Reklama

Potrzeba obecności

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 7/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MAGDALENA KOZIEŁ: - Od początku swego kapłaństwa pracuje Ksiądz z dziećmi i młodzieżą, najpierw w Gorzowie, a teraz w Zielonej Górze. Co mógłby Ksiądz o nich powiedzieć? Jaka jest dzisiejsza młodzież, jakie są dzisiaj dzieci?

KS. ANDRZEJ KOŁODZIEJCZYK: - Mówiąc dzisiaj o młodzieży i dzieciach, trzeba spojrzeć przede wszystkim na ich rodziny. Za moich młodych lat rodzice nie narzekali tak często na brak pieniędzy czy pracy, w domu nie mówiło się tak często o zagrożeniach, narkomania to była bajka, a alkoholizm nie był tak powszechny wśród młodzieży jak dzisiaj. Obecnie młodzież i dzieci są dotknięte tym, co dzieje się w świecie dorosłych. Niedawno byliśmy z dziećmi ze świetlicy odwiedzić prezydenta miasta, by mu podziękować za wsparcie finansowe i jedno z dzieci w czasie tego spotkania zadało pytanie: dlaczego są eksmisje. Dzieci pytały także, dlaczego jest bezrobocie, co można zrobić, by ich rodzice mieli pracę. Te pytania zadawały dzieci z IV i V klasy szkoły podstawowej. Jeśli zatem mamy mówić o jakimś charakterystycznym rysie dzisiejszego dziecka i młodzieży trzeba powiedzieć, że choć z jednej strony widać, że nie brakuje jej optymizmu i chęci działania (choćby wolontariusze ze świetlic), to jednocześnie możemy mówić o ich zmęczeniu problemami świata dorosłych.

- Zatem czego przede wszystkim potrzebują dzieci?

- Myślę, że obecności. Wszelkie patologie społeczne rodzą się w świecie młodych ludzi z samotności. W Zielonej Górze i wszędzie indziej narkotyki krzewią się, taka jest moda. Inni to robią, a ci "inni" są ważni. Kiedy rodzice są zapracowani, nauczyciel nie ma czasu, nie ma autorytetów, to trzeba sobie znaleźć kogoś, kto nim będzie. Często staje się nim grupa rówieśników i ona kształtuje styl myślenia, postępowania.

- W jaki sposób pomagacie dzieciom w świetlicach? Jaki macie program wychowawczy i duszpasterski?

- Nasz program wychowawczy oparty jest przede wszystkim na obecności. Przez cały czas w świetlicach są obecni wolontariusze, są to przeważnie studenci. Wychowujemy także starsze dzieci do tzw. półwolontariatu, który polega np. na pomocy innym dzieciom przy odrabianiu lekcji. Jesteśmy razem, pomagamy w problemach i cieszymy się wspólnie radościami. Mówimy także o rodzinie, pracy, zachęcamy do mobilizowania się wobec trudności, poszukiwania celu w życiu. W ten sposób przekazujemy dzieciom istotne wartości. Jeśli zaś chodzi o program duszpasterski, to kładziemy szczególny nacisk na pierwsze piątki miesiąca. Jest to okazja do spowiedzi świętej i uczestnictwa we Mszy św. Dzieci modlą się także codziennie przed posiłkiem. Każda świetlica ma swojego kapelana, w świetlicy przy parafii pw. Najświętszego Zbawiciela jest nim ks. Krzysztof Sudziński, a w świetlicy przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego ks. Mariusz Żurawicz, w parafii pw. św. Józefa - ja. Dzięki temu jest cały czas możliwość rozmowy z dzieckiem czy rodzicami.

- Jak wygląda kontakt z rodzicami dzieci ze świetlicy?

- Z rodzicami spotykamy się codziennie, wymaga tego kontrakt, który z nimi podpisywaliśmy. W tej umowie rodzice zobowiązali się do odbierania dzieci ze świetlicy. Dzięki temu mamy z nimi stały kontakt. W świetlicy przy parafii pw. św. Józefa odbyło się już jedno specjalne spotkanie z rodzicami, na którym uwagami po przebadaniu dzieci podzieliła się pani psycholog.

- Najbliższe plany?

- Jeśli chodzi o wszystkie świetlice, to stoimy przed poważnym zadaniem założenia jednego stowarzyszenia, skupiającego wszystkie świetlice. W prace stowarzyszenia mogliby zaangażować się wszyscy ci, którzy chcą działać dla dobra dzieci w naszym mieście, zagwarantować im bezpieczeństwo, wyżywienie i wypoczynek. Druga rzecz to uczenie się współpracy między świetlicami. Nie chciałbym, by świetlice były samotnymi wyspami, ale aby dzieci z różnych świetlic mogły się spotykać na wspólnych zabawach, zawodach i wypoczynku. W czasie ferii każda ze świetlic realizuje swój własny program: są to wyjścia do kina, muzeum, a także bale karnawałowe. W świetlicy "Wśród aniołów" dzieci uczyły się przed balem tańca pod fachowym okiem Andrzeja Sandeckiego. Świetlica przy kościele pw. Najświętszego Zbawiciela zorganizowała tydzień ferii pod hasłem: Zielona Góra - moja mała ojczyzna. Dzieci mogły pójść do Biblioteki im. C.K. Norwida, zapoznawały się z zabytkami miasta oraz zwiedziły skansen w Ochli.

- Dziękuję za rozmowę.

Ks. Andrzej Kołodziejczyk z młodzieżą pracuje od początku swojego kapłaństwa (czyli od 1991 r.), najpierw w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wlkp., później jako prefekt KLO w Gorzowie, a obecnie w parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze. Opiekuje się trzema zielonogórskimi świetlicami. Jest kapelanem wojewódzkim OHP. Pracuje w Poradni Terapii Uzależnień.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Peru: kardynałowie i biskupi klęczą przed rolnikami – ofiarami Sodalicio

2026-05-24 21:45

Vatican Media

Przedstawiciele Kościoła w Peru uklękli przed „campesinos” rolnikami zgromadzonymi w Catacaos, niedaleko Piury, Od lat domagają się zadośćuczynienia za wykorzystywania seksualne, szykany i wywłaszczenia, jakich doznali ze strony członków Sodalitium Christianae Vitae, wspólnoty kościelnej rozwiązanej w 2025 roku przez Papieża Franciszka. „Powinniśmy byli przyjechać tu wiele lat temu” –powiedział obecny tam watykański komisarz ks. Jordi Bertomeu z Dykasterii Nauki Wiary.

Salvatore Cernuzio – Città del Vaticano
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie ufające mimo milczenia

2026-05-24 20:49

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Adobe Stock

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Jezus nie odpowiada tak, jak Maryja mogła się spodziewać. A jednak ona nie wycofuje się. Maryja nie rozumie wszystkiego. Ale ufa.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Bruno Borowski

2026-05-24 22:17

Karol Porwich/Niedziela

Ksiądz Bruno Borowski miał 93 lata życia i 68 lat kapłaństwa.

Urodził się 17 grudnia 1932 w Rumi. Święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1957 roku w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany do parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bolesławcu. [1957 -1961]. Następnie został administratorem, a później proboszczem parafii św. Jadwigi Śląskiej w Zawoni.[1961-1984]. Po podziale parafii w 1984 roku był proboszczem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeszowie.[1984 - 1989]. Następnie wyjechał pełnić posługę kapłańską do Austrii. Po powrocie do Polski był rezydentem w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rumi [Archidiecezja Gdańska] [2000-2026]. Ostatnie miesiące swojego życia spędził w Domu Księży Emerytów we Wrocławiu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję