Reklama

Świat

Pomoc Kościołowi na Wschodzie

Wspierają braci w wierze

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przekazało Kościołowi w Europie Wschodniej od 1990 r. ponad pół miliarda euro. Chociaż jego dzisiejsze wysiłki w zakresie pomocy zostały przeniesione na Bliski Wschód i Afrykę, organizacja nie zapomniała o chrześcijanach w Europie Wschodniej

2019-12-04 07:07

Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 30-31

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Dokładnie 2 lata po II wojnie światowej, w 1947 r., w odpowiedzi na inicjatywę papieża Piusa XII o. Werenfried van Straaten, założyciel Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP), rozpoczął kampanię na rzecz pomocy Niemcom, którzy zostali wysiedleni i wydaleni ze Wschodu. Po otrzymaniu informacji o łamaniu praw człowieka i prześladowaniach Kościoła w krajach, które znalazły się pod rządami komunistycznymi, w 1952 r. rozszerzył wysiłki na wschodnią część Europy.

Trochę historii

Z tego powodu nazwa stowarzyszenia przez pierwsze kilka lat brzmiała: „Pomoc dla wschodnich kapłanów” (Aid to the Eastern Priests), zanim w 1969 r. została zmieniona na „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” (Aid to the Church in Need). W krajach za tzw. żelazną kurtyną panowały różne warunki. Sam Związek Radziecki został uznany za terytorium niedostępne. Można było tam ewangelizować tylko za pośrednictwem audycji radiowych spoza kraju lub przez przemyt. Większej pomocy w tamtym czasie można było udzielać innym krajom, takim jak Polska czy Jugosławia.

Ojciec Werenfried uważał, że świat zachodni powinien wiedzieć o tym, co się dzieje na Wschodzie. Dlatego głosił setki kazań, w których mówił o sytuacji prześladowanego Kościoła w Europie Wschodniej, był głosem tych, którzy byli represjonowani. W latach 60. XX wieku stowarzyszenie PKWP rozszerzyło swoje działania pomocowe na inne regiony świata, takie jak Ameryka Łacińska i Afryka, jednak niesienie ulgi Europie Wschodniej pozostało jednym z działań priorytetowych. Wysiłki na rzecz tej części świata zostały zainspirowane słowami Piusa XII, który kiedyś powiedział do o. Werenfrieda: „Wszyscy obecnie zbroją się i szykują na wojnę, ale mało kto pamięta, aby przygotować się na pokój”. Celem o. Werenfrieda było, aby wszystko przygotować na ten najważniejszy dzień – dzień pokoju.

Reklama

Czas zmian

W odpowiedzi na reformy polityczne Michaiła Gorbaczowa w Związku Radzieckim PKWP zwiększyło pomoc dla republik Związku Radzieckiego z niecałego 1 mln dol. amerykańskich do 3,5 mln dol. między 1987 a 1988 r. Ojciec Werenfried zaczął także zbierać pieniądze na wsparcie dla kapłanów z bloku wschodniego. Obie te inicjatywy okazały się niezwykle pomocne w miarę rozwoju wydarzeń.

Nastał dzień, na który czekało PKWP. Wraz z upadkiem muru berlińskiego i innymi rewolucyjnymi wydarzeniami nadeszły upragnione zmiany. Do tego momentu pomoc zawsze była rozdzielana w tajemnicy – teraz mogła być przyznawana jawnie. W 1990 r. pomoc dla Europy Wschodniej wzrosła do ponad 22 mln dol., a na przełomie lat 1994/95 sięgała niemal 30 mln. To wsparcie odpowiadało ponad 40 proc. całej pomocy, której stowarzyszenie w tamtym czasie udzieliło poszczególnym krajom na całym świecie. Kwota ta nie zmieniła się do 2000 r.

Dzięki pomocy społeczności międzynarodowej tysiące dzieci i młodzieży z regionów dotkniętych wojną – jak Irak, Syria, Egipt, Jordania, Palestyna czy Izrael – rokrocznie bierze udział w obozach letnich i wakacyjnych wyjazdach. PKWP już w przeszłości wspierało niektóre z tych inicjatyw. W 2017 r. wsparło organizację obozów młodzieżowych w Aleppo w Syrii i Alqosh w Iraku. Nie tylko jednak na Bliskim Wschodzie Kościół lokalny angażuje się w duszpasterstwo przez kursy i letnie obozy młodzieżowe. Dla wielu młodych w Kazachstanie, na Ukrainie, w Gruzji, Armenii, na Łotwie, Litwie i w Estonii obozy letnie są jedyną szansą na odpoczynek od trudnej rzeczywistości.

– Dla wielu z tych dzieci takie zajęcia mogą być czymś najlepszym, co wydarzyło się w ich życiu – twierdzi s. Arousiag ze Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia w Armenii, która organizuje obozy letnie od 1994 r. W tym czasie wzięło w nich udział ponad 18 tys. osób z wielu różnych regionów Armenii, w tym sieroty i dzieci z najuboższych rodzin lub z różnego rodzaju społecznymi problemami. W jednym roku w tej inicjatywie uczestniczyło 840 chłopców i dziewcząt w wieku 8-15 lat. Według badań przeprowadzonych przez UNICEF i ONZ, ponad połowa dzieci w Armenii nie ma dostępu do zorganizowanych zajęć rekreacyjnych, a prawie 30 proc. zapewnionego odpowiedniego pożywienia. – Dzieci są przyszłością Armenii, nowej generacji naukowców i nauczycieli. Dlatego musimy pracować na rzecz przyszłości naszego kraju – podkreśla s. Arousiag. W tym roku PKWP wsparło ponad 40 takich letnich obozów młodzieżowych.

Pomoc dla Ukrainy

PKWP miało zawsze szczególnie dobre relacje z Kościołem greckokatolickim na Ukrainie. Kiedy zwierzchnik tego Kościoła – kard. Myroslav Lubachivsky powrócił na rodzime tereny z wygnania w Rzymie 30 marca 1991 r., towarzyszył mu o. Werenfried. Podczas Mszy św. we Lwowie założyciel PKWP złożył uroczystą obietnicę: „W imieniu naszych dobroczyńców obiecuję, że zrobimy wszystko, co w ludzkiej mocy, aby pomóc wam – biskupom, kapłanom i siostrom zakonnym, seminarzystom oraz wszystkim wiernym w ponownej ewangelizacji Ukrainy”.

Jak zawsze, o. Werenfried nie rzucił słów na wiatr. Po tej deklaracji rozpoczęła się budowa seminarium duchownego we Lwowie, która stała się jednym z największych przedsięwzięć charytatywnych. Obecnie seminarium we Lwowie jest jednym z największych na świecie, a liczy 200 studentów.

Światosław Szewczuk, arcybiskup większy kijowsko-halicki, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, w kwietniu br. podziękował PKWP za nieustanne wspieranie finansowe seminarzystów. – Nasi klerycy są nadzieją dla lokalnego Kościoła. Dziękujemy PKWP za pomoc zarówno w ich utrzymaniu, jak i w ich kształceniu, ponieważ nasz Kościół naprawdę potrzebuje księży – podkreślił hierarcha. W roku akademickim 2018/2019 stypendium edukacyjne otrzymało również m.in. ponad dwustu kleryków z Seminarium św. Jozafata w Iwano-Frankiwsku.

Biskup pomocniczy diecezji lwowskiej obrządku łacińskiego Edward Kawa również docenia wkład PKWP w działalność na Wschodzie: – Wszędzie na Ukrainie widzimy znaki tej pomocy, którą Bóg nam przez was daje. Umożliwia ona naszemu Kościołowi ponowny rozwój po czasach komunizmu. Jesteśmy za to wdzięczni każdego dnia. Wiemy, że to wsparcie przyniesie owoce także w przyszłości. Dzięki wsparciu PKWP odczuwamy też, że nie jesteśmy na Ukrainie pozostawieni sami sobie. Nasz Kościół jest jak rodzina: musisz się po prostu podzielić ze swoim rodzeństwem wszystkim tym, co posiadasz.

Dziś również Sekcja Polska PKWP nieprzerwanie niesie pomoc Ukrainie. Dzięki ofiarności wielu ludzi w ciągu dwóch edycji akcji, „Wyprawka dla dzieci wojny” PKWP dostarczyło dzieciom ok. 500 plecaków, a także 500 paczek świątecznych, które były przekazane na początku 2019 r.

Priorytet to formacja duchowieństwa

Finansowanie formacji młodych księży było dla PKWP głównym przedmiotem zainteresowania także w innych krajach Europy Wschodniej. Kolejnym zagadnieniem były zakony kontemplacyjne, z których wiele przetrwało lata komunizmu w nieludzkich warunkach. W wielu krajach Kościół był na skraju ruiny, po wywłaszczeniu wszystkich budynków pod rządami komunistycznymi i przy braku struktury organizacyjnej. PKWP również udzielało pomocy mniejszym Kościołom lokalnym, gdzie katolicy są w mniejszości – to takie kraje, jak: Albania, Bułgaria, Rumunia czy Kazachstan.

Żywy ekumenizm

Szczególne zadanie na rzecz odnowy duchowej Europy Wschodniej wyznaczył Jan Paweł II. Ojciec Święty skontaktował się ze strukturami stowarzyszenia i wspomniał po raz pierwszy o możliwości rozpoczęcia bardziej intensywnego dialogu z rosyjskim Kościołem prawosławnym w 1991 r. Zaangażował się w to dzieło o. Werenfried. Duchowny z delegacją odbył podróż do Rosji w październiku 1992 r. i tam spotkał się z patriarchą Aleksym II oraz innymi prawosławnymi dostojnikami. Po tym spotkaniu o. Werenfried osobiście przekazał Papieżowi swój raport o stanie Kościoła – miało to miejsce na początku 1993 r.

Nasza organizacja udzielała pomocy nie tylko wspólnotom katolickim – rozszerzyła także swoje wysiłki na projekty wspierające Rosyjski Kościół Prawosławny. Najbardziej znane spośród tych projektów były tzw. kaplice – łodzie używane przez kapłanów do odwiedzania wspólnot, w których już nie było kościoła. Ojciec Werenfried podkreślał: „Zasadniczym zadaniem ponownej ewangelizacji Rosji jest misja naszego prawosławnego Kościoła siostrzanego”. Jego zdaniem, Kościół prawosławny, po prześladowaniu w czasach komunizmu i ponownym rozpoczęciu swojej działalności niemal od zera, również potrzebował pomocy.

Od 1990 r. PKWP (ACN International) przekazało Kościołowi w Europie Wschodniej ponad pół miliarda euro. Chociaż dzisiejsze wysiłki w zakresie pomocy zostały przeniesione na Bliski Wschód i Afrykę, organizacja nie zapomniała o chrześcijanach w Europie Wschodniej. Dotknięty biedą Kościół na Ukrainie zajmuje dziś czwarte miejsce wśród krajów otrzymujących największą pomoc ze strony ACN International.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Druga Niedziela Adwentu: Dzień Pomocy Kościołowi na Wschodzie

2019-12-08 09:27

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Graziako/Niedziela

Tradycyjnie już od 2000 roku Kościół katolicki w Polsce w drugą niedzielę Adwentu obchodzi Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. Chodzi o duchowe i rzeczowe wspieranie katolików na terenie dawnego ZSRR, przede wszystkim tuż za naszą wschodnią granica, a więc na Białorusi i Ukrainie, gdzie żyją największe skupiska katolików, w większości zresztą pochodzenia polskiego, ale także w Rosji, na Kaukazie i w Azji Środkowej. Całość działań w tym zakresie koordynuje powołany 30 grudnia 1989 przez kard. Józefa Glempa Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie (początkowo jako Zespół Pomocy Kościelnej dla Katolików w Związku Radzieckim; zmiana nastąpiła po rozpadzie ZSRR w 1991).

Najnowsze dane

W tym roku Dzień ten przypada 8 grudnia, ale rozpocznie się już 6 bm. o godz. 21.00 Apelem Jasnogórskim, który poprowadzi dyrektor Zespołu ks. Leszek Kryża TChr. W niedzielę 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, o godz. 9.00 w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża rozpocznie się Msza św., transmitowana przez Program 1 Polskiego Radia, której będzie przewodniczył bp Antoni Dydycz, przewodniczący Zespołu Pomocy. Tegoż dnia Telewizja Polonia nada w godzinach 13.00-14.00 Mszę świętą z tej samej okazji z kościoła w Jabłonnie (diec. warszawsko-praska).

Jak co roku przez cały ten Dzień w kościołach katolickich w całym kraju odprawiane są Msze św. w intencji naszych współwyznawców i rodaków za wschodnią granicą, głoszone są kazania na ten temat, a pieniądze, zebrane w tym dniu na tacę i do specjalnie wystawionych puszek przeznacza się na pomoc rzeczową dla tamtejszego Kościoła. Obejmuje ona pomoc przy odbudowie i remontach istniejących już, ale na ogół bardzo zniszczonych świątyń i przy budowie nowych, zakup i wysyłanie sprzętu liturgicznego (kielichy, monstrancje, pateny itp.), Mszałów i innych ksiąg świętych, szat liturgicznych, a także literatury religijnej. Należy pamiętać, że po całych dziesięcioleciach prowadzonej przez komunistów bezwzględnej walki z wszelkimi przejawami życia religijnego, a także – w wypadku zachodnich regionów ówczesnego ZSRR – z polskością, duchowe potrzeby tamtejszych wiernych są i długo jeszcze będą ogromne.

W bieżącym, powoli kończącym się roku, dzięki hojności polskich parafian i darczyńców Zespół Pomocy spełnił 360 próśb od duchowieństwa i wiernych ze Wschodu o łącznej wartości 2 355 000 zł, z czego najwięcej trafiło na Ukrainę i Białoruś.

Komunizm a religia

O potrzebie wspierania i pomagania katolikom, w większości naszym rodakom, w ówczesnym ZSRR, Kościół w Polsce wiedział i myślał od dawna, ale przez całe dziesięciolecia było to w praktyce niemożliwe. Granica wschodnia była szczelnie zamknięta i strzeżona, zwłaszcza z tamtej strony i w praktyce można było tam jechać wyłącznie w zorganizowanych grupach turystycznych, bardzo rzadko indywidualnie, po ściśle określonych trasach i trzymając się ustalonych wcześniej terminów. Nie znaczy to jednak, że w owym czasie nie robiono nic w tym kierunku.

Trudno dokładnie ustalić, kiedy zaczęła się mniej lub bardziej regularna, choć zarazem ukryta i nielegalna pomoc dla wiernych na Wschodzie, ale z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że nastąpiło to najwcześniej w latach sześćdziesiątych. Wtedy to, po przemianach z 1956 w ZSRR, Polsce i częściowo w innych krajach ówczesnego bloku sowieckiego doszło do pewnego złagodzenia polityki wewnętrznej i lekkich ułatwień w poruszaniu się obywateli między tymi państwami.

Część polskich turystów wyjeżdżających na Wschód wykorzystywała te podróże do przewożenia np. medalików, krzyżyków, książek religijnych itp. Ale zdarzało się też, że sami obywatele sowieccy, odwiedzający nasz kraj, nierzadko dopytywali się o przedmioty kultu religijnego, które chcieliby zabrać ze sobą w drogę powrotną. Mimo surowych i drobiazgowych kontroli granicznych i wysokich kar, grożących za uprawianie takiego „procederu”, wiele osób podejmowało się tego ryzyka i wielu udawało się tę „kontrabandę” przewieźć.

Nie sposób ocenić rozmiary tego zjawiska – w sumie raczej marginesowego, niemniej jednak było to swego rodzaju „przecieranie szlaków”, dla niektórych zaś nawiązywanie kontaktów, które po wielu latach okazywały się bardzo przydatne. A trzeba przy tym pamiętać, że było to wtedy zakazane, wręcz karalne. Na przykład sowieckie przepisy celne z tamtych lat wśród przedmiotów, których nie wolno było wwozić do ZSRR, wymieniały "jednym tchem" broń palną, trucizny, materiały wybuchowe i żrące oraz literaturę wywrotową, pornograficzną i religijną.

Równolegle do pomocy świadczonej przez pojedyncze osoby na zasadzie swoistego przemytu, w akcji tej uczestniczyły też niektóre zakony i zgromadzenia zakonne, zwłaszcza żeńskie, które w głębokim ukryciu i konspiracji zaczęły zakładać swoje wspólnoty w kraju „przodującego proletariatu”. Niewiele wiemy o rozmiarach tych działań – nierzadko dopiero dzisiaj niektórzy księża i siostry zakonne dzielą się wspomnieniami z tamtych poczynań.

Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec lat osiemdziesiątych, gdy władzę w partii komunistycznej i w ZSRR objął Michaił Gorbaczow, który przystąpił do reformowania coraz bardziej rozkładającego się systemu politycznego i gospodarczego. W 1988 r. wprowadzono w kraju nowe przepisy, przywracające de facto wolność religijną w całym kraju. W efekcie Kościoły zaczęły się odradzać, wychodzić z podziemia i jednocześnie pojawiły się ogromne potrzeby duchowe i materialne w tym zakresie.

Narodziny Zespołu

Gdy tylko pojawiły się możliwości bardziej otwartego pomagania wiernym na Wschodzie, Kościół w Polsce natychmiast przystąpił do działania. Biskupi, uczestniczący w 238. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski (KEP) jesienią 1989, uznali za celowe utworzenie odpowiednich struktur w tym zakresie. W odpowiedzi na to ówczesny prymas Polski kard. Józef Glemp dekretem z 30 grudnia tegoż roku powołał do życia Zespół Pomocy Kościelnej Katolikom w ZSRR, mianując jednocześnie pierwszym jego przewodniczącym ówczesnego biskupa pomocniczego w Gnieźnie i zastępcę sekretarza generalnego KEP – Jerzego Dąbrowskiego (1931-91). Podstawowym jego zadaniem miało być samodzielne organizowanie i koordynowanie pomocy udzielanej wiernym w ówczesnym Kraju Rad przez poszczególne diecezje i wspólnoty zakonne.

Po tragicznej śmierci (w wypadku drogowym) 14 lutego 1991 bp. Dąbrowskiego nowym przewodniczącym Zespołu został w dwa tygodnie później biskup pomocniczy (obecnie emerytowany) archidiecezji lubelskiej Ryszard Karpiński, który piastował to stanowisko do 2000 r.

Gdy we wrześniu 1991 ZSRR przestał istnieć, 5 marca 1992 zmieniła się też nazwa Zespołu na obecną. Obok przewodniczącego działało w nim kilku księży, głównie z Towarzystwa Chrystusowego (chrystusowców), powołanego do duszpasterstwa wśród Polonii i Polaków za granicą i sióstr zakonnych. Szczególne zasługi na tym polu położył chrystusowiec ks. Wiesław Wójcik, który jako dyrektor Biura Zespołu przez prawie 10 lat niezmordowanie troszczył się o katolików na Wschodzie, działając zarówno w Polsce, jak i jeżdżąc na tamte ziemie. Po nim 31 stycznia 2001 r. stanowisko to przejął jego współbrat zakonny ks. Józef Kubicki, a gdy on z kolei zginął w wypadku samochodowym 16 maja 2011, nowym dyrektorem został inny chrystusowiec ks. Leszek Kryża i jest nim do chwili obecnej. Natomiast przewodniczącymi Zespołu byli po biskupie Karpińskim: biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, w latach 2004-19 biskup drohiczyński (obecnie senior) Tadeusz Pikus i od 2012 jego poprzednik w Drohiczynie, obecny biskup-senior Antoni Dydycz.

Zespół działa przy Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski na podstawie Regulaminu, przyjętego i zatwierdzonego przez 338. zebranie plenarne KEP 13 marca 2007 roku.

Zespół Pomocy dzisiaj

Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, na miarę swoich możliwości, w oparciu o złożone ofiary, służy pomocą duszpasterzom i wiernym posługującym i mieszkającym na tych ziemiach. Obecnie, pracuje tam ponad 200 kapłanów diecezjalnych, około 300 zakonnych, 320 sióstr zakonnych i 20 braci zakonnych z Polski oraz osoby świeckie. Do biura Zespołu napływają wciąż pisemne prośby z diecezji, parafii oraz ze zgromadzeń zakonnych pracujących na Wschodzie.

Na konferencji prasowej 4 grudnia bp A. Dydycz, przewodniczący Zespołu, zauważył, że najbliższa niedziela, będąca dniem zbiórki, oparta jest na dwóch mocnych fundamentach: uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP z jednej strony i na rocznicy powstania Unii Europejskiej z drugiej. Zdaniem biskupa „warto do tego nawiązać, bo być może niektórzy o tym zapomnieli, ale zbieżność tych dat nie jest przypadkowa”. Gdyby Unia Europejska pamiętała o swoich katolickich korzeniach, nie mielibyśmy tak kryzysowej sytuacji w Europie – jest przekonany biskup-senior drohiczyński.

W ciągu minionych lat zmieniały się rodzaje pomocy: o ile początkowo było to przede wszystkim dostarczanie literatury, to z czasem na pierwszy plan wysunęły się inne potrzeby, głównie remonty i budowa obiektów sakralnych oraz pomoc w ludziach. „Zawsze jednak potrzebna była wspólnota modlitewna, bo ona nadawała naszej pracy szczególny charakter” – podkreślił bp Dydycz.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież ustanowił Niedzielę Słowa Bożego

2020-01-21 12:05

[ TEMATY ]

Franciszek

Adobe.Stock

Papież Franciszek postanowił, aby III niedziela zwykła była obchodzona w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego. Czytamy o tym w ogłoszonym 30 września 2019 r. Liście Apostolskim w formie Motu Proprio „Aperuit illis”. Jak zaznaczył Franciszek, ma się ona przyczynić „aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego”. Dokument został podpisany w 1600 rocznicę śmierci św. Hieronima – wielkiego miłośnika i tłumacza Pisma Świętego, a jednocześnie dzień wspomnienia liturgicznego tego doktora Kościoła. W tym roku, po raz pierwszy, Niedziela Słowa Bożego przypada 26 stycznia.

Papież podkreśla, że dla zrozumienia Pisma Świętego konieczne jest odczytywanie go w perspektywie wydarzenia Chrystusa, a jednocześnie wydarzenia z Misji Jezusa i Jego Kościoła należy odczytywać w świetle Pisma Świętego. Przypomina, iż na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia poprosił, aby jedna niedziela w ciągu roku została w całości poświęcona słowu Bożemu. Zaznacza, że ustanawiając Niedzielę Słowa Bożego spełnia prośby Ludu Bożego, a także postulaty zawarte w nauczaniu II Soboru Watykańskiego oraz adhortacji apostolskiej Benedykta XVI Verbum Domini.

Przeczytaj także: List Apostolski papieża Franciszka Aperuit Illis ustanawiający Niedzielę Słowa Bożego

„Ustanawiam zatem III Niedzielę Zwykłą w ciągu roku jako poświęconą celebracji, refleksji oraz krzewieniu Słowa Bożego. Ta Niedziela Słowa Bożego staje się odpowiednim momentem tego okresu roku, w którym jesteśmy wezwani do wzmocnienia więzi z wyznawcami judaizmu oraz do modlitwy o jedność chrześcijan. Nie jest to przypadek: celebrowanie Niedzieli Słowa Bożego wyraża charakter ekumeniczny, ponieważ Pismo Święte wskazuje tym, którzy się w nie wsłuchują, drogę do przebycia, aby dojść do trwalej i autentycznej jedności” – czytamy w dokumencie Ojca Świętego.

Franciszek zachęca, by tego dnia dokonywać uroczystej intronizacji Pisma Świętego, uwydatnić głoszenie słowa oraz przystosować homilie tak, aby podkreślić cześć, jaką się oddaje Słowu Pana. Proponuje biskupom, aby w tę Niedzielę udzielać urzędu lektoratu lub też powierzać podobną mu posługę, aby przywołać ważność głoszenia Słowa Bożego w liturgii. Również „proboszczowie będą mogli znaleźć odpowiednią formę ku temu, by wręczyć Biblię lub jedną z jej ksiąg całemu zgromadzeniu, aby ukazać ważność codziennej lektury oraz modlitwy Pismem Świętym, ze szczególnym odniesieniem do jej formy zwanej lectio divina” – dodaje papież.

Ojciec Święty wskazuje, że Biblia nie może być dziedzictwem tylko nielicznych, ani nie może stać się zbiorem ksiąg dla kilku osób uprzywilejowanych. Należy ona przede wszystkim do ludu zebranego, aby jej słuchał i odnalazł się w jej Słowie, jednoczącym wiernych i sprawiającym, że stają się jednym ludem.

Franciszek podkreśla odpowiedzialność biskupów za wyjaśnianie i pomoc wszystkim w zrozumieniu Pisma Świętego. Następnie wskazuje na znaczenie homilii i apeluje do kapłanów, by poświęcili odpowiednio dużo czasu na jej przygotowanie. „Od nas, kaznodziejów, oczekuje się raczej, że będziemy się starać nie rozciągać ponad miarę przemądrzałych homilii lub poruszać nieodpowiednich argumentów” pisze. Podkreśla, że konieczne jest, aby także katecheci odnawiali się poprzez bliskość i studiowanie Pisma Świętego.

Papież podkreśla, że Chrystus jest pierwszym egzegetą Pisma Świętego i wskazuje na ścisłe powiązanie Biblii z wiarą, Eucharystią i sakramentami. „Dzień poświęcony Biblii nie powinien być «raz w roku», ale w każdym dniu roku, ponieważ musimy pilnie stać się bliscy Pismu Świętemu oraz Zmartwychwstałemu, który nigdy nie przestaje dzielić się Słowem i Chlebem we wspólnocie wierzących” – stwierdza Ojciec Święty.

Franciszek zaznacza też rolę Ducha Świętego. „Bez Jego działania ryzyko zamknięcia się w obrębie samego tekstu pisanego byłoby zawsze wysokie, ułatwiając w ten sposób jego interpretację fundamentalistyczną, od której musimy się trzymać z dala, aby nie zdradzić natchnionego, dynamicznego i duchowego charakteru, jaki posiada Święty Tekst” - pisze. Zachęca też, by „nie przyzwyczajać się do Słowa Bożego, ale karmić się Nim, by coraz głębiej odkrywać i przeżywać naszą relację z Bogiem i braćmi”. Papież podkreśla też rolę Pisma Świętego jako inspiracji uczynków miłosierdzia. Wskazuje na Matkę Bożą jako wzór odczytywania i życia Słowem Bożym.

Na zakończenie Ojciec Święty zachęca: „ Niech Niedziela poświęcona Słowu sprawi, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego, jak święty autor nauczał już w dawnych czasach: «Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić» (Pwt 30, 14)”.

CZYTAJ DALEJ

Kielce: IPN przypomni „Raport z Auschwitz”

2020-01-22 21:29

[ TEMATY ]

Auschwitz

pokaz

Bożena Sztajner/Niedziela

Auschwitz

Opowieść o Polakach, którzy alarmowali świat o terrorze w okupowanej Polsce, obozach Zagłady, a w szczególności o KL Auschwitz, będzie tematem pokazu filmowego i spotkania w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” w Kielcach. Wydarzenie odbędzie się w czwartek 30 stycznia.

W filmie zaprezentowano nieznane dotąd dokumenty z archiwów brytyjskich, które świadczą o tym, że Polacy regularnie od 1941 roku do końca wojny informowali wszystkich aliantów o tym, co dzieje się w obozach Zagłady na terenie okupowanej Polski.

W filmie o KL Auschwitz opowiadają także więźniowie, głównie z pierwszych transportów: Kazimierz Albin, Kazimierz Piechowski, Jerzy Bogusz, Karol Tendera, a także Eva Mozes-Kor - ofiara dr Mengele.

Po pokazie odbędzie się spotkanie z reżyserem dokumentu, którego światowa premiera miała miejsce w Parlamencie Europejskim.

Projekcja filmu będzie kolejnym spotkaniem w stałym cyklu „Seans historyczny” w którym w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” są prezentowane filmy fabularne, dokumentalne oraz reportaże z towarzyszącym im komentarzem historyka.Wydarzenie odbędzie się w siedzibie „Przystanek Historia” przy ul. Warszawskiej 5. Początek o godz. 17.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję