Reklama

Wspólna droga

2019-04-16 18:56

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 16/2019, str. I

Archiwum Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej
Zwołanie synodu diecezji poprzedziło spotkanie synodalne młodzieży

Z abp. Stanisławem Budzikiem o III Synodzie Archidiecezji Lubelskiej rozmawia Urszula Buglewicz

Urszula Buglewicz: – Księże Arcybiskupie, za nami historyczne wydarzenie: zwołanie III Synodu Archidiecezji Lubelskiej...

Abp Stanisław Budzik: – III Synod Archidiecezji Lubelskiej został już zwołany i rozpoczęła się jego faza przygotowawcza. Dekret został podpisany w szczególnym dniu, 25 marca, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Jest to święto Chrystusa Syna Bożego, który dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem i narodził się z Maryi: Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami. W momencie Zwiastowania dokonała się tajemnica Wcielenia i rozpoczął się nowy etap w historii świata i ludzkości, czas obecności Boga wśród nas. 25 marca to także rocznica powstania metropolii lubelskiej. W tym dniu, w 1992 r., diecezja lubelska stała się archidiecezją, a Lublin stolicą metropolii. Natomiast list pasterski o synodzie został odczytany 31 marca, dokładnie w 90. rocznicę ogłoszenia dekretów I Synodu Diecezji Lubelskiej.

– Czym jest synod?


– Tradycja synodów zakorzeniona jest w Kościele już od pierwszych wieków. W Dziejach Apostolskich czytamy, że Apostołowie zebrali się w Jerozolimie, aby rozstrzygnąć ważny spór dotyczący przyjmowania pogan do wspólnoty Kościoła. Decyzje, które wówczas podjęto, zadecydowały o dynamicznym rozwoju chrześcijaństwa. Synod jest zgromadzeniem Ludu Bożego: biskupów, kapłanów i wiernych, celem słuchania tego, co mówi Boży Duch do Kościoła i szukania odpowiedzi na wyzwania współczesności. W oryginalnym języku Ewangelii, czyli po grecku, synhodos znaczy: wspólna droga. Chcemy w tę drogę wyruszyć wspólnie, jako cała archidiecezja, jako Kościół lokalny, żyjący Ewangelią na lubelskiej ziemi.
Pan Bóg nie chciał zbawiać ludzi osobno, ale razem, we wspólnocie. Dlatego zgromadził nas w Kościele. Jest coś fascynującego w Kościele: Duch Święty gromadzi ludzi różnych języków i kultur, przekracza bariery, burzy mury. Każdy może przyjść do Kościoła i poczuć się u siebie, wśród sióstr i braci. W Kościele podajemy sobie rękę na znak pokoju i wspólnoty, jesteśmy bowiem dziećmi jednego Ojca w niebie, słuchamy tego samego Słowa Bożego i jesteśmy przez nie kształtowani, karmimy się Chlebem Eucharystycznym. Razem chcemy wyruszyć w drogę, dlatego rozpoczynamy przygotowanie do III Synodu Archidiecezji Lubelskiej. W poprzednim Kodeksie Prawa Kanonicznego, które obowiązywało do 1983 r., postanowiono, że synody diecezjalne powinny odbywać się co 10 lat.
Obecny Kodeks pozostawia decyzję w tej kwestii biskupowi diecezjalnemu, który winien wziąć pod uwagę opinię duchowieństwa i wiernych. Po Soborze Watykańskim II odbyło się w Polsce kilkadziesiąt synodów. Większość z nich nawiązywała do stylu synodu archidiecezji krakowskiej, przeprowadzonego przez kard. Karola Wojtyłę w latach 70. XX wieku. Był to synod typowo duszpasterski, angażujący ludzi świeckich, włączający ich w odpowiedzialność za Kościół.

– Dlaczego synod diecezjalny został zwołany właśnie teraz?


– Diecezja w Lublinie istnieje od 1805 r., a zdołano dotychczas przeprowadzić tylko dwa synody. Najpierw w czasach rozbiorowych uniemożliwiała to polityka rosyjskich władz. Także w czasach komunistycznych władze państwowe wrogo patrzyły na działalność Kościoła. Pierwszy synod został zwołany przez bp. Mariana Leona Fulmana w 1928 r. Trwał tylko 3 dni, a jego zadaniem była regulacja prawa Kościoła lokalnego. II synod zwołał bp Bolesław Pylak w 1975 r. Wzorując się na wspomnianym synodzie krakowskim, miał na celu nie tylko regulacje prawne, ale przede wszystkim ożywienie duszpasterstwa. W czasie trwania tego synodu został ogłoszony nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, czekano więc na jego opracowanie i publikację, dlatego też II Synod Diecezji Lubelskiej zakończył się dopiero w 1985 r. Wkrótce upłynie 35 lat od jego zakończenia. Tak długi okres czasu jest już wystarczającym argumentem dla zwołania nowego synodu, zwłaszcza że widzimy, jak gwałtownie zmienia się świat, w którym żyjemy.
Od 5 lat w naszej archidiecezji trwają misje ewangelizacyjne, które angażują także ewangelizatorów świeckich; trwa peregrynacja kopii Krzyża Trybunalskiego z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego. To dzieło, którego zadaniem jest ożywienie życia duchowego i duszpasterskiego we wszystkich wspólnotach parafialnych, zakończy się już za rok. Nie jest łatwo ocenić efekty tego dzieła. Na pewno są liczne duchowe owoce: nawrócenia, pogłębienie wiary, wybór Chrystusa jako jedynego Pana i Zbawiciela. Liczymy na to, że we wspólnotach parafialnych pojawią się liderzy, którzy będą mobilizować wiernych, przypominać wszystkim o ich powołaniu do odpowiedzialności za Kościół i o tym, że jesteśmy napełnieni Duchem Świętym. Czas misji ewangelizacyjnych powoli się kończy, więc synod wydaje się dobrą kontynuacją tego dzieła, już w wymiarze całej archidiecezji. I jeszcze kolejna okoliczność wspierająca zamiar zwołania synodu: do lubelskiej metropolii należy także diecezja siedlecka, gdzie niedawno zakończył się synod, i sandomierska, gdzie synod obecnie trwa. Gdy i my taki synod przeprowadzimy, otworzy się droga do ewentualnego przeprowadzenia synodu metropolitalnego.

– Jaka jest główna myśl synodu?


– Chcąc odnowić wszystkie wymiary duszpasterstwa, w programie synodalnym wracamy do tego, co zawarłem w swoim pierwszym liście skierowanym do wiernych archidiecezji lubelskiej. Nawiązując do słów św. Jana Pawła II, wypowiedzianych na progu nowego tysiąclecia, zachęciłem, aby czynić nasz Kościół lokalny, archidiecezję lubelską, „domem i szkołą Komunii”. To piękny obraz, mocno zakotwiczony w nauce Soboru Watykańskiego II, według którego Kościół powinien być znakiem i niejako sakramentem zjednoczenia całej ludzkości. Kościół powinien pokazać światu, jak budować jedność między ludźmi.
Kościół to nie tylko Lud Boży, lecz także i przede wszystkim komunia, czyli wspólnota zakotwiczona w samym sercu chrześcijańskiej wiary, w tajemnicy Trójcy Świętej. Bóg jest jednością trzech miłujących się Osób. Chrześcijaństwo jest przykładem takiej duchowej wspólnoty, która zachowuje jedność, nie zatracając różnorodności i uznaje odrębność, nie naruszając jedności. To jest zawsze trudne zadanie, bo tak często rozpadają się i dzielą różne wspólnoty; nawet chrześcijaństwo w wymiarze ludzkim doprowadziło do podziałów, ale ciągle apelujemy o tę jedność, która jest oparta na wartościach duchowych, na tym że wszyscy jesteśmy przez sakrament chrztu wprowadzeni w życie Trójcy Świętej. Dopóki Kościół wędruje drogami tej ziemi, ciągle musi wołać do Pana: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Ułomność ludzka stawia przeszkody na drodze do wspólnoty idealnej i znajdziemy ją dopiero w życiu wiecznym. Niektórzy Ojcowie Kościoła zdobywali się na stwierdzenie, że Kościół jest „casta meretrix” – czystą nierządnicą. W swoich członkach, ludziach, jest grzeszny i upadający. Jest święty w swoim Założycielu i w swojej Głowie – w Jezusie Chrystusie. Jest święty w Bogu, który wybrał swój lud i prowadzi go drogami zbawienia, i w Duchu Świętym, który rozlewa miłość w naszych sercach i czyni z nas jedną rodzinę, jedną wspólnotę oraz wydaje piękne owoce świętości.
Wszędzie, na całym świecie, odnajdujemy ten sam Kościół; zawsze jesteśmy w domu, nigdzie nie jesteśmy obcy. Kościół, mimo że wstrząsany różnymi kryzysami, ciągle odnawia się w mocy Ducha Świętego. My też takiej odnowy potrzebujemy, by Kościół diecezjalny był domem i szkołą komunii. Musimy zacząć od siebie i budować mocne, nadprzyrodzone więzy, które pozwolą nam zburzyć wszelkie mury, którymi odgradzamy się od innych, a budować mosty. Motywem przewodnim synodu jest więc apel św. Jana Pawła II, który nas wzywał, aby czynić Kościół domem i szkołą komunii, chcemy tę nadprzyrodzoną jedność, opartą na Trójcy Świętej i umacnianą sakramentami Kościoła, budować u siebie, czyli być domem, oraz dawać przykład innym, czyli być szkołą.

– Kto zostanie powołany do pracy w komisjach synodalnych?

– W skład synodu wchodzą członkowie z mocy prawa ze względu na urząd, jaki sprawują w diecezji. Są nimi: biskupi, wikariusze generalni, wikariusze biskupi oraz wikariusz sądowy, kanonicy kościoła katedralnego, członkowie rady kapłańskiej, rektor wyższego seminarium duchownego oraz dziekani. Członkami z wyboru są: wierni świeccy, członkowie instytutów życia konsekrowanego, przynajmniej jeden prezbiter z każdego dekanatu. Bardzo zależy nam na tym, by w synodzie było mocno zaakcentowane uczestnictwo ludzi świeckich. Powołamy w archidiecezji zespoły synodalne, które będą dyskutowały na poszczególne tematy i przedstawiały propozycje rozwiązań. Mamy też świetne doświadczenie spotkania synodalnego młodzieży, które chcemy wykorzystać. Podczas marcowego spotkania na KUL mieliśmy okazję posłuchać, jak Duch Boży działa w młodych ludziach, ile podsuwa im ciekawych i konkretnych pomysłów. Chcemy ten potencjał wykorzystać, bo ludzie młodzi, jak pisze papież Franciszek w ostatnim dokumencie „Christus vivit”, odmładzają Kościół.

– Co zmieni się w Kościele po synodzie? Jakie będą przewidywane owoce?


– Matka Teresa z Kalkuty, zapytana przez dziennikarza o to, co powinno się zmienić w Kościele, odpowiedziała: ja i ty. Musimy zacząć od naszej wewnętrznej przemiany. Z jednej strony w Kościele są rzeczy niezmienne: to Słowo Boże, sakramenty i piękna Tradycja. Z drugiej, zmieniają się gwałtownie czasy, więc zmienia się sposób i język ewangelizacji. Musimy wrócić do źródeł: do Słowa Bożego, do naszej więzi z Chrystusem, ale też otworzyć szeroko oczy i uszy na to, co mówią znaki czasu. Duch Święty działa w Ludzie Bożym, chcemy żeby nas inspirował, żeby nam wskazywał drogę. Będziemy wsłuchiwać się w to, co mówi do naszego lokalnego Kościoła, który w konkretnej sytuacji sprawuje na tej ziemi dzieło zbawienia. Mamy nadzieję, że umocni się wspólnota wiernych z kapłanami i kapłanów z biskupem; że zrozumiemy, iż w czasach spadku powołań wzrasta rola ludzi świeckich, odpowiedzialnych za Kościół. Wiele współczesnych ruchów istniejących w Kościele i w naszej archidiecezji pokazuje, jak jednocześnie żyć Ewangelią i być zanurzonym w świecie. W wymiarze Kościoła lokalnego chcemy zrobić solidny rachunek sumienia i zmobilizować się, by w gwałtownie zmieniających się czasach nie utracić tego, co najcenniejsze.
Przewiduję, że synod zakończy się za ok. 3 lata, na 30-lecie powstania metropolii lubelskiej. Nie stawiamy jednak twardych granic; zobaczymy, jak się będzie nasza aktywność rozwijać, czy zdążymy wszystkie ważne sprawy przedyskutować i dojść do konkluzji, które będą wskazywały nam drogę na kolejny etap życia Kościoła w Lublinie.

Tagi:
wywiad abp Stanisław Budzik

Reklama

Abp Budzik do młodych: korzystajcie ze Słowa Bożego jak z telefonu

2019-04-14 17:31

dab / Lublin (KAI)

Jakby to było, gdybyśmy Pismo Święte traktowali jak traktujemy nasz telefon komórkowy, gdybyśmy czytali wiadomości od samego Boga, tak jak dostajemy je w naszych social mediach? – pytał abp Stanisław Budzik. Hierarcha przewodniczył w archikatedrze mszy z okazji diecezjalnych obchodów XXXIV Światowych Dni Młodzieży.

Marek Kuś

W swoim kazaniu, metropolita lubelski zachęcił młodzież do zadawania pytań o to, jak działa Bóg. Zwrócił uwagę, że wiara chrześcijanina ze swojej natury szuka zrozumienia.

- Uważna lektura Pisma Świętego połączona z próbą znalezienia odpowiedzi prowadzi nas do przekonania, że Bóg przede wszystkim pragnie, aby wszyscy ludzie byli zbawieni, czyli szczęśliwi. Dlatego posłał na świat swojego Syna, Jezusa Chrystusa, aby głosił ludziom orędzie miłości, pokoju i przebaczenia – tłumaczył hierarcha.

Zauważył, że ofiara Mesjasza była Jego wolną decyzją, podyktowaną pragnieniem zbawienia wszystkich ludzi. – Ze względu na potencjał zła i kłamstwa, który nagromadził się w historii od pierwszego człowieka, trzeba było aż ofiary życia ze strony Bożego Syna. Tak wielka była moc nienawiści, że przeciwstawić się jej mogła tylko największa bosko-ludzka miłość – wyjaśniał metropolita.

Abp Budzik poprosił młodych słuchaczy, aby pozostawali w ciągłym kontakcie z Bogiem, tak jak utrzymują relację ze swoimi przyjaciółmi za pośrednictwem mediów społecznościach. – Traktujmy Pismo Święte tak, jak traktujemy nasze telefony komórkowe. Czytajmy je jak wiadomości od samego Boga, tak jak dostajemy je w naszych social mediach. Bóg nie ma WhatsAppa, ale jest moim ulubionym kontaktem. Nie ma Facebooka, ale jest moim najlepszym przyjacielem. Nie ma też Twittera, ale podążam za Nim – wymieniał hierarcha.

Jak co roku, Niedziela Palmowa w archidiecezji lubelskiej jest zakończeniem Diecezjalnych Dni Młodych. Rozpoczęły się one w piątek nabożeństwem Drogi Krzyżowej w byłym obozie koncentracyjnym na Majdanku.

Niedzielną procesję z palmami do lubelskiej archikatedry poprzedziło spotkanie z Łukaszem Golcem, które odbyło się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser: nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski

2019-05-20 09:21

mag / Warszawa (KAI)

My nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski – podkreślił abp Hoser. Bp senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył w niedzielę Mszy św. w parafii Dobrego Pasterza w Miedzeszynie. W czasie liturgii podzielił się swoim doświadczeniem posługi duszpasterskiej w Medjugorie, gdzie zgodnie z decyzją Ojca Świętego, papieża Franciszka jest Wizytatorem Apostolskim o charakterze specjalnym.

RAZEM TV

W homilii abp Hoser podkreślił, że jednym z podstawowych kryteriów rozpoznawalności autentyczności Kościoła jest jedność, o którą błagał Chrystus Ojca w modlitwie arcykapłańskiej.

– Tym co nas łączy jest miłość, która pochodzi od Boga. On bowiem jest jej źródłem. Tylko przyjmując od Niego ten dar, możemy ofiarować go innym – mówił duchowny ubolewając, że współczesny człowiek bardzo często nie ma kontaktu ze Stwórcą. - Żyjemy często na poziomie socjologii, ulegając rajskiej pokusie bycia bogami - starając się sami stanowić co jest dobre, a co jest złe. Tymczasem, objawienia w Fatimie, w Lourdes, w Kibeho, oraz w Medjugorie pokazują, że relacja z Bogiem decyduje o jakości wszystkich innych ludzkich relacji – zwrócił uwagę abp Hoser.

Przyrównał Kościół do barki Piotrowej zalewanej falami wzburzonego morza. – Wskutek doświadczeń życia w naszych sercach pojawia się często lęk o przyszłość, o Kościół. Nie musimy się jednak niczego obawiać, ponieważ głową Kościoła jest Chrystus, a On jest nieśmiertelny. Jak sam nam obiecał- „Bramy piekielne Kościoła nie przemogą”. Jest on oparty na skale, jaką jest wiara – podkreślił abp Hoser.

Zwrócił uwagę, że w credo, wyznajemy wiarę nie w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski. – To nie jest wiara w grzeszników, którzy poprzez trwanie w grzechach śmiertelnym, sami opuścili Mistyczne Ciało Zbawiciela, czy też Go splamili. To jest wiara w Kościół będący wspólnotą, w której panuje komunia – czyli jedność z Chrystusem i jedność między poszczególnymi członkami wspólnoty – tłumaczył abp Hoser.

Nawiązując do obecnej sytuacji w Polsce podkreślił, że Jezus był realistą i miał świadomość pojawienia się na świecie zgorszeń. - Piekło działa, szatani działają, zło w człowieku działa. Współcześnie gorszyciele - niczym Judasz - wydają Syna Bożego na śmierć, za marne srebrniki – ubolewał duchowny. Przypomniał jednocześnie słowa Zbawiciela - „Biada tym, przez których przyjdzie zgorszenie”.

Jako skuteczne narzędzia walki ze złem wskazał post i modlitwę. – W Medjugorie są tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie. Ci, którzy w nich uczestniczą mówią, że to dla nich jest błogosławiony czas – dzielił się abp Hoser. Wspomniał, że w środy i piątki w tym miejscu obowiązuje post. Co tydzień jest adoracja Krzyża identyczna, jak w Wielki Piątek. Ludzi korzystają także z możliwości odprawienie drogi krzyżowej. Idą na górę Krizevac po kamieniach uświadamiają sobie, że trud i cierpienie są nieodłączną częścią wędrówki której celem będzie niebo – mówił duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja w parafii św. Jana od Krzyża w Starosiedlu

2019-05-21 00:11

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z Kalisza 17-18 maja nawiedził parafię św. Jana od Krzyża w Starosiedlu.

Archiwum ks. Roberta Perłakowskiego
Msza św. na powitanie obrazu w kościele w Starosiedlu
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii św. Jana od Krzyża w Starosiedlu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem