Reklama

Wiadomości

Poświęcają się dla innych

Po raz czwarty przyznano Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”. Statuetki i dyplomy wyróżnionym osobom i organizacjom pozarządowym w Teatrze Narodowym w Warszawie wręczył Andrzej Duda

2019-11-26 12:17

Niedziela Ogólnopolska 48/2019, str. 30

[ TEMATY ]

prezydent

wolontariat

prezydent Andrzej Duda

Magdalena Wojtak/Niedziela

Nagrodę otrzymuje Krystyna Mrugalska (w środku)

Prezydenckie nagrody promują postawy, działania i projekty obywatelskie na rzecz dobra wspólnego. Andrzej Duda dziękował laureatom i nominowanym, którzy dostrzegają potrzeby drugiego człowieka. Mówił, że nagrody „Dla Dobra Wspólnego” są kwintesencją tego, jakie powinno być państwo. – Obok tego, że powinno być sprawiedliwe, przede wszystkim powinno być państwem, które dostrzega każdego obywatela – zaznaczył Andrzej Duda. Wskazał, że nowoczesne państwo tworzą ludzie niosący pomoc potrzebującym. – Dzięki Bogu są osoby gotowe myśleć o innych, poświęcać się dla innych, są gotowe znaleźć czas, żeby dostrzegać ich potrzeby i nieść pomoc tam, gdzie ona jest potrzebna – podkreślił.

Wsparcie niepełnosprawnych intelektualnie

W kategorii „Człowiek – lider” Nagrodą Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego” została uhonorowana Krystyna Mrugalska – pedagog i działaczka społeczna, założycielka Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, która od 60 lat angażuje się w pracę ze swoimi podopiecznymi. Jako pierwsza wskazywała na konieczność łączenia rehabilitacji z edukacją i integracją społeczną oraz łamania stereotypów. Stowarzyszenie prowadzi w różnych miastach 120 kół rodziców dzieci z upośledzeniem umysłowym oraz 380 placówek dla ponad 30 tys. dzieci i młodzieży oraz osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną. – To dowód miłości rodziców do swoich dzieci – powiedziała laureatka nagrody. Zwróciła uwagę, że dzięki działalności stowarzyszenia udało się zmienić nastawienie społeczne oraz stworzyć różne placówki dla niepełnosprawnych intelektualnie, w których osoby te mogą rozwijać swoje umiejętności.

SOS dla Rozszczepu Kręgosłupa

W kategorii „Instytucja – organizacja” została nagrodzona Fundacja SPINA, niosąca pomoc dzieciom i dorosłym z rozszczepem kręgosłupa. Założycielka fundacji Dominika Madaj-Solberg była jedną z matek, które jako pierwsze przeszły skomplikowaną procedurę operacji prenatalnej po tym, jak u jej dziecka 19 lat temu stwierdzono wspomnianą wadę. Pani Dominika w 2011 r. na terenie Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach utworzyła pracownię, która zajmuje się edukacją lekarzy, pielęgniarek szkolnych, asystentów i nauczycieli, tak aby dzieci z rozszczepem kręgosłupa mogły uczęszczać do szkoły. Dzięki projektowi SOS dla Rozszczepu Kręgosłupa wsparcie otrzymują liczni rodzice na oddziałach patologii ciąży i patologii noworodka w całej Polsce. – Tę nagrodę dedykuję mojemu mężowi, który zainspirował mnie do założenia fundacji i wspiera mnie w tej działalności do dziś – powiedziała Dominika Madaj-Solberg.

Reklama

Klubokawiarnia z Wrocławia

W kategorii „Dzieło – przedsięwzięcie, projekt” Nagrodę Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego” otrzymała klubokawiarnia Café Równik we Wrocławiu, w której kelnerami i baristami są osoby niepełnosprawne. Nie tylko zdobywają oni tutaj doświadczenie zawodowe, ale także zawierają liczne przyjaźnie i kształcą młodszych kolegów. – Wśród podopiecznych Café Równik są osoby, które mają za sobą wiele lat terapii w mowie i myśleniu. Wraz z rodzicami zaufały nam w prowadzeniu ich w drodze do samodzielności oraz bycia aktywnymi obywatelami Polski – podkreśliła prof. Małgorzata Młynarska, prezes Stowarzyszenia Twórców i Zwolenników Psychostymulacji, inicjatorka powstania wspomnianej klubokawiarni.

Nagroda dla Ewy Błaszczyk

Nagrodę Specjalną, w tym roku nazwaną imieniem jej ubiegłorocznego laureata – śp. Piotra Pawłowskiego, prezydent Andrzej Duda wręczył Ewie Błaszczyk – założycielce Klinki „Budzik” im. Oli Janczarskiej i prezes Fundacji „Akogo?”, która działa na rzecz dzieci po ciężkich urazach neurologicznych, przebywających w śpiączce. W klinice „Budzik” przy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, w której wykorzystywane są nowatorskie metody leczenia, diagnostyki i rehabilitacji, dotychczas wybudziło się ze śpiączki 62 pacjentów. Trzy lata temu we współpracy z zespołem prof. Wojciecha Maksymowicza w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie powstała klinika „Budzik dla dorosłych”. Obecnie trwają przygotowania do rozpoczęcia budowy kolejnej specjalistycznej placówki dla osób dorosłych w śpiączce na wzór dziecięcej klinki „Budzik”, która będzie się znajdować przy Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim w Warszawie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie ma dobra, które by do nas nie wróciło

2020-01-15 09:21

[ TEMATY ]

Caritas

wolontariat

Wzrastanie /Dorota Glica

Polak z sercem to nie tylko akcja o pięknej, chwytliwej nazwie. To przede wszystkim realne spotkania i realna pomoc. Doświadczenie, które dotyka każdego, kto w jakikolwiek sposób otworzy swoje serce. Dużo emocji i radości dostarcza już pierwszy etap akcji, czyli zbiórka produktów, ich sortowanie i pakowanie. Wiadomo, że jest to ciężka praca i wymaga nieco wysiłku, ale satysfakcja i chwile spędzone na pogłębianiu wspólnoty parafialnej rekompensują wszelkie minusy.

Rekolekcje w praktyce

Nie bez znaczenia jest też czas odbywania się akcji – zbiórka darów kończy się w Niedzielę Chrystusa Króla, która kończy również rok liturgiczny w Kościele. Tydzień później zaczyna się adwent, a więc segregowanie darów oraz ich transport odbywa się już w czasie oczekiwania. Dlaczego do tego nawiązuję?

Bo tegoroczny wyjazd na Ukrainę z darami był dla mnie właśnie rekolekcjami adwentowymi w praktyce. Lekcją pokory, cierpliwości, zaufania Panu.

Otworzeniem oczu nieco szerzej niż tylko na moje problemy i bolączki codzienności.

Wyjazd bardzo późno w nocy lub bardzo wcześnie rano, zależy, jak kto na to spojrzy, bo ruszyliśmy z Sulejówka o 3.00. I już po kilku godzinach jazdy czekała nas pierwsza próba. Niespodziewana sytuacja, nieplanowany przystanek i dość długa wizja oczekiwania. Chcieliśmy jak najszybciej dotrzeć na Ukrainę, więc taka informacja nie spotkała się z naszym entuzjazmem. Po chwili dotarło do nas jednak, która jest godzina i że za kilkanaście minut możemy być w pobliskim kościele. Szybka decyzja. Czy można oczekiwać lepiej niż na roratach? Nie sądziliśmy, że uda nam się w trakcie podróży uczestniczyć w Mszy roratniej. Po raz kolejny doświadczyłam, że nie warto planować za wiele i nie należy się zniechęcać. Trzeba ufać.

Wzrastanie /Dorota Glica

Kolejna próba spotkała nas na granicy. Nie zostaliśmy przepuszczeni z przygotowanymi darami. Po odstaniu swojego w kolejce i podczas kontroli granicznej musieliśmy zawrócić i zostawić większą część darów w zaprzyjaźnionej parafii po polskiej stronie. Mogliśmy się złościć, mogliśmy niecierpliwić, ale mogliśmy też zrobić wszystko, co możliwe, by jak najszybciej dotrzeć do celu i pomimo opóźnień zrealizować założony plan w jak największym stopniu. Udało się. Dotarliśmy do Lwowa. Późno, ale to nic, bo jutro też jest dzień…

Piątek rozpoczęliśmy od spotkania z abp. Mieczysławem Mokrzyckim. Pobłogosławieni na dalszą drogę, uposażeni w dobre słowo ruszyliśmy w kierunku Kamieńca Podolskiego. Nie padał śnieg, właściwie pogoda była naprawdę sprzyjająca podróżom i to też Boży palec, bo dzięki temu udało się uniknąć kolejnych opóźnień.

Kamieniec Podolski był celem naszej podróży. Tym miejscem, na które wszyscy czekaliśmy najbardziej. Odwiedziliśmy zarówno osoby starsze, jak i rodziny z dziećmi. Każde ze spotkań było inne. Wnosiło w tę podróż coś nowego i czegoś nowego uczyło.

Będę się za Was modlić…

Pierwszy dom – skromny, choć z dużym ogrodem. Docieramy do niego błotnistą drogą. Wprowadza nas i zapowiada Sasza – nauczyciel historii pomagający ojcom Paulinom, którzy mają swój klasztor w Kamieńcu Podolskim. Furtkę otwiera sąsiadka, starsza kobieta, ale jeszcze poruszająca się samodzielnie. Dba o panią Janinę. Ona sama już nie wstaje. Wchodzimy. Przygaszone światło, na łóżku pani Janina czyta książkę. Świetnie mówi po polsku, choć w Polsce nie była bardzo dawno i taka podróż już jej się raczej nie uda. Tym bardziej cieszy się, gdy nas widzi, gdy może porozmawiać po polsku i o Polsce.

Rozmowa to klucz spotkania. Zastanawiam się, kto w tamtym momencie bardziej chłonął wszystkie słowa wypełniające niewielką izdebkę. Wspomnienia, żywa historia – łzy powoli spływają po policzkach. Wycieramy je ukradkiem – nie chcemy, żeby pani Janina pomyślała, że to przez nią. To łzy wzruszenia, łzy wypalające pyszne, codzienne zachcianki. Nasza gospodyni też płacze. Dziękuję za otrzymane dary, za obecność w przedświątecznym czasie. Chciałoby się zostać jeszcze godzinę, dwie… niestety czas goni. Jeszcze kilka rodzin czeka, musimy iść dalej.

Pani Janina macha na pożegnanie, całujemy jej spracowane dłonie. Będę się za Was modlić, niech Bóg błogosławi Wam i wszystkim dobrym ludziom w Polsce, którzy pomogli w tym dzisiejszym spotkaniu. Te słowa bardzo zapadły mi w pamięć, a powtarzały się właściwie podczas każdego spotkania. Słysząc je, uświadomiłam sobie, że jesteśmy ambasadorami akcji „Polak z sercem”. Dostaliśmy szansę i jesteśmy tam na Wschodzie nie jako pojedyncze osoby, ale przede wszystkim jako przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy zaangażowali się w pomoc. Wszystkie słowa podziękowania kierowane są na nasze ręce, ale po to, byśmy zawieźli je do Polski i przekazali.

Znów jedziemy przez wąskie i błotniste dróżki. Rodziny, które odwiedzamy nie mieszkają w samym Kamieńcu Podolskim, ale także w okolicznych wioskach. Nie wszędzie da się dojechać autem. Samochód zakopuje się. Dalej trzeba iść pieszo. Bierzemy paczki. Droga wiedzie pod górę, to nie jest teren nizinny. Przychodzi wtedy ze zdwojoną siłą myśl, że my teraz jednorazowo wnosimy te rzeczy, a ludzie tu mieszkający muszą pokonywać tę drogę o wiele, wiele częściej…

Weźcie, to z naszego ogrodu…

Odwiedzamy starsze małżeństwo, samotną kobietę chorującą na serce, a także dwie rodziny. W jednym z domów zostawiamy paczkę dla sąsiadki – jej syn alkoholik, niestety, zabrałby przyniesione rzeczy. Sąsiedzi przekażą dary w odpowiednim czasie, w mniejszych porcjach. Oglądamy zdjęcia. To moja wnuczka, a to syn i mąż świętej pamięci… Każdy z domów wygląda podobnie – skromne, by nie rzec ubogie, niewielkie pomieszczenia, a w nich zawsze te same elementy – łóżko, stół oraz piec. Dzięki temu w domu nie jest zimno.

Na ścianach obrazki: z Jezusem Miłosiernym oraz Matką Bożą Częstochowską. Niewiele, ale po żadnej z odwiedzanych rodzin nie widać żalu czy pretensji. One cieszą się z tego, co mają. Doceniają chwile spotkania. Nie chcą marnować czasu na narzekanie, utyskiwanie.

Chwile spotkania wypełniają opowieści o rodzinie, dawnych czasach, odwiedzinach w Polsce. Wsłuchiwanie się w to, co dziś zajmuje polską młodzież. Dostajemy siatkę jabłek i orzechów. Weźcie, to z naszego ogrodu, sam zbierałem, proszę. Zajadamy się nimi w samochodzie i znów przychodzi refleksja. Ci ludzie nie mają prawie nic, a i tak dzielą się tym, co posiadają. Nauka miłości w praktyce. Do Pana Boga i do bliźniego. Wdzięczność za wszystko, co mam, co otrzymuję od innych. Wdzięczność Panu Bogu. Każde pożegnanie kończy się błogosławieństwem na dalszą drogę. Tak często gubimy tę zdolność. Lubimy ponarzekać, poutyskiwać na codzienność. Takie spotkania to szybki, zimny prysznic. Poukładanie na nowo właściwej hierarchii wartości.

Dzwonimy do furtki, nikt nie otwiera, ale u sąsiadów świeci się światło. Otwiera nam miła kobieta. Zapraszamy, rodzina, której szukacie jest u nas. Różaniec odmawiamy, jak każdego dnia o tej porze. Przy stole trójka dzieci oraz mama. Dziewczynka przytula otrzymanego pluszaka z ogromną czułością. Wzrok pada na stół – stoi na nim świeca, a obok rozłożona jest kartka z zapisanymi intencjami różańcowymi. Do tych intencji dołączyli też darczyńcy akcji „Polak z sercem”.

Wiele historii zapisało się po wyjeździe na Ukrainę w sercu każdego z uczestników. Na pewno dla każdego jakiś inny, ale bardzo konkretny aspekt był tym szczególnym, tym zmieniającym perspektywę. Wracamy do Polski bogatsi. Czy będziemy umieli to bogactwo przekazywać innym w codzienności? Oby tak.

Wciąż też trwa akcja sms, w której dzięki wysłaniu wiadomości o treści „KRESY” pod numer 72052 (koszt: 2,46 zł z VAT) pomagamy zbierać fundusze m.in. na pobyt w Polsce dzieci z polskich rodzin ze wschodu podczas wakacji 2020 r. Wciąż możesz zostać Polakiem z sercem. Nie ma dobra, które by do nas nie wróciło. Ono się mnoży, kiedy się je dzieli.

_________________________________

Tekst pochodzi z lutowego numeru Wzrastania, który już wkrótce będzie do kupienia w wydawnictwie Gotów: www.gotow.pl

CZYTAJ DALEJ

15 lat Rycerzy Kolumba w Polsce

2020-01-22 17:01

[ TEMATY ]

episkopat

konferencja

Rycerze Kolumba

rycerze

Artur Stelamsiak/Niedziela

Rycerze Kolumba obchodzą w Polsce 15 lat działalności. Z tej okazji przedstawiciele katolickiej wspólnoty zrzeszającej mężczyzn zorganizowali konferencje prasową w sekretariacie KEP

Podczas konferencji podsumowania 15-lecia działalności Rycerzy Kolumba w Polsce sekretarz generalny Episkopatu Polski bp Artur Miziński podkreślił, że ich misja jest ważnym elementem prowadzenia męskiej formacji katolickiej i wartości związanych z ojcostwem, której wciąż w Kościele w Polsce jest mało. Polscy Rycerze są natomiast pionierami takiej posługi w Europie Środkowo-Wschodniej.

Delegat stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce Tomasz Wawrzkowicz powiedział, że wspólnota nazywana jest "prawym, mocnym ramieniem Kościoła katolickiego".

- To jest wielkie wyzwanie dla nas. Chcemy tym słowom sprostać. Chcielibyśmy być w każdej polskiej parafii, ale jeszcze dużo pracy przed nami - dodał.

Rycerze są obecni w kilkuset parafiach na terenie 28 diecezji. Do międzynarodowej wspólnoty Rycerzy zaproszeni są wszyscy pełnoletni mężczyźni będący praktykującymi katolikami, a także chcący formować się duchowo, działając dla dobra Kościoła i swoich parafialnych wspólnot. - Nasza struktura krajowa jest bardzo zróżnicowana. Rycerze są obecni zarówno w parafiach wielkomiejskich, w takich miastach jak Warszawa, ale też w małych wiejskich parafiach - tłumaczył Krzysztof Zuba, sekretarz stanowy Rycerzy Kolumba.

Filarami, na których opiera się duchowość Zakonu, są jego cztery główne zasady: Miłosierdzie, Jedność, Braterstwo i Patriotyzm.

Bycie Rycerzem Kolumba polega na realizacji tych zasad na dwóch płaszczyznach: wewnętrznej i zewnętrznej. Rycerze formują się poprzez wspólną modlitwę, życie sakramentalne, różaniec, adorację Najświętszego Sakramentu, wspólnotowe dni skupienia i rekolekcje oraz inne tradycyjne formy pobożności.

Jedną z nowych akcji charytatywnych Rycerze Kolumba prowadzą wspólnie z Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”, Fundacją NIEDZIELA.Instytut Mediów oraz organizacją Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

- To "Akacja Dom", która pomaga zbierać środki finansowe na mieszkania dla chrześcijan w Iraku. Dzięki mediom i pomocy w lokalnych wspólnotach i parafiach Rycerzy Kolumba udało się już zebrać ponad 48 tys. złotych. Oznacza to, że możemy pomóc ok. 12-13 rodzinom na miejscu w Iraku - mówił na konferencji ks. Zbigniew Kucharski, dyrektor Młodzieżowej Agencji Informacyjnej MAIKA, pełnomocnik zarządu ds. projektów Fundacji NIEDZIELA.Instytut Mediów. - Dzięki tej akcji każdy może włączyć się w budowę domów w Dolinie Niniwy, m.in. w dwóch miastach Bartella i Baszika, gdzie setki chrześcijańskich rodzin czekają na naszą pomoc - dodał ks. Kucharski.

Rycerze Kolumba za namową Jana Pawła II i na zaproszenie kard. Józefa Glempa przybyli do Polski w 2005 r. i rozpoczęli tu działalność. Pierwszą radą w Polsce w 2006 r. była krakowska Rada im. Jana Pawła II, mająca siedzibę przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Obecnie Zakon skupia w Polsce 6 tys. członków działających w 105 radach na terenie 28 diecezji. Ich przełożonym jest obecnie delegat stanowy Tomasz Wawrzkowicz z diecezji rzeszowskiej. Krajowe duszpasterstwo Rycerzy powierzono kard. Franciszkowi Macharskiemu. Po jego śmierci Kapelanem Rycerzy w Polsce został mianowany metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Ministerstwo cyfryzacji: pierwsze spotkanie Grupy Roboczej ds. Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży w Internecie

2020-01-23 10:53

[ TEMATY ]

internet

bezpieczeństwo

evannovostro – stock.adobe.com

Wczoraj odbyło się pierwsze posiedzenie Grupy Roboczej ds. Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży w Internecie, powołanej przez Ministerstwo Cyfryzacji. W spotkaniu, które otworzył minister cyfryzacji Marek Zagórski, wzięło udział kilkudziesięcioro ekspertów z instytucji, organizacji i firm zajmujących się nowymi technologiami oraz edukacją i ochroną dzieci.

Podczas pierwszego spotkania wyodrębniono cztery zespoły merytoryczne, w których pracować będą członkowie Grupy.

Zadaniem zespołu prawnego (legislacyjnego) będzie m.in. wypracowanie rozwiązań eliminujących możliwości czerpania korzyści finansowych z cyberprzemocy i propagowania szkodliwych dla dzieci i młodzieży treści.

Zespół organizacyjno-edukacyjny zajmie się m.in. działaniami na rzecz promowania wartościowych treści w internecie oraz propagowaniem rozwiązań technicznych sprzyjających bezpiecznemu korzystaniu przez dzieci i młodzież z internetu.

Osoby wchodzące w skład zespołu technicznego będą pracować m.in. nad usprawnieniami wymiany informacji pomiędzy dostawcami treści i usług świadczonych w internecie a podmiotami zaangażowanymi w przeciwdziałanie i zwalczanie nielegalnych treści w celu bezzwłocznego informowania o zagrożeniach oraz rozwijania skutecznych narzędzi reagowania na występujące zagrożenia w sieci.

Zadaniem zespołu „medialnego” będzie m.in. opracowanie rekomendacji i dobrych praktyk dla przedstawicieli mediów, dotyczących m.in. sposobu informowania o internetowych zagrożeniach dzieci i młodzieży.

- Cel mamy jeden. Ograniczyć zagrożenia, na które narażone są dzieci i młodzież w internecie. Realizując to zadanie chcemy skorzystać z doświadczenia wszystkich, którym ten temat jest bliski – powiedział minister Marek Zagórski.

Powołanie Grupy to efekt podpisanej na początku października Deklaracji na Rzecz Bezpieczeństwa Dzieci w Sieci. Jej sygnatariuszami zostali m.in. przedstawiciele firm telekomunikacyjnych, mediów oraz administracji publicznej.

Podczas spotkania minister Zagórski zaprezentował też dotychczasowe aktywności MC w zakresie bezpieczeństwa najmłodszych i nastolatków w sieci. To m.in. realizowana od kilku miesięcy we współpracy z NASK kampania „Nie zagub dziecka w sieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję