Reklama

Niezły zakątek

2019-06-12 09:02

Julian Kostrzewa
Edycja warszawska 24/2019, str. 6

Ks. Bogusław Jankowski

Długo uruchamiano ośrodek rekolekcyjno-wakacyjny Dobry Zakątek w Konstancinie i nie udawało się. Może musiał przyjść ks. Bogusław Jankowski, żeby się udało?

Pierwsi pielgrzymi zamieszkali w nowym ośrodku rekolekcyjnym archidiecezji aarszawskiej już przed rokiem. I od tego czasu ks. Bogusław Jankowski, dyrektor ośrodka, nie narzeka na frekwencję. Ludzie szybko dowiedzieli się, że to dobre miejsce, z uzdrowiskowym mikroklimatem. – Jest idealne na rekolekcje, dni skupienia, konferencje, weekendy formacyjne, warsztaty itp., ale także na wypoczynek. W ośrodku mogą też zatrzymać się na noclegi grupy pielgrzymkowe, wycieczkowe oraz osoby indywidualne – zachęca ks. Jankowski. Ośrodek stoi przy dwóch ślepo zakończonych ulicach. Niezła lokalizacja. Tu się wszystko kończy, ale i zaczyna.

Dawny „Popiel”

Historia ośrodka jest długa i ciekawa. – Główny budynek ma 120 lat, pochodzi z końca XIX wieku, gdy stworzono tu dom rekolekcyjno-wypoczynkowy dla warszawskich kleryków – mówi ks. Jankowski.

Budynek w stylu eklektycznym z elementami neogotyckimi zaprojektował Józef Pius Dziekoński, projektant kilkunastu kościołów w Warszawie i okolicy, w tym m.in. warszawskiego pw. Najświętszego Zbawiciela. Dlatego konstanciński budynek nazywano „Popielem” i pod tą nazwą figurował w spisie zabytków.

Reklama

Dom działał przez ok. 50 lat. Przejściowo znajdowała się tu filia warszawskiego Seminarium Duchownego. – Dopiero po wojnie, dekretem Bieruta, tak, jak inne budynki kościelne, został upaństwowiony i przekształcony w szkołę. Przez kolejne 50 lat działały tu różne szkoły konstancińskie – mówi ks. Jankowski.

Najpierw gimnazjum skolimowskie, później – medyczne studium zawodowe. Była tu strzelnica, boiska, lodowisko służące społeczności lokalnej. Gdy po przemianach lat 1989-90 archidiecezja warszawska odzyskała obiekt, zadecydowano o wykorzystaniu go na dom rekolekcyjny.

Nad Jeziorką

Nie szybko nim został. Stało się tak dopiero, gdy adaptacją i remontem budynku zajął się ks. Bogusław Jankowski, dotychczasowy dyrektor Dobrego Miejsca na Bielanach. To, że tu trafił, było pomysłem zwierzchników, konkretnie kard. Kazimierza Nycza. – Nie spodziewałem się tego – mówi. Przez dwa lata łączył pracę na Bielanach i nadzorował remont ośrodka.

Dziś charakterystyczny budynek dysponuje 70 miejscami noclegowymi w pokojach z łazienkami, kaplicą i oratorium, oraz trzema salami konferencyjnymi dla 30-60 osób. Wyposażony jest w windę, niedaleko wydzielone jest miejsce do zorganizowania ogniska, a wokół rozciąga się 5-hektarowy las. Obok jest rzeka Jeziorka. Można nią pływać na kajakach. Z centrum Warszawy jedzie się tu 20-30 minut, z Bielan – 40-50 minut.

Konstancin nie jest już miejscem wypoczynku warszawiaków, jeżdżą teraz dalej, dlatego latem są wolne miejsca. Większe obłożenie jest wiosną i będzie jesienią. – Tak, jak na Bielanach, gdzie w znacznie większym ośrodku, więcej dzieje się w czasie roku szkolnego niż w wakacje – zaznacza ks. Jankowski.

Patent na ośrodek

Kapłan ma swój patent na zapełnienie ośrodka – szerokie otwarcie na gości, żeby miejsca nie stały puste. – Przyjmujemy np. osoby po pobycie w szpitalu, chcących odpocząć od prozy codziennych wydarzeń, czy odbudować się duchowo – mówi.

Budynek był jeden, ale gdy nieruchomość wróciła do Kościoła, myślano o wybudowaniu drugiego, którego wykańczanie jeszcze trwa. Będzie w nim kuchnia i jadalnia.

W trzecim budynku mają powstać szkoła i przedszkole. – Od początku myśleliśmy o małym kompleksie edukacyjnym – mówi ks. Jankowski. Szkoła wystartuje już od września, dla 50 uczniów. Później rozszerzymy ofertę o przedszkole.

Tagi:
ośrodek

Z pomocą rodzinie

2018-10-24 10:55

Ośrodek „Z pomocą rodzinie” w Dębnie
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 43/2018, str. IV

W Dębnie odbyła się inauguracja Ośrodka

Archiwum Ośrodka
Przewodnicząca Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Dębnie Aneta Dobropolska i specjaliści

Uroczystość rozpoczęła się 9 października 2018 r. Mszą św. w intencji osób posługujących w Ośrodku. Podczas homilii ks. prob. Henryk Łącki poruszył niezwykle istotny temat, jakim są współczesne zagrożenia małżeństwa i rodziny. Po Mszy św. w Oratorium przy parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Dębnie odbyło się spotkanie inauguracyjne. To wyjątkowe spotkanie uświetnili swoją obecnością kapłani: ks. Robert Szumowski – dziekan dekanatu Dębno i proboszcz parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej w Dębnie oraz ks. Henryk Łącki – proboszcz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Dębnie, goście reprezentujący władze samorządowe: Piotr Downar – burmistrz Dębna i Paweł Chrobak – przewodniczący Rady Miejskiej w Dębnie oraz Krystyna Stankiewicz – kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Dębnie. Ponadto w spotkaniu udział wzięli przedstawicieli dębnowskich stowarzyszeń, przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Szczecinie i w Dębnie oraz osoby zainteresowane działalnością Ośrodka. Inaugurację uwieczniła na zdjęciach Karolina Sielicka – kierownik redakcji „Merkuriusza Dębnowskiego”.

Spotkanie odbyło się w kameralnej i miłej atmosferze przy kawie, herbacie i słodkim bufecie. Oficjalnego otwarcia spotkania i powitania gości dokonała koordynator Ośrodka Iwona Franków-Wilczyńska. Następnie przewodnicząca Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Dębnie Aneta Dobropolska opowiedziała o działalności stowarzyszenia oraz okolicznościach powstania Ośrodka. Pani koordynator omówiła program i zakres działalności Ośrodka, zaś specjaliści opowiedzieli o swoich profesjach. Następnie głos zabrali zaproszeni goście, którzy skierowali wiele ciepłych słów w stronę osób posługujących w Ośrodku, w tym liczne gratulacje i podziękowania. Na zakończenie ks. dziekan Robert Szumowski udzielił błogosławieństwa osobom posługującym w Ośrodku, a pani koordynator podziękowała wszystkich gościom za przybycie i zaprosiła do rozmowy przy słodkim bufecie. Uroczystość przebiegła w ciepłej i radosnej atmosferze.

Kilka słów na temat Ośrodka
Ośrodek „Z pomocą rodzinie” w Dębnie jest programem Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Dębnie mającym  na celu niesienie pomocy osobom potrzebującym w sprawach:
– rodzinnych, małżeńskich i wychowawczych;
– naturalnego planowania rodziny, ciąży, porodu, połogu i opieki nad noworodkiem;
-  indywidualnych, dotyczących dorosłych dzieci i młodzieży;
-  uzależnień i współuzależnień;
– problemów prawnych oraz polubownego rozwiązywania konfliktów.
Działalność Ośrodka ma charakter konsultacyjno-doradczy. Spotkania ze specjalistami są bezpłatne. Ośrodek nie wymaga żadnych skierowań ani zaświadczeń. Dyżury pełnić będą wykwalifikowani specjaliści różnych dziedzin:
– doradcy rodzinni i instruktorzy naturalnych metod planowania rodziny;
– psychoterapeuta;
– socjoterapeuta;
– położna i instruktor szkoły rodzenia;
– doradcy ds. uzależnień i współuzależnieni;
– prawnik;
– mediator.
Dyżury specjalistów będą odbywały się we wtorki i czwartki od godz. 17 do godz. 19 przy parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Dębnie. Harmonogram dyżurów jest dostępny w gablotach kościołów oraz na fanpage „Civitas Christiana” Dębno. Zapraszamy serdecznie wszystkie osoby potrzebujące na konsultacje ze specjalistami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Małżeństwo cywilne i kanoniczne

(E)
Niedziela Ogólnopolska 9/2003

Związek małżeński mogą zawrzeć nie tylko ludzie młodzi i zdrowi

Mężczyzna i kobieta zawierają związek małżeński, jeśli jednocześnie, w obecności kierownika urzędu stanu cywilnego, złożą oświadczenia, że chcą być małżeństwem.

Polskie prawo zezwala na zawarcie małżeństwa, gdy kandydaci na małżonków skończą 18 lat. Przed uzyskaniem pełnoletności zgodę musi wyrazić sąd. Istnieją, oczywiście, jeszcze inne przeszkody: pokrewieństwo, całkowite ubezwłasnowolnienie, czyli brak zdolności do czynności prawnych, choroba psychiczna czy niedorozwój umysłowy. Choroby generalnie są przeszkodą, gdy zagrażają małżeństwu lub zdrowiu potomstwa. Jeśli kierownik urzędu stanu cywilnego, przed którym przyszli małżonkowie muszą złożyć oświadczenie o woli zawarcia małżeństwa, zauważy, że ma do czynienia z taką sytuacją, może odmówić udzielenia ślubu. Oczywiście, możemy się z jego decyzją nie zgodzić i zwrócić się do sądu (rejonowego, właściwego dla adresu USC) o rozstrzygnięcie. Mamy na to 14 dni od daty doręczenie pisma z USC, powiadamiającego nas o odmowie udzielenia ślubu. Sąd powoła wówczas biegłego (lekarza), który zbada stan zdrowia danej osoby i orzeknie, czy istotnie istnieje przeszkoda do zawarcia małżeństwa. Kierownik urzędu stanu cywilnego będzie musiał postąpić zgodnie z orzeczeniem sądu. Jeśli mamy wątpliwości, czy uzyskamy zgodę na ślub w urzędzie, najlepiej od razu zwrócić się o rozstrzygnięcie problemu do sądu.
Może się okazać, że kandydat na małżonka nie będzie mógł przyjść do sądu czy urzędu stanu cywilnego z uwagi na trwałe kalectwo. Wówczas biegły sądowy może badanie przeprowadzić w domu, a kierownik USC może - zgodnie z art. 55 ust. 3: prawo o aktach stanu cywilnego - udzielić ślubu w domu. Możliwe jest też zawarcie małżeństwa przez tzw. pełnomocnika. Takie pełnomocnictwo można sporządzić również w domu chorego, prosząc o przybycie notariusza.

* * *

W związku z konkordatem zawartym między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską prawo polskie przewiduje również możliwość zawarcia tylko ślubu kościelnego, tzw. małżeństwa kanonicznego. Przysięga złożona w obecności duchownego pociąga wówczas takie same skutki cywilne, jak słowa wypowiedziane przed kierownikiem USC. Kandydaci na małżonków nie ominą jednak wizyty w urzędzie stanu cywilnego - muszą bowiem przedstawić duchownemu zaświadczenie stwierdzające brak przeszkód do zawarcia małżeństwa (pamiętajmy, że zaświadczenie to traci ważność po upływie trzech miesięcy od daty wystawienia).
Przyszli małżonkowie muszą wyrazić zgodę na zawarcie małżeństwa słowami, a jeśli jest to niemożliwe - równoznacznym znakiem, np. kiwnięciem głową lub przez pełnomocnika. Dokument pełnomocnictwa musi podpisać osoba zlecająca pełnomocnictwo, duchowny i dwaj świadkowie. Jeśli osoba zlecająca nie może pisać, należy to w dokumencie odnotować i powołać na tę okoliczność jeszcze jednego świadka, który musi również złożyć swój podpis. Jeśli istnieje zagrożenie życia jednej ze stron pragnących zawrzeć małżeństwo, duchowny może udzielić ślubu z pominięciem zaświadczenia z USC. Konieczne jest wówczas zapewnienie duchownego, że kandydaci na małżonków nie wiedzą o istnieniu przeszkód.
Kodeks prawa kanonicznego mówi, że małżeństwa powinny być zawierane w parafii, gdzie przynajmniej jedna ze stron posiada stałe lub tymczasowe zameldowanie lub miesięczny pobyt; w przypadku tułaczy - tam, gdzie obecnie przebywają. Za zezwoleniem własnego ordynariusza lub proboszcza można małżeństwo zawrzeć w innym miejscu.

* * *

Czynność prawna to świadome i zgodne z przepisami prawa zachowanie się człowieka, np. zawarcie umowy, spłata długu.
Osoba pragnąca podjąć czynność prawną musi posiadać do niej zdolność - prawo określa to jako zdolność do czynności prawnych. Pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności. Nie mają zdolności do czynności prawnych osoby, które nie ukończyły 18 lat oraz całkowicie ubezwłasnowolnione.

* * *

W starożytnym Rzymie małżeństwo było w zasadzie aktem nieformalnym. O jego zawarciu przesądzała wola obu stron - kobiety i mężczyzny, którzy pragnęli wieść wspólne życie. Jeśli kobieta przekroczyła próg domu mężczyzny i przebywała pod jego dachem rok, stawała się jego żoną przez "zasiedzenie". Małżeństwo można było, oczywiście, przerwać - wystarczyło wówczas, by trzy kolejne noce żona spędziła poza domem męża.
W średniowieczu upatrzoną na żonę białogłowę po prostu porywano. Z czasem zwyczaj ten - piętnowany przez Kościół - przekształcił się w kupowanie żony, później - kupowanie nad nią władzy. Takie małżeństwo było ważne po dopełnieniu pewnych czynności. Ceremonia zaślubin rozpoczynała się wzięciem kobiety na kolana, zdjęciem jej z głowy wianka, a kończyła... pokładzinami w domu męża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: dwaj uprowadzeni księża odzyskali wolność

2019-12-12 14:34

kg (KAI/FIDES) / Abudża

Dwaj nigeryjscy księża katoliccy: Joseph Nweke i Felix Efobi, uprowadzeni 6 grudnia w południowo-zachodniej części kraju, odzyskali wolność wieczorem 10 bm. Chociaż porywacze żądali początkowo 100 mln naira (nieco ponad 1 mln zł) za ich zwolnienie, ostatecznie wypuścili ich bez otrzymania jakiegokolwiek okupu.

Mikamatto/Foter/Creativ Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY2.0)

Obaj księża, pracujący w diecezji Awka na południu Nigerii, zostali uprowadzeni 6 grudnia, gdy udawali się na ślub swych parafian ze stanu Anambra do Akure – stolicy stanu Ondo. Duchownych, jadących autostradą Benin-Owo w orszaku weselnym, zatrzymali w pewnej chwili nieznani uzbrojeni mężczyźni koło miejscowości Ajagbale, wyciągnęli ich z samochodu i wywieźli w nieznanym kierunku.

Według świadków napastnicy nie interesowali się innymi samochodami i ich kierowcami, a nawet nie zabrali nikomu ich telefonów komórkowych i - jak powiedział jeden z uczestników zajścia - "porwali tylko księży i pozostawili resztę". Po pewnym czasie porywacze odezwali się, żądając 100 mln naira okupu w zamian za zwolnienie obu kapłanów, ale po kilku dniach uwolnili ich, nie otrzymawszy żadnych pieniędzy.

Watykańska agencja misyjna Fides podała, powołując się na miejscowe źródła, że księża odzyskali wolność wieczorem 10 grudnia na szosie. Wyjechał po nich jeden z kapłanów z Owo.

Porwania księży i zakonników na południu Nigerii są od wielu lat wielką plagą. W samym tylko stanie Enugu uprowadzono w tym roku 9 kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem