Reklama

Jasna Góra

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 30/2019, str. 8-9

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Rodzina Radia Maryja

Nie milczmy, gdy trzeba mówić

W dniach 13-14 lipca br. odbywała się 28. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. W drugim, centralnym dniu spotkania na placu jasnogórskim modliło się ok. 100 tys. słuchaczy toruńskiej rozgłośni wraz z dyrektorem Radia Maryja o. Tadeuszem Rydzykiem, a także widzów Telewizji Trwam z kraju i zagranicy oraz sympatyków dzieł powstałych wokół Radia Maryja. To najliczniejsza pielgrzymka w ciągu roku na Jasnej Górze. Hasłem tegorocznego spotkania były słowa, które wypowiedział św. Jan Paweł II: „Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

Tegoroczne modlitewne spotkanie było przebłaganiem za zniewagi, świętokradztwa i bluźnierstwa przeciw Bogu i Matce Najświętszej. Mszy św. na Szczycie Jasnogórskim przewodniczył bp Ignacy Dec, ordynariusz diecezji świdnickiej. Koncelebrowali licznie księża biskupi. Gościem pielgrzymki był premier RP Mateusz Morawiecki. Przybyli m.in. członkowie rządu RP, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, parlamentarzyści Sejmu i Senatu oraz przedstawiciele Parlamentu Europejskiego, samorządowcy, pracownicy Radia Maryja i Telewizji Trwam.

W homilii bp Dec zwrócił uwagę, że obecnie znajdujemy się w rzeczywistości potopu ideologicznego, który zalewa Polskę od Zachodu. Ordynariusz diecezji świdnickiej akcentował, że od wielu lat Europa odcina się od korzeni chrześcijańskich. – Zło panoszy się i rozlewa, podczas gdy dobrzy ludzie milczą, są bierni. Nie milczmy, gdy trzeba mówić. Idąc za wskazaniem papieża Franciszka, schodźmy z wygodnej kanapy, by służyć Ewangelii, by służyć prawdzie i dobru – zachęcał bp Dec. – Dzisiaj na Jasnej Górze, przed tronem Maryi, naszej Matki i Królowej, mówimy „nie” szkodliwej dla rodziny i narodu ideologii gender; mówimy „nie” liberalizmowi moralnemu, zawartemu w programach środowisk LGBT; mówimy „stop” seksualizacji dzieci; mówimy „nie” związkom partnerskim. (...) Chcemy mieć Polskę katolicką i Europę chrześcijańską, chcemy być w Europie, w której będzie się uznawało Boga za gwaranta ładu moralnego w życiu indywidualnym i społecznym, prywatnym i publicznym – podkreślił.

Reklama

Podczas Mszy św. zebrani wysłuchali także słów pozdrowień od papieża Franciszka, które skierował do wiernych zgromadzonych na Jasnej Górze podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański”. List do uczestników pielgrzymki skierował także prezydent RP Andrzej Duda. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Koncertowa „Victoria” z parafii Matki Bożej Zwycięskiej w Warszawie-Rembertowie pod dyr. Juliana Kwiatkowskiego.

Renowacja

Stare malowidła jak nowe

Na Jasnej Górze trwają prace konserwatorskie przy kolejnych obrazach zdobiących boczny korytarz do Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, wiodący od wejścia do Sali Rycerskiej do Kaplicy Różańcowej.

Malowidła w XX wieku zostały przeniesione z chóru zakonnego, któremu zmieniono miejsce i który został przebudowany. Pierwotnie chór zakonny znajdował się w dzisiejszej bocznej nawie Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Dziś chór jest w nowej kaplicy zakonnej, przylegającej do wschodniej ściany Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Reklama

Żmudną renowacją fresków zajmują się studentki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu: Patrycja Dądela, Patrycja Wojtyś, Agata Pruciak i Michalina Brzozowska, pod opieką dr. hab. Jacka Stachery, kierownika Zakładu Konserwacji Malarstwa i Rzeźby Polichromowanej. Konserwatorzy przybyli na zaproszenie o. Stanisława Rudzińskiego, kustosza Zbiorów Sztuki Wotywnej na Jasnej Górze, i Grażyny Lazarowicz, konserwatora dzieł sztuki na Jasnej Górze.

– Prace są bardzo interesujące, gdyż pracujemy przy malowidłach, które są datowane różnie, ale jest to przełom XVII i XVIII wieku. Przypisywane są różnym autorom – opowiada dr Stachera. – Na obrazach przedstawiona jest historia o. Stanisława Oporowskiego, jednego z patronów ojców paulinów, bardzo ważnej postaci dla zakonu, która odegrała istotną rolę w ich kształtowaniu. Doktor Stachera zdradza również, że ciekawym odkryciem, które czeka na potwierdzenie, jest to, iż niektóre malowidła zostały przemalowane ze zmienioną tematyką.

– Z punktu widzenia studenta konserwacji zabytków Jasna Góra to miejsce niezwykle istotne, bardzo ważne w skali naszego kraju i świata – podkreśla Michalina Brzozowska. – Cieszymy się, że mamy zaszczyt tutaj pracować. Nie każdy ma taką szansę i na pewno będziemy to pamiętać przez całe życie.

W zeszłym roku zrealizowano prace przy czterech malowidłach umieszczonych w boazeriach oraz części malowideł ściennych, które znajdują się w przedsionku Kaplicy Różańcowej. W tym roku odnowionych zostanie kolejnych siedem malowideł. Przewidziane są również renowacje malowideł w przyszłym roku.

Krótko

13 lipca br. na Jasną Górę dotarło prawie 1,5 tys. rowerzystów w 14. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rowerowej. Pielgrzymi wyruszyli z ponad 50 miejsc, z różnych zakątków Polski. Wszystkie grupy zgromadziły się pod archikatedrą częstochowską, skąd przejechały Alejami Najświętszej Maryi Panny na błonia jasnogórskie. Koordynatorem pielgrzymki był ks. kan. Jerzy Grochowski. W tym roku po raz pierwszy na pielgrzymkę na dwóch kołach wybrał się biskup pomocniczy diecezji opolskiej Rudolf Pierskała.

16 lipca br. Kościół obchodził święto Matki Bożej z Góry Karmel, znane także jako wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej. Na Jasnej Górze święto to ma rangę uroczystości odpustowej. Na Sumie zgromadzili się pielgrzymi, którzy w ostatnich dniach pieszo dotarli do sanktuarium. Najliczniejszą grupę stanowili pątnicy pieszych pielgrzymek z Poznania i Piotrkowa Trybunalskiego.

16 lipca br. na odpust Matki Bożej Szkaplerznej dotarła także 39. Przemyska Archidiecezjalna Piesza Pielgrzymka. Całą drogę pokonał pieszo również abp Adam Szal, metropolita przemyski. Pielgrzymów witał pochodzący z archidiecezji przemyskiej bp Jan Ozga, ordynariusz diecezji Doumé-Abong’ Mbang w Kamerunie. Pielgrzymowało 1210 osób.

• W dniach 3-13 lipca br. pielgrzymkę do Polski odbyła amerykańska młodzież z Doylestown. Głównym celem podróży był udział w Paulińskich Dniach Młodych (PDM) w Wielgomłynach oraz zobaczenie ważnych miejsc religijnych i historycznych w Polsce. Pielgrzymi przemierzyli naszą ojczyznę śladami św. Jana Pawła II oraz klasztorów paulińskich. Jednym z najważniejszych punktów całej pielgrzymki była wizyta na Jasnej Górze. Młodzi Polacy z USA po Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej mieli okazję zobaczyć zabytkową klasztorną bibliotekę, przejść wałami jasnogórskimi oraz obejrzeć wystawę w Skarbcu.

www.jasnagora.com

2019-07-24 11:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: Nie ma życia poza Chrystusem w Duchu Świętym

2020-05-31 12:14

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

Zesłanie Ducha Świętego

YouTube/Jasna Góra

– Nie ma życia poza Chrystusem w Duchu Świętym – powiedział w niedzielę Zesłania Ducha Świętego abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św.

– „Nie jesteście już przychodniami, ale współobywatelami świętych i domownikami Boga” – powtarzam te słowa ze św. Pawłem z jego Listu do Efezjan, aby każdy z nas na nowo usłyszał, że nasze życie nie dzieje się poza Bogiem, ale wprost w Jego domu, którym jest Kościół, bo On sam w nas przebywa i przez swego Ducha mówi do głębi naszych serc. To „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” – powiedział w homilii metropolita częstochowski.

– Przekraczając dzisiaj progi tego sanktuarium, trzeba nam wchodzić ze świadomością daru Ducha Świętego, który wspomaga nas również w naszych słabościach, gdy nie potrafimy się modlić. Pomaga wyznać, że tylko Jezus jest Panem i naszym Zbawicielem. Nie ma takiego czasu, którego by On nie odkupił. Nie ma takiego człowieka, choćby on nie zdawał sobie z tego sprawy, który byłby poza odkupieniem w Chrystusie. Dlatego Kościół nie ma dzisiaj problemu z rozumem i ludzkim ciałem. Mają problem ci, którzy układają życie poza Bogiem i próbują być reżyserami nowego świata. Nie ma życia poza Chrystusem w Duchu Świętym – podkreślił abp Depo.

– Dlatego dzisiaj jesteśmy razem z Maryją w jasnogórskim sanktuarium, bo Ona po macierzyńsku, w swoim sercu, wyprasza nam potrzebną siłę i zapisuje kolejną datę – kontynuował.

Metropolita częstochowski przytoczył również słowa metropolity Ignatiosa z Syrii, które powtórzył św. Jan Paweł II: – „Bez Ducha Świętego Bóg jest kimś dalekim, Chrystus pozostaje tylko pamięcią w historii, Ewangelia – martwą literą, Kościół – zwykłą organizacją, autorytet – panowaniem, wszelka misja – tylko propagandą, kult wskrzeszaniem umarłych, a życie chrześcijan – moralnością niewolników przykutych do ziemi.

Natomiast w Duchu Świętym stworzenie, choć jęczy w bólach rodzeniach, jest podźwignięte do wymiaru królestwa Bożego. Chrystus Zmartwychwstały jest obecny i uprzedza nas na naszych drogach. Ewangelia jest siłą naszego życia i mądrością dalekowzroczną”.

– Dlatego prosimy: Przyjdź, Duchu Święty, odnów oblicze ziemi, przeniknij nasze serca swoim światłem i rozgrzej je ogniem Twojej miłości i prawdy, abyśmy byli nie tylko słuchaczami Twojej prawdy, ale jej świadkami – zakończył abp Depo.

CZYTAJ DALEJ

Otworzyliśmy drzwi naszych domów

2020-05-31 00:21

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach stał się Wieczernikiem. Cztery wspólnoty - Dom Boży, Lew Judy, Koinonia Jan Chrzciciel oraz Porta Coeli przeżywały wigilię Zesłania Ducha Świętego. Eucharystii przewodniczył ks. prof. Mariusz Rosik.


- Świętowaliśmy zmartwychwstanie naszego Pana w sytuacji zamkniętych drzwi naszych domów. Apostołowie też siedzieli pod kluczem 50 dni w Wieczerniku. I tak jak tamtej nocy po wylaniu Ducha wyszli na ulice, tak my dziś otwieramy drzwi naszych mieszkań i świątyń i spotykamy się by być świadkami – tymi słowami przywitał wszystkich ks. prof. Rosik.


- Nie otrzymaliście ducha bojaźni, ale Ducha przybrania za synów, dlatego możecie wołać Abba Ojcze! Duch Św. sprawia, że możemy naszego Boga nazywać Ojcem. Zapraszam do refleksji nad symbolami, pod którymi występuje Duch Święty. Pierwszy wynika wprost z dzisiejszej Ewangelii. Jest to woda. Chrystus powiedział, że jak ktoś jest spragniony to niech pije, a zdroje wody żywej wypłyną z Jego wnętrza. Duch święty jest Wodą Życia.

Ks. prof Rosik nawiązał do biblijnej sceny rozmowy Jezusa z Samarytanką, kiedy spotykają się oboje w samo południe pod studnią. - Kobieta miała kilku mężów i najprawdopodobniej dużo dzieci. W Izraelu można było za bezdzietność otrzymać list rozwodowy ze specjalną adnotacją. Samarytanka z pewnością obarczona byłą różnymi doświadczeniami z przeszłości, była poraniona sytuacjami życiowymi, może cierpiała z powodu relacji międzyludzkich.

- Już sam fakt, że przyszła do studni w samo południe, kiedy ruch jest najmniejszy, pokazuje, że unikała ludzi i wystawiania się na spojrzenia i komentarze pod jej adresem. Po chwili rozmowy z Jezusem zostawia dzban i biegnie do wioski i krzyczy - chodźcie i zobaczcie Mesjasza. Ona od tej chwili daje świadectwo. Pozostawiony dzban jest symbolem poranionego serca, które ona zostawia Jezusowi u Jego stóp – mówił ks. prof. Rosik.

Drugim i trzecim symbolem Ducha Św, o którym wspomniał ks. Rosik to silny wiatr i ogień. - Kiedy mam coś uporządkowane w głowie i zaplanowany cały dzień, nagle dzwoni telefon i wszystkie moje plany się zmieniają. Tak działa Duch Święty. On pragnie tego, żebyśmy byli z nim cały czas w relacji – dodał celebrans. Po Eucharystii była modlitwa i uwielbienie.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: Duch Święty fundamentem jedności Kościoła (dokumentacja)

2020-05-31 11:38

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Zesłanie Ducha św.

PAP

„Naszą zasadą jedności jest Duch Święty” – stwierdził papież podczas Eucharystii w uroczystość Zasłania Ducha Świętego sprawowanej przy "Ołtarzu katedry" w bazylice watykańskiej. Ojciec Święty wezwał też do walki z egoizmem, czynieniem z siebie ofiary oraz z pesymizmem.

Oto tekst papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

„Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch” (1 Kor 12, 4), pisze Apostoł Paweł do Koryntian. I kontynuuje: „Różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg” (ww. 5-6). Różne - jeden: św. Paweł nalega na połączenie dwóch słów, które zdają się być przeciwstawne. Chce nam powiedzieć, że Duch Święty jest ten jeden, który łączy to, co jest różne, i że Kościół narodził się w ten sposób: my, różni, zjednoczeni przez Ducha Świętego.

Przejdźmy więc do początków Kościoła, do dnia Pięćdziesiątnicy. Spójrzmy na apostołów: są wśród nich ludzie prości, nawykli do życia z pracy rąk własnych, jak rybacy, i jest Mateusz, który był wykształconym poborcą podatkowym. Są wśród nich ludzie różnego pochodzenia i wywodzący się z różnych sytuacji społecznych, o imionach żydowskich i greckich, o charakterach łagodnych oraz wybuchowych, o różnych wizjach i wrażliwościach – wszyscy byli różni. Jezus nie zmieniał ich, nie ujednolicił czyniąc ich seryjnymi modelami. Pozostawił ich różnice a teraz łączy namaszczając ich Duchem Świętym. Jedność tych różnych przychodzi wraz z namaszczeniem. W dniu Pięćdziesiątnicy Apostołowie rozumieją jednoczącą moc Ducha Świętego. Widzą to na własne oczy, gdy wszyscy, choć mówią różnymi językami, tworzą jeden lud: lud Boży, ukształtowany przez Ducha, który splata jedność z naszych różnic, który daje harmonię, bo Duch jest harmonią.

Przejdźmy do nas, do dzisiejszego Kościoła. Możemy zadać sobie pytanie: „Co nas łączy, na czym opiera się nasza jedność?”. Także wśród nas istnieją różnice, na przykład opinii, wyborów, wrażliwości. Zawsze istnieje pokusa zawziętej obrony swoich idei, sądząc, że są one dobre dla wszystkich i dogadując się tylko z tymi, którzy myślą tak, jak my. To okropna pokusa, która dzieli. Ale to jest wiara na nasz obraz, to nie to, czego chce Duch. Można by wówczas pomyśleć, że tym co nas jednoczy są te samy rzeczy, w które wierzymy i te same zachowania, jakie stosujemy. Ale jest znacznie więcej: naszą zasadą jedności jest Duch Święty. Przypomina On nam, że przede wszystkim jesteśmy umiłowanymi dziećmi Bożymi, wszyscy równi pod tym względem,a jednocześnie wszyscy różni. Duch przychodzi do nas, ze wszystkimi naszymi różnicami i nędzami, aby nam powiedzieć, że mamy jednego Pana, Jezusa, i jednego Ojca, i że dlatego jesteśmy braćmi i siostrami! Zacznijmy od tego, spójrzmy na Kościół tak, jak czyni to Duch, a nie jak czyni to świat. Świat widzi nas jako prawicowców albo lewicowców; Duch widzi nas jako należących do Ojca i Jezusa. Świat widzi konserwatystów i postępowców, ludzi o takiej czy innej ideologii; Duch widzi dzieci Boże. Spojrzenie światowe widzi struktury, które trzeba uczynić bardziej wydajnymi; spojrzenie duchowe widzi braci i siostry żebrzących o miłosierdzie. Duch nas miłuje i zna miejsce każdego w całości: dla Niego nie jesteśmy konfetti niesionymi przez wiatr, ale niezastąpionymi fragmentami Jego mozaiki.

Wróćmy do dnia Pięćdziesiątnicy i odkryjmy pierwsze dzieło Kościoła: głoszenie. Widzimy jednak, że apostołowie nie przygotowują strategii, gdy byli w wieczerniku nie opracowywali strategii, nie mają planu duszpasterskiego. Mogli podzielić ludzi na grupy według różnych narodów, mówić najpierw do bliskimi, a następnie do dalekich, wszystko we właściwym porządku... Mogli też poczekać chwilę z głoszeniem, a w międzyczasie pogłębić nauki Jezusa, by uniknąć ryzyka... Nie. Duch nie chce, aby pamięć o Mistrzu była kultywowana w zamkniętych grupach, w wieczernikach, w których przyzwyczajamy się do „zagnieżdżenia”, to okropna choroba, która może przydarzyć się Kościołowi – Kościół który nie jest wspólnotą, nie jest rodziną, nie jest matką, lecz gniazdkiem. Otwiera, wypycha poza to, co już zostało powiedziane i uczynione, poza opłotki nieśmiałej i skrupulatnej wiary. W świecie, bez solidnego uporządkowania i skalkulowanej strategii zmierzamy ku upadkowi. W Kościele natomiast Duch Święty gwarantuje jedność tym, którzy głoszą. A apostołowie idą: nieprzygotowani, podejmują zaangażowanie, wychodzą. Ożywia ich tylko jedno pragnienie: obdarzać tym, co otrzymali. Piękny jest ten początek 1 Listu św. Jana: „[To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce”.

W końcu udaje się nam zrozumieć, co jest tajemnicą jedności, tajemnicą jedności Kościoła, tajemnicą Ducha. Jest to dar. Ponieważ On jest darem, żyje dając siebie i w ten sposób utrzymuje nas razem, czyniąc nas uczestnikami tego samego daru. Ważne jest, byśmy wierzyli, że Bóg jest darem, że nie działa biorąc, lecz dając. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ od tego jak pojmujemy Boga, zależy nasz sposób bycia ludźmi wierzącymi. Jeśli mamy na myśli Boga, który bierze i się narzuca, to my także chcielibyśmy brać i się narzucać: zajmować przestrzenie, przypominać o swoim znaczeniu, zabiegać o władzę. Ale jeśli mamy w naszych sercach Boga, który jest darem, wszystko się zmienia. Jeśli uświadomimy sobie, że to, czym jesteśmy jest Jego darem, darem bezinteresownym i niezasłużonym, to wówczas także i my będziemy chcieli uczynić z naszego życia dar. A miłując pokornie, służąc bezinteresownie i z radością, będziemy przedstawiali światu prawdziwy obraz Boga. Duch Święty, żywa pamięć Kościoła, przypomina nam, że rodzimy się z daru i że wzrastamy dając siebie; nie zachowując siebie, ale dając siebie.

Drodzy bracia i siostry, spójrzmy w nasze wnętrze i zadajmy sobie pytanie, co nam przeszkadza w dawaniu siebie. Są trzej nieprzyjaciele daru, stale czyhający u bram serca: narcyzm, robienie z siebie ofiary i pesymizm. Narcyzm sprawia, że człowiek czyni siebie bożkiem, sprawia, że zadowala nas jedynie to, co nam się opłaca. Narcyz myśli: „Życie jest piękne, jeśli ja zyskuję”. I nawet tak mówi: „Dlaczego miałbym dawać siebie innym?”. W tej pandemii, jakże wiele zła wyrządza narcyzm, koncentrowanie się na własnych potrzebach, będąc obojętnymi na potrzeby innych, nie przyznając się do własnych słabości i błędów. Ale groźny jest także drugi nieprzyjaciel - robienie z siebie ofiary. Ktoś robiący z siebie ofiarę codziennie narzeka na bliźniego: „Nikt mnie nie rozumie, nikt mi nie pomaga, nikt mnie nie kocha, wszyscy mnie nienawidzą!”. Ileż razy słyszymy takie narzekania. I jego serce się zamyka, gdy się zastanawia: „Dlaczego inni nie dają mi siebie?". W dramacie, który przeżywamy, jakże okropne jest robienie z siebie ofiary! Myślenie, że nikt nas nie rozumie i nie czuje tego, co my odczuwamy. Jest też wreszcie pesymizm. Tutaj codzienna litania brzmi: „W każdej dziedzinie nie jest dobrze, w społeczeństwie, polityce, Kościele...”. Pesymista narzeka na świat, ale pozostaje obojętny i myśli: „Jaki sens ma dawanie? Jest nieprzydatne”. Teraz, w wielkim wysiłku, by zacząć od nowa, jakże szkodliwy jest pesymizm, widzenie wszystkiego w czarnych barwach, powtarzanie, że nic już nigdy nie będzie takie samo, jak dawniej! Jeśli myślimy w ten sposób, to na pewno nie powróci nadzieja. W tych trzech: bożku narcyzmu zwierciadła, bożku narzekania - czuję się kimś ważnym narzekając, bożku negatywności - wszystko jest czarne, mroczne znajdujemy się w stanie katastrofalnego głodu nadziei i musimy docenić dar życia, dar, którym jest każdy z nas. Dlatego potrzebujemy Ducha Świętego, daru Boga, który uzdrawia nas z narcyzmu, z robienia z siebie ofiary i z pesymizmu, uzdrawia nas z zwierciadła, narzekania i mroku.

Bracia i siostry, módlmy się do Niego: Duchu Święty, pamięci Boga, ożyw w nas pamięć o otrzymanym darze. Uwolnij nas od paraliżu egoizmu i rozpal w nas pragnienie służenia, czynienia dobra. Bo gorszy niż ten kryzys, jest tylko dramat zmarnowania go, zamykając się w sobie. Przyjdź, Duchu Święty: Ty, który jesteś harmonią, uczyń nas budowniczymi jedności; Ty, który zawsze dajesz siebie, daj nam odwagę, by wyjść z siebie, aby się miłować i pomagać, by stać się jedną rodziną. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję