Reklama

Kraków

Spotkać się z drugim człowiekiem

2019-03-27 11:10

Barbara Gajda-Kocjan
Edycja małopolska 13/2019, str. VI

Archiwum PKWP
Spotkanie w ramach Pól dla Seniora to coś więcej niż wykład czy film, to rozmowa

Organizowane są w każdą drugą i czwartą sobotę miesiąca. To nie tylko spotkania z filmem, ale przede wszystkim z drugim człowiekiem. Mowa o Polach dla Seniora, inicjatywie krakowskiego Biura Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Projekt powstał z myślą o osobach starszych, które często czują się samotne i potrzebują spotkania z rówieśnikami. – Wychodzimy im naprzeciw. Chcemy stworzyć takie miejsce dla nich, żeby czuli się tutaj jak u siebie, jak w domu, żeby nie czuli się samotni, żeby to było miejsce pogodne, gdzie będą chcieli powracać również w tygodniu – mówi Konrad Ciempka z krakowskiego Biura Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Jak dodaje, oferta prezentowanych filmów jest bardzo bogata: – Dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego Rafael mamy możliwość wyświetlania filmów chrześcijańskich z pozytywnym przesłaniem i wartościami chrześcijańskimi. Osoby starsze lubią tego typu produkcje. Mówią, że są bardzo ciekawe.

Nie tylko film

Spotkania rozpoczynają się o godzinie 11. Wcześniej trwają rozmowy przy kawie, herbacie. Czasami po filmie odbywa się również minikonferencja, wykład poruszający ważne dla osób starszych tematy. – W przeszłości gościliśmy m.in. dietetyka czy funkcjonariuszy policji, którzy opowiadali o bezpieczeństwie. Staramy się wzbogacać spotkania filmowe o dodatkowe wydarzenia – opowiada Konrad Ciempka. Z kolei pani Krystyna, uczestniczka Pól dla Seniora, podkreśla ich rolę jako przestrzeni spotkania dla osób wierzących: – Cieszymy się, że jest takie miejsce, gdzie osoby wierzące mogą wspólnie spędzić czas, że możemy dowiedzieć się np. o prześladowaniach chrześcijan, obejrzeć film religijny. Na co dzień nie mamy takiej możliwości. Są to filmy, które promują ważne wartości. Ponadto, to okazja do spotkania z drugim człowiekiem. Po raz trzeci uczestniczę już w takim wydarzeniu i widzę, że jest nas coraz więcej. Chętnie wezmę udział w kolejnych Polach dla Seniora – zapewnia.

Nie tylko dla miłośników filmów

Pierwsza edycja Pól dla Seniora trwała od września do listopada ubiegłego roku. Cieszyła się dużą popularnością, dlatego organizatorzy na prośbę uczestników zdecydowali się na kontynuację filmowych spotkań. – Cieszymy się bardzo, że coraz więcej osób uczestniczy w Polach dla Seniora, że o tym spotkaniu mówią innym swoim znajomym, dzięki czemu nasze grono się powiększa. W społeczeństwie osoby starsze często są zapominane przez innych. My chcemy troszczyć się o nich – podkreśla Konrad Ciempka. Sami uczestnicy doceniają w Polach dla Seniora nie tylko możliwość obejrzenia filmu, ale przede wszystkim okazję do spotkania i rozmowy. – Jestem po raz pierwszy na Polach dla Seniora, ale wcześniej uczestniczyłam w innych wydarzeniach organizowanych przez Pola Dialogu, np. wykładach o islamie. Film mogę obejrzeć sama w domu, ale to przecież nie to samo. Tutaj można spotkać się z ludźmi, porozmawiać, miło spędzić czas. Chętnie wezmę udział w kolejnym – zapewnia pani Marta z Krakowa. Uczestnicy spotkania głównie pochodzą ze stolicy Małopolski, ale oferta Pól dla Seniora skierowana jest do wszystkich, którzy mają możliwość w nich wziąć udział i chcą owocnie spędzić czas.

Reklama

Nie tylko Pola dla Seniora

Organizatorzy zachęcają także do skorzystania z innych propozycji. – W Polach Dialogu dzieje się bardzo dużo. Mamy środowe spotkania filmowe, podczas których przyglądamy się sytuacji chrześcijan w konkretnych krajach. W lutym analizowaliśmy np. sytuację Japonii – wyjaśnia Konrad. Głównym elementem Pól Dialogu jest stała wystawa zatytułowana „Współczesne prześladowania chrześcijan”. Trzecia środa miesiąca to z kolei czas na wspólną Mszę św. w intencji prześladowanych w sanktuarium św. Józefa przy ul. Poselskiej 21 w Krakowie. W czwarte środy miesiąca PKWP organizuje spotkania pt. „Gość na Polach”, na które zapraszani są eksperci, politycy, znane osobistości w życiu publicznym.

II edycja Pól dla Seniora potrwa do czerwca 2019 r. Do zobaczenia przy Stradomskiej 6 w Krakowie!

Tagi:
Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Reklama

W 2018 r. zginęło na świecie ponad 4,3 tys. chrześcijan

2019-04-24 17:43

kg (KAI/ABC) / Kolombo

W ubiegłym roku na świecie zginęło co najmniej 4305 chrześcijan a ponad 1,8 tys. świątyń zostało zniszczonych lub przynajmniej zaatakowanych. Dane powyższe przedstawił w rozmowie z madryckim dziennikiem „ABC” dyrektor krajowego oddziału papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) Jaime Menéndez Ros.

Twitter

Przypomniał, że papież Franciszek wspomniał niedawno, że obecne prześladowania wyznawców Chrystusa znacznie przewyższają rozmiary ich prześladowań z pierwszych trzech wieków istnienia nowej religii w Cesarstwie Rzymskim. Tendencje te potwierdza też najnowszy raport wspomnianego stowarzyszenia, przedstawiony pod koniec ub.r., z którego wynikało m.in., że ponad 327 mln chrześcijan żyje w krajach, w których dochodzi do prześladowań lub dyskryminacji na tle religijnym.

„Chrześcijaństwo jest nadal najbardziej prześladowaną religią na świecie. Wszyscy wiemy, że zagrożenie wolności religijnej jest czymś bardzo poważnym, stanowi bowiem barometr wobec innych praw podstawowych” – oświadczył Menéndez. Zauważył, że wolność religijna jest wprawdzie bardzo ceniona, ale zarazem coraz bardziej ograniczana w niektórych częściach świata. Dodał, że 61 proc. ludności świata żyje w krajach, których obywatele nie mogą w pełni swobodnie wyrażać swej wiary. Za większością przypadków łamania wolności religijnej stoją radykalizm islamski, państwa autorytarne i skrajne nacjonalizmy.

Nawiązując do wielkanocnych krwawych zamachów na Sri Lance dyrektor hiszpańskiej sekcji PKwP zaznaczył, że zajmuje ona „szczególne” miejsce na mapie ograniczania wolności religijnej. Przypomniał, że ponad 75 proc. mieszkańców tego wyspiarskiego kraju południowoazjatyckiego wyznaje buddyzm, „cieszący się tam przywilejami konstytucyjnymi”. Zwrócił uwagę, że ludzie z zewnątrz nie wiedzą, że tamtejszy buddyzm jest bardzo agresywny, odmienny od ogólnie znanego pokojowego wizerunku tej religii. Tymczasem na wyspie ma ona bardzo radykalne nastawienie i jej wyznawcy byli odpowiedzialni za akty przemocy w ostatnich 3 latach wobec hinduistów, stanowiących 13,2 proc. ludności i muzułmanów – 8,6 proc.

Również Narodowy Chrześcijański Alians Ewangeliczny Sri Lanki potwierdza, że ekstremiści buddyjscy prowadzą „akcje zastraszania” mniejszości religijnych. Takie organizacje jak Brygada Buddyjska czy „Sinha Lei” (Krew Lwa) od dawna szerzą swą ideę jednego „narodu syngaleskiego”. Alians odnotował dotychczas 89 ataków na chrześcijan w 2016 i 36 – do maja 2017. Wyznawcom Chrystusa, stanowiącym 9,1 proc. mieszkańców wyspy, odmawia się ponadto m.in. prawa do grzebania swych zmarłych na cmentarzach publicznych, ich świątynie są niszczone i zamykane, ekstremiści buddyjscy dopuszczali się też wobec nich aktów przemocy fizycznej oraz grozili im śmiercią.

Według najnowszych doniesień, do krwawych zamachów na trzy kościoły (dwa katolickie i jeden protestancki) i cztery luksusowe hotele w kilku miastach Sri Lanki na Wielkanoc przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS). Jeden z wiceministrów oświadczył, że zamachy były odwetem za marcowy atak na meczety w Christchurch w Nowej Zelandii, gdzie zginęło 50 osób. Zdaniem rządu, co potwierdził Premier Ranil Wickremesinghe, IS rzeczywiście mogło mieć powiązania z zamachami. Ostrzegł też, że na wyspie wciąż są bojownicy i materiały wybuchowe.

Ruwan Gunasekara, rzecznik policji Sri Lanki, podał, że było 9 terrorystów, w tym jedna kobieta - żona jednego z nich, przy czym 8 z nich już zidentyfikowano. Z kolei minister obrony narodowej Ruwan Wijewardene przyznał, że część z nich była wcześniej zatrzymywana za udział w bójkach, ale żaden z tych incydentów nie był aż tak poważny. Dodał, że większość zamachowców pochodziła z dobrze sytuowanych rodzin, była wykształcona i stabilna finansowo, a jeden z terrorystów studiował w Wielkiej Brytanii, potem być może też w Australii, po czym wrócił na Sri Lankę i tu zamieszkał.

Zamachy, w których zginęło ponad 320 osób, a przeszło 500 odniosło rany, były największymi atakami terrorystycznymi na wyspie od zakończenia w niej w 2009 roku 30-letniej wojny domowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święta szata

2019-07-16 20:50

Beata Pieczykura

W klasztorze pw. Miłosierdzia Bożego w Częstochowie w uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, 16 lipca, Mszy św. przewodniczył oraz homilię wygłosił bp Andrzej Przybylski.

Beata Pieczykura/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Święta szata

Do licznie zebranych powiedział: – Czas ucieka, a szkaplerz niesie nas ku wieczności. Do nieba prowadzi nas m.in. wielki znak szkaplerza świętego. Razem ze siostrami my, tu zgromadzeni w Karmelu w Częstochowie, chcemy odnowić przywiązanie do szkaplerza, wiarę w ten święty znak i to wszystko, co on oznacza. Ksiądz Biskup przypomniał, że szkaplerz jest świętą szatą, która oznacza przyobleczenie się w Chrystusa, czyli decyzję przemiany życia, by każdego dnia stylem życia naśladować Jezusa i Jego Matkę. Tym, którzy zdecydowali się przyjąć szkaplerz, przedstawił obowiązki (takie jak współpracować z łaską, często spowiadać się, odmawiać znaczoną w dniu przyjęcia modlitwę, czynić dobrze bliźnim), a przede wszystkim obietnice, że znajdują się pod szczególną opieką Matki Bożej w trudach i niebezpieczeństwach życia ziemskiego, zostaną zachowani od wiecznego potępienia, a Matka Jezusa już w pierwszą sobotę po ich śmierci uwolni z czyśćca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy: oburzenie skazaniem na śmierć głodową Vincenta Lamberta

2019-07-17 18:03

lk / Warszawa (KAI)

Przygnębienie i oburzenie decyzją lekarzy, którzy zaniechali odżywiania i nawadniania, skazując na śmierć głodową Vincenta Lamberta, pacjenta Kliniki Uniwersyteckiej w Reims we Francji, wyraziło Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich. Mężczyzna zmarł dziewięć dni po odłączeniu go od aparatury podtrzymującej życie.

Poniżej tekst stanowiska przesłanego KAI:

Stanowisko Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich wobec zaniechania żywienia chorego Vincenta Lamberta

1. Jesteśmy oburzeni i przygnębieni decyzją lekarzy, którzy od dnia 3.07.2019 r. zaniechali odżywiania i nawadniania, skazując na śmierć głodową Vincenta Lamberta - pacjenta Kliniki Uniwersyteckiej w Reims we Francji.

2. Działania zespołu medycznego w ostatnich 9 dniach życia Vincenta są sprzeczne z prawami człowieka i zasadami etyki lekarskiej, są formą eutanazji i aktem okrucieństwa wobec pacjenta i jego rodziców. Niszczy to wizerunek lekarza i podważa zaufanie do naszego zawodu.

3. Nie jest uporczywą terapią żywienie przez sondę i pojenie wodą pacjenta z zachowanym samodzielnym oddechem oraz minimalną świadomością.

4. Żaden wyrok sądowy ani opinia specjalistów nie usprawiedliwiają działań zmierzających do zakończenia życia chorego, pozbawienia go jedzenia, picia i pomocy najbliższych oraz odbierania mu możliwości leczenia i rehabilitowania w innym ośrodku medycznym.

5. Mamy nadzieję, że historia choroby i śmierci głodowej Vincenta Lamberta oraz walka jego rodziców i tysięcy ludzi na całym świecie o jego ocalenie przyczynią się do ochrony życia i godności innych ciężko chorych pacjentów.

W imieniu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich:

dr n.med. ELŻBIETA KORTYCZKO, prezes KSLP, specjalista pediatrii i neonatologii,

prof. BOGDAN CHAZAN, wiceprezes KSLP i prezes Oddz. Mazowieckiego, specjalista ginekologii i położnictwa,

lek. ANNA GRĘZIAK, Honorowy Prezes KSLP, anestezjolog, członek Zespołu przy Rzeczniku Praw Pacjenta ds. opracowania standardów postępowania w terapiach medycznych stosowanych w okresie kończącego się życia,

lek. GRAŻYNA RYBAK, delegat Oddz. Mazowieckiego KSLP, specjalista pediatrii,

lek. MARZENNA KOSZAŃSKA, wiceprezes Oddz. Mazowieckiego KSLP, specjalista pediatrii

----

42-letni Vincent Lambert, który po wypadku w 2008 r. był sparaliżowany, żył przez 11 lat w stanie minimalnej świadomości. Na wniosek żony i lekarzy, wbrew prośbom rodziców, którzy chcieli go przenieść do ośrodka opieki, francuski wymiar sprawiedliwości wydał zgodę na jego uśmiercenie. Zmarł 11 lipca, dziewięć dni po tym, jak został odłączony od sztucznego nawodnienia i odżywiania. Dwa dni później odbył się jego pogrzeb.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem