Reklama

Pod patronatem „Niedzieli”

W służbie godności

2019-06-12 09:02

Małgorzata Czekaj
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 47

Właściwe zarządzanie komunikacją w kryzysie to obecnie jedno z najważniejszych zadań stojących przed przedstawicielami Kościoła – mówili w Krakowie znawcy mediów

Ponad 70 naukowców z całej Polski wzięło udział w XIII Konferencji Naukowej Etyki Mediów w Krakowie. Podczas 3 sesji plenarnych i 12 sesji tematycznych debatowano na temat: „Godność osoby w mediach – media godne osoby”. 13. edycję konferencji zorganizowały Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II oraz Polskie Towarzystwo Komunikacji Społecznej.

W obliczu kryzysu

Najgoręcej dyskutowano w panelu tematycznym poświęconym kryzysowi w Kościele katolickim, wywołanemu czynami pedofilskimi, których dopuścili się niektórzy księża. Zadawano pytania o postawę Kościoła, o postawę hierarchów (jako odpowiedzialnych za Kościół) i ich dalsze postępowanie wobec ofiar, a także sprawców. – Są hierarchowie, którzy wiedzą, jak ważne jest komunikowanie, i proszą o pomoc. Niektórzy postępują zgodnie z procedurami, ale nie umieją o tym w odpowiedni sposób komunikować – zauważył ks. dr Piotr Studnicki z UPJPII i dodał, że są też tacy (choć w zdecydowanej mniejszości), którzy nie komunikują, ponieważ ich zachowanie jest dalekie od procedur obowiązujących w Kościele. – Transparentność nie jest opcją – to jedyna droga. Wszystko powinno być przejrzyste: począwszy od archiwum, po komunikację z ofiarami – przekonywała dr Paulina Guzik (UPJPII).

Odpowiedzialność osoby

Godność osoby mogą zniszczyć nie media czy technologia, ale ludzie, którzy tworzą media – a więc także my, odbiorcy. Za każdym komunikatem medialnym, postem na portalu społecznościowym czy komentarzem stoi konkretna osoba. Nieetyczne praktyki można także spotkać m.in. w reklamach, które wprowadzają w błąd, uderzają w dobry smak i godność człowieka, przekraczają normy kulturowe i społeczne. Pokazała je dr hab. Marzena Barańska (UJ). Dezinformacja czy zaburzenia informacji to jedna z bolączek mediów społecznościowych. Fake newsy (fałszywe informacje podawane jako prawdziwe), rozsiewanie plotek, wprowadzanie dezinformacji politycznej i biznesowej mają miejsce we wszystkich mediach – przestrzegała z kolei dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska (UW).

Reklama

W służbie godności

W sesji plenarnej zatytułowanej „Media godne osoby” prelekcję wygłosił m.in. prof. dr hab. Janusz Kawecki z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT). – W Polsce mamy przepisy chroniące godność osoby w mediach – powiedział w rozmowie z „Niedzielą”. – Z przekroczeniem prawa i naruszeniem godności mamy do czynienia wtedy, gdy w programach radiowych lub telewizyjnych mają miejsce np. nieuzasadniona przemoc oraz/lub pornografia – wyjaśnił i zachęcił, aby widzowie zgłaszali KRRiT takie programy.

Ks. prof. nadzw. dr hab. Michał Drożdż (UPJPII) podsumował: – W czasie referatów i dyskusji pokazano wiele negatywnych zjawisk uwłaczania godności człowieka przez kłamstwa, naruszanie dóbr osobistych, bezpodstawne oskarżanie, przez słowa i język niegodne człowieka, manipulację i nieuczciwość ocen i komentarzy. Dlatego w trosce o poprawę jakości współczesnej mediosfery trzeba godności człowieka przywrócić należny szacunek we wszelkich działaniach medialnych oraz wyzwolić konieczny i skuteczny mechanizm etycznego sprzeciwu wobec zjawisk instrumentalizacji człowieka i naruszania jego osobowej godności.

Konferencja pokazała, że przyjęcie szacunku dla godności osoby, jako podstawowej zasady etycznej, oraz poszanowanie godności każdego z nas, jako podstawowej zasady życia społecznego, stanowią czytelny wyznacznik jakości dziennikarstwa oraz jakości życia społecznego. Respektowanie i realizowanie tych zasad jest nie tylko postulatem odpowiedzialnej pragmatyki życia społecznego, ale przede wszystkim celem w szerzeniu rzetelnej wiedzy służącej dobru człowieka i społeczności.

Prorektor UPJPII ds. studenckich i dydaktyki ks. dr hab. Robert Tyrała powiedział do uczestników konferencji: – Dla mediów człowiek jest drogą. Zachowanie zaś jego godności w przekazie, który trafia do milionów, i uczynienie mediów godnymi człowieka to wyzwanie chwili. Co więcej, wydaje mi się, że to nasz obowiązek.

Reklama

Rzecznik episkopatu: Kościół nie jest przeciwny odpowiedzialnej edukacji seksualnej

2019-10-17 18:20

BP KEP / Warszawa (KAI)

Kościół katolicki nie jest przeciwny odpowiedzialnej edukacji seksualnej. W ramach kursów dla przyszłych małżonków prowadzone są zajęcia podejmujące również tematy dotyczące życia seksualnego i odpowiedzialnego rodzicielstwa – wskazuje rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik, który w ten sposób komentuje dyskusję toczącą się w mediach. Przypomina także, że w szkołach istnieje już program „Przygotowanie do życia w małżeństwie i rodzinie”.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik episkopatu podkreśla jednocześnie, że zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego oraz innych religii, życie seksualne jest zarezerwowane dla małżonków. „W tej sprawie nie ma pola do kompromisów, szóste przykazanie mówi jasno: 'Nie cudzołóż', dlatego wszelkie próby omijania tej zasady są nie do przyjęcia dla katolików” – dodaje.

Nawiązuje do adhortacji Ojca Świętego Franciszka „Amoris laetitia”, w której Papież przypomina: „Sobór Watykański II podniósł potrzebę 'pozytywnego i mądrego wychowania seksualnego', skierowanego do dzieci i młodzieży, 'odpowiedniego do wieku', 'wykorzystując postęp nauk psychologicznych, pedagogicznych i dydaktycznych'. (...) Wielką wartość ma taka edukacja seksualna, która pielęgnuje zdrową skromność, chociaż niektórzy utrzymują, że to sprawa z innych czasów. Jest to naturalna obrona osoby, chroniącej swe wnętrze i unikającej zamienienia się jedynie w przedmiot” (Amoris laetitia, nr 280, 282).

W nawiązaniu do tej wypowiedzi rzecznik episkopatu podkreśla, że konieczne jest rozróżnienie między edukacją seksualną, która traktuje drugą osobę jako przedmiot użycia, a edukacją seksualną, która pielęgnuje – jak pisze papież Franciszek – zdrową skromność i chroni dzieci i młodzież przed wykorzystywaniem seksualnym. „Takie zajęcia są prowadzone od wielu lat, edukacja w kierunku ochrony przed tak zwanym 'złym dotykiem' jest konieczna i tu nie ma dyskusji” – mówi.

Ks. Rytel-Andrianik zaznacza także, że „Wierność małżonkowi lub małżonce jest dobra dla szczęścia rodziny. Wynika to z Dekalogu i jest potwierdzone przez tradycję judeo-chrześcijańską i życie. Dzieci są wtedy wychowywane w rodzinach i tam dojrzewają emocjonalnie, a wiedzę przekazują im rodzice, w sytuacji, którą uznają za stosowną”.

Rzecznik episkopatu zwrócił uwagę na to, że gdy w pierwszej połowie 2019 roku pojawiły się informacje, że niektóre samorządy planują finansowanie edukacji seksualnej, w sierpniu 2019 Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski roku po raz kolejny przypomniała konstytucyjne prawa rodziców w specjalnym komunikacie, w którym czytamy: „Edukacja i wychowanie czyli kształtowanie postaw są w polskim systemie prawnym traktowane jako kompetencja rodziców, a rola szkoły w tym zakresie jest wyłącznie pomocnicza. Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48 ust. 1 i 53 ust. 1), a Prawo oświatowe jasno potwierdza, że szkoła wspomaga wychowawczą rolę rodziny (art. 1 pkt 2)”.

Ks. Rytel-Andrianik przypomina, że w tych sprawach wypowiadał się wielokrotnie św. Jan Paweł II, jako człowiek towarzyszący młodzieży, ale również profesor, wykładowca KUL. „Pisał o tym m.in. w 'Teologii ciała'. Warto też przypomnieć jego encyklikę 'Evangelium Vitae' oraz encyklikę św. Pawła VI – 'Humane Vitae'. W nauczaniu Kościoła, które wypływa z Pisma Świętego i Tradycji, są zawarte postawy życiowe dla katolików, ale seksualność rozumiana jako część małżeństwa, jest wartością powszechną w społeczeństwie, bez względu na wyznanie” – mówi rzecznik episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieluń: Czarownice z Salem – premiera

2019-10-18 15:03

Zofia Białas

17 października na scenie Wieluńskiego Domu Kultury wystąpił teatr „wpół do czwartej”. W wykonaniu artystów teatru działającego w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej widzowie zobaczyli „Czarownice z Salem”. Scenariusz spektaklu na podstawie fragmentów sztuki Arthura Millera (powstała w 1953 roku) przygotowała Maria Wardęga. W spektaklu wystąpili:

Zofia Białas

Marek Berger – Danforth, zastępca gubernatora

Ewa Głogowska - pastor Hale

Krystyna Stępień – Tituba

Natalia dziedzic –Abigail Williams

Błażej Stasiak –John Proctor

Jakub Nakiela – pastor Parris

Anita Kuś – Elizabeth Proctor

Bogumiła Gońda – Ann Putnam

Eugeniusz Gońda – Thomas Putnam

Natalia Michałczyk –Ruth Putnam

Dorota Jama – Mary Warren

Patryk Gaj – Francis Nurse

Gabriela Czerwińska – Mercy Lewis i Susanna Walcott

Kinga Kubonik – Betty Parris i Sara Good

Maria Sieczka, Natalia Michałczyk – śpiew

Weronika Szczukiecka, Aleksandra Heidt, Wiktoria Urban, Weronika Walczak, Gabriela Czerwińska, Natalia Dziedzic, Julia Ostrycharz, Julia Lefler – taniec

Iwona Janecka – przygotowanie układu tanecznego

Dariusz Szymanek – przygotowanie dźwięku

Słowo wstępne do widzów – studentów Uniwersytetu III Wieku - skierowała Iwona Podeszwa dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej. Zachętą do obejrzenia spektaklu były zacytowane słowa:

„Purytańskie i spokojne miasteczko zmieni swoje oblicze na zawsze. Wszystko rozpocznie niewinna zabawa grupki dziewcząt. Taniec, dzięki któremu przez chwilę czują się wyzwolone od surowego wychowania, rozpocznie jeden z najgłośniejszych procesów o czary. Strach przed karą wywołuje zbiorową histerię. Prawda ginie w morzu niekończących się oskarżeń. Zbrodnie stają się porządkiem dziennym a posądzanie o kontakty z diabłem, wyrównuje sąsiedzkie porachunki i jest zemstą za złamane serce. Nierówna walka rozpięta między fanatyzmem a polityką to pretekst do dyskusji o współczesnym świecie, w którym strach może okazać się śmiertelnym narzędziem manipulacji.”

Akcja sztuki Arthura Millera rozgrywa się w siedemnastowiecznej Ameryce, w mieście Salem, gdzie w roku 1692 odbył się głośny proces czarownic, w którym o czary oskarżono łącznie 200 osób, aresztowano 150, na śmierć skazano 19, 1 zmiażdżono za odmowę zeznań, 4 oczekiwały w celi na powieszenie, a wszystko przez manipulację zakochanej nastolatki, hipokryzję i zachłanność pastora Parrisa, żerującego na zabobonności wiernych. Tu każdy brak racjonalnego wyjaśnienia zdarzeń, każde słowo zrozumiane było opacznie i wystarczyło do oskarżenia i skazania. Rację miał sąd. Oskarżony z góry był osądzony. Sąd nie przyjmował wyjaśnień, wymuszał zeznania… Sąd w dramacie Millera budzi przerażenie, tu nie chodziło o prawdę ani o sprawiedliwość.

Sztuka Arthura Millera była odpowiedzią na swoiste „polowanie na czarownice” i krytyką antykomunistycznej nagonki rozpętanej w Stanach Zjednoczonych przez senatora McCarthy’ego. Jej treść, choć historyczna, jest wciąż aktualna. Ukazuje arogancję władzy i mechanizmy manipulowania ludźmi dla własnych celów we współczesnych społeczeństwach … Pokazuje jak łatwo osadza się innych…

Widzowie zapamiętają słowa wypowiedziane przez Johna Proctora - pierwszoplanowego bohatera dramatu walczącego o samego siebie:

„Bo to jest moje imię!. Ponieważ nie mogę mieć innego w moim życiu! Ponieważ kłamię i podpisuję się na kłamstwie! Ponieważ nie jestem warty kurzu na nogi tych, których powieszają. Jak mogę żyć bez mojego imienia? Dałem wam duszę moją, zostawcie moje imię”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem