony ze stanu duchownego, drugi ukarany 15-letnim zakazem takich posług duszpasterskich, które by w jakikolwiek sposób wiązały się z kontaktem z dziećmi i młodzieżą. W odniesieniu do trzeciego Stolica Apostolska orzekła przedawnienie, czwarty proces jeszcze trwa! – podkreślił Metropolita.

I dodał: – Roztrwoniliśmy swoje powołanie. Mieliśmy prowadzić ludzi do Boga, a ich zgorszyliśmy. Roztrwoniliśmy charyzmat celibatu. To, że ludzie na nas plują, cała debata, która wszędzie dookoła się rozlega, jest naszą winą! Sprowadziliśmy celibat do uciążliwego prawa, roztrwaniając łaskę, która jest w nim ukryta, charyzmat Boży. Roztrwoniliśmy orędzie, które nam zostało powierzone. Roztrwoniliśmy autorytet. Roztrwoniliśmy wiarygodność! – zauważył.

Nabożeństwo pokutno-przebłagalne, w czasie którego wysłuchano przejmującego świadectwa młodego człowieka z Ameryki Łacińskiej, molestowanego przez księdza, przeprowadzono rachunek sumienia i publicznie wyznano winy, jak podkreślał w swoim osobistym liście skierowanym do kapłanów Metropolita Łódzki, miało służyć temu, by dostrzec grzechy, które są dziś grzechami publicznymi, które są dziś grzechami wołającymi wręcz o pomstę do nieba. Grzechami, za które potrzebujemy przeprosić zarówno Boga, jak i naszych braci i nasze siostry, w szczególności małoletnich. – Nie może być tak, że nie zmierzymy się z tym grzechem, że nie potrafimy stanąć w prawdzie i nie potrafimy dać tej prawdzie wyraz. Nie może być tak, że nie potrafimy też uznać – każdy z nas w swoim zakresie – odpowiedzialności za to, co stało się, i co ufamy nie może dziać się dużej! – zaznaczył Łódzki Pasterz.

Więcej na www.archidiecezja.lodz.pl .Ks. Paweł Kłys

Tagi:
abp Grzegorz Ryś

Abp Ryś do uczniów szkół katolickich: spotkaliście Jezusa w swoim życiu?

2019-12-06 14:39

Ks. Kłys

- Jezus nie przychodzi w nasze życie, żeby sobie pogadać. Nie przychodzi, żeby wygłosić nawet najpiękniejsze teorie. Jezus przychodzi po to, żeby nasze życie zmieniać – mówił arcybiskup Grzegorz Ryś.

ks. Paweł Kłys

Uczniowie i nauczyciele łódzkich szkół katolickich wzięli udział w adwentowym dniu skupienia, w którego centrum była Msza święta celebrowana w samo południe w katedrze łódzkiej. Liturgii przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś.

- Nauczanie Jezusa to nie jest tylko informacja. Żyjemy dzisiaj w świecie, gdzie informacji jest bardzo, bardzo dużo. Otwieracie wasze komputery, wasze ipady, wasze – co tam macie po kieszeniach – informacji jest potąd. Ale co was formuje? Co sprawia, że stajecie się co raz bardziej dojrzałymi ludźmi? Co was w życiu zmienia? Czy jest w tym Jezus? Dajecie Jezusowi prawo, by wszedł w wasze życie i działał, zwłaszcza tam, gdzie doznajecie takiej biedy, na którą sami nie znajdujecie lekarstwa? - pytał w homilii arcybiskup łódzki.

Łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że - Ewangelia nie jest gadaniną o Bogu, który kocha i jest miłosierny. (…) Posłuchaliśmy tego Słowa, wcielicie je w swoje życie? To jest właśnie adwent. Bóg w Jezusie przychodzi do nas ze Słowem, ale i z mocą i z działaniem. Z takim działaniem, które ma nas dotknąć intymnie, blisko. – podkreślił kaznodzieja.

- Są rzeczy pomiędzy tobą, a Bogiem, które powinny zostać tajemnicą. Nawet jak będziesz się starać, to i tak o tym nie opowiesz. Wiec zostaw to w sobie, jako doświadczenie osobiste, indywidualne. Spotkałeś Jezusa w domu z bliska, On cię dotknął, ty Go dotknąłeś, zmieniło to cos w tobie? Jesteś inny po tym spotkaniu? Nie musisz o tym gadać, tylko idź i rób tak samo. – dodał arcybiskup.

Na terenie Łodzi działają cztery szkoły katolickie: Katolicka Szkoła Podstawowa i Liceum Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich, Zespół Szkół Katolickich im. Jana Pawła II, Zespół Szkół Salezjańskich im. ks. Jana Bosko oraz Katolickie Liceum Ogólnokształcące oo. Bernardynów im. o. Anastazego Pankiewicza.

• KATOLICKA SZKOŁA PODSTAWOWA I KATOLICKIE LICEUM

Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich,

93-262 Łódź, ul. Z. Nałkowskiej 2, tel. 643-46-12

• ZESPÓŁ SZKÓŁ KATOLICKICH

im. Jana Pawła II

91-170 Łódź, ul. K. Baczyńskiego 156, tel.42 613-18-60, fax 42 613-18-65

• ZESPÓŁ SZKÓŁ SALEZJAŃSKICH

im. ks. Jana Bosko

90-046 Łódź, ul. Wodna 34, tel. 42 674-14-04, fax 42 676-13-68

• KATOLICKIE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE

oo. Bernardynów im. O. Anastazego Pankiewicza

91-738 Łódź, ul. Bł. Anastazego Pankiewicza, tel. 42 656-11-24

x.Paweł Kłys

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na wystawie „100 żłóbków”

2019-12-09 21:45

pb / Rzym (KAI)

Papież Franciszek obejrzał dziś po południu wystawę „100 żłóbków”, otwartą 8 grudnia w Sali Piusa X w pobliżu Watykanu. Po podpisaniu 1 grudnia w Greccio listu apostolskiego „Admirabile signum” dał w ten sposób kolejny znak swej dbałości o tę tradycję wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Papieżowi towarzyszył przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella, który przedstawiał Ojcu Świętemu kolejne dzieła. Franciszek indywidualnie witał się z twórcami żłóbków, towarzyszącymi im artystami i ich rodzinami. Na koniec wspólnie z nimi odmówił modlitwę i udzielił im błogosławieństwa.

W czasie trwającej 45 minut papieskiej wizyty chór kameralny Kodály z Budapesztu śpiewał pieśni bożonarodzeniowe.

Wystawa powstała z inicjatywy Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Jest na niej ponad 130 szopek z 30 krajów. Współorganizatorem ekspozycji, którą można zwiedzać za darmo do 12 stycznia, jest ambasada Węgier przy Stolicy Apostolskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem