Reklama

Wiadomości

Zasada ograniczonego zaufania

Kto z nas nie słyszał o przypadku oszukania osoby zaawansowanej wiekowo tzw. metodą na wnuczka?
Ofiarami tego rodzaju oszustwa padają najczęściej seniorzy, a nie jest to jedyna metoda przestępstwa wobec osób starszych, bowiem to coraz poważniejszy problem współczesności.

2019-12-31 08:43

Niedziela Ogólnopolska 1/2020, str. 43

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

zaufanie

ofiara

Rido/stock.adobe.com

Przestępcy podają się za osobę bliską seniorowi, wymyślają bardzo prawdopodobne, tragiczne historie i w ten sposób wyłudzają od niego pieniądze, rzekomo przeznaczone na pomoc członkowi rodziny. Najczęściej oszuści dzwonią i umawiają się, że pieniądze dla nich odbierze ich znajomy. I w ten sposób starsza osoba traci często swoje oszczędności.

Czasy się zmieniają i gdy dawniej złodzieje kradli pieniądze fizycznie, dziś czynią to w sposób, można powiedzieć, pozornie legalny. Senior w przekonaniu, że dając swoje pieniądze, pomoże komuś, tak naprawdę traci bezpowrotnie sporą część swojego majątku.

Jak przestrzec bliskich, którzy mogą paść ofiarą tego typu wyłudzeń? Jak samemu nie dać się oszukać? Należy zacząć od dokładnego poznania rodzajów takich oszustw oraz mechanizmów ich działania.

Reklama

Na wnuczka i listonosza

Obok metody „na wnuczka” jednym z najczęstszych sposobów jest udawanie zaufanej osoby. Oszuści podają się za: przedstawiciela fundacji pomagającej dzieciom, pracownika ZUS, listonosza czy hydraulika i pod tym pretekstem dostają się do mieszkania. Wtedy wywołują zamieszanie – np. proszą seniora o szklankę wody – a następnie wykorzystują chwilową nieuwagę gospodarza i okradają dom.

Często zdarza się też, że przestępcy pukają do drzwi, podając się za ludzi skrzywdzonych przez los, którym właśnie odszedł ktoś bliski, którzy pozbawieni pieniędzy i jedzenia błagają o pomoc. Ufni seniorzy litują się nad pozornie potrzebującymi, okazują im dobre serce i... tracą odłożone oszczędności.

Kolejnym coraz poważniejszym problemem seniorów jest zagrożenie tzw. lichwą, czyli nieetyczną pożyczką pieniężną z uwagi na bardzo zawyżone odsetki. Osoby starsze pilnie potrzebujące wsparcia finansowego łatwo podpisują podsuwane im dokumenty, nie licząc się z tym, że podpis pod zadrukowanymi kartkami jest początkiem ich sporych problemów.

Nieznajomy nie zawsze uczciwy

Jak nie paść ofiarą wyżej opisanych przestępstw i oszustw? Najważniejszą zasadą jest ograniczone zaufanie. Zanim zdecydujemy, że wpuścimy nieznajomą osobę do mieszkania, załóżmy łańcuch zabezpieczający na drzwi, zapytajmy o cel wizyty oraz poprośmy o legitymację potwierdzającą jej uprawnienia. Uczciwej osoby nie zrazi nasza ostrożność. W razie wątpliwości poprośmy o inny termin wizyty oraz sprawdźmy w instytucji, którą dana osoba reprezentuje, czy rzeczywiście jest ona do takich wizyt uprawniona.

Uważajmy także z podjęciem decyzji co do niesienia pomocy wzbudzanej współczuciem. Nie przekazujmy pieniędzy obcym ludziom, którzy rzekomo chcą pomóc naszym bliskim. Jeśli rzeczywiście chcemy pomóc osobom z rodziny, wręczmy pieniądze tylko im, bez pośredników.

Nie decydujmy się także na podpisywanie żadnych dokumentów „na szybko”. Zawsze skonsultujmy nasze zamiary z bliską osobą. Przedstawmy proponowane dokumenty młodszym członkom rodziny, aby mogli nam doradzić, czy proponowana sprawa jest bezpieczna.

Rozsądne miłosierdzie

We współczesnych czasach wielkie pole do popisu mają złodzieje, którzy wykorzystując coraz to nowsze metody, żerują na łatwowierności osób starszych. Najważniejsze, co musimy zrobić, aby ustrzec się przed tego typu przestępstwami, to ograniczyć swoje zaufanie do nieznajomych i zawsze konsultować swoje decyzje z kimś z rodziny.

Mamy czynić miłosierdzie, ale nie traćmy przy tym zdrowego rozsądku. Pomóc możemy zawsze, choćby wpłacając pieniądze na rzecz sprawdzonych instytucji, które spożytkują nasze środki na pomoc faktycznie potrzebującym. >>n

Sfinansowano z Funduszu Prewencyjnego PZU

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: troska o więźniów zadaniem całego Kościoła

2019-11-08 16:56

[ TEMATY ]

więziennictwo

kara

więzień

zaufanie

papież Franciszek

kapelani

Vatican News

Papież Franciszek na spotkaniu z kapelanami więziennymi

Opieka duszpasterska nad więźniami jest zadaniem całego Kościoła – powiedział Papież podczas audiencji dla uczestników międzynarodowego spotkania kapelanów więziennych. Ich pracę nazwał posługą nadziei. Podkreślił, że to Boże Miłosierdzie, które inspiruje ich do działania, decyduje też o skuteczności ich posługi. Przypomniał, że wszystko, co czynią dla więźniów, jest dobrem wyświadczonym samemu Jezusowi.

Franciszek bardzo obszernie opisał trudności, z którymi zmagają się dziś więzienia. Są one przeludnione, brakuje środków na resocjalizację. Jego zdaniem odzwierciedla to realia naszego społeczeństwa, jest konsekwencją egoizmu i obojętności, kultury odrzucenia. Bardzo często odosobnienie przestępców postrzega się jako ostateczne rozwiązanie problemów, którymi żyje społeczeństwo. Łatwiej jest bowiem karać niż wychowywać. Trzeba tymczasem zabiegać o rozwój integralny rozwój osoby, który ograniczy okoliczności sprzyjające przestępczości.

"Ponadto nierzadko miejscom odosobnienia nie udaje się zrealizować celu, jakim jest promocja procesów resocjalizacji. Niewątpliwie przyczyną tego jest brak odpowiednich środków, które pozwoliłyby zmierzyć się problemami społecznymi, psychologicznymi i rodzinnymi, doświadczanymi przez więźniów, a także przeludnienie więzień, które sprawia, że stają się one miejscami odczłowieczenia – stwierdził Ojciec Święty. - Prawdziwa resocjalizacja rozpoczyna się natomiast od zapewnienia możliwości rozwoju, edukacji, godnej pracy, opieki medycznej, a także od tworzenia przestrzeni publicznej na zaangażowanie obywatelskie”.

Franciszek zaapelował też o niestygmatyzowanie tych, którzy w swym życiu popełnili błędy. Trzeba raczej docenić czynione przez nich starania i pomóc im w prowadzeniu godnego życia.

“Bardzo często człowiek wychodzący z więzienia musi się konfrontować z obcym mu światem, który na dodatek nie uznaje go za godnego zaufania, a nawet pozbawia go możliwości wykonywania pracy, by zarobić na godne utrzymanie. Kiedy ludziom utrudnia się pełną realizację swej godności to ponownie są oni wystawieni na zagrożenia, które pojawiają się kiedy brak możliwości rozwoju, pośrodku przemocy i braku bezpieczeństwa – mówił Papież. - Jako wspólnoty chrześcijańskie musimy postawić sobie pytanie. Jeśli ci bracia i siostry odbyli już swoją karę za popełnione przez nich zło, dlaczego trzeba ich obarczać nową karą społeczną w postaci odrzucenia i obojętności. Ta awersja społeczna często staje się dodatkowym powodem, dla którego powracają do tych samych błędów”.

Papież podkreślił, że każdy Kościół lokalny powinien na własny sposób uobecniać pośród tych ludzi miłosierdzie Boga. Zachęcił też do dzielenia się podejmowanymi na tym polu inicjatywami. Szczególnej trosce polecił rodziny więźniów, które przechodzą przez trudny okres próby.

Na zakończenie w improwizowanych słowach Franciszek po raz kolejny wyraził swój sprzeciw wobec kary dożywocia. Jego zdaniem ważne jest, aby więźniowie zawsze mieli jakąś perspektywę na przyszłość. Nikt nie zmieni swego życia, jeśli nie ma perspektyw – podkreślił Papież.

CZYTAJ DALEJ

Trump na Marszu dla Życia: każde dziecko jest bezcennym i świętym darem Boga

2020-01-24 19:38

[ TEMATY ]

młodzi

USA

Donald Trump

marsz dla życia

Wikipedia

Każde dziecko jest bezcennym i świętym darem Boga - mówił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przemawiając podczas 47. Marszu dla Życia w Waszyngtonie.

Był on pierwszą urzędującą głową państwa, która wzięła udział w tym dorocznym wydarzeniu, organizowanym przez obrońców życia.

Oprócz stolicy odbywają się one także w innych miastach USA w okolicach dnia 22 stycznia, kiedy przypada niechlubna rocznica decyzji Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 1973 r. o legalizacji aborcji w całym kraju. Głosami siedmiu sędziów przeciwko dwóm zezwolił on na przerywanie ciąży na terenie całego kraju.

Prezydent USA zwrócił uwagę na obecność na marszu dziesiątek tysięcy młodych ludzi. - Młodzi ludzie są w sercu Marszu dla Życia. To wasze pokolenie czyni z Ameryki naród prorodzinny i wspierający życie - mówił Trump. Dodał, że wśród zgromadzonych jest też wielu polityków.

- Kiedy widzimy obraz dziecka w łonie matki, dostrzegamy majestat Bożego stworzenia - stwierdził prezydent. Zadeklarował, że nie wesprze żadnego ustawodawstwa, które osłabiałoby ochronę życia nienarodzonych. - Nienarodzone dzieci nigdy nie miały silniejszego obrońcy w Białym Domu - dodał.

- Ja walczę dla was, a wy walczycie dla tych, którzy nie mają głosu. I zwyciężymy! (...) Razem jesteśmy głosem pozbawionych głosu - zaznaczył prezydent.

Dodał, że „każde życie przynosi na ten świat miłość, każde dziecko przynosi rodzinie radość, każda osoba jest warta ochrony”. - A przede wszystkim wiemy, że każda ludzka dusza jest boska, a każde ludzkie życie, narodzone i nienarodzone zostało uczynione na święty obraz wszechmogącego Boga - stwierdził Trump.

Ostro skrytykował skrajnie proaborcyjne stanowisko Demokratów, dopuszczających ją aż do chwili urodzenia.

CZYTAJ DALEJ

Jedność imieniem Boga

2020-01-24 22:43

[ TEMATY ]

Sandomierz

Modlitwa ekumeniczna

ks. Wojciech Kania

W bazylice katedralnej w Sandomierzu odbyło się spotkanie ekumeniczne wieńczące Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

W tym niezwykłym wydarzeniu ekumenicznym uczestniczyli między innymi: bp Krzysztof Nitkiewicz, bp pomocniczy senior Edward Frankowski, ks. Marcin Chyl, proboszcz parafii prawosławnej pw. św. Cyryla i Metodego w Sandomierzu, ks. Wojciech Rudkowski, proboszcz parafii ewangelicko – augsburskiej w Radomiu i Kielcach, ks. Paweł Walczyński, proboszcz parafii polskokatolickiej w Ostrowcu Świętokrzyskim, Hucisku i Okole oraz ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka, Kierownik Katedry Teologii Protestanckiej oraz Kierownik Sekcji Ekumenizmu w Instytucie Nauk Teologicznych KUL. Katedrę wypełnili księża i klerycy, siostry zakonne, młodzież oraz mieszkańcy Sandomierza.

Na początku spotkania, duchowni różnych Kościołów mówili o dramacie podziałów i potrzebie bycia narzędziem w rękach Boga, żeby budować jedność.

Następnie, Kameralny Chór Męski prawosławnej parafii św. Jana Klimaka z Warszawy pod dyrekcją pana prof. Włodzimierza Wołosiuka wykonał prawosławne hymny liturgiczne, pieśni i kolędy, przeplatane refleksjami diakona dr. Łukasza Lenkiewicz na temat ikon i duchowości wschodniej.

– Dziś poprzez to spotkanie jeszcze bardziej chcemy być bliżej siebie we wspólnej modlitwie i w zachwycie nad pięknem śpiewów oraz ikon – mówił diakon Łukasz Lenkiewicz, z parafii św. Jana Klimaka w Warszawie.

ks. Wojciech Kania

Dziękując obecnym w katedrze, a szczególnie chórowi, bp Krzysztof Nitkiewicz powiedział, że śpiew hymnów i pieśni był wyznaniem wiary we wcielenie Syna Bożego oraz w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Takim samym wyznaniem są bizantyjskie freski w sandomierskiej katedrze, które zostały wykonane przez prawosławnych artystów. Biskup zwrócił uwagę na przedstawioną na nich Boską Liturgię oraz dwa rzędy świętych: kobiet i mężczyzn, duchownych i świeckich, związanych z tradycją zarówno wschodnią, jak i zachodnią.

Mamy tutaj przed oczyma wzór jedności, jakim jest Najświętsza Trójca oraz Niebieskie Jeruzalem, jedności, której fundament stanowi miłość. Nie musimy odkrywać niczego nowego. Miłość połączona z modlitwą wystarczy – powiedział biskup.

Na koniec wszyscy razem odmówili modlitwę Pańską "Ojcze nasz”, zaś biskupi wraz z duchownymi reprezentującymi różne Kościoły udzielili błogosławieństwa.

ks. Wojciech Kania

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję