Reklama

Niedziela Świdnicka

W Bożkowie dziękowali za plony

Niedziela świdnicka 37/2019, str. 7

[ TEMATY ]

dożynki

Krzysztof Zaremba

Poświęcenie dożynkowych wieńców

„Błogosławiony jesteś, Panie, Boże Wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, owoc ziemi oraz pracy rąk ludzkich. Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia”. Te słowa, wypowiadane przez kapłana podczas sprawowania liturgii Mszy św., nabierają szczególnego znaczenia podczas takich uroczystości jak dożynki. Podobnie jak w wielu miejscowościach naszej diecezji, także w Bożkowie na ziemi kłodzkiej, okoliczni rolnicy z terenu gminy Nowa Ruda oraz przybyli goście wspólnie dziękowali Panu Bogu za tegoroczne plony, prosili Go o błogosławieństwo w przyszłym roku, a także wyrażali wdzięczność rolnikom za ich codzienną, niełatwą pracę.

Uroczystości dożynkowe rozpoczęły się w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bożkowie, gdzie przyniesione zostały przed ołtarz wieńce dożynkowe i bochen chleba, plony pól i ogrodów. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył i kazanie wygłosił biskup pomocniczy diecezji świdnickiej Adam Bałabuch, który dokonał również poświęcenia wieńców dożynkowych, chleba i plonów.

Reklama

W swoim nauczaniu Kościół od wieków mówi o godności i wartości pracy na roli w gospodarstwie wiejskim. Św. Jan Paweł II podkreślał i szczególnie akcentował znaczenie pracy rolników. Pisał o tym w encyklikach i przekazywał wiernym w przemówieniach wygłaszanych podczas podróży apostolskich na całym świecie. Papież widział konieczność jasnego określenia zasad, na których powinno opierać się życie rolnika tak, aby odpowiadało ono ewangelicznym zasadom sprawiedliwości i miłości. Jan Paweł II widział także wiele niebezpieczeństw i zagrożeń dla rolników, w tym rozumiany w sensie negatywnym postęp, dający pierwszeństwo zdobyczom techniki przed etyką. W swoim nauczaniu mówił nie tylko o prawach, ale przypominał o obowiązkach moralnych rolników, w tym trosce o życie religijno-moralne swojej rodziny. Jedynie dzięki wierności wartościom wynikającym z życia i pracy na roli rolnik tworzy podstawy zdrowego i harmonijnie rozwijającego się społeczeństwa, dzięki czemu buduje „cywilizację miłości”. Praca rolnika winna być zatem traktowana jako posłannictwo od Boga, które kieruje świat i człowieka ku rzeczom wyższym. W uroczystościach dożynkowych w Bożkowie uczestniczyli przedstawiciele: władz rządowych w osobie ministra Michała Dworczyka, szefa kancelarii Prezesa Rady Ministrów, parlamentu polskiego, władz samorządowych i instytucji związanych z rolnictwem. Po zakończeniu Mszy św. uczestnicy barwnym korowodem udali się na boisko sportowe na terenie Zespołu Szkół Agrotechnicznych, gdzie na specjalnie przygotowanym placu odbyła się świecka część dożynek. Gospodarzem ceremonii była wójt gminy Nowa Ruda Adrianna Mierzejewska. Na jej ręce starostowie Michalina Karpińska z Koszyna i Paweł Tomkiewicz z Bożkowa przekazali chleb upieczony z tegorocznego ziarna. W okolicznych przemówieniach przedstawiciele władz różnych szczebli oraz instytucji rolniczych przekazali życzenia mieszkańcom wsi wszelkiej pomyślności. Podczas zabawy uczestnicy dożynek mogli posłuchać znanego i cenionego zespołu ludowego „Woliborzanki” z Woliborza, który od lat uświetnia różnego rodzaju imprezy gminne i regionalne. Organizatorzy przygotowali również inne atrakcje, w tym dla dzieci, a koła łowieckie zaprezentowały efekty swojej pracy. Na zakończenie ze swoim recitalem wystąpił Andrzej Rybiński.

Obecna na tegorocznych dożynkach w Bożkowie Beata Mucha z wałbrzyskiej placówki KRUS podsumowała uroczystości: „Jestem bardzo wzruszona i cieszę się, że mogłam dziś być tutaj wraz z rolnikami z terenu gminy Nowa Ruda, m.in. z sołectw: Bożków, Czerwieńczyce, Ludwikowice Kłodzkie, Krajanów, Dzikowiec, Jugów, Świerki, Przygórze, Sokolec, Bartnica, Wolibórz. Chleb, który został przyniesiony, to piękny symbol życia, gościnności, przyjaznej wspólnoty rodzinnej, domowej i kościelnej. Chleb jest dla nas źródłem życia, podstawą naszej egzystencji, o który codziennie modlimy się do Boga: «Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj». Tenże chleb i piękne wieńce stanowią symbol urodzaju w radosny dzień dożynek, który jest ukoronowaniem wielomiesięcznej rolniczej pracy i troski, by to, co zostało zasiane, wzrosło, właściwie się rozwinęło i osiągnęło swoją pełnię. To ważne, że mogliśmy się razem modlić za plony, dziękować i prosić o dobrą przyszłość dla polskiego rolnictwa”.

2019-09-10 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pszczelarskie dożynki

Niedziela bielsko-żywiecka 40/2019, str. 3

[ TEMATY ]

dożynki

PB

Nowy sztandar pszczelarzy został poświęcony

– Przychodzimy dziś z dziękczynieniem za pszczoły, pszczelarzy, przesłanie, jakie przekazują pszczoły, gdy na nie patrzymy, i za owoce ich pracy – powiedział bp Edward Białogłowski podczas 37. Ogólnopolskich Dni Pszczelarza w Bielsku-Białej

Msza św. celebrowana przez bp. Romana Pindla i bp. Edwarda Białogłowskiego w stolicy Podbeskidzia była religijnym akcentem pszczelarskiego dziękczynienia za plony. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele branży pszczelarskiej, delegaci i związkowcy struktur Polskiego Związku Pszczelarskiego, samorządowcy i politycy. Razem z duchownymi modlił się także bp diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego Adrian Korczago.

W kazaniu duszpasterz rolników i pszczelarzy podkreślił znaczenie pszczół w gospodarce człowieka. – Dziękujemy Panu Bogu za pszczele rodziny, bo one nas także pouczają. Przede wszystkim są mistrzami organizowania życia rodzinnego. Pszczoły żyją w rodzinie. Podziwiać trzeba, jak bardzo zorganizowanymi są pszczele rodziny. Jak bardzo są zdyscyplinowane, jak niezmiernie są pracowite, jak dbają o czystość swojego mieszkania, o jego klimat. Dziękujmy za te dary, które Bóg zsyła przez życie i pracę tych stworzeń – mówił bp Białogłowski. Hierarcha podziękował pszczelarzom troszczącym się o pasieki i tym, którzy dbają o sady i pola służące pszczołom.

Podczas liturgii bp Roman Pindel poświęcił sztandar Beskidzkiego Związku Pszczelarzy „Bartnik”. Na koniec pobłogosławił zebranych u podnóża Dębowca wiernych relikwiami św. Ambrożego, patrona pszczelarzy. Celebrację upiększył swoim śpiewem Zespół Pieśni i Tańca „Andrychów”.

37. Dni Pszczelarza odbyły się w dniach 20-22 września w Bielsku-Białej. Organizatorem spotkania był Beskidzki Związek Pszczelarzy „Bartnik”. W wydarzeniu wzięli udział pszczelarze z Polski, Niemiec, Rosji, Litwy, Białorusi, Ukrainy, Słowacji, Czech.

– Nasze spotkanie to pszczelarskie dożynki. To radość ze spotkania naszej wspólnoty pszczelarzy, producentów sprzętu, przetwórców, apiterapeutów i samorządowców. W radości uczestniczą nasi przyjaciele z państw ościennych. Pszczelarską wspólnotę łączy nie tylko miłość do pszczół, lecz także troska o kolegów i przyjaciół z branży – powiedzieli organizatorzy spotkania. Beskidzki oddział związku zrzesza 1 436 pszczelarzy, w 37 kołach pszczelarskich. Jego członkowie działają na terenie powiatów: Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec oraz częściowo na terenie powiatów: Oświęcim, Andrychów, Wadowice, Sucha Beskidzka i Pszczyna. Opiekują się 26 400 rodzinami pszczelimi.

CZYTAJ DALEJ

Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia

Niedziela Ogólnopolska 14/2017, str. 33

[ TEMATY ]

Ewangelia

homilia

Arkadiusz Bednarczyk

Wskrzeszenie Łazarza, kwatera ołtarza głównego w archikatedrze przemyskiej

Prorok Ezechiel, przebywając na wygnaniu babilońskim, stanął wobec pytania o los tych Izraelitów, którzy zmarli z daleka od własnej ojczyzny. Czyżby mieli na zawsze pozostać w grobach na obcej ziemi? Zrozpaczonym rodakom opłakującym bliskich zmarłych prorok przekazuje słowo niezwykłej nadziei i pociechy: wierni wyznawcy Boga zostaną wskrzeszeni do nowego życia! Obraz wskrzeszenia umarłych, czemu towarzyszy otwarcie grobów, jest bardzo mocny, ale nie o oddziaływanie na wyobraźnię tu chodzi, lecz o dobitne podkreślenie mocy Bożej. „Poznacie, że Ja jestem Pan” – woła prorok w imieniu Boga, którego zbawcza moc jest silniejsza niż więzy śmierci. To przesłanie nadało nowy impuls wierze starotestamentowego Izraela, ukierunkowując ją nie na doczesność, lecz ku wieczności. Pod koniec ery przedchrześcijańskiej nadzieja na zmartwychwstanie umarłych przygotowała lud Bożego wybrania do radykalnie nowego etapu historii zbawienia.

Wskrzeszenie Łazarza stanowi ostatni znak Jezusa. Ewangelista Jan szczegółowo relacjonuje wydarzenie potwierdzające moc Jezusa nad śmiercią, a tym samym również Jego mesjańską i Boską tożsamość. Istnieje zasadnicza różnica między wskrzeszeniem, które stało się udziałem Łazarza, a zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Na kilka dni przed swoją męką Jezus, zapłakawszy po śmierci przyjaciela, przywrócił mu życie, czym potwierdził, że stanowi ono ogromną wartość. Jednak Łazarz musiał ponownie umrzeć i tradycja wczesnochrześcijańska umieszcza jego grób na Cyprze. Jezus natomiast zmartwychwstanie do nowego życia, które nie zna żadnych ograniczeń doczesności. Jak starożytni świadkowie tego znaku w Betanii i my stajemy na progu przeżycia czegoś absolutnie nowego, a mianowicie zmartwychwstania Pana. Otworzyło ono nowe perspektywy zbawienia, dzięki którym śmierć nie jest końcem, lecz bramą, przez którą przechodzimy do wieczności.

Zmartwychwstanie Jezusa i nadzieja na nasze zmartwychwstanie sprawiają, że nie poprzestajemy na wyczekiwaniu tego, co będzie po śmierci. Już teraz powinniśmy żyć według Ducha, bo – jak podkreśla św. Paweł w Liście do Rzymian: „Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą”. „Życie według ciała” poprzestaje na tym, co doczesne, a więc przejściowe i ułomne, i ginie wraz z ciałem. „Życie według Ducha” oznacza udział w życiu Bożym. Apostoł Narodów daje wyraz niezłomnej wierze, która wyrosła z jego osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym i wewnętrznej przemiany, którą przeżył pod Damaszkiem. Zapewnienie, skierowane niegdyś do Rzymian, pozostaje aktualne: „A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha”. Wraz z biblijnym psalmistą, którego wołanie wciąż trwa, ufnie wyznajemy, że naprawdę „Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia” jest.

CZYTAJ DALEJ

Papież modlił się za osoby przerażone pandemią

2020-03-30 10:46

[ TEMATY ]

Franciszek

Vatican News

Za osoby, które popadły w apatię, przerażone pandemią koronawirusa modlił się Franciszek podczas porannej Eucharystii transmitowanej przez media watykańskie z Domu Świętej Marty. W homilii zachęcił do dziękowania Bogu za łaskę uznania swoich grzechów, bo dzięki temu możemy prosić i przyjąć Jego miłosierdzie.

„Módlmy się dzisiaj za wielu ludzi, którzy nie potrafią zareagować: trwają w przerażeniu z powodu tej pandemii. Niech Pan pomoże im powstać, zareagować dla dobra całego społeczeństwa, całej wspólnoty” – zachęcił papież we wprowadzeniu do liturgii.

W homilii Franciszek odniósł się do dzisiejszych czytań, zaczerpniętych z Księgi proroka Daniela (Dn 13,1-9. 15-17. 19-30. 33-62) i z Ewangelii św. Jana (J 8,1-11), mówiących o dwóch kobietach, które pewni mężczyźni chcieli skazać na śmierć: niewinnej Zuzannie i cudzołożnicy przyłapanej na gorącym uczynku. Papież zaznaczył, że oskarżyciele byli zdeprawowanymi sędziami w pierwszej sprawie a obłudnikami w drugiej. Natomiast w odniesieniu do kobiet, Bóg wymierza sprawiedliwość Zuzannie, uwalniając ją od zdemoralizowanych starców, którzy zostali potępieni i wybacza cudzołożnicy, uwalniając ją od obłudnych uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Wskazał, że tę sprawiedliwość i miłosierdzie Boże dobrze przedstawia dzisiejszy Psalm responsoryjny (Ps 23,1-2ab.2c-3.4.5.6): „Pan jest moim pasterzem: niczego mi nie braknie,... Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”. Dlatego Ojciec Święty zachęcił do dziękczynienia Bogu, jeśli wiemy, że jesteśmy grzesznikami, abyśmy mogli z ufnością prosić Pana o przebaczenie.

Franciszek zaznaczył, iż słowa psalmu responsoryjnego doskonale wyrażają doświadczenie obydwu kobiet skazanych na śmierć: zarówno niewinnej Zuzanny jak i grzesznicy. Przypomniał wyrażenie Ojców Kościoła, którzy mówili o nim że jest Świętą Matką z grzesznymi dziećmi.

Papież zauważył, że obydwie kobiety były zrozpaczone. Natomiast mężczyźni, choć nie byli duchownymi, służyli Kościołowi: sędziowie i nauczyciele prawa. Oskarżyciele Zuzanny, byli skorumpowanymi sędziami, zaś uczeni w Prawie obłudnikami. Z kolei obydwie kobiety znalazły się w sytuacji bez wyjścia. Zuzanna zaufała Bogu, zaś druga z nich, grzesznica wiedziała, że jest winna, stała przed ludźmi, i choć Ewangelia o tym nie mówi, ale na pewno modliła się w swoim wnętrzu, prosiła Boga o pomoc. I Bóg ratuje niewinną, a wybacza grzesznej, zaś zdeprawowanych sędziów potępia a obłudnikom pomaga w nawróceniu, kiedy zapytani, który z nich jest bez grzechu, „wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych”.

„Zostawia im trochę czasu na nawrócenie; skorumpowanym nie wybacza, tylko dlatego, że skorumpowani nie są zdolni, by prosić o przebaczenie … Zepsucie odebrało im również tę zdolność, jaką mamy wszyscy: zawstydzenia, by prosić o przebaczenie. Nie, zdemoralizowany jest pewien siebie, idzie naprzód, niszczy, wykorzystuje ludzi, tak jak tę kobietę, wszystko… idzie naprzód. Postawił siebie na miejsce Boga” – wskazał Ojciec Święty.

Franciszek podkreślił, że Bóg uwolnił Zuzannę od skorumpowanych sędziów, a grzesznicy nie podpił, lecz powiedział: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz”. W pierwszym przypadku lud chwali Pana, a w drugim - uczy się. Uczy się, czym jest Boże miłosierdzie.

„Każdy z nas ma swoje historie. Każdy z nas ma swoje grzechy. A jeśli ich nie pamiętasz, zastanów się trochę: znajdziesz je. Dziękuj Bogu, jeśli je znajdziesz, bo jeśli ich nie znajdziesz, oznacza to, że jesteś zdemoralizowany. Wszyscy mamy swoje grzechy. Spójrzmy na Pana, który czyni sprawiedliwość, ale jest bardzo miłosierny. Nie wstydźmy się być w Kościele; wstydźmy się, że jesteśmy grzesznikami. Kościół jest matką wszystkich. Podziękujmy Bogu, że nie jesteśmy zdemoralizowani, że jesteśmy grzesznikami. A każdy z nas, patrząc na to, jak Jezus postępuje w tych przypadkach, niech zaufa miłosierdziu Bożemu. I modli się, ufając w Boże miłosierdzie, niech modli się o przebaczenie. „Bo Bóg mnie prowadzi na właściwą drogę ze względu na swoje imię. Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę – dolinę grzechu - zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą” – stwierdził papież kończąc swą homilię.

Podobnie jak w minionych dniach po Komunii św. miała miejsce adoracja i błogosławieństwo eucharystyczne, zaś Ojciec Święty zachęcił śledzących transmisję do Komunii św. duchowej.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję