Reklama

Pokazał, jak wznieść się nad przepaścią

2019-05-21 13:11

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 21/2019, str. 6-7

Archiwum

Wiedział, z czym się zmagają. Znał dobrze ich pragnienia i tęsknoty. Rozumiał jak mało kto. Wymagał, ale też wskazywał młodym drogę na sam szczyt

Kard. Stefan Wyszyński zapisał się w pamięci Polaków jako mąż stanu, niezłomny książę Kościoła, interreks, który przemawiał do bardzo wielu grup społecznych. Wśród nich jedna szczególnie leżała mu na sercu – była nią polska młodzież.

Wierny prawdzie

Prymas przy wielu okazjach spotykał się z młodzieżą, zapraszał serdecznie do siebie np. na pączki. – Widział wszystko: nową sukienkę czy smutny wyraz twarzy – wspomina prof. Krystyna Czuba z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i dodaje, że Kardynał najczęściej mówił do młodzieży na temat prawdy, bo ona jest na pierwszym miejscu. – Bóg jest Prawdą. Za prawdę zapłacił więzieniem. Nie pozwolił na ubezwłasnowolnienie Kościoła. Podkreślał, że postęp w Kościele nie oznacza nowości, ale prawdę. Świętość to szukanie i mówienie prawdy, a wierność prawdzie to wierność Chrystusowi – mówi prof. Czuba.

Kard. Wyszyński przypominał młodzieży o znaczeniu właściwie rozumianej wolności. Wyprowadzał ją z faktu obdarowania człowieka przez Stwórcę wolną wolą i odnosił wolność przede wszystkim do wolności ducha. Prymas pragnął, aby człowiek był wolny w wyborze dobra. Przestrzegał przed zniewoleniem człowieka przez materię, ponieważ człowiek jest nie tylko cielesny, ale także duchowy. Podkreślał przy tym znaczenie godności człowieka, która gwarantowana jest wolnością, a ta przejawia się w kulturze i przez kulturę.

Reklama

Podczas inauguracji roku akademickiego na Akademii Teologii Katolickiej w 1974 r. mówił, że warunkiem powstawania i rozwoju kultury jest poszanowanie podstawowych praw osoby ludzkiej – prawa do prawdy, wolności, miłości i sprawiedliwości, a zwłaszcza do wolności sumienia i wyznania, wolności intelektualnej, wolności działania i studiowania.

Pragnienie wolności

Kardynał podkreślał, że wielka rzesza polskiej młodzieży, która idzie w przyszłość narodu, niesie w sobie – w nowe, nieznane życie – postulat wolności, który jest przejawem jej humanizmu. Mówił, że wszystkie męki współczesnej młodzieży ostatecznie w syntezie dadzą zawsze pragnienie wolności.

W 1962 r. mówił do studentów w Warszawie, że wzrasta obowiązek społeczny wyznania Chrystusa i Jego Kościoła. – To dziś bardzo aktualne, aby wykrzyczeć, że Kościół ma prawdę. Współczesny świat jest przesycony kłamstwem, nieustannie sieje wątpliwości, czy Kościół niesie prawdę. A Prymas mówił do młodych: „Żyjcie w prawdzie” – zauważa prof. Czuba.

Przy wielu sposobnościach kard. Wyszyński przypominał także nauczycielom, aby pamiętali o wielkiej godności młodzieży. Podkreślał, że mały człowiek, który jest powierzony nauczycielom przez rodziców, Kościół, naród lub państwo „to jest wielka rzecz, bo to jest dziecko Boże. Swą mocą, przeznaczeniem i godnością przerasta wszystko, cokolwiek jest na ziemi”. Przekonywał też, że to szkoła jest dla człowieka, a nie człowiek dla szkoły.

Czciciel Miłosierdzia Bożego

Prymas Polski uczył, że najważniejszy jest szacunek dla człowieka. Jeśli człowiek szuka tylko różnic, to nie szuka miłości. Człowiek jest obrazem Boga, a każdy, kto spotyka człowieka prawego, widzi Boga. Prymas wskazywał, że lekarstwem na zło obecne w świecie jest miłosierdzie. To przesłanie aktualne na każdy, zwłaszcza obecny czas. – Pamiętam, jak w tamtych czasach ubolewał nad tym, że w Kościele nie można było mówić o św. Siostrze Faustynie – wspomina prof. Czuba.

Kardynał nieustannie podkreślał miłość do Polski. Uczył Polaków patriotyzmu przez programy duszpasterskie. Zachęcał młodzież, aby była zdolna do składania ofiar z siebie. Mówił, że młodzież polska musi być mężna, dążąca do prawdy, gotowa do służby. Uważał, że wychowując do ofiarności, trzeba patrzeć na przykłady i wzory wielkich ofiar. Zwracał uwagę, jak ważny jest szacunek dla przeszłości ojczystej i głęboka cześć dla przeszłości narodu. Kard. Wyszyńskiemu nie chodziło jednak tylko o bohaterstwo w czasach zagrożenia ojczyzny. Pragnął, aby młodzi Polacy kształtowali swoje charaktery, wzmacniali wolę i doskonalili się wewnętrznie.

Uczył, jak zwyciężać siebie

Zachęcał do dobrego wykorzystania czasu, otrzymanych od Boga zdolności, do troski o chrześcijański styl życia, o rozwój duchowy. Przypominał, że każda wielka rzecz musi kosztować i musi być trudna. Podkreślał, że tylko rzeczy małe i liche są łatwe. Odnosząc się do pracy ludzkiej, mówił, że nie tyle potrzeba nam dziś bohaterskich śmierci z miłości, ile bohaterskiej pracy z miłości ku naszej ojczyźnie. Wobec tego bardzo piętnował lenistwo, które jest grzechem przeciwko Bożemu nakazowi czynienia sobie ziemi poddaną. Przestrzegał, że prowadzi ono do „zaśniedziałości” serca, wskutek czego człowiek stale się cofa w swoim rozwoju, nie mając odpowiedniego rozruchu dla swoich możliwości, zdolności i talentów. Zachęcał więc do pracy nad sobą, która jako jedyna może prowadzić do najtrudniejszego, ale i najbardziej wartościowego zwycięstwa – nad sobą. Mówił: „Nie sztuka jest zwyciężać innych, sztuka jest zwyciężać siebie samego”. Odwoływał się często do konieczności wprowadzenia Bożego porządku zarówno w życie społeczne, rodzinne, jak i to indywidualne, osobiste.

Wzywał do służby społecznej

Właśnie z myślą o ludziach młodych Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z Instytutem Prymasa Wyszyńskiego wydał album, zawierający ponad sześćset w większości niepublikowanych dotąd zdjęć, przedstawiających życie i działalność Prymasa Tysiąclecia. Materiał fotograficzny został uzupełniony wypowiedziami prymasa Wyszyńskiego pochodzącymi z „Dzieł zebranych”, zawierających homilie i wystąpienia autoryzowane oraz tekstów dotąd niepublikowanych.

– W książce staraliśmy się ukazać mocne wołanie kard. Wyszyńskiego o jedność w narodzie. Prymas był nieustannie związany z Maryją. Wszystkie ważne momenty w jego życiu działy się w święta maryjne. Wzywał też nas, Polaków, do służby społecznej. Wiele mówił o powołaniu lekarza, pielęgniarki, prawnika, nauczyciela – podkreśla Beata Mackiewicz z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, współautorka albumu.

Znał marksizm lepiej od Gomułki

Książkę otwiera 60-stronicowy życiorys kard. Wyszyńskiego. – Przeprowadziliśmy wnikliwe kwerendy w wielu archiwach. Staraliśmy się z pewną nieufnością podchodzić do pierwszych lat życia Stefana Wyszyńskiego. Ustaliliśmy, że już jako kleryk zaczął interesować się komunizmem, a potem dalej zgłębiał temat, ostatecznie lepiej znając marksizm niż Gomułka. Gdy był księdzem włocławskim miał nawet krótko zakaz głoszenia kazań ze względu na swoje zainteresowania komunizmem – mówi ks. prof. Dominik Zamiatała, historyk z UKSW i współautor albumu.

Lektura książki rzuca także pewne światło na kwestię miejsca Prymasa w Konferencji Episkopatu Polski. – Nieprawdą jest, że zarządzał twardą ręką. Miał wyjątkową charyzmę. Po powrocie z więzienia kard. Wyszyński mógł rozliczyć biskupów Choromańskiego i Klepacza, ale nie czyni tego ze względu na dobro Kościoła w Polsce. Episkopat był jednością, chociaż biskupi różnili się w wielu kwestiach – podkreśla dr Rafał Łatka z IPN-u.

Doradca personalny z chirurgiczną precyzją

Na fakt, że album bardzo trafnie unaocznia i konkretyzuje wiele faktów z życia kard. Wyszyńskiego zwraca uwagę prof. Paweł Skibiński z UW, recenzent publikacji. – Album jest ciekawym dopowiedzeniem do istniejących ujęć biograficznych – mówi. Zaznacza, że najtrudniejszym wyzwaniem dla historyka jest to, że kard. Wyszyński wpływał na politykę, sam nie będąc politykiem. Nadążał za polityką PRL-u, której zrozumienie było wielkim wyzwaniem. – Może być na dzisiejsze czasy doradcą personalnym i wzorem do naśladowania, niosąc czytelny komunikat dla każdego środowiska. Nawet biznesmeni mogą znaleźć ogólne wskazówki, jak pracować w jego książce „Duch pracy ludzkiej”– podkreśla prof. Skibiński.

Niezwykle aktualne jest także podejście Prymasa do zagadnień rodzinnych, roli mężczyzny i kobiety w rodzinie w kontekście szerzącej się coraz mocniej ideologii gender. Kard. Wyszyński uczy nas także odpowiedzialnego podejścia do powołania każdego człowieka. – W swoich wypowiedziach jest chirurgicznie precyzyjny, to odtrutka współczesnej rzeczywistości – zauważa historyk.

Prymas Tysiąclecia zachęcał młode pokolenie Polaków, aby było jak orły, które przelatują nad graniami w przyszłość ojczyzny. Mówił, aby hartować i wznosić ducha, żeby tak jak orły przebić się przez wszystkie dziejowe burze, nie dając się spętać żadną niewolą. „Orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko” – mawiał. Orle serce było dla kard. Wyszyńskiego symbolem odwagi, a orli wzrok symbolem dostrzegania tego, co prawdziwe i najistotniejsze w życiu. Orle serce i wzrok zdolne są wznieść młodego człowieka w przestrzeń pełnej i prawdziwej wolności, której pragnął dla niego prymas Stefan Wyszyński.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński

Jasna Góra: Prymas Wyszyński - Pasterz i Nauczyciel

2019-06-11 11:16

Jasnogórski Instytut Maryjny zaprasza na piąte z kolei spotkanie z cyklu "Jasnogórski Prymas w drodze na ołtarze" pt. Kardynał Stefan Wyszyński - Pasterz i Nauczyciel oraz na prezentację albumu Instytutu Pamięci Narodowej i Instytutu Prymasowskiego

Spotkanie odbędzie się 17 czerwca 2109 r. godz. 18.30 w Instytucie Maryjnym na Jasnej Górze

W spotkaniu udział biorą:

Beata Mackiewicz - kierownik Wydawnictwa "Soli Deo", redaktor "Dzieł zebranych" Stefana Kard, Wyszyńskiego;

dr Rafał Łatka - pracownik IPN, koordynator Centralnego Projektu Badawczego IPN pt. "Władze komunistyczne wobec Kościołów i związków wyznaniowych w Polsce 1944-1989;

ks. dr hab. Dominik Zamiatała - prof. na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych UKSW w Warszawie.

Wydawcy zaprezentują piękny album, wydanym przez IPN i Instytut Prymasowski Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w którym omówiono młodość, drogę do kapłaństwa oraz kolejne etapy posługi w Kościele: księdza, biskupa lubelskiego, arcybiskupa gnieźnieńskiego i warszawskiego, Prymasa Polski. Książka zawiera unikalne, nigdy wcześniej niepublikowane fotografie z okresu służby kard. Wyszyńskiego dla Kościoła w Polsce, które pochodzą z Archiwum Instytutu Prymasowskiego.

W szkicu biograficznym starano się połączyć dwa wymiary działalności Prymasa, bardzo często oddzielane dotąd przez autorów opracowań o jego postaci, a więc zarówno działalność w relacjach Kościół-państwo jak i teologiczny wymiar jego nauczania. „Chcieliśmy pokazać Prymasa jako pasterza odpowiedzialnego za Kościół w Polsce ale też świadomego swojej misji w czasach PRL jako lidera społeczeństwa polskiego” – powiedział współautor publikacji ks. ks. dr hab. Dominik Zamiatała.

Niewątpliwą atrakcją wydawnictwa są unikalne, nigdy wcześniej niepublikowane fotografie dokumentujące wieloletnią posługę kard. Wyszyńskiego, a pochodzące z Archiwum Instytutu Prymasowskiego Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Autorami publikacji są: Rafał Łatka, Beata Mackiewicz i ks. Dominik Zamiatała. Książka została wydana przez Instytut Pamięci Narodowej i Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy mogą istnieć parafie bez księży?

2019-06-24 17:55

vaticannews / Torreglia (KAI)

Czy mogą istnieć parafie bez księży? To pytanie staje się coraz bardziej aktualne w wielu krajach europejskich. Pochylają się nad nim również uczestnicy 69. Tygodnia Duszpasterskiego organizowanego aktualnie w Torreglia we Włoszech. Tytuł spotkania brzmi: „Parafia bez księży. Od kryzysu powołań do odnowionej misyjności świeckich”.

pixabay.com

Temat zrodził się z obiektywnej obserwacji rzeczywistości: we Włoszech jest coraz mniej księży i tym samym wzrasta ilość parafii, gdzie ich brak. Uczestnicy spotkania podkreślają, że nie może istnieć wspólnota chrześcijańska, która nie spotyka się wokół Eucharystii. Wspólnota bowiem ze swej istoty opiera się zarówno na Eucharystii, jak i na słowie oraz na miłości. Te trzy rzeczy trzeba widzieć łącznie. I nawet jeśli będzie mniej Mszy odprawianych z powodu niedoboru księży, to wspólnota chrześcijańska nie przestanie istnieć. Parafie nie stanowią już swoistych, pojedynczych wiosek. Trzeba będzie je łączyć, aby optymalizować „siły kapłańskie”. Wtedy wierni będą mieli okazję doświadczyć bardziej Kościoła misyjnego. Kościoła, który wychodzi poza siebie.

"Chcemy uświadomić, że wybór opcji z łączeniem parafii czyni Kościół bardziej misyjnym, bardziej uczestniczącym, szczególnie jeżeli chodzi o podejmowania współodpowiedzialności przez osoby świeckie. Społeczność żyje bardziej zakorzeniona w Kościele lokalnym. To jest nasza wizja. Nie chodzi bynajmniej o łatanie dziur. Ale dowartościowanie darów i posług, które im przynależą poprzez chrzest, kapłaństwo, poprzez małżeństwo. Mamy wiele racji, dla których bardziej trzeba angażować świeckich we wspólnocie chrześcijańskiej. Powtarzam, nie chodzi o łatanie dziur, czynienie ze świeckich kogoś w rodzaju «półksięży», czy «małych księży»” - powiedział bp Domenico Sigalini, specjalista w dziedzinie teologii pastoralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: nie ma zgody na antychrześcijańskie działania

2019-06-25 21:15

eg / Garlino (KAI)

Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na antychrześcijańskie akty i działania – powiedział bp Mirosław Milewski w Garlinie w diecezji płockiej. Przewodniczył tam rocznicowej Eucharystii w 25. rocznicę zbudowania kaplicy w tej miejscowości.

episkopat.pl

Bp Mirosław Milewski w kazaniu powiedział, że każdy jubileusz, to czas spojrzenia wstecz, czas podsumowań, ale też potrzeba dziękczynienia i obietnica, że w kolejnych latach wierni będą w tej wspólnocie podtrzymywać swoją wiarę. Bo Jezus chce, aby iść Jego śladami. Dla kogoś, który na poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, to jedyna możliwa droga.

Biskup pomocniczy diecezji płockiej zwrócił też uwagę na potrzebę opamiętania w codziennym życiu. Dlatego w kościołach całej Polski śpiewano w niedzielę suplikację „Święty Boże, Święty Mocny…”, żeby przeprosić za zło: za znieważanie Najświętszego Sakramentu, kpiny z katolickiej Mszy św., za „tęczowe” aureole wokół Matki Bożej z Dzieciątkiem, za niszczenie krzyży i ołtarzy w kościołach, za przemoc fizyczną wobec księży.

- Te haniebne akty są coraz częstsze. Wydaje się, że ich celem jest zepchnięcie przestraszonych katolików do katakumb. Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na takie antychrześcijańskie akty i działania. Nigdy nie możemy godzić się na to, aby barbarzyńcy szargali nasze święte obrzędy i przedmioty. Módlmy się o opamiętanie za tych, których zdławiło zło, ale także w miarę naszych możliwości, protestujmy przeciwko aktom profanacji – zaapelował bp Milewski.

Parafia Grudusk prawdopodobnie powstała w XI wieku. Nosi wezwanie św. Apostołów Piotra i Pawła. Jej proboszczem jest ks. kan. Tadeusz Wołowiec. Kaplica pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Garlinie zbudowana została w tej parafii w latach 1990-1994.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem