Reklama

Niedziela w Warszawie

350 lat Marianów

Uroczystą Mszą św. w kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia na Stegnach w Warszawie zainaugurowano obchody 350-lecia powołania do istnienia Zgromadzenia Księży Marianów

Eucharystii z okazji jubileuszu przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. Wraz z nim Liturgię koncelebrował bp Jonas Ivanauskas z diecezji koszedarskiej na Litwie, który przewodniczy Zespołowi Biskupów ds. Kontaktów z KEP, oraz ordynariusz warszawsko-praski bp Romuald Kamiński, który ze strony polskiej jest przewodniczącym Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Litwy.

Kard. Nycz zwrócił uwagę, że o. Papczyński 200 lat przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny założył zgromadzenie, którego jednym z głównych charyzmatów jest pielęgnowanie i rozwijanie tego kultu.

Metropolita warszawski mówił, że marianie byli również prekursorami publicznego głoszenie orędzia Bożego Miłosierdzia.

Reklama

–Towarzyszyli oni niejako s. Faustynie i ks. Sopoćce w tym, co potem znalazło swój wyraz w pontyfikacie Jana Pawła II oraz beatyfikacji i kanonizacji s. Faustyny – powiedział kard. Nycz.

Nawiązując do początku XX wieku, kiedy to w ciągu 26 lat z trzech zakonników zgromadzenie rozrosło się, osiągając liczbę 300 osób, duchowny życzył zgromadzeniu nowych i licznych powołań. – Są one potrzebne zarówno w Kościele w Polsce, jak i potrzebuje ich Kościół na misjach, Kościół w wielu miejscach Europy i świata, gdzie coraz częściej gwałtownie brakuje księży – powiedział metropolita warszawski.

W homilii bp Romuald Kamiński przypomniał historię zgromadzenia, zwracając uwagę, że powstało ono w czasach wojen, epidemii i przemieszczania się ludności, które nie były wcale łatwiejsze niż to co obecnie możemy obserwować. Mimo niesprzyjających warunków wyraźnie widać, że jego istnienie i działalność apostolska są wyrazem Bożej Opatrzności. Wspomniał, że nie zniszczyła go doszczętnie nawet kasata zakonów na ziemiach polskich w XIX wieku. Wasz charyzmat, w który wpisuje się troska o życie, poczęte i jeszcze nienarodzone, jest dziś może nawet bardziej potrzebny niż kiedyś – powiedział bp Kamiński.

W liście z okazji jubileuszu generał zgromadzenia ks. Andrzej Pakuła MIC wyraził nadzieję, że w prowadzonych przez Marianów parafiach i podejmowanych dziełach będą powoływane do istnienia Bractwa Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, które w swojej formacji będą korzystały z mariańskiej duchowości, dla której podstawy znajdują się w życiu i pismach św. o. Stanisława Papczyńskiego, założyciela zgromadzenia. Wspomniał również o planach powstania przy sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego Domu dla Pielgrzymów i Marianów. – Obchody 350. rocznicy powstania zgromadzenia odczytujemy jako wezwanie do odnowienia więzi z Bogiem oraz dawania świadectwa naszego powołania – powiedział prowincjał Księży Marianów o. Tomasz Nowaczek MIC.

2019-12-10 10:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oddajmy się pod opiekę Maryi

[ TEMATY ]

różaniec

kięża marianie

mat.prasowy

Październik to czas szczególnego nabożeństwa do Matki Bożej. Marianie zachęcają do odmówienia w tym czasie przynajmniej raz koronki dziesięciu cnót Matki Bożej.

Marianie byli i nadal pozostają jedyną męską wspólnotą religijną opartą na „Regule dziesięciu cnót ewangelicznych Najświętszej Maryi Panny”, którą przyjęli za podstawę swojej maryjnej duchowości w 1699 r. Zakonnicy nosili przy sobie całe życie dziesiątkę różańca (nazwaną decymką) i byli z nią chowani. Zarówno św. Stanisław Papczyński, założyciel Zgromadzenia Księży Marianów jak i czcigodny sługa Boży o. Kazimierz Wyszyński są zwykle przedstawiani z dziesięcioma paciorkami w ręku. W czasach współczesnych ten krótki akt pobożności maryjnej wciąż stanowi ulubioną modlitwę członków Zgromadzenia Księży Marianów na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Uskrzydlająca wizja

2023-01-31 15:03

Niedziela Ogólnopolska 6/2023, str. 20

Adobe Stock

Wszyscy potrzebujemy uskrzydlającej wizji, która umocni nas w przekonaniu, że warto żyć i codziennie się trudzić, poświęcając wszystko dla bliźnich. Wielka wizja, która jest nie wyimaginowaną ideologią, lecz odzwierciedleniem rzeczywistości, jest nam potrzebna co najmniej na równi z wodą, powietrzem i chlebem. Ona też wzajemnie nas zbliża i jednoczy. Jest również u podstaw wielkiej kultury. Niestety, całościowe wizje bardzo się od siebie różnią, a to rodzi głębokie podziały, walki i wojny – w rodzinach, w większych społecznościach i między narodami. W Piśmie Świętym poznajemy Bożą wizję ludzkiego życia. Trzeba ją coraz bardziej uwewnętrzniać i często stawiać przed oczami, by mieć duchowy dom, w którym będziemy się czuć bezpiecznie i dobrze. Słuchając Boga i kontaktując się z Nim na modlitwie oraz w sakramentach świętych, znajdujemy wszystko, co najważniejsze: właśnie bezpieczny dom, pożywny chleb, życiodajną wodę i światło, które rozjaśnia wnętrze i drogę przez czas i przestrzeń. W doli i niedoli, „w słabości i w bojaźni”.

CZYTAJ DALEJ

Leon Knabit OSB: Są ludzie, którzy wszystko wiedzą lepiej…

2023-02-06 08:35

[ TEMATY ]

o. Leon Knabit

Robert Krawczyk

Wciąż musimy się uczyć. Od małego dziecka. Najpierw uczymy się chodzić i podstawowych zasad higieny. Uczymy się mówić, nazywać rzeczy i wyrażać swoje stany uczuciowe. Przedszkole uczy kontaktów w grupie i wprowadza w wiedzę, którą otrzymuje się na kolejnych stopniach nauczania. Dochodzą jeszcze języki obce i nauka zawodu.

Ile to ludzi pracowało, aby nas czegokolwiek nauczyć. Począwszy od rodziców aż po wychowawców i nauczycieli różnych stopni. Nie zawsze o wszystkich pamiętamy i okazujemy im należną wdzięczność… Natomiast trzeba zdecydowanie mówić NIE wszystkim, którzy uczą złych rzeczy, jak kłamstwa, kradzieży czy niezgodnych z etyką zachowań seksualnych. A potem już i my sami, niezależnie od tego co robimy, stajemy się nauczycielami w szerszym tego słowa znaczeniu. Wokoło nas jest tyle ludzi, którzy czegoś nie umieją. Obowiązkiem wdzięczności względem tych, którzy nas uczyli, jest pouczyć ich, przez co pomagamy im w życiu. Trzeba jednak unikać wtrącania się zawsze i we wszystko. Są ludzie, którzy wszystko wiedzą lepiej i dlatego czują się upoważnieni do poprawiania każdego i zwracania mu uwagi. Tacy są utrapieniem otoczenia. Druga skrajność to obojętność względem tych, którzy czegoś nie potrafią, a czasem wręcz irytacja: „powinien to wiedzieć!”. Powinien, ale nie wie, więc poucz go cierpliwie. W ten sposób wnosi się w otoczenie pokój i dobro, którego tak dziś brakuje. A Pan Jezus, który widzi nasze uczynki, powie nam kiedyś: „byłem nieumiejętnym, a pouczyliście Mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję