Reklama

Tylko dla dorosłych

2019-10-08 14:19

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska (Aspekty) 41/2019, str. 6

Maciej Krawcewicz
Poprzedni dzień skupienia oaz dorosłych odbył się w parafii św. Anny w Jordanowie

Wspólnoty oaz dorosłych w naszej diecezji powstają na razie dość nieśmiało. Czy najbliższy dzień skupienia w Milsku to zmieni? Spotkanie jest otwarte dla każdego, kto chciałby zobaczyć, czym żyje Ruch Światło-Życie w swojej dorosłej postaci

Dzień skupienia odbędzie się 19 października w Milsku (filia parafii Zabór) pod hasłem „Dorosły – wolny?”. – Chcemy przybliżyć temat nowego roku formacyjnego „Wolni i wyzwalający”. Planujemy pokazać to w kontekście bardzo szeroko rozumianej wolności – z jednej strony będziemy się zastanawiać, co nam daje wolność, a z drugiej – w jaki sposób sami sobie tę wolność odbieramy – wyjaśnia Karolina Sinkiewicz, animatorka odpowiedzialna za wspólnoty dorosłych w diecezji. – Pomysł jest taki, żeby pierwsza część spotkania była poświęcona przekazywaniu treści, a drugą przeznaczymy na przemodlenie tego i rozmowę z Panem Bogiem. Po Eucharystii pochylimy się nad Krucjatą Wyzwolenia Człowieka, która jest szczególnie związana z naszym Ruchem.

Czy naprawdę każdy może się pojawić na spotkaniu? – Ten dzień skupienia otwarty jest dla każdego dorosłego człowieka. Nie trzeba być we wspólnocie, w Ruchu, nie trzeba nawet nic o oazie wiedzieć. Formuła spotkania jest taka, że można przyjść, włączyć się w modlitwę, a przy okazji zobaczyć, jak funkcjonuje oaza. Bardzo serdecznie zapraszamy – mówi Karolina. – Dodam tylko, że doczekaliśmy się moderatora diecezjalnego wspólnot dorosłych, dlatego ten dzień będzie dla nas okazją do zapoznania się z ks. Tomaszem Sałatką. Miejsce naszego spotkania nie jest przypadkowe, bo Milsko jest filią jego parafii, więc właściwie przyjeżdżamy do ks. Tomka w gościnę.

Dla kogo taka oaza?

Oaza dorosłych to propozycja dla osób, które ukończyły 25. rok życia, nie są we wspólnocie studenckiej i nie weszły do Domowego Kościoła. Żeby włączyć się we wspólnotę dorosłych, nie trzeba mieć wcześniejszej formacji w Ruchu Światło-Życie. – Obserwuję, że charakterystyczna dla oaz dorosłych jest otwartość na różnorodność. Nie może być inaczej, jeśli w grupie znajdują się zarówno osoby po dwudziestce, jak i po siedemdziesiątce. Mamy różne doświadczenia, którymi się ubogacamy i tym też się formujemy. Przez spotkanie z drugim człowiekiem, który na swój sposób przeżywa wiarę, daje świadectwo, sami wzrastamy – mówi Karolina. – Założenie wspólnoty w parafii nie jest trudne. Są ludzie chętni, tylko czasem trzeba im dać impuls. Formacja jest dostosowywana do potrzeb konkretnej grupy, bo to jednak jest różnica, czy wspólnota składa się z ludzi, którzy już znają Ruch, czy z takich, którzy dopiero poznają jego charyzmat. Jedno natomiast chciałabym podkreślić – z doświadczenia wiem, że na dłuższą metę lepiej funkcjonują te wspólnoty, w których to świeccy przejmują sprawy organizacyjne i są animatorami. Tam, gdzie wszystkim zajmuje się ksiądz, istnieje duże ryzyko, że grupa nie poradzi sobie, kiedy dojdzie do zmiany kapłana, a jego następca nie będzie specjalnie zainteresowany taką formacją. Nie chcę przez to powiedzieć, że ksiądz jest w takiej wspólnocie niepotrzebny. Potrzebujemy moderatorów, bardzo ich potrzebujemy. Tylko nie możemy oprzeć wszystkiego na nich, ze względu choćby na zmiany personalne w parafiach. To nie dotyczy tylko oaz dorosłych, bo każdej wspólnocie, która jest mocno skupiona wokół konkretnego księdza, grozi zachwianie, kiedy go zabraknie. Świeccy często się bronią przed braniem na siebie odpowiedzialności, ale później okazuje się, że świetnie sobie z nią radzą. I na dłuższą metę to się sprawdza. Zresztą to też jest charakterystyczne dla Ruchu Światło-Życie, żeby uaktywniać świeckich, powierzać im zadania. Tym bardziej, że tu mamy do czynienia z osobami dorosłymi, którym można zaufać.

Reklama

Plan dnia skupienia:
9.30 – zawiązanie wspólnoty
10.00 – warsztaty
11.00 – Namiot Spotkania (rozważanie Pisma Świętego)
11.30 – konferencja
12.15 – przerwa
12.45 – przygotowanie do Eucharystii
13.15 – Eucharystia
14.15 – rozmowa o Krucjacie Wyzwolenia Człowieka
15.00 – agapa

Zainteresowani mogą kierować pytania na adres mailowy: ksinkiewicz@wp.pl .

Tagi:
dzień skupienia oaza dorosłych

Jordanowo: Dzień skupienia oaz dorosłych

2019-04-28 08:10

Katarzyna Krawcewicz

27 kwietnia w Jordanowie odbył się dzień skupienia dla wspólnot dorosłych Ruchu Światło-Życie z diecezji. Hasło przewodnie brzmiało: Dorośli w Kościele

Katarzyna Krawcewicz

Oazowicze modlili się podczas Namiotu Spotkania i Eucharystii w kościele pw. św. Anny. – Chociaż to dzień skupienia, pewnego zatrzymania, to jednak nie chciałbym, żebyśmy się zatrzymywali. Nie wolno nam zatrzymać się na Wielkim Piątku, musimy zobaczyć, że grób jest pusty i prawdziwie przeżywać radość zmartwychwstania – podkreślał w homilii ks. Krzysztof Hołowczak.

Po Mszy św. rozpoczęły się kilkugodzinne warsztaty poprowadzone przez Magdalenę Urbanowicz z Poznania. Każdy z uczestników miał okazję odkryć swoją osobowość, poznać swoje mocne strony i dowiedzieć się, w jaki sposób może to wykorzystać dla dobra wspólnoty Kościoła. Prowadząca pokazywała też m.in., jakie typy osobowości mieli znani święci oraz jak wybierać formę modlitwy pasującą do własnej natury.

- Aktualnie w diecezji jest sześć oficjalnie działających wspólnot oaz dorosłych: dwie w Zielonej Górze i po jednej w Świebodzinie, Lubsku, Jordanowie i Gorzowie - mówi Karolina Sinkiewicz, odpowiedzialna za wspólnoty dorosłych w diecezji.

Zobacz zdjęcia: Jordanowo: dzień skupienia oaz dorosłych
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: eksperci katoliccy przestrzegają przed separatyzmem baskijskim

2019-12-05 20:28

mz (KAI/AyO) / Madryt

Separatyzm baskijski w dalszym ciągu podsyca nienawiść w Hiszpanii – uważają eksperci z uniwersytetów katolickich w tym kraju. Podczas konferencji zorganizowane na uniwersytecie katolickim w Walencji wskazali, że dzieje się tam pomimo faktu, iż 4 maja 2018 r. w trakcie zorganizowanej we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains uroczystości władze baskijskiej organizacji terrorystycznej ETA oficjalnie ją rozwiązały.

wikipedia

Zdaniem uczestników spotkania utrzymującej się nienawiści w Kraju Basków sprzyja regularne wychwalanie przez separatystów działań ETA, która zabiła łącznie 539 osób.

Tylko w tym roku do prokuratury generalnej w Madrycie wpłynęło kilka skarg na tego rodzaju postawy ekstremistów baskijskich, podejmujących z honorami bojowników ETA wychodzących na wolność. Jeden z takich wniosków złożył rząd Pedro Sancheza.

Główne zadanie w swoich 60-letnich działaniach zbrojnych ETA widziała w utworzeniu niezależnego państwa Basków na pograniczu północn0-zachodniej Hiszpanii i południowo-zachodniej Francji. Mimo samorozwiązania się organizacji władze w Madrycie twierdzą, że pociągną do odpowiedzialności wszystkich ukrywających się przed wymiarem ścigania baskijskich terrorystów.

Z szacunków hiszpańskich służb specjalnych wynika, że policja poszukuje nadal co najmniej 50 baskijskich separatystów. Jedynie około dziesięciu z nich mieszka w Hiszpanii. Pozostali ukrywają się głównie w Ameryce Łacińskiej.

Według Pedra Ontoso, historyka ETA, tamtejszych separatystów przez wiele lat popierało wielu duchownych baskijskich, chociaż episkopat hiszpański jednoznacznie potępiał te działania. W wydanej w maju 2019 r. książce “Z Biblią i parabellum” Ontoso wymienił przypadki współpracy baskijskich duchownych z bojownikami ETA. Wskazał, że niektóre zamachy, w tym pierwszy z 2 sierpnia 1968, terroryści zaplanowali w budynkach należących do miejscowych parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem