Reklama

Gramy razem

2019-05-21 13:11

Ks. Kamil Gregorczyk
Edycja łódzka 21/2019, str. 7

Ks. Paweł Kłys
Neoprezbiterzy 2019

25 maja święcenia prezbiteratu w naszej archidiecezji przyjęło dziewięciu kapłanów. Nowi księża chcą posługiwać dla ludzi i wśród nich Pomiędzy życiem i grą na boisku można odkryć wiele podobieństw. Podstawą sukcesu przedsięwzięcia są dobrze przygotowani zawodnicy, duch współpracy, charyzmatyczny lider i nastawienie na wygraną. Pojedynki rozgrywamy najpierw w naszych głowach, analizując własne możliwości, zestawiając je jednocześnie z przeciwnikiem. Dopiero tak przygotowani mentalnie i fizycznie jesteśmy w stanie stawić czoła wyzwaniu. Nie inaczej jest w życiu wiary, a zwłaszcza w życiu kapłańskim. W tym roku swoją działalność w ramach prezbiterium Kościoła łódzkiego rozpocznie dziewięciu nowych księży. Są to: ks. Marcin Skrzydłowski (parafia pw. św. Maksymiliana w Pabianicach), ks. Adrian Matuszewski (parafia pw. św. Faustyny w Łasku), ks. Adrian Zimnowłocki (parafia pw. św. Floriana w Uniejowie, diecezja włocławska), ks. Michał Kardynia (parafia pw. NMP Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim), ks. Tomasz Szurek (parafia pw. św. Jana Ewangelisty w Łodzi), ks. Paweł Skowron (parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Łasku-Kolumnie), ks. Kamil Siuta (parafia pw. św. Kazimierza i św. Barbary w Pożdżenicach), ks. Kamil Gregorczyk (parafia pw. Miłosierdzia Bożego w Justynowie) oraz ks. Łukasz Kaczmarek (parafia pw. Matki Bożej Jasnogórskiej w Łodzi). Otwórzmy serca w modlitwie oraz nastawieniu na współpracę z nowo wyświęconymi kapłanami.

Tagi:
święcenia kapłańskie

Reklama

Abp Gądecki: formacja kapłana nie kończy się po opuszczeniu seminarium

2019-06-01 16:18

ms / Poznań (KAI)

Święcenia kapłańskie są wezwaniem do rozpoczęcia stałej formacji, ponieważ formacja kapłana nie kończy się w momencie, gdy opuszcza on seminarium – mówił do nowo wyświęconych księży abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański udzielił święceń prezbiteratu siedmiu diakonom.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Katedra świętych Apostołów Piotra i Pawła

W nawiązaniu do liturgii słowa abp Gądecki mówił o Chrystusie Dobrym Pasterzu. „Jezus jest prawdziwym Dobrym Pasterzem, który zna swoje owce, wyrusza na poszukiwanie zagubionej owcy i oddaje za nie swoje życie” – zauważył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. „Drodzy kandydaci do kapłaństwa, sakrament kapłaństwa, który macie przyjąć, da wam udział w misji samego Chrystusa. Waszym zadaniem będzie siać ziarno Królestwa Bożego. Jako szafarze Bożego miłosierdzia będziecie karmić wiernych u stołu Jego Ciała i Krwi. Abyście mogli być Jego godnymi sługami, sami musicie karmić się nieustannie Eucharystią, która jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego” – podkreślił abp Gądecki.

Metropolita poznański zwrócił szczególną uwagę na stałą formację młodych kapłanów. „Formacja stała jest kontynuacją formacji seminaryjnej, jej celem nie może być tylko przygotowanie do wykonywania zawodu, polegające na przyswojeniu sobie pewnych nowych technik duszpasterskich. Powinna ona raczej być kontynuacją ogólnego i integralnego procesu ciągłego dojrzewania” – zauważył abp Gądecki.

Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że po święceniach ważna jest częstotliwość i systematyczność spotkań formacyjnych, współodpowiedzialność za innych kapłanów, pomaganie sobie nawzajem, dzielenie się doświadczeniami i refleksjami na temat realizacji kapłaństwa i posługi. Abp Gądecki przypomniał też wynikający ze święceń obowiązek głoszenia kerygmatu, który nie jest jedynie wiadomością czy pouczaniem, ale świadectwem.

„Kerygmat głosi świadek, czyli ten, kto doświadczył w swoim życiu owoców śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Nie wystarczy znać treść kerygmatu. Przepowiadać kerygmat może tylko ten, kto doświadczył mocy śmierci i zmartwychwstania we własnym życiu, kto głosi słowo z mocą” – mówił metropolita poznański. Po uroczystości święceń neoprezbiterzy odebrali dekrety kierujące ich do posługi wikariuszowskiej w parafiach w Śremie, we Wronkach, w Czarnkowie, w Lesznie i w Gostyniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł 11-miesięczny Szymonek, który został odłączony od aparatury podtrzymującej życie

2019-06-18 13:58

wpolityce.pl/polsat

Sprawa Szymonka z Radomia poruszyła całą Polskę. Niespełna 11-miesięczny chłopczyk w styczniu trafił do szpitala. Rodzice walczyli o jego życie. Dziś dziecko zostało odłączone od aparatury podtrzymującej życie. Taką decyzję po wtorkowym konsylium podjęli lekarze. Dziecko zmarło. Przed szpitalem odbył protest przeciwników tej decyzji. Mówi się, że polski przypadek Alfiego Evansa.

Rano 18 czerwca pojawiły się informacje o odłączeniu Szymonka od aparatury. Trwało wówczas konsylium, w którym uczestniczyli lekarze i rodzice. Szpital zgodził się na podjęcie rozmów i współpracy z lekarzami z zagranicy, o co prosiła rodzina dziecka.

Około godziny 11 dnia 18 czerwca pojawiła się informacja, że Szymon zmarł. Informację potwierdzono na facebookowej stronie „Szymonku walcz”, prowadzonej przez rodzinę chłopca.

„16 stycznia chłopiec został zaszczepiony przeciwko pneumokokom. Cztery dni później wystąpiła u niego gorączka oraz drgawki. Ostatecznie 21 stycznia dziecko zostało przyjęte do szpitala. Było reanimowane, wykonano kolejną tomografię komputerową głowy, powstał obrzęk mózgu” — informował tygodnik „Wprost”.

Po badaniach okazało się, że obrzęk mózgu jest poważny, a jego stan jest krytyczny. Lekarze chcieli odłączyć Szymonka od respiratora, ale matka nie wyraziła na to zgody. Rodzice mieli też zostać poinformowani, że nastąpiła śmierć mózgu. Całą sprawę opisała na Facebooku ciocia Szymona. Zrozpaczona matka chłopczyka poinformowała lekarza, że ona nie wyraża zgody na odłączenie.

Szymonek trafił na OIOM w szpitalu dziecięcym w Warszawie przy ul. Niekłańskiej. Lekarze nie dawali chłopcu żadnych szans, rodzina chciała spróbować terapii alternatywnej zaproponowanej przez kilku specjalistów z całego świata. Rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na leczenie. Lekarze ze szpitala nie godzili się na niekonwencjonalne leczenie, a chłopiec słabł z dnia na dzień.

Na OIOM-ie lekarze leczyli chłopca już tylko paliatywnie

– Usłyszałam też od lekarzy, że nie będą wentylować zwłok — opowiada matka Szymona.

Przez kolejne miesiące trwała walka o uratowanie chłopczyka…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak doszedł do Papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem. "Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

Langusta na Palmie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem