Reklama

Notatnik duszpasterski

Zlekceważona ambona

2019-10-08 14:18

Bp Andrzej Przybylski, Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej
Niedziela Ogólnopolska 41/2019, str. 26

Hans/pixabay.com

Mocno w to wierzymy, że Bóg jest z nami obecny zarówno w słowie, jak i w Eucharystii

Jest taka znana anegdota, jak na początku Mszy św. zaczęło coś trzeszczeć w mikrofonie. Odprawiający ksiądz zamiast pozdrowienia wypowiedział uwagę: „Coś jest nie tak z tym mikrofonem!”. „I z duchem twoim” – odpowiedzieli wierni. Jak widać, nie tylko mikrofon może mieć swoje zakłócenia, ale również nasze słuchanie. Papież Franciszek ogłosił Niedzielę Słowa Bożego pewnie też po to, żeby zwrócić nam uwagę, że każda Msza św. jest ściśle związana ze słuchaniem słowa Bożego. Miejscem tej proklamacji jest ambona, nazywana czasem ołtarzem Słowa. Mam wrażenie, że ta część Mszy św. jest niekiedy lekceważona, a przynajmniej traktowana z mniejszym szacunkiem niż Liturgia eucharystyczna. A przecież mocno w to wierzymy, że Bóg jest z nami obecny zarówno w słowie, jak i w Eucharystii. Dzięki Bogu, klękamy jeszcze przed Najświętszym Sakramentem, a w momencie Podniesienia jesteśmy mocno skupieni i często uderzamy się w piersi, skruszeni przed tą najświętszą obecnością Pana. Kiedy natomiast zaczyna się czas czytań mszalnych i homilii, można odnieść wrażenie, że nastąpił czas rozluźnienia. Nie tylko dlatego, że siadamy wygodnie w ławkach. Wydaje się, że zatraciliśmy gdzieś głębokie przekonanie, iż każde z kierowanych do nas słów to prawdziwa mowa Boga, to program na nasze plany, problemy i pytania.

Kiepsko to czasem wygląda z obu stron ambony. Zdarza się, że lektor dopiero szuka właściwego tekstu, nie mówiąc już o tym, że widzi go pierwszy raz przed odczytaniem. Samo zaś czytanie wykonywane jest tak, jakby Pan Bóg nie miał nic ważnego do powiedzenia swojemu ludowi. A i my, księża, potrafimy się czasem zapomnieć i nie wykazujemy nadzwyczajnego skupienia, i za plecami czytających przygotowujemy się już do kolejnych czynności. A jak wygląda ambona od strony słuchających? I tu mamy sporo do naprawienia. W liturgii prawosławnej przed odczytaniem Ewangelii pada wezwanie: „Bądźmy uważni!”. Chciałbym czasem też tak wykrzyknąć przed Liturgią Słowa. Pewnie przerysowuję problem i mam świadomość, że jest dużo kościołów, w których słowo Boże odbiera należną cześć i szacunek, ale tak z miłości do Boga chcę po prostu przypomnieć: kiedy zaczyna się czytanie słowa Bożego – bądźmy uważni, żeby coś złego się nie stało z naszym duchem.

Tagi:
notatki bp Andrzej Przybylski Notatnik duszpasterski

Reklama

Bp Przybylski do szafarzy: Jesteście odpowiedzią na potrzeby Kościoła

2019-10-19 14:29

Maciej Orman

Mogą zanosić Komunię św. chorym i w razie potrzeby udzielać jej podczas Eucharystii z licznym udziałem wiernych. Archidiecezja częstochowska ma 28 nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii św., w tym 8 sióstr i 3 braci zakonnych. 19 października w kościele rektorackim pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie podczas Mszy św. pobłogosławił ich bp Andrzej Przybylski

Maciej Orman

– To ogromne wyróżnienie i zaszczyt – powiedział „Niedzieli” Jerzy Piątek z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Zawierciu, dla którego dzień był szczególny również z innego powodu. – Dzisiaj przypada rocznica mojego ślubu. 45 lat temu stanąłem na rozdrożu między kapłaństwem a małżeństwem. Bóg błogosławi naszemu małżeństwu. Przyjmuję to jako Jego ogromny prezent, wręcz jako pierścionek zaręczynowy na drodze do nieba. To wspaniałe, że Bóg rozdziela takie dary. Nie pozostaje nic innego, jak tylko z nich korzystać i służyć Mu. Nie ma słów, które mogłyby wyrazić radość, jaka z tego płynie. Tą radością chcę się dzielić z innymi – mówił szczęśliwy Jerzy Piątek.

– Dzisiejsza uroczystość jest dla mnie wielkim przeżyciem i pogłębieniem relacji z Jezusem Eucharystycznym – przyznała s. Barbara ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej (Służebniczek Starowiejskich).

Jednym z braci zakonnych, którzy zostali szafarzami, jest również br. Leonard ze Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa. – Najważniejsza jest wola Boga i tego się trzeba trzymać. Jeżeli On chce, to będę Mu służył jako szafarz – powiedział.

– Nasze posługiwanie Eucharystii to kolejny krok, przez który zbliżamy się do Boga. Chcemy służyć, aby do tej bliskości doprowadzić pozostałych. Jeśli sami będziemy daleko, nikogo do Boga nie przybliżymy – podkreślił na początku Mszy św. bp Andrzej Przybylski.

W kazaniu biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przestrzegał przed postawą oceniającą i narzekaniem na kryzys w Kościele. – Możemy wpaść w pułapkę oceniania kryzysów i zrzucania wszystkiego na siły, które niszczą Kościół, i przez to uzyskiwać usprawiedliwienie. To prawda, nie jest łatwo, ale zastanawiajmy się, co zrobić, żeby ludzie bardziej kochali Boga, żeby nie odchodzili od Kościoła – zachęcał hierarcha.

– Jednym ze sposobów zaradzania kryzysom jest również wasza posługa. Jesteście bardzo pozytywną odpowiedzią na pojawiające się słabości, braki i potrzeby Kościoła – powiedział bp Przybylski do nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii św.

Biskup przypomniał również list Papieża seniora Benedykta XVI z lutego br., w którym podpowiada możliwości pokonania obecnego kryzysu w Kościele. – Papież napisał: nie próbujcie wymyślać nowego Kościoła. To szatański pomysł. Papież prosi: wróćcie do takiego życia i takiej wiary, gdzie Chrystus jest w centrum. Jeśli On będzie na pierwszym miejscu, Kościół się odrodzi, a jeśli będziemy próbować odbudowywać Kościół, skupiając się na sprawach marginalnych, to będziemy mieli wprawdzie odremontowane, ale puste kościoły – mówił bp Przybylski.

– Najlepszym sprawdzianem zdrowia Kościoła i tego, czy Chrystus jest w centrum, jest Msza św. Nie mamy na ziemi ważniejszej obecności Boga jak właśnie Najświętszy Sakrament. Msza św. buduje Kościół, jest źródłem i szczytem jego odnowienia – kontynuował.

– Msza św. nie jest spotkaniem przy okazji jakiś jubileuszy czy uroczystości. Jej istotą jest to, że Bóg zstępuje z nieba na ziemię, dlatego Papież senior mówi: odnowa Kościoła przyjdzie przede wszystkim przez to, że w centrum postawimy Eucharystię – mówił bp Przybylski.

Biskup zaznaczył, że nowi nadzwyczajni szafarze Komunii św. muszą być pewni obecności Boga pod postacią chleba. – Eucharystia, Komunia św. i zanoszenie jej do chorych nie jest tylko pobożną czynnością. Nie wolno zachowywać się tak, jakby to było białe ciasteczko. Trzeba mieć tę świadomość, że tu jest Bóg, żywy i prawdziwy. Od naszej pewności zależy też to, czy ludzie uznają, że On tam jest – podkreślił bp Przybylski.

Kaznodzieja wskazał też, że obecność Jezusa w Eucharystii jest pełna mocy i miłości. – Niosąc Komunię św., niesiemy uzdrowienie. Jezus wydaje się statyczny, ale w Komunii św. jest moc. Trzeba się z Nim jednak skontaktować. To tak jak z gniazdkiem elektrycznym w ścianie – jest takie niepozorne, ale w nim płynie prąd. Nie wystarczy jednak mieć kontakt w ścianie. Żeby coś świeciło czy zagrało, trzeba się podłączyć. To musimy też tłumaczyć chorym. Niektórzy mówią: „Proszę księdza, ja oglądam Mszę św. w telewizji i słucham jej w radiu. W niedzielę to nawet trzy”. Ale może przyszedłby do pani szafarz i przyjęłaby pani Jezusa? – mówił bp Przybylski, który wskazał też na konieczność zachowania posłuszeństwa i pokory. – Szafarz musi być pokorny, bo człowiek, im bliżej jest Boga, tym bardziej może wbić się w pychę, może mu się wydawać, że jest lepszy, ważniejszy, bardziej święty. Nie myślcie nigdy: jesteśmy nosicielami Boga. To Bóg was nosi. Jesteśmy tylko sługami. Eucharystia to szczyt pokory Boga – mówił kaznodzieja.

– Bądźmy od początku do końca i we wszystkim sługami Boga w Eucharystii – zakończył.

Przed przyjęciem posługi kandydaci uczestniczyli w kursie, który zorganizował ks. dr Krzysztof Bełkot, ceremoniarz biskupi i kierownik Referatu Prawnego, Dyscypliny Sakramentów i Sakramentaliów Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

W archidiecezji częstochowskiej służy 360 nadzwyczajnych szafarzy Komunii św.: 164 siostry zakonne, 3 panie świeckie życia konsekrowanego, 186 świeckich mężczyzn i 7 braci zakonnych. Ich moderatorem jest ks. dr Łukasz Dyktyński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: w Kościele powszechnym większość księży pochodzi z Europy

2019-10-19 15:52

kg, tom (KAI) / Watykan

Prawie połowa katolików na całym świecie mieszka w Ameryce Północnej i Południowej (48 procent), podczas gdy większość katolickich księży w Europie - 42 procent. Także większość zakonnic i zakonników nadal pochodzi z Europy: 231 413 zakonnic (35,6 proc.) i 65 578 zakonników (35,6 proc.). Dane te zostały opublikowane przez agencję „Fides” z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, który Kościół katolicki na prośbę papieża Franciszka obchodzi w październiku br. Jego najważniejszym wydarzeniem będzie jutrzejszy 93. Światowy Dzień Misyjny, zwany popularnie Niedzielą Misyjną.

Ks. Waldemar Wesołowski

„Fides” publikuje szczegółowe dane z aktualnego Rocznika Statystycznego Kościoła (Annuarium Statisticum Ecclesiae) opublikowanego przez Watykan wiosną br. Katolicy stanowią ok. 17,7 proc. ogółu mieszkańców naszej planety. Prawie połowa z nich – 48,5 proc. – zamieszkuje obie Ameryki, na drugim miejscu jest Europa – 21,8 proc., następnie Afryka – 17,8, Azja – 11,1 i Oceania – 0,8 proc. W porównaniu z rokiem 2016 liczba wiernych wzrosła o 1,1 proc., ale wzrost ten rozkłada się nierównomiernie na różne kontynenty. Największy przyrost odnotowały Afryka – o 2,5 proc. i Azja – o 1,5 proc., w Ameryce, rozpatrywanej jako całość, wyniósł on niespełna 1 proc. (+0,96), podczas gdy Europa jest jedyną częścią świata, w której wzrost liczby wiernych był niemal zerowy (+0,1 proc.).

Największy odsetek wśród ludności miejscowej katolicy stanowią w obu Amerykach – 63,8 proc., na drugim miejscu, ale z dużą różnicą w punktach procentowych, jest Europa – niespełna 40 proc., następnie Afryka – 19,2 proc. i Azja – 3,3 proc. W samej Ameryce istnieje jednak duże zróżnicowanie między Północą a Południem tego kontynentu: o ile w tej pierwszej części katolicy stanowią niespełna jedną czwartą mieszkańców (24,7 proc.), to w Ameryce Łacińskiej (wraz z Antylami) wskaźnik ten wynosi 84,6 proc.

O pół procent w stosunku do 2016 zwiększyła się liczba osób zaangażowanych w różne formy apostolatu w Kościele (duchowieństwo, siostry zakonne, diakoni stali, katechiści i inni), osiągając w 2017 liczbę prawie 4,67 mln. Jednocześnie po raz pierwszy od 2010 stwierdzono spadek ogólnej liczby kapłanów: w 2017 było ich 414 582, podczas gdy rok wcześniej – 414 969. Wzrosła natomiast liczba biskupów, diakonów stałych, misjonarzy świeckich i katechistów.

Zmalała również liczba kandydatów do kapłaństwa: z 116 160 w 2016 do 115 328 w rok później, a więc o 0,7 proc. Spadek był szczególnie odczuwalny w Europie i Ameryce, wzrosła natomiast liczba seminarzystów w Afryce i Azji. Na naszym kontynencie kształciło się w omawianym okresie niespełna 15 proc. ogółu kleryków, w Azji – prawie 30 proc. (29,8), w Ameryce – 27,3 i niewiele mniej w Afryce – 27,1.

Jutro papież Franciszek odprawi w Bazylice św. Piotra Mszę św. z okazji Światowego Dnia Misyjnego, który obchodzony jest w trzecią niedzielę października. W roku 2019 przypada on 20 października, zaś cały ten miesiąc został przez papieża ogłoszony Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym. Hasłem zarówno miesiąca, jak i dnia misyjnego są słowa „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa w misji na świecie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Popiełuszko. Wolność jest w nas.

2019-10-19 23:30

Agata Pieszko

Dziś wspominamy błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, męczennika wolności. Z tej okazji pragniemy przytoczyć kilka słów Adama Woronowicza, odtwórcy postaci ks. Jerzego w filmie "Popiełuszko. Wolność jest w nas".

Adam Woronowicz w kadrze z filmu "Popiełuszko. Wolność jest w nas"

Kilka lat temu postakademicka wspólnota "Wawrzyny Plus" starym zwyczajem pielgrzymowała po górach, kiedy niespodziewanie szlak przeciął im Adam Woronowicz. Aktor niebojący się ról w produkcjach trudnych, obnażających ludzkie potyczki ("Pod mocnym aniołem"), zabawnych i nietuzinkowych ("Baby są jakieś inne"), czy wreszcie pomnikowych, mających monumentalne znaczenie dla polskiej historii ("Popiełuszko. Wolność jest w nas"). Efektem tego spotkania była wizyta aktora we wrocławskim kościele św. Wawrzyńca na ul. Bujwida. Wszedł wtedy na ambonę z przesłaniem: nie bagatelizuj wolności, miej codziennie niepodległe serce.

Wolność – dziękuj za nią codziennie

– Nie czuję się kimś lepszym i ważniejszym od was. Nie przyszedłem tu pouczać. Łączy nas przecież jedna droga do domu Ojca – mówił wtedy Adam Woronowicz. Faktycznie, nie było grożenia palcem i strofowania. Białostocki aktor zachęcał tylko do codziennego doceniania wolności, zwracając uwagę na to, że nie mamy tego w zwyczaju. Dlaczego? Bo nie staliśmy w październikowe popołudnie 1984 roku na boisku przy płocie, kiedy zwłoki księdza Jerzego Popiełuszki były wkładane do szarej Nyski...

Nie bądź niewolnikiem

– Jesteśmy trudnym narodem z podziałami. Sami oddaliśmy wolność, nikt nam jej nie zabrał – mówił Adam Woronowicz. Sam Chrystus woła dziś do nas, że "Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi." (Mt. 12,25) Trzeba nam pamiętać, że wolność jest w nas, w naszych postawach i decyzjach, i że wszelkie podziały są jej pogwałceniem.

Pasterze są męczennikami

W myśl filmowego księdza, nasi pasterze są niejako współczesnymi męczennikami, którzy za każdym razem, gdy odprawiają mszę, wychodzą na Golgotę. Modlą się wtedy za swój lud i składają siebie w ofierze. Każda Eucharystia jest bowiem walką o wolność. Wolność grzesznych dusz. Niezwykły orator zauważył także, że nasza ziemia wydała wielu świętych i błogosławionych, oraz że przykład ks. Jerzego stanie się rolą, na której wykiełkują nowe pokolenia świętych, w myśl łacińskiego teologa Tertuliana: "Krew męczenników posiewem chrześcijan". Adam Woronowicz podzielił się również świadectwem, że nigdy nie spotkał kogoś, kto by przegrał, idąc z Chrystusem. Ojciec jest zawsze, chyba, że sami puścimy Jego rękę. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem