Reklama

Wspomnienie NMP z Góry Karmel

Duchowy ratunek

2019-07-10 09:42

Magdalena Kowalewska-Wojtak
Edycja warszawska 28/2019, str. V

Magdalena Kowalewska-Wojtak
Mariola i Michał Golańscy z warszawskiej wspólnoty Woda Życia kilka lat temu zawierzyli swoje życie Maryi

Szkaplerz karmelitański można przyjąć każdego dnia. Jednak 16 lipca to szczególny czas, w którym wiele osób zobowiązuje się z wiarą do noszenia tego maryjnego znaku

Gdy noszę szkaplerz karmelitański, czuję się mocniejsza wewnętrznie. Jestem otulona przez Maryję. Ona nie tylko chroni od nieszczęśliwych wypadków, ale umacnia nas duchowo. Dotyczy to zarówno osób konsekrowanych, jak i świeckich – mówi „Niedzieli” jedna z warszawskich Mniszek Bosych Zakonu NMP z Góry Karmel.

Obietnice Matki Bożej

Zakonnica przyjęcie szkaplerza porównuje do schronienia się pod welonem Maryi, o którym w jednym ze swoich dzieł pisała św. Teresa od Dzieciątka Jezus. – Karmelitanki Bose szkaplerz przyjmują podczas obłóczyn. Wszystkie wówczas przeżywamy niemalże to samo, odczuwalne dotknięcie Matki Bożej – wyznaje rozmówczyni. Podkreśla, że noszenie szkaplerza jest przywilejem i znakiem maryjnego zawierzenia, ale też zobowiązaniem do codziennej modlitwy, wskazanej podczas uroczystego jego przyjęcia.

Szkaplerz to nie tylko fragment brązowego materiału po jednej stronie z wizerunkiem Jezusa, a z drugiej Matki Bożej, połączonego tasiemkami, który można także nosić w formie medalika. Ale to przede wszystkim swoista Maryjna szata. Oznacza oddanie się Jej Niepokalanemu Sercu i naśladowanie Jej cnót. Matka Boża podczas objawienia się w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. generałowi zakonu karmelitańskiego św. Szymonowi Stockowi, zapewniła, że szkaplerz będzie ratunkiem „w niebezpieczeństwach, przymierzem pokoju i wiecznego zobowiązania”, a także „kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego”.

Reklama

Niewolnicy Maryi

Michał Golański szkaplerz przyjął trzy lata temu na Mokotowie w klasztorze karmelitów bosych. Przygotowywał się do tego momentu z grupą przyjaciół przez ponad miesiąc na podstawie „Traktatu o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignon de Montfort.

– Szkaplerz jest dla mnie zewnętrznym symbolem, który mi, jak i innym ludziom, ma przypominać o nabożeństwie do Matki Bożej. To nie jest talizman, ale znak tego, że jestem niewolnikiem Maryi – mówi Michał, który dołączył do Rodziny Karmelitańskiej.

Podczas przyjęcia szkaplerza, zawierzył swoje życie Maryi. Wiele razy później ponawiał tę modlitwę, m.in. zawierzając swoją przyszłą żonę, której szukał. – Nie wiedziałem, jakie powinna mieć cechy charakteru i jak ma wyglądać. Oddałem to w ręce Maryi, prosząc o Jej wstawiennictwo. Postanowiłem, żeby to Ona wybrała mi żonę, z którą będę mógł budować silną Bogiem rodzinę – opowiada Michał. Po zawierzeniu zaprzestał poszukiwań. Trzy lata później podczas pielgrzymki do Medjugorje poznał Mariolę, koleżankę ze wspólnoty Woda Życia. I choć wydawało jej się, że Michał jest dla niej tylko kolegą, szybko zaprzyjaźnili się.

W styczniu tego roku oboje pojechali na pierwszosobotnie zawierzenie na Jasnej Górze. Michał ponownie modlił się do Matki Bożej o przyszłą żonę, przeczuwając, że będzie nią Mariola. Ona również oddała opiece Maryi przyszłego męża. Dwa tygodnie temu stali się małżeństwem. Podkreślają, że wszystko to, co dzieje się w ich życiu jest przejawem Bożej miłości przez wstawiennictwo Matki Bożej.

– Doświadczaliśmy wielu łask dzięki temu, że Jezus jest w centrum naszego życia – opowiadają. Po powrocie z Medjugorje postanowili zainicjować powstanie diakonii Maryjnej w ich wspólnocie.

Ocalona od nałogów

Mariola również nosi szkaplerz karmelitański. Przyjęła go kilka lat temu, choć medalik Matki Bożej Szkaplerznej nosiła od dzieciństwa. – To Michał uświadomił mnie, że medalik ten jest karmelitańskim szkaplerzem – wspomina. – Gdy dorastałam, było wiele sytuacji, w których Pan Bóg uchronił mnie za pośrednictwem Matki Bożej od różnych uzależnień i zagrożeń – dodaje.

Po uroczystym przyjęciu szkaplerza Mariola zaczęła duchowo wzrastać. Czuła wielkie pragnienie adorowania Najświętszego Sakramentu. Każdą sferę życia oddawała Panu Bogu, prosząc Maryję o opiekę.

Jakie były tego owoce? – Wszelkie kryzysy wiary i życiowy bunt zaczęły ustępować. Przyszedł pokój serca – mówi nam Mariola i dodaje, że owoce zawierzenia się Matce Bożej widzi w każdej sytuacji swojego życia. Ten najbardziej zauważalny to mąż kochający Boga, Matkę Bożą i mnie.

Tagi:
szkaplerz

Reklama

Maryja jest jak nawałnica

2019-07-24 11:33

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 30/2019, str. 1

W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel w parafii Świętej Trójcy na Solcu odbyło się uroczyste poświęcenie i nałożenie szkaplerzy

Łukasz Krzysztofka
Po Mszy św. o. Jacek Olszewski poświęcił i nałożył szkaplerz karmelitański kilkudziesięciu osobom

Mszy św. przewodniczył o. Jacek Olszewski, proboszcz parafii. W homilii, odnosząc się do czytań mszalnych, porównał Maryję do nawałnicy, która, zbliżając się, zmiata wszystko na swojej drodze. Podkreślił, że przekaz stricte karmelitański to nieustanne powracanie do Boga, w nieskończoność. – Tyle razy się módl, tyle razy wyklęcz to, przemódl i tak się dobijaj, żebyś – jak Eliasz – wracał tam nieskończoną ilość razy. Bóg tak chciał, żebyś nieskończenie długo czekał na Jego znak. To jest właśnie Karmel – mówił o. Olszewski.

Wyjaśniając, czym jest szkaplerz, odniósł się do św. Jana od Krzyża, który mówił, że kiedy ktoś kocha i czyni dobro drugiemu, kocha go i czyni mu dobro według własnych możliwości i w sposób charakterystyczny dla siebie. – Będąc miłosiernym, troskliwym, łaskawym, czujesz Jego miłosierdzie, troskliwość, łaskawość. Będąc mocnym, wzniosłym i delikatnym, czujesz, że On kocha cię w sposób mocny, wzniosły i delikatny. Będąc przejrzystym i czystym, czujesz, że kocha cię przejrzyście i czysto. Będąc prawdomównym, czujesz, że kocha cię naprawdę – podkreślał karmelita.

O. Olszewski wskazał, że Bóg nie ma interesu w tym, że wyświadcza nam łaski. – Nie po to ci je wyświadcza, żebyś przychodził dla Niego do kościoła. Nie ma w tym żadnego interesu, bo jest wolny. Tylko po to czyni to, by uczynić ci dobro. Bóg żyje po to, by dawać siebie samego tobie – mówił kaznodzieja.

Po Mszy św. i Litanii do Matki Bożej Szkaplerznej o. Olszewski poświęcił i nałożył kilkudziesięciu osobom po raz pierwszy szkaplerz karmelitański. – Maryja obecna jest w moim życiu od dawna, bardzo wiele Jej zawdzięczam i czuję Jej opiekę każdego dnia. Chcę przez Nią jeszcze bardziej zbliżać się do Boga – podkreślała Anna Janowska.

Ze szkaplerzem związane są obietnice Maryi, która powiedziała, że kto umrze nim odziany, nie zazna ognia piekielnego, a kto będzie go nosić jako czciciel Matki Bożej, zapewni sobie Jej opiekę co do duszy i ciała w tym życiu i szczególną pomoc w godzinie śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp. Czaja: Chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie

2019-11-20 19:56

twitter.com/ekumenizmpl, maj / Kamień Śląski (KAI)

- Biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie. Neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – mówił bp Andrzej Czaja podczas trzeciej sesji międzynarodowej konferencji „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji”. Dwudniowe spotkanie odbywa się w Opolu i w Kamieniu Śląskim. Wydarzenie na bieżąco relacjonowane było na Twitterze portalu ekumenizm.pl.

BP KEP
Bp Andrzej Czaja

O zjawisku pentekostalizacji w kontekście ekumenizmu mówił ordynariusz opolski, bp Andrzej Czaja. Podkreślił, że biorąc pod uwagę liczbę praktykujących wiernych a nie przynależność formalną, chrześcijaństwo zielonoświątkowe jest dziś największym wyznaniem chrześcijańskim na świecie i to w wydaniu neopentekostalnym. - Główną przyczyną wzrostu wspólnot neopentekostaknych są nowe formy działalności podbudowane ofertą tzw. ewangelii sukcesu. Inaczej niż w tradycyjnym ruchu pentekostalnym ważną funkcję pełnią również wierzenia ludowe – mówił.

Zaznaczył, że neopentekostalizm jest też wyzwaniem wewnątrz Kościoła. Ostrzegł, że do Kościoła przenikają rozmaite związane z tym zjawiskiem deformacje wiary na poziomie liturgii, nauki i duchowości. Coraz częściej pojawia się chrześcijaństwo przeżycia a nie wiary i rozumu.

Bp Czaja zadał też pytanie, na ile narastanie tego ruchu jest wołaniem o Ducha. – Gdy my jesteśmy zajęci zebraniami i strategiami, wspólnoty neopentekostalne ewangelizują. Możemy się od nich uczyć spontaniczności i zapału misyjnego – stwierdził. Podkreślił, że zjawisko neopentekostalizmu wymaga rzetelnego rozeznania. Potrzebna jest analiza przyczyn jego szybkiego wzrostu oraz wypracowanie kryteriów jego oceny, aby z cierpliwością ale i skutecznie naprawić powstałe szkody a przy tym „nie wylewać dziecka z kąpielą”. Ważne jest, by uporządkować i rozwinąć rzetelną formację duchową oraz by wskazać drogi właściwego rozwoju konkretnych wspólnot.

Bp Czaja zwrócił uwagę, że to rozeznawanie jest trudne, gdyż zjawisko to jest bardzo zróżnicowane i niełatwe do zdiagnozowania. - Nie chodzi przy tym o to, by kogokolwiek piętnować ani stygmatyzować. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach – podsumował.

- Formacja ekumeniczna powinna być jednym z najważniejszych priorytetów duszpasterskich. Mam jednak wrażenie, że tak nie jest. Przeważa stagnacja, a czasem regres - mówił ks. prof. Zygfryd Glaeser z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Ostrzegł, że brak dostatecznej formacji ekumenicznej młodych pokoleń, zwróci się ostatecznie przeciwko Kościołowi. - Jeśli Kościoły nie będą szukały dróg do wspólnej ewangelizacji, zostaną społecznie zmarginalizowane – podkreślił.

O sakramentalności Kościoła jako pra – problemie ekumenicznym mówił ks. prof. Janusz Królikowski z UPJPII.

Międzynarodowa konferencja „Ekumenizm – formacja – integracja. Dekret o ekumenizmie 55 lat od jego promulgacji” organizowana jest przez Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego. Dwie pierwsze sesje odbyły się w siedzibie Wydziału w Opolu. Trzecia miała miejsce w Centrum Kultury i Nauki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego w Kamieniu Śląskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: Dziękujemy za wierną posługę abp. Stanisława Nowaka

2019-11-21 21:28

Maciej Orman

– „Iuxta Crucem Tecum stare” – te słowa sekwencji mszalnej ku czci Matki Bożej Bolesnej wypowiadamy z wdzięcznością za 35 lat posługi ks. abp. Stanisława. Jednocześnie prosimy: Maryjo, prowadź – powiedział 21 listopada w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie abp Wacław Depo podczas Mszy św. z okazji 35. rocznicy święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Maciej Orman

W homilii metropolita częstochowski podkreślił, że „jako ludzie obdarowani łaską mamy obowiązek związania się z Bogiem poprzez dar pobożności”. – Nie chodzi tylko o pobożność uczuciową i zewnętrzną, ale przede wszystkim o dar Ducha Świętego, o pobożność rozumną, spokojną i żywą – zaznaczył abp Depo.

Zobacz zdjęcia: 35-lecie święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Metropolita akcentował słowa Chrystusa z Ewangelii, mówiące o tym, że Jego bratem, siostrą i matką są „wszyscy, którzy tak jak Maryja słuchają słowa Bożego, i wypełniają je”. – Każdy człowiek winien jest Bogu objawionemu w Chrystusie cześć, pamięć, wdzięczność i posłuszeństwo – kontynuował abp Depo.

Hierarcha powiedział, że najczystszym źródłem miłości jest Serce Jezusa. – To w nim człowiek może znaleźć odpowiedź na swoje pytania, niepokoje i bóle. Prosimy dzisiaj gorąco Serce Jezusa, aby było dla nas natchnieniem i światłem – powiedział metropolita częstochowski.

Abp Depo wyraził również wdzięczność za służbę i poświęcenie Jubilata. – Dzisiaj dziękujemy za światło, które jest wśród nas poprzez wierną posługę Kościołowi ks. abp. Stanisława.

– Prosimy Maryję, aby nic nas nie zdołało odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym – zakończył abp Depo.

Po Komunii św. i odśpiewaniu hymnu „Ciebie, Boga, wysławiamy” słowo do Jubilata skierował bp Andrzej Przybylski. – W rocznicę Twojej sakry biskupiej chcemy powiedzieć, że jesteś Kościołowi częstochowskiemu bardzo potrzebny. Potrzebujemy Twojej ofiary i modlitwy. Życzymy zdrowia, sił i radości – powiedział bp Przybylski.

Życzenia złożyli również klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Dziękując za modlitwę, pamięć i życzenia, abp senior Stanisław Nowak przyznał, że bardziej niż rocznice obchodzi miesięcznice przyjęcia wszystkich sakramentów. – Rocznice przypominają trochę pogrzeby – przyznał z uśmiechem Jubilat. Z wdzięcznością wspominał zaufanie okazywane mu przez bp. Karola Wojtyłę, czego wyrazem była nominacja na ojca duchownego w krakowskim seminarium, oraz sakrę w częstochowskiej archikatedrze. – Ucieszyłem się, że tam się narodziłem jako biskup. To nasza Notre Dame. Jest za co Bogu dziękować – powiedział abp senior i dodał: – W ostatnich latach trochę cierpię fizycznie, ale to jest łaska. Męka Pańska jest wszystkim, a Matka Boża stoi pod krzyżem i pomaga.

Jubilat wspomniał też obrazek prymicyjny, na którym wypisał słowa: „Miłość Chrystusa przyciska nas”. – Ciągle czuję ten ucisk Serca Jezusa – przyznał.

– Pomóżcie mi dalej przeżywać to biskupstwo. Wszystkim dziękuję i proszę: módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący. Bóg zapłać – zakończył abp senior.

Mszę św. koncelebrowali: biskupi częstochowscy, ks. Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski i księża z archidiecezji częstochowskiej.

25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylie archikatedralnej ks. Stanisław Nowak został wyświęcony na biskupa przez kard. Józefa Glempa, kard. Franciszka Macharskiego i bp. Juliana Groblickiego. Uroczysty ingres do bazyliki odbył się 8 grudnia 1984 r., a 25 marca 1992 r. bp Stanisław Nowak został podniesiony do godności arcybiskupa metropolity.

29 grudnia 2011 r. papież Benedykt XVI przyjął rezygnację abp. Stanisława Nowaka z posługi arcybiskupa metropolity częstochowskiego, złożoną zgodnie z kan. 401 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem