Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Płomień miłości

Chciałoby się zapytać, ile mają państwo świec Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Dwie, pięć, dziesięć? Powinno ich być 26. Ale nie o zbieranie chodzi. Kolekcja świec Caritas to historia nie tyle akcji charytatywnej, co świadectwo pomocy udzielonej tysiącom osób.

Świeca, która tworzy polską Wigilię” – pod takim hasłem ruszyła 26. edycja jednej z najbardziej rozpoznawalnych kampanii prowadzonej przez Caritas, czyli Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Idea przedsięwzięcia jest bardzo prosta – w parafiach można nabyć świecę, która powinna zapłonąć podczas wigilijnej kolacji, jak i podczas całych świąt Bożego Narodzenia.

– Co roku zachęcam i proszę, by świeca Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom stała się w naszych rodzinach symbolem solidarności z najbardziej bezbronnymi ofiarami ubóstwa. Wolne miejsce przy wigilijnym stole nie jest tylko pustym gestem, ale w tym symbolu zapalonej świecy jest mały człowiek – dziecko, któremu przyszliśmy z pomocą. Światło to także symbol Chrystusa. Dlatego niech każdy, kto nabywa świecę, ma świadomość, że czyni coś dobrego. Płomień tej świecy jest czytelnym znakiem realizacji miłości miłosiernej. Miłości, której potrzebują rodziny, w szczególności dzieci. Nie żałujmy wydanych na nią pieniędzy. Podarujmy również świecę tym, o których wiemy, że jej nie nabędą – powiedział ks. Tomasz Folga, dyrektor sosnowieckiej Caritas.

Reklama

Dzięki akcji diecezjalna Caritas corocznie dożywia tysiące dzieci w szkołach i świetlicach, zapewnia im pomoce edukacyjne oraz letni wypoczynek w górach i nad morzem.

Świece można nabyć we wszystkich kościołach naszej diecezji. Akcję można wesprzeć również poprzez wysyłanie sms o treści WIGILIA pod numer 72052.

2019-12-04 07:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światło nadziei

Niedziela toruńska 50/2019, str. I

[ TEMATY ]

Caritas

świeca

Toruń

Ewa Melerska

Niech świeca Caritas zapłonie na świątecznych stołach

Świeca Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom zapłonęła po raz 26. Na spotkanie zorganizowane 29 listopada w teatrze Baj Pomorski w Toruniu przybyli uczniowie wraz z opiekunami ze szkół diecezji. Ks. prał. Daniel Adamowicz, dyrektor Caritas Diecezji Toruńskiej, wyraził radość z tego, że tak wiele młodych osób ma otwarte serca i daje świadectwo o tym, że warto dzielić się dobrocią.

Spotkanie było okazją do podsumowania akcji „Warto być bohaterem”. Dzięki niej udało się przyjść z pomocą tysiącom potrzebujących osób w kraju i za granicami. Wręczono certyfikaty przedstawicielom szkół, które najbardziej zaangażowały się w działania na rzecz akcji. Bp Józef Szamocki dziękował wszystkim osobom, które włączyły się w pomoc. – Dzięki temu żyje nam się na świecie naprawdę lepiej i również dzięki temu uratujemy miłość – podkreślił.

Kujawsko-pomorski wicekurator oświaty Maria Mazurkiewicz nawiązała do postaci Wandy Szuman, działaczki społecznej, która poświęcała swoje życie dla drugiego człowieka. Kiedy podkreślano, jak wiele dobra czyniła, mówiła: „Ja tylko nie chciałam zmarnować życia”. – Ta postać pasuje do dzisiejszego spotkania, ponieważ tu są ludzie, którzy nie chcą zmarnować życia. Ludzie, którzy świetnie wykorzystują sytuacje, aby pomagać innym, tak jak niosła pomoc Wanda Szuman – podkreśliła Mazurkiewicz.

Zespół taneczny Piątka ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Toruniu oraz uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Toruniu przedstawili występy artystyczne, mówiące o pomocy drugiemu człowiekowi. O oprawę muzyczną zadbały siostry ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej wraz z Jackiem Beszczyńskim. Na dzieci czekały słodkie upominki, przyniesione przez św. Mikołaja.

Świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom Caritas na świąteczny stół można nabywać w parafiach. Środki z ich sprzedaży przeznaczone zostaną na posiłki dla ubogich, stypendia, wakacyjny wypoczynek dla dzieci z rodzin, które znajdują się w złej sytuacji finansowej oraz na pomoc w leczeniu i rehabilitacji.

CZYTAJ DALEJ

Polski film nominowany do Oscara

2020-08-10 14:12

[ TEMATY ]

film

Oskar

Kadr z filmu

"Śniegu już nigdy nie będzie" w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy. Werdykt ogłosiła w poniedziałek w Warszawie Komisja Oscarowa pod przewodnictwem kompozytora Jana A.P. Kaczmarka.

Światowa premiera filmu odbędzie się we wrześniu podczas festiwalu w Wenecji. Obraz jest jednym z 18 pretendentów do Złotego Lwa. Jak podaje "Variety", "Śniegu już nigdy nie będzie" to opowieść o mieszkającym w Polsce Ukraińcu, który - pracując jako masażysta - odwiedza aspirujących do klasy średniej mieszkańców podwarszawskich miejscowości. "Zostaje wtajemniczony we wszystkie ich problemy, obawy i tajemnice. Ugruntowana duchowość Zeni, pozorne moce uzdrawiające i szerokie ramiona sprawiają, że jest obiektem pożądania wielu zagubionych dusz w społeczności" – czytamy.

W obsadzie znaleźli się m.in. znany z serialu "Stranger Things" Alec Utgoff, a także m.in. Maja Ostaszewska, Agata Kulesza, Andrzej Chyra i Łukasz Simlat. Za scenariusz - obok Szumowskiej - odpowiada jej wieloletni współpracownik, operator Michał Englert.

W skład Komisji Oscarowej, która wyłoniła polskiego kandydata do statuetki, obok Kaczmarka weszli dyrektor PISF Radosław Śmigulski, producent Leszek Bodzak, reżyser Dorota Kobiela, operator Łukasz Żal oraz szefowa działu produkcji filmowej i rozwoju projektów filmowych PISF Małgorzata Szczepkowska-Kalemba.

93. gala wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej odbędzie się 25 kwietnia 2021 r. Nominacje zostaną ogłoszone 15 marca. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Białoruś/ Media: milicja znów użyła granatów hukowych i gumowych kul

2020-08-10 21:04

[ TEMATY ]

Białoruś

PAP/EPA/STRINGER

Zdjęcie z 9 sierpnia 2020r.

Milicja w Mińsku użyła gumowych kul i granatów hukowych - podają w poniedziałek wieczorem niezależne media białoruskie, informując o wydarzeniach w różnych częściach białoruskiej stolicy, gdzie w poniedziałek znów miały się odbyć protesty powyborcze.

Do ostrzału, prawdopodobnie kulami gumowymi, doszło w rejonie ulicy Kalwaryjskiej. Strzelającymi byli ludzie w strojach koloru khaki - podała gazeta "Nasza Niwa", której dziennikarka została ranna w nogę. W rejonie tej samej ulicy milicja użyła granatów hukowych przeciwko protestującym - relacjonuje portal Tut.by.

Na prospekcie Maszerawa milicja drogowa zatrzymuje auta, których kierowcy trąbią klaksonami. Poprzedniego wieczora w ten sposób kierowcy wyrażali poparcie dla demonstrujących.

W innych punktach Mińska trąbiące auta nie są jednak zatrzymywane, a kierowcy niekiedy pokazują z okien aut symboliczne białe przedmioty, np. opaski.

Według Radia Swaboda rozpędzaniem protestujących w rejonie hotelu Biełaruś dowodzi były szef oddziałów specjalnych MSW Dźmitry Pauliczenka, objęty sankcjami zachodnimi. Pauliczenka jest podejrzewany o związek z zaginięciami opozycyjnych polityków na Białorusi w latach 1999-2000.

W centrum Mińska widoczne są liczne siły oddziałów specjalnych milicji - OMON-u. Oddziały te zablokowały w jednym miejscu główną arterię miasta, prospekt Niepodległości. Ludzie chodzą wzdłuż prospektu w małych grupach. Nie jest jasne, dokąd się kierują.

W internecie pojawiły się zdjęcia z Mołodeczna i Borysowa pokazujące ludzi biorących udział w protestach, którzy podeszli do funkcjonariuszy OMON-u i upadli przed nimi na kolana.

Według rosyjskiej agencji TASS zatrzymania uczestników protestu potwierdziło MSW Białorusi, choć nie podało ich liczby. Oceniło ono, że "sytuacja jest pod kontrolą".(PAP)

awl/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję