Reklama

Polska pod Krzyżem

Z Bożego natchnienia

2019-08-13 12:55

Z bp. Wiesławem Meringiem rozmawiał ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 33/2019, str. 15-16

Bożena Sztajner/Niedziela

O tym, jaki jest sens akcji „Polska pod Krzyżem”, oraz czy aktywność ludzi świeckich zmienia współczesny Kościół, z bp. Wiesławem Meringiem – biskupem diecezji włocławskiej rozmawia ks. Jarosław Grabowski – redaktor naczelny „Niedzieli”

KS. JAROSŁAW GRABOWSKI: – Jakie znaczenie ma dla Księdza Biskupa inicjatywa: „Polska pod Krzyżem”?

BP WIESŁAW MERING: – Najpierw powiem, że jestem bardzo szczęśliwy, iż taka akcja modlitewna jest organizowana, bo spotkanie w znaczącej grupie ma dla chrześcijanina ogromne znaczenie. My mamy nie tylko pogłębiać naszą relację z Panem Bogiem i być pobożni w zamkniętych pokojach, ale musimy naszą wiarę uzewnętrzniać, wyrażać ją wobec innych ludzi. Człowiek musi mówić, musi świadczyć o tym, co kocha. Czasem patrzymy na ludzi zakochanych, jak bardzo widać tę szlachetną, piękną miłość między nimi. Takie uzewnętrznianie jest potrzebne w przypadku wiary. Rodzi się ona bowiem we wspólnocie, którą nazywamy Kościołem. Ten Kościół musi się gromadzić, żeby wspólnie chwalić Pana. Dlatego uważam, że akcja „Polska pod Krzyżem” jest wprost z Bożego natchnienia, że świeccy chrześcijanie bardzo potrzebują wspólnotowego wyrażenia wiary i opowiedzenia się po stronie Ewangelii, po stronie Kościoła.
Po drugie – widzę w tym wielką okazję do „przeorania” starej diecezji włocławskiej, która ma takie same problemy i kłopoty jak Kościół w Polsce i na świecie. Bardzo się rozmywa tożsamość katolicka, niejasna staje się zwłaszcza teologia moralna. Są także najrozmaitsze – trzeba to powiedzieć – złe tendencje w Kościele. Dlatego potrzebujemy jasnego, zdecydowanego wyrażenia swojego stanowiska w obronie Kościoła i w obronie wiary. Spodziewam się, że to wydarzenie, które może zgromadzić kilkadziesiąt tysięcy ludzi, stanie się okazją do takiej refleksji.
Proszę popatrzeć, jak wyglądają ataki na Kościół. Prawie nigdy nie stoi za nimi jeden człowiek, wszelkie złośliwości są wypowiadane jakby w imieniu danego środowiska. Otóż obrona Kościoła też musi się dokonywać w całym środowisku. Dlatego w tej akcji widzę ogromną szansę i bez najmniejszych wątpliwości natychmiast poparłem tę inicjatywę, bo dwie wcześniejsze („Wielka Pokuta” i „Różaniec do granic” – przyp. red.) każą darzyć zaufaniem i tę.

– Wróćmy do terminu „uzewnętrzniać wiarę” w kontekście osób świeckich. Jak Ksiądz Biskup ocenia te oddolne inicjatywy ewangelizacyjne?

– Jestem dość surowy w ocenianiu, zwłaszcza naszego środowiska. My, noszący sutanny, którzy jesteśmy posłani przez Pana do głoszenia Ewangelii, często nie mamy odwagi, nie umiemy albo nie znajdujemy właściwych metod, które powinniśmy wykorzystać do głoszenia Ewangelii. Pozwoliliśmy sobie zakodować gdzieś w umysłach tzw. poprawność polityczną, lęk przed tym, że ktoś nas zaatakuje. Nie ma powodu, żeby myśleć, iż dzisiaj jest inaczej niż w czasach, kiedy uczył Jezus. On mówił: „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15, 20). Jeżeli to są prześladowania z powodu wierności Chrystusowi, to jest to nasze powołanie.
Dzisiaj zauważa się spore zobojętnienie, wychłodzenie duchownych. Ich zadaniem nie jest nawiązywanie poprawnych, pełnych uprzejmości relacji z najrozmaitszymi środowiskami, tylko głoszenie Chrystusa wszędzie, w każdym środowisku. A ponieważ obawiamy się agresji, czy nawet chamstwa, rezygnujemy z jasnego, spokojnego, rozważnego głoszenia Ewangelii. Dlatego ci świeccy, którzy zastanawiają się, co zrobić, żeby tę Ewangelię przedstawić w atrakcyjny sposób, żeby dać się zauważyć w świecie, zasługują na szacunek, na zrozumienie i na wszelką pomoc. Ja ich ogromnie cenię.

– Ksiądz Biskup uprzedził moje kolejne pytanie. Jaki był powód zaproszenia Fundacji „Solo Dios Basta” do Włocławka?

– To, co się działo z akcją „Polska pod Krzyżem”, jest, w moim przekonaniu interwencją samego Pana Boga, bo przecież początkowo organizatorzy planowali tę akcję gdzie indziej. Okazało się, że tam nie ma możliwości przyjęcia tak dużej liczby ludzi. Kiedy organizatorzy akcji przyszli do mnie zasmuceni, bo nie bardzo wiedzieli, jak się to wszystko dalej potoczy, nagle oni sami mi podpowiedzieli: „No, ale jest przecież Kruszyn...”. To miejsce zupełnie wyjątkowe, bo tam kiedyś przyjechał Jan Paweł II. Krzyż, który towarzyszył celebrze papieskiej, stoi w miejscu, gdzie zginął bł. ks. Jerzy Popiełuszko. To wielki symbol tego, jak chrześcijanin powinien reagować na nienawiść, na ataki. Poza tym wydaje mi się, że w jakimś sensie diecezja włocławska zasługuje na to, bo dała światu dwoje wielkich świętych, może największych w XX wieku: Siostrę Faustynę, której dom rodzinny stoi do dzisiaj na naszym terenie, i Ojca Maksymiliana, który urodził się w Zduńskiej Woli. Jeżeli do tego doda się jeszcze męczeństwo największej grupy – proporcjonalnie do liczby zamordowanych w obozach koncentracyjnych – duchownych, to są to jakieś znaki. Św. Jan Paweł II mówił o tym z wielkim szacunkiem, gdy przemawiał na lotnisku w Kruszynie. Dlatego nie odbieram tych wszystkich zdarzeń jako zbiegu okoliczności, bo dla chrześcijanina nie ma zbiegów okoliczności. My musimy je odczytać i wykorzystać jako znaki Opatrzności.

Tagi:
bp Wiesław Mering Polska pod Krzyżem

Reklama

Pod Krzyżem

2019-10-01 13:55


Edycja rzeszowska 40/2019, str. 6-7

W diecezji rzeszowskiej prawie wszystkie parafie włączyły się w akcję „Polska pod krzyżem”, organizując 14 września nabożeństwa, adoracje i Drogi Krzyżowe. Oto jeszcze wspomnienie tych wydarzeń...

Iwona Józefiak OCV
Krzyż nie jest celebracją cierpienia, ale miłości

Dębowiec

Tegoroczne uroczystości odpustowe w dębowieckim sanktuarium zbiegły się z ogólnopolskim wydarzeniem „Polska pod Krzyżem”. Pod krzyżem saletyńskim stoi zapłakana Matka. To Jej zawdzięczamy ten charakterystyczny krzyż z młotkiem i obcęgami, z którym ukazała się pastuszkom w La Salette. Do tego krzyża Matka Boża zaprasza co roku we wrześniu swoich czcicieli. Stanął przy nim bp Jan Wątroba wraz z kapłanami i licznie zebranym Ludem Bożym w poniedziałek, 9 września, przy okazji Spotkania Rodziny Radia Maryja w Dębowcu. Ks. kustosz Paweł Raczyński MS powiedział, że w ten sposób odpustowe świętowanie rozpoczynamy w tym roku wcześniej niż zwykle. W czwartek podążyli pod saletyński krzyż chorzy, samotni, cierpiący, niepełnosprawni. Przybyli wraz z opiekunami w zorganizowanych pielgrzymkach, a także indywidualnie. Główny celebrans bp Jan Zając z Krakowa nawiązał do liturgicznego wspomnienia Imienia Maryi. Prosił rzeszę zgromadzonych w Dębowcu pątników, by imieninowym darem dla Maryi stała się „gotowość przyjęcia krzyża we własnym życiu i pomaganie tym, którzy cierpią”.

W kolejnych dniach Matka Boża w Polskim La Salette prowadziła pod krzyż swego Syna członków i sympatyków Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej, przyjaciół i dobrodziejów sanktuarium, młodych przygotowujących się do bierzmowania, licznie pielgrzymujące rodziny wraz z dziećmi oraz wspólnoty modlitewno-ewangelizacyjne Saletyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji. W sobotnie popołudnie, gdy we Włocławku trwała uroczysta celebracja jednocząca Polskę pod Krzyżem, dębowiecka bazylika rozbrzmiewała śpiewem uwielbienia Jezusa. O godz. 20 ks. Grzegorz Zembroń MS – przełożony polskiej prowincji Księży Misjonarzy Saletynów przewodniczył Mszy św. wraz z procesją światła. W homilii akcentował duchowe przylgnięcie do krzyża i przyjęcie daru Bożej miłości. Księżyc oświetlał już plac sanktuaryjny, gdy po zakończeniu Eucharystii ks. Marcin Sitek MS – odpustowy kaznodzieja prowadził Drogę Krzyżową. Ostatnie stacje przy wielkim krzyżu w głębi placu wszyscy rozważali na kolanach. A potem trwała w bazylice adoracja Pana Jezusa do porannego nabożeństwa. Czas tej cichej, osobistej adoracji znalazł piękne podsumowanie w homilii podczas niedzielnej Sumy, którą celebrował abp Mieczysław Mokrzycki ze Lwowa: – Wielu ludzi przechwala się dziś zuchwale swoim grzechem, a co mają czynić ci, którzy chcą pozostać wierni Bogu i Krzyżowi? – Zakochać się w Bożej Miłości!

Iwona Józefiak OCV

* * *

Rzeszów-Staroniwa

Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Rzeszowie-Staroniwie włączyła się w Akcję „Polska pod Krzyżem”. Rozpoczęliśmy Mszą św. sprawowaną w kościele parafialnym, później przeszliśmy pod Krzyż Jubileuszowy, gdzie odmówiliśmy Różaniec prowadzony przez Akcję Katolicką oraz modlitwy w łączności z Włocławkiem. Nasze czuwanie modlitewne zakończyliśmy Apelem Jasnogórskim.

red.

* * *

Rzeszów, parafia św. Michała

Udało się... Tak można powiedzieć prosto i z zachwytem! Zorganizowaliśmy z naszej parafii św. Michała Archanioła z Rzeszowa wyjazd na lotnisko Kruszyn pod Włocławkiem na wydarzenie „Polska pod Krzyżem”.

O północy z piątku na sobotę (13/14 września) wyruszyliśmy z Rzeszowa. Pielgrzymka liczyła 54 osoby. Kilka godzin jazdy autokarem i wczesnym ranem zajęliśmy dobre miejsca w sektorze A, blisko Krzyża i Ołtarza. Był czas rozgościć się na miejscu, poznać otoczenie, gastronomię, zakupić ciekawą książkę lub pamiątki.

Większość ludzi przybyła już na miejsce z domowym krzyżem. Był czas na spowiedź czy rozmowę z kapłanem. Przed południem modliliśmy się częścią bolesną Różańca i słuchaliśmy konferencji Lecha Dokowicza i Macieja Bodasińskiego. Potem był czas na posiłek.

Po obiedzie o godz. 15 była Koronka do Bożego Miłosierdzia i uroczysta Msza św. pod przewodnictwem biskupa miejsca Wiesława Meringa. W czasie kazania usłyszeliśmy historyczne słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane na tym lotnisku 7 czerwca 1991 r. Bp Mering ukazał w dalszej części kazania piękno i wartość Krzyża Chrystusa. – Dziś trzeba stanąć pod tym Krzyżem i trwać przy Zbawicielu...

Po Eucharystii odbyła się konferencja o słudze Bożym ks. Dolindo. Wieczorem mieliśmy okazję przeżyć wyjątkowa Drogę Krzyżową. W blasku świec i księżyca przez modlitewny plac spotkania wędrował Krzyż i Jezus w monstrancji... Do tego rozważania, słowo z Pisma Świętego i świadectwa ludzi, którzy poznali osobiście wartość Krzyża Chrystusa...

Pomimo narastającego chłodu, zimna i mgły po Drodze Krzyżowej wiele osób trwało na adoracji Najświętszego Sakramentu. O godz. 1 rozpoczęła się Msza św. celebrowana przez kilkunastu kapłanów, w której uczestniczyło kilka tysięcy osób...

Również sam powrót do domu był budujący, bo oprócz modlitwy uczestnicy przez mikrofon dzielili się swoimi doświadczeniami i wiarą...

Ks. Czesław Matuła

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dostęp dzieci do pornografii to coraz bardziej poważny problem

2019-12-11 19:20

wPolityce.pl

Dostęp dzieci do pornografii to coraz bardziej poważny problem, dlatego spotkam się z Radą ds. Rodziny w poniedziałek i poproszę ją o opinię - zapowiedział w środę na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

Grzegorz Gałązka
Premier Mateusz Morawiecki

Rodzina jest podstawą polskiego społeczeństwa, a liczne badania pokazują, że dostęp dzieci do pornografii to coraz poważniejszy problem. W związku z pojawiającymi się inicjatywami społecznymi mającymi chronić dzieci poproszę radę ds. rodziny o opinię i spotkanie w poniedziałek — napisał premier.

Badania Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej na grupie ponad 10 tys. uczniów w wieku od 14 do 16 lat, wskazuje, że 10,2 proc. chłopców w tej grupie wiekowej ogląda pornografię od 3 do 5 razy w miesiącu, prawie 10 proc. robi to od sześciu do 10 razy w miesiącu, niemal 11 proc. od 11 do 30 razy w miesiącu, a co najmniej raz dziennie ogląda ją aż 11,3 proc. chłopców. Pornografię oglądają także dziewczynki, ale rzadziej.

Na ten narastający problem zwraca w swoich działaniach Stowarzyszenie Twoja Sprawa. Zaprezentowało w środę projekt przepisów mających skuteczniej chronić dzieci przed pornografią. Prace zespołu roboczego trwały od listopada 2018 roku. Część rozwiązań projektu – jak poinformowali autorzy – opiera się na postulatach wyrażonych m.in. w nowej dyrektywie o audiowizualnych usługach medialnych, którą Polska będzie musiała implementować do września 2020 r. Chodzi przede wszystkim o nałożenie na dostawców pornografii obowiązku wdrożenia skutecznych narzędzi weryfikacji wieku.

Nowo powołana Rada Rodziny, w skład której weszło 14 osób - – profesorów, ekspertów i przedstawicieli organizacji pozarządowych ma wspierać i inicjować działania na rzecz promowania kultury prorodzinnej oraz promować tradycyjną rodzinę, wyznaczać kierunki działań, których celem jest poprawa sytuacji demograficznej w Polsce, jak również przestawiać ministrowi rodziny propozycję rozwiązań w zakresie polityki demograficznej w Polsce.Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: dwaj uprowadzeni księża odzyskali wolność

2019-12-12 14:34

kg (KAI/FIDES) / Abudża

Dwaj nigeryjscy księża katoliccy: Joseph Nweke i Felix Efobi, uprowadzeni 6 grudnia w południowo-zachodniej części kraju, odzyskali wolność wieczorem 10 bm. Chociaż porywacze żądali początkowo 100 mln naira (nieco ponad 1 mln zł) za ich zwolnienie, ostatecznie wypuścili ich bez otrzymania jakiegokolwiek okupu.

Mikamatto/Foter/Creativ Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY2.0)

Obaj księża, pracujący w diecezji Awka na południu Nigerii, zostali uprowadzeni 6 grudnia, gdy udawali się na ślub swych parafian ze stanu Anambra do Akure – stolicy stanu Ondo. Duchownych, jadących autostradą Benin-Owo w orszaku weselnym, zatrzymali w pewnej chwili nieznani uzbrojeni mężczyźni koło miejscowości Ajagbale, wyciągnęli ich z samochodu i wywieźli w nieznanym kierunku.

Według świadków napastnicy nie interesowali się innymi samochodami i ich kierowcami, a nawet nie zabrali nikomu ich telefonów komórkowych i - jak powiedział jeden z uczestników zajścia - "porwali tylko księży i pozostawili resztę". Po pewnym czasie porywacze odezwali się, żądając 100 mln naira okupu w zamian za zwolnienie obu kapłanów, ale po kilku dniach uwolnili ich, nie otrzymawszy żadnych pieniędzy.

Watykańska agencja misyjna Fides podała, powołując się na miejscowe źródła, że księża odzyskali wolność wieczorem 10 grudnia na szosie. Wyjechał po nich jeden z kapłanów z Owo.

Porwania księży i zakonników na południu Nigerii są od wielu lat wielką plagą. W samym tylko stanie Enugu uprowadzono w tym roku 9 kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem