Reklama

Czas łaski trwa

2019-08-21 11:25

Tadeusz Bysina
Edycja częstochowska 34/2019, str. 3

Foto Fax
Kalwaria w Praszce jest chętnie nawiedzana przez pielgrzymów

Dobiegł końca jubileusz 30-lecia istnienia parafii Świętej Rodziny i 15-lecia erygowania Kalwarii w Praszce oraz związany z nimi odpust zupełny na prawach papieskich, trwający od 28 marca 2017 r. do 11 sierpnia br. Jego uwieńczeniem były uroczystości odpustowe ku czci Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia

Uroczystościom, które jednocześnie zbiegły się z wizytacją kanoniczną parafii i Archidiecezjalnego Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce, przewodniczył abp Wacław Depo. W homilii podczas porannej Mszy św. ksiądz arcybiskup podkreślił: – Tutaj odkrywamy, co znaczy, że mamy Matkę Zawierzenia stojącą na Kalwarii, Matkę zwycięskiej miłości Jezusa. Tu, na Kalwarii w Praszce, uczymy się budować swoje życie na wierze i z Boga czerpać moc, a nie z własnych planów. W tym miejscu zawierzenia warto zwrócić uwagę na słowo „amen” – ufam, wierzę, niech się tak stanie. To najkrótsze wyznanie wiary. Niech Maryja uczy nas tego nowego zawierzenia Bogu – wbrew ciemnościom.

Po zawierzeniu Matce Miłosierdzia wszystkich zebranych, wyruszyła procesja zaśnięcia Matki Bożej na szczyt Kalwarii do ołtarza koronacyjnego, gdzie była sprawowana Najświętsza Ofiara za żywych i zmarłych parafian oraz pielgrzymów kalwaryjskich pod przewodnictwem ks. Tomasza Śleziaka, proboszcza parafii Jedlno, oraz miejscowego wikariusza ks. Piotra Kamińskiego. Eucharystia ta oficjalnie zakończyła czas jubileuszu.

Reklama

– Dziękuję pielgrzymom, którzy z różnych stron kraju od 2014 r. pielgrzymowali na Kalwarię w Praszce w 329 grupach autokarowych – powiedział ks. prał. Stanisław Gasiński, proboszcz i kustosz Kalwarii w Praszce. Ks. prał. Krzysztof Nykiel, regens papieski Penitencjarii Apostolskiej z Watykanu, podkreślił z kolei: – To jest miejsce święte, przepełnione modlitwą, gdzie możemy spotkać Miłosierdzie Boga i zawierzać się bez reszty Jego Matce. Matce, która zawsze skieruje nasze życie, nasze kroki do swojego Syna.

Na zakończenie uroczystości w kościele parafialnym Świętej Rodziny abp Depo oraz ks. prał. Nykiel odsłonili tablicę z cegłą z Drzwi Świętych z Bazyliki św. Piotra w Watykanie. Na ręce kustosza ks. prał. Nykiel przekazał różaniec ofiarowany przez papieża Franciszka dla Kalwarii w Praszce.

Tagi:
Praszka

Strażacy przy relikwiach św. Floriana na Kalwarii w Praszce

2019-05-06 10:16

Tadeusz Bysina

Coroczne liturgiczne wspomnienie św. Floriana, patrona strażaków, zgromadziło 5 maja na Kalwarii w Praszce pracowników Państwowej Straży Pożarnej z Olesna oraz przedstawicieli druhen i druhów Ochotniczych Straży Pożarnych Gminy Praszka. Było ono tym bardziej radosne, bo podczas ubiegłorocznej konsekracji kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce w głównym ołtarzu zostały wmurowane relikwie właśnie tego świętego.

Archiwum Sanktuarium

Zebranych na uroczystości powitał ks. prał. Stanisław Gasiński, kustosz Kalwarii, cisząc się obecnością abp. Stanisława Nowaka z Częstochowy, wytrwałego pątnika tego miejsca. Powitał także przedstawicieli władz: poseł Katarzynę Czochara, Henryka Tylaka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Opolu, wicestarostę powiatu oleskiego Stanisława Belkę oraz wice przewodniczącego Radych Powiatu i miasta Praszki Krzysztofa Chudzickiego, a także przedstawicieli strażaków: bryg. Jarosława Zalewskiego – komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Oleśnie, Jerzego Gracza – prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Praszce i Janusza Jarząba – naczelnika Ochotniczej Straży Pożarnej w Praszce, a także przedstawicieli Ochotniczej Straży Pożarnej z Praszki i Wygiełdowa z pocztami sztandarowymi. Równie serdecznie zostali powitani przedstawiciele Kalwaryjskiego Bractwa Męki Pańskiej, rodziny strażaków, pielgrzymi i miejscowi parafianie.

Archiwum Sanktuarium

Podczas Eucharystii w intencji dziękczynno-błagalnej za otrzymane łaski i z prośbą o dalsze Boże błogosławieństwo oraz opiekę Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia dla strażaków powiatu oleskiego i ich rodzin oraz wszystkich obecnych ks. abp powiedział: „Na przedłużeniu uroczystości św. Floriana i obchodów dnia strażaka gromadzimy się na Kalwarii w Praszce, aby przypomnieć sobie o naszym powołaniu, powołaniu do świętości. Bo waszym powołaniem i naszym zarazem jest kochać Boga, kochając drugiego człowieka. W szczególny sposób widać to przez wasze czyny miłości, bo zawsze jesteście obecni, gdy zagraża nam niebezpieczeństwo, aby ratować nasze życie. Dziś chcemy wam za to podziękować. Znajdujemy się w sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce. Kalwaria jest miejscem, gdzie najdoskonalej objawia się miłość Pana Jezusa, miłość Boga do człowieka. To w tym pięknym miejscu znajdują się relikwie św. Floriana, jedyne w powiecie oleskim. Ta cząstka ciała św. Floriana przypomina o naszym powołaniu do świętości.

O naszym powołaniu do czynienia dobra. O naszym powołaniu do walki z grzechem. Przez swoją śmierć został wybrany, aby nas chronił przed pożarami i niebezpieczeństwami. Dziękujemy Ci, księże prałacie Stanisławie, że właśnie jego relikwie spoczywają w tym ołtarzu. Strażak jest powołany wielkiej miłości, nawet do utraty własnego życia, ratując innych. Dziś przyglądając się św. Florianowi, trzeba zapytać się, czy istnieje jeszcze jakiś straszny ogień. Jednym będzie ten, który działa fizycznie, spalając rzeczy materialne. Strażak nie tylko powinien być czujny na niebezpieczeństwo zewnętrzne, ale i wewnętrzne. Żyjemy dla Boga, dla wieczności. Nadzieja życia wiecznego jest ogniem głodu Boga. Pilnujmy tego świętego ognia, który jest w nas. Ratując człowieka, ratujemy Boga. Gabriel Marcel napisał, że człowiek to niebo. Dlatego chętnie służymy człowiekowi. Uczymy się tego od Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia, królującej na Kalwarii w Praszce, gdzie dziękujemy wam za waszą posługę i przypominamy słowa Jezusa ciągle nas pytającego: czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci ?”.

Słowa podziękowania na zakończenie Eucharystii w imieniu swoim i najbliższego współpracownika ks. Pawła Góreckiego wypowiedział ks. prał. Gasiński także: „Liturgia Mszy św. uobecnia ofiarę Jezusa Chrystusa złożoną za nas na ołtarzu krzyża, jest też – w porządku Boskim – wielkim dziękczynieniem Panu Bogu za dar zbawienia. Zgromadzeni w kościele Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce, przez wspólną modlitwę chcieliśmy wyrazić naszą wdzięczność – w porządku ludzkim – drogim strażakom za ich oddanie i ofiarną pracę na rzecz naszego bezpieczeństwa i ratowania życia. Gorąco dziękujemy ks. abp. Stanisławowi Nowakowi za przewodniczenie Eucharystii i wygłoszone słowo pasterskiego pouczenia. Dziękujemy przedstawicielom władz państwowych i samorządowych za włączenie się we wspólne dziękczynienie. Jest to też znak, że nikomu z nas nie jest obojętne życie tych, którzy dbają o nasze bezpieczeństwo. Dziękujemy za odpowiedź na zaproszenie do wspólnej modlitwy i świętowanie wszystkim strażakom wraz z ich przełożonymi i rodzinami. Niech św. Florian, którego relikwie spoczywają w tym ołtarzu, ma nas wszystkich w swojej opiece. Dziękujemy za obecność Kalwaryjskiemu Bractwu Męki Pańskiej , pielgrzymom i naszym parafianom”. Przed końcowym błogosławieństwem ks. abp. przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej z Praszki złożyli kwiaty i świece przy relikwiach św. Floriana. Wszyscy goście Kalwarii w Praszce przeszli następnie do domku Zwiastowania Matki Bożej, by tam uczestniczyć w Agapie i gdzie poseł Katarzyna Czochara i prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska Henryk Tylak przekazali informację dotyczącą transzy pieniędzy na zakup nowego samochodu dla OSP w Praszce. Na zakończenie ks. prał. Stanisław Gasiński złożył zebranym życzenia na ręce ks. abp., by św. Florian miał wszystkich w swojej opiece, a Kalwaryjska Matka Zawierzenia chroniła od wszelkich nieszczęść. Życzył też wszelkiej pomyślności, bezpiecznej służby, poczucia spełnienia w podejmowanych działaniach, nagradzanych nieustanną ludzką wdzięcznością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

100 lat parafii w Pankach

2019-09-22 19:56

Magda Nowak

Magda Nowak/Niedziela

Z okazji 100-lecia istnienia parafii Świętej Rodziny w Pankach w niedzielę 22 września została odprawiona Msza św. dziękczynna pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Eucharystia była uwieńczeniem obchodów jubileuszowych trwających w parafii już o piątku.

Zobacz zdjęcia: 100-lecie parafii w Pankach

– Raduję się dzisiaj z wami, że mogę współuczestniczyć w tym cudzie budowania kościoła. Tak, to dzieło po ludzku zostało zakończone, ale dzieło budowania wspólnoty Boga z ludźmi będzie trwało aż do końca – powiedział w homilii abp Wacław Depo.

– Dziękujmy dzisiaj Bogu za wiarę Kościoła na ziemi polskiej, który jest naszą matką, nauczycielem i stróżem prawdy. Kościół nie przestaje bowiem dla każdego pokolenia Polaków i ludzi Europy i świata być drogą znalezienia jedynej prawdy, której źródło jest w Bogu, i łaski, która przyszła do nas przez i w Chrystusie Jezusie – abyśmy przez Niego, jedynego Pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi doszli do zbawienia, oto prosimy, dziękując dzisiaj Bogu za ten kościół i waszą wspólnotę – podkreślił metropolita częstochowski.

Pierwszy dzień świętowania jubileuszu był dniem uwielbienia. Pięknie to wyraził koncert zespołu 77 FM Formacja z Mocą. W sobotę natomiast zorganizowano festyn parafialny z występami artystycznymi uczniów, absolwentów, orkiestry dętej i Koła Gospodyń Wiejskich. Jednym z punktów programu było także spotkanie z Markiem C. Rokosą – autorem książki pt. „Parafia Św. Rodziny w Pankach 1919-2019”. Wśród atrakcji dla dzieci były m.in. loteria fantowa, dmuchańce, malowanie twarzy, warsztaty ceramiczne, malarskie i taneczne. Wieczorem odbył się koncert Magdy Anioł i zespołu „Wyrwani z niewoli”.

Parafia Świętej Rodziny w Pankach powstała 24 września 1919 r. Ustanowił ją biskup diecezji kujawsko-kaliskiej Stanisław Zdzitowiecki wydzielając jej granice z terytorium parafii truskolaskiej liczącej ponad 10 tys. wiernych. Konsekracji kościoła dokonał 4 sierpnia 1929 r. biskup częstochowski Teodor Kubina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem