Reklama

Nauka

Co wskazywało drogę Mędrcom?

Wszyscy znamy cytaty: „Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon»” (Mt 2, 1-2) oraz „A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię” (Mt 2, 9). Opisywana sytuacja, znana z Ewangelii według św. Mateusza jako pokłon Trzech Króli, bardzo wyraźnie zwraca uwagę na zjawisko, które przywiodło Mędrców do Betlejem. Określenie „gwiazda, która szła przed nimi”, idealnie pasuje do dużej komety dobrze widocznej z Ziemi, przemieszczającej się na tle nieba.

Zagadka Gwiazdy Betlejemskiej

Najbardziej znaną kometą przemierzającą nasz Układ Słoneczny jest kometa Halleya. Pełen obieg wokół Słońca zajmuje jej ok. 76 lat i jej spektakularne przeloty (widoczna jest nawet w dzień, a jej warkocz ciągnie się przez znaczną część nieba) opisywane są już od ok. 2, 3 tys. lat. Nazwa komety pochodzi od nazwiska angielskiego astronoma Edmonda Halleya, który zbadał zapiski dotyczące dawnych przelotów komet. Wywnioskował, że kilka z nich dotyczy obiektu, który przybywa w pobliże Ziemi w dość równych odstępach czasu, i przewidział jego powrót w 1758 r.

Tak się stało 16 lat po śmierci astronoma, a kometa otrzymała jego imię. Zaczęto się zastanawiać, czy to właśnie ta kometa prowadziła Mędrców do małego Jezusa. Pobieżne obliczenia i wynikające z nich sugestie, że mogła się ona pojawić w pobliżu Ziemi w 12 r. przed Chr., troszkę ten zapał ostudziły. Jednak dokładna analiza przekazów historycznych już wcześniej wykazała błąd w obliczeniu daty narodzin Syna Bożego! Czyżby więc Chrystus urodził się „przed narodzeniem Chrystusa”? Ormiański mnich Dionizjusz Mniejszy, który działał w Rzymie w V i VI wieku, obliczył datę urodzin Jezusa na 25 grudnia, 753 lata po założeniu Rzymu. Ze względu na pewne niejednoznaczności w Ewangeliach pomylił się o kilka lat i obecnie przyjmuje się, że narodziny miały miejsce 2-7 lat wcześniej. Ponieważ powstałby ogromny chaos, gdyby trzeba było przeliczyć daty wszystkich wydarzeń, nikt nawet nie myślał o przesunięciach ram czasowych ery „po narodzinach Chrystusa” – po prostu przesunięto sam fakt Jego narodzin.

Reklama

Ale nawet jeśli przyjmiemy, że wydarzenia opisywane w Ewangeliach miały miejsce 7 lat wcześniej, to przelot komety Halleya nastąpił przynajmniej 5 lat przed narodzinami Jezusa. Czyli to nie ta kometa prowadziła Mędrców. Pewną pomocą mogą być zapiski chińskie. Według nich, w tamtym czasie pojawiły się aż trzy komety. Pierwsza, w 12 r. przed Chr., to opisywana wyżej kometa Halleya; kolejna była obserwowana 7 lat później; i ostatnia – w 4 r. przed Chr., już po śmierci Heroda Wielkiego. Według wszelkiego prawdopodobieństwa byłaby to kometa z 5 r. przed Chr., zwłaszcza że, według zapisów, była niezwykle jasna i na niebie można ją było obserwować przez wiele dni. Warto wspomnieć, że istniały także inne wytłumaczenia biblijnej gwiazdy prowadzącej Mędrców. Według Johannesa Keplera, mogło nią być bardzo rzadkie zjawisko koniunkcji (pozornego złączenia na niebie) Saturna i Jowisza, które nastąpiło w 6 r. przed Chr. Taki niecodzienny, bardzo jasny układ, nie wykonuje jednak żadnego własnego ruchu. Poruszające się planety po prostu się rozdzielają i przestają tworzyć grupę, której składniki, odbijając światło słoneczne, tworzą pozornie nowe ciało niebieskie. Astronomowie brali pod uwagę także wybuch supernowej, czyli gwiazdy eksplodującej w ostatnim stadium swojego życia, nie ma na to jednak wystarczających dowodów. Zapis o gwieździe prowadzącej Mędrców może być też po prostu symboliczny – w takim przypadku żadne wydarzenia, które miały miejsce na niebie ponad 2 tys. lat temu, nie przybliżą nas do rozwiązania zagadki dokładnej daty urodzin Jezusa.

Przybysze z bardzo daleka

Wracając do komet – jeśli ta z 5 r. przed Chr. rzeczywiście prowadziła Mędrców do Betlejem, to musiała być kometą nieokresową, czyli taką, która w pobliżu Słońca pojawia się tylko raz i potem wylatuje na zawsze z naszego układu planetarnego (lub zostaje zniszczona w drodze po kolizji ze Słońcem czy innym ciałem niebieskim), ponieważ nie można jej skojarzyć z żadną kometą krótko- lub długookresową spośród tych, które pojawiły się w zapiskach na przestrzeni następnych stuleci. Właśnie teraz, w II połowie 2019 r., odkryto bardzo ciekawą kometę nieokresową, której trajektoria sugeruje, że przybyła do nas z innego układu planetarnego. Wleciała do Układu Słonecznego i po minięciu naszej gwiazdy, która nieco zakrzywiła tor jej lotu, opuści nas na zawsze. Po raz pierwszy została dostrzeżona 30 sierpnia br. przez astronoma amatora Giennadija Borysowa i nazwana 2I/Borisov. Polscy naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego obliczyli jej trajektorię i na tej podstawie odkryli, że pochodzi ona z odległego układu gwiezdnego. Wygląda na to, że nie różni się ona od „naszych” komet, czyli można domniemywać, iż w innych układach planetarnych ciała niebieskie „lepi” się z tych samych składników, co w Układzie Słonecznym.

Komety znikają

Sama budowa komet jest nam dobrze znana co najmniej od czasu ostatniego do tej pory przelotu komety Halleya w 1986 r. Została wówczas wysłana w kosmos tzw. Armada Halleya, czyli grupa sond kosmicznych mających na celu badanie tego obiektu bezpośrednio lub przy okazji innych misji. Sondy zostały wysłane przez: ZSRR (Wega 1 i Wega 2), Japonię (Suisei i Sakigake), USA (ICE) oraz Europejską Agencję Kosmiczną (Giotto). Ta ostatnia dokonała najbliższego przelotu, w odległości 596 km, od jądra komety, które jest zbudowane ze skał, lodu oraz nieznanego materiału organicznego. Pokryte jest także grubą i ciemną skorupą o nieznanym składzie chemicznym. Jądro komety Halleya to bryła o wymiarach 15 km x 8 km. Sonda Giotto zrobiła pierwsze kolorowe zdjęcia jej powierzchni.

Najbardziej charakterystycznym elementem większości komet zbliżających się do Słońca, jest koma, czyli gazowa otoczka, którą wiatr słoneczny rozwiewa na bardzo duże odległości, co tworzy warkocz gazowy. Widzimy go dopiero wtedy, gdy kometa zbliży się do gwiazdy i jej ciepło spowoduje parowanie lodu na powierzchni. Wcześniej to zwykła brudna bryła, bardzo trudna do dostrzeżenia nawet przez największe teleskopy. Oblicza się, że kometa Halleya podczas każdego przelotu traci w pobliżu Słońca ok. 250 mln ton materii, dlatego warto się spieszyć z jej oglądaniem, ponieważ za 170 tys. lat zniknie zupełnie z naszych oczu.

2019-12-19 09:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sobota na… teologię!

Wierzysz w Boga, chciałbyś Go jeszcze bardziej poznawać albo nurtują cię pytania, na które szukasz odpowiedzi? Chciałbyś studiować teologię, ale z różnych powodów nie masz czasu i możliwości? Zatrzymaj się na chwilę w codziennym pędzie i wstąp na... Teologię w Mieście.

Projekt powstał z inicjatywy ks. Mariusza Jagielskiego, dyrektora Instytutu Filozoficzno-Teologicznego w Zielonej Górze jako propozycja dla tych, którzy chcieliby studiować teologię, jednak z różnych przyczyn nie mogą sobie na to pozwolić.

Wartościowa formacja

– Widzimy, że dzienne pięcioletnie studia magisterskie z teologii są ogromnym wyzwaniem i że tylko nieliczni są gotowi na jego podjęcie. Podobnie gdy chodzi o dwuletnie studia podyplomowe, nie są one dla wszystkich możliwe – mówi ks. dr Mariusz Jagielski. – Ludzie bardzo często pytają nas, czy mamy jeszcze jakąś inną formułę, która pozwoliłaby im uczestniczyć w studiach z teologii. Z tych pytań, obserwacji i naszych poszukiwań sposobu reagowania w innych miejskich ośrodkach na rytm życia ludzi w Polsce zauważyliśmy, że są pewne propozycje, jak choćby Teologia dla Zabieganych w Warszawie czy sobotnia szkoła dominikańska w Krakowie. Dlatego z proporcjami właściwymi dla naszych diecezjalnych możliwości spróbowaliśmy stworzyć projekt, który nazwaliśmy Teologia w Mieście – dodaje pomysłodawca.

Pierwsze z cyklu 10 spotkań formacyjnych będą miały miejsce w sobotę 15 lutego w dwóch głównych ośrodkach diecezji – w Gorzowie w Instytucie bp. Wilhelma Pluty i w Zielonej Górze na Instytucie Filozoficzno-Teologicznym. Spotkania odbywać się będą w 2 soboty w miesiącu od lutego do czerwca, w godz. 9.30-12.50. Zaletą projektu jest przede wszystkim otwarta forma spotkań – będą mniej formalne i zobowiązujące, a jednocześnie treściwe i konkretne. Propozycja ta to także ukłon w stronę tych, którzy mają trudności z wygospodarowaniem czasu. – Po pierwsze, spotkania będą w sobotę. Po drugie, nie w każdą sobotę. A po trzecie, nie całą sobotę. Myślę, że dzięki temu pomysłowi formacja staje się dużo bardziej możliwa do realizacji dla znacznie szerszego kręgu osób, dla których formacja teologiczna stanowi pewną wartość, a które z różnych powodów, takich jak praca i obowiązki, nie mogły uczestniczyć w tym, co do tej pory proponowaliśmy.

Wykłady jako pytania

W ramach spotkań prowadzonych równolegle w Gorzowie i w Zielonej Górze będzie można uczestniczyć w dwóch konferencjach z Biblii, teologii moralnej, dogmatycznej bądź też z katolickiej nauki społecznej. Ideą jest, aby każdy z wykładów miał formę pytania, na które prelegenci będą starali się udzielić odpowiedzi. – Mówimy, że sumienie jest głosem. Ale kto tak naprawdę mówi w naszym sumieniu i czym w ogóle ono jest, jaka jest jego rola? Wydaje się, że dzisiaj jest to jedno z fundamentalnych pytań, jeśli chodzi o teologię moralną, dlatego chcemy je postawić. Dalej, pytamy o to, czy Bóg się dzisiaj objawia albo jak dzisiaj mówi do człowieka. Czy objawienie to jest coś, co się zakończyło, czy coś, co trwa? Jaka jest relacja pomiędzy Bogiem a człowiekiem? Czy objawienie to jest coś, czy ktoś? – ks. Jagielski przedstawia niektóre z tematów spotkań. – Dzisiaj, kiedy tematy apokaliptyczne i eschatologiczne wracają jak bumerang w mediach i nie tylko, chcemy postawić pytanie o to, jak czytać księgę Apokalipsy i w ogóle czym ona jest. Chcemy poruszyć zagadnienia dotyczące początku i końca życia człowieka, czyli tematy związane z bioetyką, które dzisiaj wydają się naprawdę kluczowe. Wobec przemian, w których uczestniczymy, będziemy też pytać o to, czy czeka nas Europa pustych kościołów albo jak odczytywać w dzisiejszych czasach Dekalog, czyli 10 słów z Księgi Wyjścia. W kontekście rozumienia małżeństwa i wzajemnych relacji małżeńskich będzie też pytanie o wzajemne czy kobiece poddaństwo wg Listu św. Pawła do Efezjan.

Warto uczestniczyć

Wykłady poprowadzą prelegenci z całej Polski. Wśród nich dr Anna Rambiert-Kwaśniewska, biblistka z Wrocławia, czy dominikanin o. Maciej Roszkowski, wicedyrektor Instytutu Tomistycznego z Warszawy. – Z naszej diecezji będzie to m.in. ks. dr hab. Andrzej Draguła, wykładowca Instytutu Filozoficzno-Teologicznego w Zielonej Górze, jedna z osób w Polsce, która spotkanie wiary i kultury rzeczywiście próbuje odczytywać w sposób bardzo szczególny, ciekawy i ważny – mówi ks. Mariusz. – Będzie też ks. Mirosław Tykfer, szef redakcji Przewodnika Katolickiego, należący do wspólnoty Sant’Egidio, który będzie mówił o specyfice duchowości w mieście, o tym, czy to coś zmienia, że dzisiaj centrami życia nie są wioski i małe społeczności, ale duże aglomeracje miejskie, i jak to wpływa na duchowość. Wykładowca Uniwersytetu Szczecińskiego ks. dr hab. Janusz Bujak będzie natomiast mówił o posłudze papieża i roli synodu, czyli o relacji pomiędzy prymatem papieskim a synodalnością. Są to tematy, które odkrywamy dzisiaj ze zdwojoną siłą, słyszymy o nich w pewnych interpretacjach, dlatego myślę, że warto sobie pewne rzeczy uporządkować. Po to też warto uczestniczyć w Teologii w Mieście, tym bardziej że ostatnie 15 min każdego wykładu będzie przeznaczone na pytania.

Zapisy i szczegółowe informacje na stronie: www.ift.zgora.pl

CZYTAJ DALEJ

33 pomysły na kreatywną randkę

Niedziela Ogólnopolska 14/2018, str. 56-57

[ TEMATY ]

Niedziela Młodych

Fisher Photostudio/fotolia.com

Czym jest nuda? Kiedyś na spotkaniu Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży pewien ksiądz podał ciekawą definicję. Stwierdził, że N.U.D.A. to skrót oznaczający Nieumiejętność Używania Daru Agape, a więc brak kreatywnych pomysłów w wyrażaniu miłości. A przecież Pan Jezus powiedział: „Bądźcie roztropni (sprytni) jak węże, a niewinni jak gołębie” (por. Mt 10, 16). Warto więc zastanowić się nad twórczymi sposobami spędzania czasu we dwoje. Przedstawiamy 33 propozycje:

1 Delektujcie się przyrodą i kulturą. Idźcie razem do zoo lub ogrodu botanicznego. Wybierzcie się do kina, teatru, filharmonii, muzeum (np. etnograficznego, historycznego, żydowskiego), parku rozrywki, planetarium czy oceanarium. Idźcie na wystawę, koncert albo na spotkanie z ciekawym człowiekiem. Zobaczcie razem dostępne dla zwiedzających jaskinie, stare klasztory, zamki czy ich ruiny (pomoże wam je znaleźć wujek Google). Odwiedzajcie festiwale i atrakcje turystyczne zgodnie ze swoimi zainteresowaniami.

2 Przygotujcie razem coś do jedzenia dla siebie, rodziny lub przyjaciół. Może to być obiad, ciasto, sałatka owocowa, pizza, pierogi albo jakiekolwiek inne danie. Możecie też wspólnie poszukać przepisów w Internecie lub książce kucharskiej.

3 Nagrajcie filmik kamerą, smartfonem lub aparatem cyfrowym.

4 Inspirująca rozmowa w lesie. Spacer to nie tylko odprężenie i kontakt z przyrodą, ale także okazja do długich rozmów. Wzajemne poznawanie się mogą ułatwić pytania typu: „Co byś zrobił, gdybyś wygrał milion dolarów?" albo „Co zmieniłabyś w swoim życiu, gdybyś mając obecną wiedzę i doświadczenie, mogła cofnąć się w czasie o 15 lat?". Czasem warto też wspólnie pomilczeć i wsłuchać się w śpiew ptaków.

5 Wybierzcie się na cmentarz. Ten pomysł może wydawać się nietypowy, ale wiele par dobrze wspomina wspólne odwiedzanie grobów bliskich, modlitwę, wyszukiwanie ciekawych starych nagrobków czy oglądanie rzeźb cmentarnych aniołów. Być może to miejsce sprzyja rozmyślaniu o miłości „do grobowej deski”.

6 Zagrajcie razem w badmintona, squasha, kręgle, piłkarzyki, piłkę plażową lub tenisa. Idźcie w lecie na rolki, a w zimie na łyżwy. A może skusi was także ścianka wspinaczkowa, klub fitness lub wspólne bieganie wśród zieleni? Próbujcie różnych sportów, aby przez osobiste doświadczenie przekonać się, które najbardziej wam odpowiadają. To świetna zabawa i sposób na rozładowanie stresu.

7 Randka na chłodne dni. Najpierw wybierzcie się na spacer. Potem idźcie razem napić się gorącej czekolady. Możecie też zrobić sobie w domu specjalną kawę z cynamonem lub kardamonem albo herbatkę z sokiem malinowym i goździkami.

8 Dobry uczynek. Możecie wspólnie przygotować kanapki, a może nawet kawę lub herbatę w termosach i zanieść ten poczęstunek osobom bezdomnym. W zimie mogą im się przydać także ciepłe skarpetki i rękawiczki, a w lecie – butelka wody mineralnej.

9 Wspólne układanie śmiesznych piosenek. Wystarczy wymyślać słowa do znanych melodii.

10 Randka w saloniku przy stoliku. Zagrajcie w szachy, warcaby, grę „go”, bierki, kalambury lub gry planszowe. Innym ciekawym pomysłem może być także układanie puzzli.

11 Wspólne czytanie. W domu lub cichej kawiarni można świetnie spędzać czas, oddając się lekturze. Niekiedy jest możliwość, aby czytać tekst z podziałem na role. Najpotężniejszą księgą świata jest oczywiście Biblia, a w niej znajduje się prawdziwa perełka światowej poezji również tej miłosnej: Pieśń nad pieśniami.

12 Idźcie potańczyć. To dobry sposób na wspólną zabawę, odprężenie i dobry nastrój. Badania naukowe wykazują, że regularny taniec obniża poziom kortyzolu (tzw. hormonu stresu) w ślinie badanych. Niektórzy pasjonaci zapisują się także na kurs tańców dworskich.

13 Wspólne wykonywanie drobnych prezentów dla przyjaciół (np. naszyjnik z malowanego makaronu typu „rurki”, figurka z masy solnej, lampiony, ozdoby, pisanki itp.). Wiele ciekawych pomysłów i profesjonalnych instrukcji znajdziecie w necie.

14 Zasadźcie razem drzewo. Wspólna praca nie tylko zbliży was do siebie, ale także da sporą satysfakcję. A my wszyscy zyskamy nowe źródło tlenu i naturalny „oczyszczacz” powietrza.

15 Odwiedźcie razem bibliotekę. Możecie wyszukiwać książki na jakiś ustalony wcześniej temat lub też możecie wzajemnie polecać sobie przeczytane tytuły.

16 Zorganizujcie kolację przy świecach. Taką prawdziwą, z dobrym jedzeniem, muzyką, kwiatami. On niech ubierze na tę okazję garnitur, ona – elegancką sukienkę.

17 Wieczór słuchania muzyki. Przygotujcie płyty, pliki mp3, linki i zanurzcie się w ulubionej muzyce. Dzięki temu będziecie wzajemnie poznawać swoje „małe intymne muzyczne światy” i prezentować sobie wzajemnie ważne dla was utwory. Polecam płyty zespołów takich jak Maleo Reggae Rockers czy 2Tm2,3. Możecie też wspólnie zgłębiać muzykę klasyczną, jeżeli was interesuje.

18 Załóżcie Zeszyt Marzeń i zapisujcie w nim plany do zrealizowania lub miejsca do odwiedzenia. Zapiszcie pomysły na małych karteczkach, które wrzucicie do słoika. Potem losujcie z niego wasze prywatne „zadania do wykonania”.

19 Obejrzyjcie razem mecz lub jakieś igrzyska sportowe.

20 Zorganizujcie wspólne granie na instrumentach np. na gitarach. Można też odnaleźć zapis nutowy i grać na flecie melodie ulubionych piosenek.

21 Odkrywajcie razem nowe miejsca w najbliższej okolicy. Wybierzcie się autobusem lub tramwajem na drugi koniec miasta, tam gdzie jeszcze nie byliście. Eksplorujcie nowe kawiarnie, restauracje i kluby.

22 Wybierzcie się na karaoke!

23 Oglądanie wschodu słońca. Wybierzcie się przed świtem w ustronne miejsce. Możecie zabrać jakieś przekąski i kawę w termosie.

24 Wspólne oglądanie nocnego nieba. Ten pomysł na randkę polecam szczególnie w sierpniu, kiedy można zaobserwować perseidy (tzw. spadające gwiazdy).

25 Zorganizujcie sobie wieczór z YouTube, podczas którego będziecie nawzajem puszczać sobie ciekawe filmiki.

26 Prywatna sesja zdjęciowa. Możecie się zabawić i stworzyć „dowody” w postaci fotografii sugerującej, że odbyliście niesamowitą podróż, która w rzeczywistości nigdy się nie odbyła.

27 Zorganizujcie sobie piknik, grilla lub ognisko, na którym upieczecie kiełbaski i jabłka, a w popiele – ziemniaki.

28 Pływanie razem na statku, łódce z wiosłami, kajaku, żaglówce lub rowerze wodnym.

29 Piszcie wspólnie SMS-y do starych znajomych. Albo lepiej – listy, takie tradycyjne. Możecie też zrobić swoje oryginalne kartki pocztowe!

30 Powietrzna randka. Puszczajcie latawiec, chiński lampion (tylko daleko od zabudowań!) albo balon z helem, do którego przywiążecie pudełeczko z wiadomością dla nieznajomego (można podać w niej swój e-mail, ciekawe, czy ktoś odpisze? ).

31 Stwórzcie razem opowiadanie. Niech jedna osoba napisze pierwsze zdanie, a druga kolejne. I tak na przemian. Postarajcie się, aby historia była sensacyjna i komiczna.

32 Urządźcie w domu seans filmowy. Wcześniej możecie zrobić też własny popcorn. A może uda się skombinować rozwijany ekran i rzutnik?

33 Bycie dla innych. Pomóżcie w nauce dzieciom z rodziny lub sąsiedztwa, odwiedzajcie osoby starsze i pomagajcie im np. w zakupach czy sprzątaniu mieszkania.

CZYTAJ DALEJ

Papież: prośmy Pana, aby natchnął ludzi do przezwyciężenia logiki walki, nienawiści i zemsty

2020-02-23 12:45

[ TEMATY ]

Anioł Pański

papież Franciszek

Bari

źródło: vaticannews.va

Papież Franciszek w Bari

Do ufnej modlitwy o przezwyciężenie logiki walki, nienawiści i zemsty wezwał Franciszek w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański na zakończenie Mszy św., której przewodniczył 23 lutego w Bari. Był to końcowy etap międzynarodowego spotkania 58 biskupów z 20 krajów śródziemnomorskich, które od 19 bm. obradowało w tym mieście pod hasłem "Morze Śródziemne granicą pokoju".


Oto polski tekst przemówienia papieskiego:

Drodzy bracia i siostry,

W chwili, gdy gromadzimy się tutaj, aby modlić się i zastanawiać nad pokojem i losami narodów mieszkających nad Morzem Śródziemnym, po drugiej jego stronie, szczególnie w północno-zachodniej Syrii, trwa ogromna tragedia. Z naszych serc pasterzy płynie stanowczy apel do zaangażowanych stron i wspólnoty międzynarodowej, aby umilkł szczęk broni i aby wysłuchano płaczu maluczkich i bezbronnych; aby odłożono na bok wyrachowanie i interesy i aby chronić życie osób cywilnych i tak wielu niewinnych dzieci, które ponoszą tego skutki.

Prośmy Pana, aby poruszył serca, żeby wszyscy mogli przezwyciężyć logikę walki, nienawiści i zemsty, aby odkryć na nowo, że są braćmi, dziećmi jednego Ojca, który sprawia, że słońce wschodzi nad dobrymi i nad złymi (por. Mt 5, 45). Przyzywajmy Ducha Świętego, aby każdy z nas, począwszy od codziennych gestów miłości, przyczyniał się do budowania nowych relacji, inspirowanych zrozumieniem, akceptacją, cierpliwością, tworząc w ten sposób warunki do doświadczania radości Ewangelii i szerzenia jej w każdym środowisku życia. Niech Najświętsza Maryja Panna, „Gwiazda Morza”, ku której spoglądamy jako na najwznioślejszy wzór wierności Jezusowi i Jego słowu, pomoże nam kroczyć tą drogą.

Zanim wspólnie odmówimy modlitwę „Anioł Pański”, serdecznie dziękuję wszystkim biskupom i tym, którzy uczestniczyli w tym spotkaniu na temat Morza Śródziemnego jako granicy pokoju; jak również tym - a jest ich wielu! - którzy na różne sposoby pracowali nad jego pomyślnym przebiegiem. Dziękuję wszystkim! Przyczyniliście się do rozwoju kultury spotkania i dialogu w tym regionie, tak ważnym dla pokoju na świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję