Reklama

Zamiast narzekać – pomódl się

2019-06-17 13:27

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 25/2019, str. 16-17

©nikilitov - stock.adobe.com

Będziemy mieć takich kapłanów, jakich sobie wymodlimy

Anonimowa dla mnie osoba zadeklarowała, że przyjmuje mnie do swojej modlitwy do końca życia. Trudno wyrazić podziękowanie za tak cenny dar – napisał franciszkanin o. Andrzej Prugar. – Kilka dni po uroczystości św. Józefa otrzymałem zawiadomienie z Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów, że zostałem przyjęty – adoptowany duchowo, jako kapłan i zakonnik”.

Zasady Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów (DDAK) są proste – jest to zobowiązanie do codziennej modlitwy za konkretnego kapłana. Może to być ksiądz wskazany przez nas lub wybrany z listy oczekujących, a jego modlitewną adopcję możemy podjąć na kilka dni, tygodni, lat lub też na stałe, czyli do końca życia, bo adopcji stałej nie kończy nawet śmierć kapłana – modlimy się dalej, by wypraszać mu niebo.

Koronka, „dziesiątka”, brewiarz...

– Modlitwa jest dowolna – mówi Sandra Kwiecień, inicjatorka dzieła, redaktor naczelna i administratorka strony internetowej DDAK. – Niczego nie narzucamy, każdy wybiera modlitwę, jaka mu odpowiada. Mogą to być dodane do pacierza „Zdrowaś Maryjo”, dziesiątka Różańca, wystarczy nawet akt strzelisty. Jedynym warunkiem jest, abyśmy codziennie pomodlili się w intencji wybranego księdza. Proponujemy również, chociaż nie jest to obowiązkowe, aby raz w miesiącu uczestniczyć w jego intencji we Mszy św.

Reklama

Dzieło narodziło się spontanicznie 2 lipca 2010 r. – Nie miałam wzorców, o innych inicjatywach dotyczących modlitwy za kapłanów wiedziałam tylko, że są, nie znałam szczegółów – wspomina Sandra Kwiecień. – W ciągu jednego dnia opracowałam zasady DDAK i umieściłam w internecie. Sama byłam zaskoczona, że mi się to udało, bo moja wiedza na temat budowy stron internetowych była znikoma. To były wewnętrzny impuls i siła, która pozwoliła działać.

Z tą inicjatywą zbiegła się zmiana w prywatnym życiu Sandry. Zrezygnowała ze studiów prawniczych i zaczęła studiować teologię. – Wybrałam kierunek: teologia ogólna, nastawiając się nie na katechetykę, czyli nauczanie innych, tylko na nauczanie siebie – wspomina. – Zapisałam się na wszystko, co było możliwe, aby zyskać jak największą wiedzę.

Nie tylko zachęca innych do modlitwy za kapłanów – sama także ją podjęła i kontynuuje, najczęściej są to Koronka do Bożego Miłosierdzia lub modlitwa brewiarzowa.

Pomaga internet

Do inicjatywy możemy się przyłączyć przez stronę internetową DDAK. W zakładkach znajdziemy potrzebne informacje, m.in.: zasady adopcji, formularz zgłoszeniowy, listę księży oczekujących i księgę adoptowanych. Zgłoszenie możemy wysłać w postaci komentarza na stronie: www.ddak.wordpress.com lub e-mailem, w którym podajemy imię i nazwisko swoje oraz kapłana zgłaszanego do adopcji, diecezję, w której posługuje, i czas, na jaki podejmujemy modlitwę za niego. Warto też wiedzieć, że jedna osoba może się modlić za kilku kapłanów. Adopcja jest anonimowa – organizatorzy nie ujawniają, kto podjął modlitwę. Obecnie objętych modlitwą DDAK jest blisko 6,1 tys. kapłanów, którzy mają ok. 5 tys. duchowych opiekunów. Ze względu na adopcje czasowe statystyka obejmująca 9 lat istnienia DDAK jest znacznie wyższa: w sumie objęła dotąd 17590. księży i ponad 20 tys. ich duchowych opiekunów.

W czasach internetu prowadzenie dzieła nie jest skomplikowane, ale wymaga systematyczności. – Jest wiele osób chętnych do pomocy, niestety, szybko się wykruszają – informuje Sandra Kwiecień. – Teraz mamy 6 wolontariuszy, którzy włączają się w nasze prace 2-3 razy w miesiącu, natomiast 3 osoby poświęcają dziełu kilka godzin dziennie: sprawdzamy skrzynkę, przyjmujemy nowe zgłoszenia, uzupełniamy stronę, odpowiadamy na pytania.

DDAK to świecka inicjatywa, ale ma duchowych opiekunów – są nimi: br. Artur Borkowski OFMCap, który przyjął na siebie obowiązki kapłana czuwającego nad dziełem, oraz ks. Andrzej Demitrów, wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego w diecezji opolskiej, który wspiera akcję pomocą merytoryczną. Dzieło ma też patrona, którym jest św. Jan Maria Vianney.

Koronka dla kapłana

Sandra Kwiecień uważa, że kapłanów będziemy mieć takich, jakich sobie wymodlimy. Jako przykład podaje św. Faustynę, która gorąco się modliła o dobrego spowiednika i go sobie wymodliła.

Przykład św. Faustyny zwraca uwagę na to, jak ważna jest posługa spowiedników. – Przynajmniej jeden miesiąc w roku poświęcamy modlitwie w intencji spowiedników, co oznacza, że prosimy osoby, które przyjęły już adopcję, aby dodatkowo przez cały miesiąc modliły się za spowiadających. To sakrament ważny dla każdego, ale dla osób, które dźwigają jakiś krzyż czy też potrzebują dużo światła dla rozwiązania swoich problemów, ma wyjątkowe znaczenie. Posługa w konfesjonale to bardzo delikatny obszar, który wymaga dużej wiary, zaufania Bogu i otwartości na Ducha Świętego – podkreśla Sandra Kwiecień.

Z nadsyłanych e-maili wiadomo, że osoby włączające się w DDAK kierują się różnymi pobudkami. Jedni wdzięcznością za to, co dany ksiądz wniósł w ich życie, inni – widząc, że zmaga się z jakimś problemem – chcą go wesprzeć, jeszcze inni pragną ofiarować modlitwę za księdza, który był dla nich trudny.

– Nikogo nie oceniamy i nie angażujemy się w sytuacje konfliktowe. Modlimy się za kapłanów takich, jakimi są, każdego z nich chcemy wspierać w posłudze, bo każdy z nas także potrzebuje nawrócenia i wsparcia – mówi Sandra. – Już w pierwszych wiekach Kościół modlił się za św. Piotra, św. Pawła – bo to jest część obowiązku ludzi wierzących. Uważamy, że zamiast narzekać na wikarego czy proboszcza trzeba zacząć się za niego modlić.

Ponad granicami

W księdze duchowo adoptowanych kapłanów znajdziemy także cudzoziemskie nazwiska. – Nasi wolontariusze przetłumaczyli stronę na języki: angielski, francuski, hiszpański, włoski i rosyjski. Pomagają w prowadzeniu korespondencji w językach obcych – tłumaczy Sandra. – Co prawda większość zagranicznych propozycji adopcji kapłanów pochodzi od Polaków emigrantów, ale są też zgłoszenia od cudzoziemców.

Co miesiąc lista kapłanów objętych modlitwą jest uzupełniana średnio o 250 nazwisk. Najwięcej zgłoszeń jest w Wielkim Poście i Adwencie. To dobrze, bo modlitwa DDAK, nawet ta czasowa, podjęta na kilka dni czy tygodni, jest dla kapłana najważniejszym darem. Jak mawiał Karol de Foucauld: „Modlitwa jest najsilniejszą możliwością działania”.

Tagi:
kapłaństwo kapłani

Kard. Ouellet: święcenia tzw. viri probati to decyzja wymagająca oddzielnego Synodu

2019-10-21 15:54

azr (KAI/Mediaset) / Watykan

Decyzja dotycząca ewentualnego wyświęcania na kapłanów tzw. viri probati to decyzja, która wymagałaby zwołania odrębnego zgromadzenia Synodu Biskupów Kościoła powszechnego - uważa kard. Marc Ouellet, prefekt Kongregacji ds. Biskupów.

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH

Kanadyjski purpurat odniósł się do kwestii ewentualnego święcenia tzw. viri probati na antenie włoskiego programu informacyjnego "Stanze Vaticane". "Jeśli Kościół chce podążać w tym kierunku, należałoby zwołać zgromadzenie zwyczajne Synodu Biskupów dla Kościoła powszechnego, ponieważ nie jest to jedynie problem Amazonii, ale też Afryki, Australii, Oceanii, a także Europy" - stwierdził kard. Ouellet.

Podkreślił też, że nie jest to rozwiązanie sprzyjające misyjności Kościoła, lecz pesymistyczne, które należy gruntownie przemyśleć. "Dziś Kościół łaciński jest najbardziej misyjny właśnie poprzez siłę swego celibatu" - powiedział.

Kard. Ouellet krytycznie odniósł się też do przekonania, jakoby zniesienie celibatu mogło się przyczynić do rozwiązania problemu pedofilii. "Do olbrzymiej większości przypadków nadużyć dochodzi bowiem w rodzinach" - przypomniał.

Kard. Ouellet przypomniał, że rodzina jest powołaniem samym w sobie i że większość znanych mu żonatych kapłanów w Kościołach wschodnich zmaga się z trudnościami rodzinnymi. Podkreślił też, że decyzja co do święcenia tzw. viri probati musi być poprzedzona pogłębioną refleksją na temat możliwych alternatyw.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prawo do życia zamiast prawa do aborcji

2019-10-22 19:46

Informacja prasowa

To kolejna próba uznania aborcji za prawo człowieka i narzucenia państwom przymusu wprowadzenia edukacji seksualnej. Dojdzie do niej w listopadzie podczas szczytu ONZ w Nairobi. Organizatorzy wydarzenia nie dopuścili do udziału w nim niemal żadnej organizacji stającej w obronie życia i rodziny. Instytut Ordo Iuris przygotował petycję do premiera rządu RP z apelem o wyrażenie sprzeciwu wobec tego typu działań godzących w podstawy ustrojowe Polski i prawo międzynarodowe.

Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu, jego organizatorzy opublikowali wnioski, które mają być uchwalone w Nairobi. Władze ONZ oczekują, że państwa zagwarantują wszystkim dostęp do możliwości „bezpiecznego” uśmiercania nienarodzonych dzieci. Zgodnie z prawdopodobnymi postanowieniami szczytu, do szkół ma być także wprowadzona obowiązkowa edukacja seksualna. Organizatorzy wydarzenia zamierzają także ograniczyć prawa rodziców w odniesieniu do wpływu na decyzje dotyczące zdrowia ich nastoletnich dzieci w zakresie seksualności. Dokument, który ma być uchwalony na koniec szczytu przewiduje też, że pomoc rozwojowa dla biedniejszych krajów będzie uzależniona od ich aktywnego poparcia dla ideologii gender.

Podpisz petycję

Ordo Iuris zwraca się z prośbą do polskiego premiera o sprzeciwienie się tego typu postanowieniom. Instytut apeluje, aby rząd RP przypomniał Sekretarzowi Generalnemu ONZ, że w prawie międzynarodowym nie istnieje konstrukcja „prawa do aborcji”, a traktaty międzynarodowe i ustawodawstwo większości krajów w różnym stopniu chronią życie dzieci zarówno przed, jak i po ich urodzeniu.

„Jesteśmy świadkami bezprecedensowej próby narzucenia społeczności międzynarodowej nieuprawnionego i zideologizowanego języka dotyczącego aborcji, edukacji seksualnej czy ludzkiej płciowości. Liczymy na odważny i stanowczy głos Polski, która nie tylko powinna sprzeciwić się postanowieniom szczytu w Nairobi, ale także jasno przypomnieć, że nie istnieje coś takiego, jak „prawo do aborcji” na gruncie prawa międzynarodowego i to do rodziców należy wychowywanie własnych dzieci” – zaznacza Karolina Pawłowska z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem