Reklama

Niedziela w Warszawie

Po prostu zawierzyć

W Niepokalanowie trwa Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi. – Nie chodzi tu o słowa, ale przede wszystkim o akt woli, o proste dziecięce zaufanie do Matki – mówi o. Mirosław Kopczewski

Niedziela warszawska 33/2019, str. 5

[ TEMATY ]

zawierzenie

Niepokalanów

Łukasz Krzysztofka

Podczas Mszy św. w czasie pierwszego dnia Wielkiego Zawierzenia kazanie wygłosił ks. Wojciech Drab, egzorcysta diecezji świdnickiej

Tegoroczne Wielkie Zawierzenie odbywa się już po raz trzeci. Rozpoczęło się 6 sierpnia, w święto Przemienienia Pańskiego. Był to pierwszy dzień nowenny przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ale też 92. rocznica poświęcenia figurki Niepokalanej, gdy św. Maksymilian z kilkoma osobami oddali Matce Bożej cały teren, na którym dziś mieści się Niepokalanów.

Piedestał egoizmu

Każdy dzień Wielkiego Zawierzenia to około trzy godziny modlitwy, na które składają się Różaniec przed Najświętszym Sakramentem, Msza św. z Aktem Zawierzenia oraz spotkanie z zaproszonym gościem. – Przychodzimy do Maryi jako do Matki w prostym zawierzeniu, bo nie chodzi tu o słowa, ale przede wszystkim o akt woli, o proste dziecięce zaufanie do Tej, która bardzo nas kocha czystą, bezinteresowną miłością – niezależnie od tego czy na to zasługujemy czy nie. Ona jest Matką każdego z nas. Wielkie Zawierzenie jest po to, aby jeszcze głębiej wejść w tę relację dziecka do Matki, pełnego, szczerego, bezwarunkowego oddania Maryi losów naszej Ojczyzny i naszych rodzin – podkreśla o. Mirosław Kopczewski OFMConv, wikariusz klasztoru.

Wielkie Zawierzenie w Niepokalanowie trwać będzie do 22 sierpnia – w ostatni dzień oktawy uroczystości Wniebowzięcia NMP. W tym dniu z postanowienia papieża Piusa XII powinno być odnowione poświęcenie świata Niepokalanemu Sercu NMP. Pius XII dokonał takiego poświęcenia po licznych prośbach siostry Łucji w 1942 r. i postanowił, żeby co roku ponawiać to poświęcenie w święto Maryi Królowej, które obecnie przypada właśnie 22 sierpnia.

Reklama

Cykl nabożeństw u ojców franciszkanów można traktować także jako dni maryjnego skupienia, albo letnie rekolekcje. Codziennie głoszone są kazania, konferencje oraz spotkania z gośćmi. – Fundamentalnym problemem współczesnego świata jest postawienie na piedestale własnego egoizmu. Dopóki jestem wpatrzony w Boże oblicze i oddaję cześć Bogu, to jestem w sytuacji takiej, jak Jezus na Górze Przemienienia, czyli wpatrzony w oblicze prawdziwego Boga na prawdziwym tronie zajmuję swoje właściwe miejsce – w adoracji, oddając Mu chwałę. Natomiast jeśli poświęcam czas i życie na adorowanie zachcianek mojego egoizmu i jego wymysłów, to podążam za wymyślonymi mitami. To droga do tragicznego końca człowieka – przestrzegał ks. Wojciech Drab, egzorcysta diecezji świdnickiej. – Popularną i jednocześnie wysublimowaną formą egoizmu jest bycie „zbieraczem” różnych dóbr. Jestem egoistą, gdy zbieram dobra materialne, ale niebezpieczeństwo tkwi też w tym, że takim „dobrem” może być też kariera czy stanowisko.

Zawierzenie ojczyzny

Każdego dnia na zakończenie Mszy św. jest akt Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Matki Bożej, podczas którego ludzie w ciszy swojego serca przedstawiają Maryi swoje troski. – Przyjechała specjalnie do Niepokalanowa z pielgrzymką z Wrześni, aby powierzyć Maryi losy naszej Ojczyzny – mówi Maria Przybylska. – Teraz nareszcie mamy rząd, który robi to, że Polska jest taka, jaka powinna być.

Także jej koleżanka modli się za ojczyznę i zawierzyła Niepokalanej losy Polski. – Zawsze uważałam, że sprawa polska jest bardzo ważna i kiedy trzeba było angażowałam się w latach osiemdziesiątych w „Solidarność”. Okazuje się, że wciąż trzeba być czujnym, pilnować wielu spraw i przede wszystkim się modlić – mówi Izabela Bednarek.

Reklama

Takiej miłości do Ojczyzny i modlitwy za nią można uczyć się od św. Maksymiliana, którego dziedzictwo przetrwało tragiczny czas II wojny światowej i komunizmu. – Dzięki niemu około 5 mln Polaków stykało się z prasą, która wychodziła z Niepokalanowa. To były w czasie wojny jedyne teksty po polsku, który można było czytać. Dzieci uczyły się czytać na „Rycerzu Niepokalanej” – podkreślił o. Paulin Sotowski OFMConv.

W czasie pierwszego dnia Wielkiego Zawierzenia powierzano Maryi całe dziedzictwo kolbiańskie. Ta wielka spuścizna założyciela Niepokalanowa rozprzestrzeniła na cały świat. – Po miesiącu pobytu w Japonii św. Maksymilian wydał tam pierwszy numer „Rycerza Niepokalanej”, a później założył japoński Niepokalanów. Bóg mu błogosławił. Jego dzieło misyjne rozwinęło się tak, że dzisiaj na misjach jest więcej ojców franciszkanów niż w Europie – przypomniał o. Sotowski.

2019-08-13 12:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Niepokalanowie modlono się w 15. rocznicę śmierci europosła i lekarza Filipa Adwenta

2020-06-24 13:36

[ TEMATY ]

Niepokalanów

Filip Adwent

Andrzej Mas /AFV Wrocław

W koncelebrowanej Mszy św. uczestniczyli liczni kapłani, osoby duchowne z różnych zakonów, przedstawiciele władz państwowych, znajomi i najbliższa rodzina zmarłego europosła.

W koncelebrowanej Mszy św. uczestniczyli liczni kapłani, osoby duchowne z różnych zakonów, przedstawiciele władz państwowych, znajomi i najbliższa rodzina zmarłego europosła. Udział wzięły również delegacje m.in. z Instytutu Filipa Adwenta, organizującego liczne spotkania upamiętniające osobę i dzieła europosła, Zjednoczenia Organizacji Historycznych i Strzeleckich, Bractwa Kurkowego Rzeczpospolitej, rodzina Rodła z Wrocławi, członkowie Bractwa Różańcowego przy Bazylice Katedralnej w Łowiczu, a także artyści.

Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w Bazylice w Niepokalanowie, miejscu związanym ze św. o. Maksymilianem Kolbe, gdzie modlił się i pracował uświęcając swoje życie. Zaproszonych gości m.in. z Warszawy i okolic, Łodzi, Płocka, Kutna, Łowicza, pielgrzymów oraz parafian z Niepokalanowa przywitał kustosz sanktuarium o. Mirosław Adaszkiewicz.

Na początku Mszy św., której przewodniczył ks. infuł. Jan Sikorski, odczytany został list biskupa seniora diecezji drohiczyńskiej bp Antoniego Pacyfika Dydycza, który zapewniał o łączności duchowej i przesyłał pozdrowienia dla uczestników uroczystości. W homilii ks. Krzysztofa Nalepa, proboszcz parafii w Jeżowie przypomniał o miłości śp. Filipa Adwenta do Boga, ojczyzny i rodziny. Po Mszy świętej odczytany został list Prezydenta RP, w którym to Andrzej Duda przypomniał zasługi dla Ojczyzny zmarłego Filipa Adwenta.

Europoseł w niewyjaśnionych okolicznościach tragicznie razem z trójką członków rodziny (19-letnią córką Marią i rodzicami) zginął wyniku wypadku samochodowego, do którego doszło w czerwcu 2005 roku koło Grójca. Nadjeżdżający z przeciwka tir nagle zmienił pas ruchu i zmiażdżył samochód, którym podróżował polityk ze swoimi bliskimi.  Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu św. Jana Kantego. 

CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

Ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest Pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

Ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina Pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na Mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do Mszy św.

Ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

Ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina Pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony.

Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się Pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć.

Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Prawica Rzeczypospolitej wzywa do głosowania na Andrzeja Dudę

2020-07-09 10:50

[ TEMATY ]

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

Prawica Rzeczypospolitej

Prawica Rzeczypospolitej wydała oświadczenie ws. nadchodzącej drugiej tury Wyborów Prezydenckich.

Poniżej pełna treść Oświadczenia:

Oświadczenie Prawicy Rzeczypospolitej

Jesteśmy w stanie wojny cywilizacyjnej. Zarówno w Polsce, jak i w wielu krajach Zachodu coraz mocniej niszczony jest dorobek cywilizacji łacińskiej powstałej we wspólnej chrześcijańskiej Europie.

Systematycznie dąży się do marginalizacji norm moralnych, na których oparte jest prawo i wielowiekowe zasady współżycia społecznego. Atak wymierzony jest szczególnie w rodzinę powołaną do wiernej miłości, do przekazywania życia i troski o nie, do więzi pokoleniowej.

Dziś głównym frontem walki o jej przyszłość jest rodzina i prawa wychowawcze rodziny. Nieposzanowanie życia dzieci nienarodzonych, działalność lobby homoseksualnego, czy rewolucja genderowa atakują same podstawy istnienia i funkcjonowania rodziny.

Także Polska stała się atakiem tej rewolucji nihilistycznej i dyktatury moralnego relatywizmu. Nihilizm także deprecjonuje patriotyzm i poświęcenie, tradycję narodową i sens bytu narodu, osłabia zainteresowanie troską o dobro wspólne oraz wyłanianiem najlepszych odpowiedzialnych przedstawicieli narodu w wyborach demokratycznych.

Heroldem tej rewolucji jest kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski. Jego ewentualne zwycięstwo znacznie wzmocniłoby możliwości destrukcyjne tej rewolucji.

Dlatego obowiązkiem narodowym i cywilizacyjnym jest dziś zdecydowane przeciwstawienie się tej rewolucji. W tej sytuacji, należy poprzeć w wyborach kandydaturę dotychczasowego prezydenta Andrzeja Dudy, który w swej działalności wielokrotnie dał dowód wsparcia, zwłaszcza materialnych praw rodziny.

W imieniu Prezydium Prawicy Rzeczypospolitej:

(-) Bogusław Kiernicki

prezes Prawicy Rzeczypospolitej


(-) Lech Łuczyński

sekretarz generalny Prawicy Rzeczypospolitej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję