Reklama

Dookoła Polski

2019-06-12 09:01


Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 6

Źle się dzieje w Gdańsku

Postawa władz Gdańska może budzić coraz większe zaniepokojenie. Niepokoją: próba blokowania budowy nowoczesnego oddziału Muzeum II Wojny Światowej, wypowiedzi, w których obciąża się Polaków winą za wybuch II wojny światowej, kultywowanie niemieckiej tradycji Wolnego Miasta Gdańska, przeciwstawianie lokalnej tożsamości tej ogólnonarodowej, wreszcie – zapowiedź walki z władzami Polski, nazywanymi „opresyjnym państwem PiS”.

List otwarty w tej sprawie, który ma charakter upomnienia prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, wystosowali przedstawiciele dawnej gdańskiej opozycji i środowisk naukowych. Wskazują na wypowiedzi, w których fałszowana jest historia Gdańska i Polski, a historyczne odniesienia „stosowane są do krytycznego opisu dzisiejszej rzeczywistości politycznej”.

Zdaniem sygnatariuszy listu, wśród których są m.in.: radny Kacper Płażyński, Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda, Czesław Nowak, prof. Jerzy Falandysz, prof. Piotr Czauderna i prof. Marek Czachor, narastająca brutalizacja języka debaty prowadzi do demontowania wspólnoty tworzonej przez mieszkańców i pogłębiania podziałów społecznych.

Reklama

Autorzy pisma upominają Aleksandrę Dulkiewicz i podkreślają, że prezydent Gdańska nie zrobiła niczego, by powstrzymać brutalizację debaty publicznej, a wręcz ją podsycała. Zaapelowali też o szanowanie faktów i reguł cywilizowanej debaty.

Wojciech Dudkiewicz

Parada bluźnierców

„W społeczeństwie, w którym jest szacunek dla każdego, nie może być przyzwolenia na obrażanie Boga i ludzi wierzących” – podkreślił w wydanym komunikacie rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. Odniósł się w ten sposób do bluźnierczych treści w tzw. paradzie równości, która odbyła się pod patronatem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Niesiono obraźliwe dla Kościoła i katolików transparenty, a aktywista środowiska homoseksualnego Szymon Niemiec „odprawił” nabożeństwo ekumeniczne. Użył do tego m.in. fragmentu rzymskokatolickiego hymnu używanego podczas liturgii w Kościele katolickim. Ks. Rytel-Adrianik wyśmiewanie prawd wiary, jak również naigrawanie się z symboli oraz praktyk religijnych i wykorzystywanie ich do prowokacji słusznie nazwał bluźnierstwem, którego istotą jest nienawiść do Pana Boga i tego, co święte.

wd

* * *

Chcą rozebrać Polskę

Nie ma wątpliwości: 21 postulatów dotyczących działania samorządów, a przedstawionych przez liderów opozycji i opozycyjnych samorządowców w Gdańsku prowadzi do osłabienia państwa, a tylko pozornie – jak twierdzą ich autorzy – do decentralizacji Polski. Zakładają m.in.: decydowanie samorządów o wszystkich sprawach lokalnych, przekształcenie Senatu RP w Izbę Samorządową, zniesienie ograniczenia kadencyjności, decentralizację służby zdrowia, samodzielność w ustanawianiu podatków lokalnych i likwidację urzędu wojewody. Według europosła Adama Bielana (Porozumienie), realizacja postulatów oznaczałaby federalizację Polski, co jest groźne. Według Jarosława Sellina, wiceszefa resortu kultury i dziedzictwa narodowego z PiS, samorządowcy związani z PO pomylili role. – Są od rozwiązywania problemów lokalnych społeczności, bo po to ich ludzie wybrali, tymczasem bawią się w dużą politykę, chcą stworzyć alternatywne państwo – powiedział.

wd

* * *

Trójmorze rośnie

Uruchomienie Funduszu Trójmorza na wsparcie najważniejszych projektów infrastrukturalnych realizowanych w ramach tej inicjatywy to rezultat szczytu w słoweńskim Brdzie. Obradowali tam przywódcy 12 państw Trójmorza, czyli położonych między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym. Prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović przekonywała, że inicjatywa Trójmorza złapała wiatr w żagle. – Rodzą się konkretne projekty, które będą dofinansowywane przez UE, ale też przez Fundusz Trójmorza – podkreśliła. Wsparcie funduszu zadeklarował Europejski Bank Inwestycyjny. – Chcemy mierzyć efekty Inicjatywy Trójmorza kilometrami zbudowanych dróg, zmodernizowanych gazociągów czy kwotami wydawanymi na pilne inwestycje – powiedział obecny w Słowenii prezydent RP Andrzej Duda.

jk

* * *

Najszybsi w Europie

Superkomputer, 10 razy szybszy niż najszybszy obecnie komputer w Europie, zbudują naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie razem z europejskimi partnerami. Ma być gotowy w przyszłym roku, wtedy trafi do jednego z ośrodków specjalnych obliczeń, których lokalizację ogłosiła Komisja Europejska. Dzięki temu europejscy naukowcy i przedsiębiorcy zyskają narzędzie dostępne dotychczas jedynie liderom w zakresie obliczeń wielkiej skali: USA, Japonii i Chin – poinformował resort nauki i szkolnictwa wyższego. Europejskie superkomputery będą wspierać naukowców i przedsiębiorstwa w opracowywaniu nowych zastosowań w wielu dziedzinach – od tworzenia leków i nowych materiałów po walkę ze zmianą klimatu. Umożliwią przeprowadzanie badań wielokrotnie bardziej zaawansowanych niż obecnie.

jk

Reklama

Zbigniew Boniek nie będzie prezesem PZPN

2019-10-18 09:51

wpolityce.pl

Temat kandydatury na moją trzecią kadencję prezesa PZPN na ten moment nie istnieje. Musimy wybrać nowego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, bo tak stanowi prawo polskie i przy tym zostańmy - mówi prezes PZPN Zbigniew Boniek. Właśnie trwa w Warszawie zjazd PZPN

youtube.com

Prawo polskie zabrania kandydowania trzeci raz na stanowisko prezesa związku, a Bońkowi w październiku 2020 roku kończy się druga kadencja.

Moim zdaniem, to środowisko powinno wybierać prezesów. O tym nie powinni decydować politycy, a delegaci. Jest jednak ustawa, która obowiązuje, ale uważam, że to chory punkt w tej ustawie — przyznał Boniek.

Prezes powiedział, że nie zamierza kandydować w przyszłym roku na kolejną kadencję, bo szanuje prawo.

W październiku przyszłego roku kończę prezesurę i mam nadzieję, że na tym fotelu usiądzie ktoś, kto będzie ulepszał związek — zakończył popularny Zibi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieluń: Czarownice z Salem – premiera

2019-10-18 15:03

Zofia Białas

17 października na scenie Wieluńskiego Domu Kultury wystąpił teatr „wpół do czwartej”. W wykonaniu artystów teatru działającego w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej widzowie zobaczyli „Czarownice z Salem”. Scenariusz spektaklu na podstawie fragmentów sztuki Arthura Millera (powstała w 1953 roku) przygotowała Maria Wardęga. W spektaklu wystąpili:

Zofia Białas

Marek Berger – Danforth, zastępca gubernatora

Ewa Głogowska - pastor Hale

Krystyna Stępień – Tituba

Natalia dziedzic –Abigail Williams

Błażej Stasiak –John Proctor

Jakub Nakiela – pastor Parris

Anita Kuś – Elizabeth Proctor

Bogumiła Gońda – Ann Putnam

Eugeniusz Gońda – Thomas Putnam

Natalia Michałczyk –Ruth Putnam

Dorota Jama – Mary Warren

Patryk Gaj – Francis Nurse

Gabriela Czerwińska – Mercy Lewis i Susanna Walcott

Kinga Kubonik – Betty Parris i Sara Good

Maria Sieczka, Natalia Michałczyk – śpiew

Weronika Szczukiecka, Aleksandra Heidt, Wiktoria Urban, Weronika Walczak, Gabriela Czerwińska, Natalia Dziedzic, Julia Ostrycharz, Julia Lefler – taniec

Iwona Janecka – przygotowanie układu tanecznego

Dariusz Szymanek – przygotowanie dźwięku

Słowo wstępne do widzów – studentów Uniwersytetu III Wieku - skierowała Iwona Podeszwa dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej. Zachętą do obejrzenia spektaklu były zacytowane słowa:

„Purytańskie i spokojne miasteczko zmieni swoje oblicze na zawsze. Wszystko rozpocznie niewinna zabawa grupki dziewcząt. Taniec, dzięki któremu przez chwilę czują się wyzwolone od surowego wychowania, rozpocznie jeden z najgłośniejszych procesów o czary. Strach przed karą wywołuje zbiorową histerię. Prawda ginie w morzu niekończących się oskarżeń. Zbrodnie stają się porządkiem dziennym a posądzanie o kontakty z diabłem, wyrównuje sąsiedzkie porachunki i jest zemstą za złamane serce. Nierówna walka rozpięta między fanatyzmem a polityką to pretekst do dyskusji o współczesnym świecie, w którym strach może okazać się śmiertelnym narzędziem manipulacji.”

Akcja sztuki Arthura Millera rozgrywa się w siedemnastowiecznej Ameryce, w mieście Salem, gdzie w roku 1692 odbył się głośny proces czarownic, w którym o czary oskarżono łącznie 200 osób, aresztowano 150, na śmierć skazano 19, 1 zmiażdżono za odmowę zeznań, 4 oczekiwały w celi na powieszenie, a wszystko przez manipulację zakochanej nastolatki, hipokryzję i zachłanność pastora Parrisa, żerującego na zabobonności wiernych. Tu każdy brak racjonalnego wyjaśnienia zdarzeń, każde słowo zrozumiane było opacznie i wystarczyło do oskarżenia i skazania. Rację miał sąd. Oskarżony z góry był osądzony. Sąd nie przyjmował wyjaśnień, wymuszał zeznania… Sąd w dramacie Millera budzi przerażenie, tu nie chodziło o prawdę ani o sprawiedliwość.

Sztuka Arthura Millera była odpowiedzią na swoiste „polowanie na czarownice” i krytyką antykomunistycznej nagonki rozpętanej w Stanach Zjednoczonych przez senatora McCarthy’ego. Jej treść, choć historyczna, jest wciąż aktualna. Ukazuje arogancję władzy i mechanizmy manipulowania ludźmi dla własnych celów we współczesnych społeczeństwach … Pokazuje jak łatwo osadza się innych…

Widzowie zapamiętają słowa wypowiedziane przez Johna Proctora - pierwszoplanowego bohatera dramatu walczącego o samego siebie:

„Bo to jest moje imię!. Ponieważ nie mogę mieć innego w moim życiu! Ponieważ kłamię i podpisuję się na kłamstwie! Ponieważ nie jestem warty kurzu na nogi tych, których powieszają. Jak mogę żyć bez mojego imienia? Dałem wam duszę moją, zostawcie moje imię”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem