Reklama

Krzyż zadaniem

2019-09-10 13:23

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 37/2019, str. 1

Karolina Krasowska
– Krzyż jest znakiem, który wskazuje właściwą drogę, ale jest też pewnym zadaniem dla każdego z nas – mówi kustosz sanktuarium w Rokitnie

W święto Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września cała Polska staje pod krzyżem, odpowiadając na inicjatywę diecezji włocławskiej i Fundacji Solo Dios basta. W naszej diecezji wydarzenie odbywa się w sanktuarium Matki Bożej w Rokitnie oraz w niektórych parafiach

Ci wszyscy, którzy 14 września nie mogą udać się do Włocławka, by uczestniczyć w ogólnopolskim wydarzeniu „Polska pod Krzyżem”, docierają do Rokitna na zorganizowane w tym czasie diecezjalne czuwanie.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 37/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
Polska pod Krzyżem

Bp Jamrozek: Dlaczego krzyż – znak ofiarnej miłości – jest nienawidzony i profanowany?

2019-09-15 09:00

pab / Przemyśl (KAI)

Dlaczego krzyż, który jest znakiem ofiarnej miłości, jest nienawidzony i profanowany? – pytał bp Stanisław Jamrozek w archikatedrze przemyskiej podczas Mszy św. rozpoczynającej wydarzenie „Przemyśl pod krzyżem”. – Dlatego, że krzyż kojarzy się z cierpieniem, chorobą, niesprawiedliwością, bezsilnością i śmiercią – stwierdził przemyski biskup pomocniczy.

KS. TADUESZ DEC

Bp Jamrozek podkreślił, że Jezus przyszedł na świat nie po to, aby potępić ludzi, ale ich zbawić, dlatego Jego krzyż „jawi się dla nas zawsze jako znak odkupienia i najbardziej ofiarnej miłości”.

– Dlaczego jednak krzyż jest nienawidzony i profanowany? Dlaczego chce się go usunąć z naszego życia społecznego i publicznego? – pytał. – Dlatego, że krzyż kojarzy się z cierpieniem, chorobą, niesprawiedliwością, bezsilnością i śmiercią. Spoglądając na świat pełen zła, wielu pyta: dlaczego Bóg na to zło pozwala, dlaczego nie każe tych, którzy je popełniają. Kto jednak patrzy w ten sposób na krzyż, nie zobaczył jeszcze, że na nim objawiła się miłość, że to tutaj Bóg odkrył w pełni swoje prawdziwe oblicze. On nie unicestwił cierpienia, ale uczynił z niego drogę do pełnego szczęścia – wskazywał bp Jamrozek.

Kaznodzieja podkreślił, że „krzyż jest jedyną do nieba i wszyscy pragnący przebywania z Bogiem, powinni go wziąć i dźwigać, ale mając w perspektywie Chrystusa zmartwychwstałego”.

Po Mszy św. spod archikatedry wyruszyła droga krzyżowa ulicami miasta pod Krzyż Zawierzenia. Znajduje się on na wzgórzu Zniesienie i mierzy 22 metry wysokości. U jego stóp znajduje się 4-metrowa figura Jezusa Miłosiernego. Zostały one ustawione w 2000 r. jako upamiętnienie Roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa oraz aktu zawierzenia miasta Bożemu Miłosierdziu.

Krzyż do kolejnych stacji nieśli przedstawiciele przemyskich parafii. Przy Krzyżu Zawierzenia bp Jamrozek zawierzył Panu Bogu Przemyśl, Polskę i jej mieszkańców. – Będziemy bronić wartości, które są nam tak bardzo bliskie, będziemy bronić naszej wiary, bo wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy. I dlatego chcemy w tej wierze wytrwać do samego końca, bo to prowadzi do zbawienia – mówił.

Obiecał modlitwę za wszystkich, którzy znieważają Boga i niszczą wartości chrześcijańskie. – Oddajemy Ci nasze miasto Przemyśl, naszą diecezję, wszystko, co nas stanowi, każdego z nas i nasze rodziny. Chcemy wyznać, że jesteś naszym Królem, naszym Panem – powiedział.

Dalsza część wydarzenia ma miejsce w znajdującym się przy Rynku kościele ojców franciszkanów. Tam odbywa się całonocne czuwanie i adoracja Najświętszego Sakramentu, które zakończyła niedzielna Msza św. o godz. 6.00 rano.

Podobne wydarzenia odbywały się również w innych miejscowościach archidiecezji przemyskiej w ramach inicjatywy diecezjalnej „Z różańcem pod Krzyżem”, która wpisuje się w ogólnopolską akcję „Polska pod Krzyżem”.

Organizatorem ogólnopolskiej akcji „Polska pod krzyżem” jest Fundacja Solo Dios Basta, która zainicjowała również „Różaniec do granic”. Centralne uroczystości odbyły się w sobotę we Włocławku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska pod Krzyżem: modlitwa i świadectwa podczas Drogi Krzyżowej

2019-09-15 07:54

ks.an / Włocławek (KAI)

Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się Droga Krzyżowa – kolejny punkt akcji „Polska pod Krzyżem”. Jej niezwykłość polegała nie tylko na tym, że odprawiona została w plenerze – na lotnisku, pośród morza świateł świec trzymanych w dłoniach wiernych, ale także dlatego, że oprócz słów Pisma Świętego zebrani wysłuchali świadectw osób świeckich i duchownych, o ich doświadczeniu krzyża.

B-C-designs/fotolia.com

Pomiędzy sektorami niesiony był drewniany trzymetrowy krzyż, a także duża monstrancja z Najświętszym Sakramentem. Modlitwie przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering.

Przy pierwszej stacji mąż chorej na nowotwór żony, Gabrysi, mówił o kolejnych wyrokach, jakimi były lekarskie orzeczenia o chorobie. Następnie ojciec umierającej dwunastoletniej córki wyznał, że przyszedł pod krzyż, bo jest w tej życiowej sytuacji zupełnie bezradny, a jego córka, jak dwunastoletnia córka ewangelicznego Jaira, czeka na cud. Przy trzeciej stacji mężczyzna, który uległ wypadkowi i nie może chodzić wyznał: „chcę otworzy się na Twój plan Panie – plan, którego do końca nie rozumiem”.

Agnieszka, mężatka z trójką dzieci opowiedziała o doświadczeniu śmierci nienarodzonego czwartego dziecka. „Ból, cierpienie i wtedy zwróciłam się do Maryi, bo któż lepiej zrozumie moje cierpienie niż Maryja. Moje przyjęcie krzyża dało mi siłę. Potem, gdy urodziłam martwe dzieciątko, w zagrożeniu było moje życie. Pytałam się, czy jestem gotowa odejść. I raz jeszcze przytuliłam się do krzyża. Zgoda na krzyż i przylgnięcie do Jezusa przyniosło owoce dla innych” – wyznała.

W kolejnych momentach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć mężczyzny po rozwodzie rodziców, które wracały już w dorosłym życiu, kobiety po zdradzie przez męża, która „uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie, przeżyć podarowane nowe życie”. Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. „Zginęli wszyscy, a my osieroceni mężowie, żony, rodzice, dzieci staliśmy przestraszeni i błądzący. Grozę powiększały niewytłumaczalne postępowania władzy, która wykazała tchórzostwo – oddała śledztwo w ręce tych, których było lotnisko. Szukaliśmy pocieszenia w modlitwie i mszach świętych. Od władz doświadczaliśmy pogardy i odrzucenia. Dziś dalej trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało. Upadliśmy przed krzyż i uwierzyliśmy, że wiara to jedyna gwarancja spokoju, że spotkamy się z naszymi bliskimi w niebiosach” – mówił jeden z przedstawicieli rodzin smoleńskich.

Następnie świadectwo powiedziała kobieta po dokonanej aborcji i matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym. Mężczyzna wykorzystany seksualnie przez księdza mówił o zniszczonym przez to doświadczenie życiu: „byłem szantażowany przez księdza, czułem wstyd, poczucie upodlenia, rozpacz, dalej były narkotyki, autoerotyka, życie z daleka od Boga. Bóg dał łaskę, że znalazłem się na neokatechumenalnej drodze. Odbudowałem życie wiary, krzyż śmierci stał się krzyżem życia. Spotkałem się z tym księdzem i zaniosłem mu przebaczenie. Wiem, że wiele osób skrzywdzonych przez księdza odeszło od Kościoła. Pomóżcie im, nie dziwcie się, bo bez wiary pozostaje tylko nienawiść” – mówił mężczyzna.

Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego krzyża – stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczony został na specjalnie przygotowanym miejscu, w przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu umieszczony został Najświętszy Sakrament. W tym czasie świadectwo głosił chłopak, który sprowadzony został na złą drogę, w konsekwencji czego zamordował człowieka. Spojrzenie na krzyż dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.

Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering odmówił modlitwę: „oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie”. Zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.

Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum – Ciebie Boga wysławiamy. W stojącej przed monstrancją z Najświętszym Sakramentem dużej kadzielnicy rozpalono kadzidło. Ksiądz Biskup udzielił błogosławieństwa kończącego Drogę Krzyżową. Rozpoczęła się nocna adoracja, która zakończy się Mszą świętą z niedzieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzwon „Pamięć i Przestroga” w Wieluniu

2019-09-16 01:58

Maciej Orman

Na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary metropolita częstochowski abp Wacław Depo poświęcił w niedzielę 15 września dzwon „Pamięć i Przestroga”. Dzwon jest darem prezydenta Andrzeja Dudy dla Wielunia, który Niemcy zbombardowali 1 września 1939 r., rozpoczynając II wojnę światową.

Uroczystość poprzedziła Msza św. w intencji pokoju w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. – Niech ten dzwon będzie znakiem sprzeciwu wobec wojny. Niech każde jego uderzenie będzie wyrazem pamięci o tragicznej przeszłości. Niech będzie wołaniem o szacunek dla każdego człowieka – apelował na początku Eucharystii proboszcz parafii ks. Adam Sołtysiak.

– Niech ten dzwon nie będzie tylko przestrogą, ale zobowiązaniem w zmaganiu o prawdę o nas samych – kim jesteśmy, od Kogo pochodzimy i do Kogo należymy – mówił w homilii abp Wacław Depo.

– Stajemy dzisiaj przy ołtarzu, aby potwierdzać swoją tożsamość i zobowiązywać się do odpowiedzialnego życia. Bo o ile pamięć woła o prawdę, to przestroga woła o odpowiedzialność już nas samych w imię tych, którzy zginęli – kontynuował metropolita częstochowski.

– Podczas lektury Starego i Nowego Testamentu doświadczamy tej gorzkiej prawdy, że ile razy człowiek odstąpi od Boga, staje się ludobójcą – podkreślił hierarcha.

– Wobec każdego dramatu historii, również dramatu II wojny światowej, trzeba uznawać Chrystusa za jedyną drogę do życia wiecznego – zakończył abp Depo.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości zgromadzili się na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary. W swoim przemówieniu burmistrz Wielunia Paweł Okrasa nawiązał do niedawno obchodzonej 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – Dźwięk dzwonu powinien też być dźwiękiem pojednania między Polską a Niemcami. Jestem głęboko przekonany, że Wieluń był kolejnym krokiem na tej drodze – powiedział Paweł Okrasa. –Dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że ofiarował ten dzwon naszemu miastu – dodał burmistrz.

– Są takie chwile w dziejach narodu, w których słowo powinno zamilknąć, a powinny bić dzwony – ku przerażeniu dla ogromu zbrodni dokonanych w imię nienawiści na bezbronnych Polakach w Wieluniu i wielu miejscach świata i ku napomnieniu, abyśmy się tej nienawiści wyzbyli, abyśmy budowali piękną przyszłość w oparciu o miłość Boga i człowieka – powiedział wicemarszałek Senatu prof. Michał Seweryński. – Czcijcie pamięć poległych. Przestrzegajcie tych, którzy będą budować naszą przyszłość. Niech budują ją w imię pokoju – zaapelował.

Dopełnieniem uroczystości był koncert arii operowych w wykonaniu zespołu „Sonori” w sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury.

Dzwon „Pamięć i Przestroga” został odlany 1 sierpnia br. Po raz pierwszy zabrzmiał w Wieluniu 1 września podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem