Reklama

Grzegorz Bierecki: „List KNF-u wpisuje się bardzo w kampanię wyborczą”

2015-03-18 21:03

wpolityce.pl

FORUM/Dominik Pisarek

To zawieszenie w PiS-ie czy też odwieszenie nie jest chyba nie jest istotne. Dziś powinniśmy chwilę wyciszyć się i odejść od bieżącej kampanijnej połajanki — stwierdził Grzegorz Bierecki na początku programu „Dziś wieczorem”, którego był gościem. Zawieszony w PiS senator złożył także wyrazy współczucia wszystkim rodakom poszkodowanym w Tunezji.

W dalszej części programu Bierecki tłumaczył sprawę dotyczącą SKOK-ów, która po raz kolejny została wyciągnięta w kampanii wyborczej.

Ja zwróciłem się z prośbą o zawieszenie, byłem wtedy w Waszyngtonie i wykonywałem obowiązki przewodniczącego światowej rady. Doszła do mnie informacja o publikacji listu, którego nie znałem i prosiłem, żeby do czasu mojego powrotu mnie zawiesić. Nie miałem czasu zapoznać się z tą publikacją — przekonywał senator.

Przeczytaj także: Oświadczenie Grzegorza Biereckiego

Polityk tłumaczył dlaczego pieniądze zostały przekazane z fundacji do instytutu naukowego, a nie do krajowej rady kas: To fundator, którym była światowa rada związków kredytowych mógł podjąć taką decyzję. I podjął w roku 2010 r. Teraz bardzo dużo osób mówi, że te środki powinny trafić na inne cele. W 2010 r. nie było innych potrzeb, a statut zobowiązywał fundatora na cele zgodne z działaniem fundacji. Fundacja na rzecz polskich związków kredytowych była instytucją naukową i oświatową – kontynuacją tej pracy jest praca instytutu naukowego. Ta fundacja została zlikwidowana ponieważ wypełniła swoją misję — wyjaśniał polityk przekazując prowadzącemu program Piotrowi Kraśko dokumenty, potwierdzające jego słowa.

Reklama

To, co uzyskałem od światowej rady, to to że te środki nie zostały przekonane do fundatora do USA, po to żeby użyć tego w innych krajach – np. na odbudowę systemu kas w Haiti, bo wtedy były takie potrzeby — dodał Bierecki.

Fundacja amerykańska przekazała to na prowadzenie spółdzielczego instytutu naukowego, który posiada swoją radę naukową, prowadzi prace naukowo-badawcze. Ja jestem wyłącznie powiernikiem. Przeczytam panu zdanie fundatora: :przeznaczyć na działania z zakresu badań z zakresu spółdzielczości ludziom, do których ma pełne zaufanie”. Ja jestem powiernikiem. Ja wykonuję polecenia fundatora — powiedział. Jak zauważył senator, osoby oczekujące, że środki z fundacji mogłyby zostać przekazane na cel inny niż oświatowy nie znają prawa.

Grzegorz Bierecki komentował także sprawę listu, który Komisja Nadzoru Finansowego przesłała do ABW, CBA i Kancelarii Premiera: KNF się myli. Albo ten list, który wpisuje się bardzo w kampanię wyborczą. Bo pojawił się nagle list, który opisuje proces fundacji, zlikwidowanej zgodnie z prawem pod nadzorem sądowym. Nagle się robi z tego sensację. I pracownicy KNF rozsyłają ten list po różnych redakcjach, rozpoczynając kampanię przeciw instytucji — stwierdził. Przypomniał, że historia pojawia się już przy kolejnej kampanii: Ten sam odgrzewany kotlet, który przy każdej kampanii jest wyjmowany i ma mnie zranić. Dumny jestem z tego, że nie ma innych rzeczy, którymi można mnie zaatakować — zauważył.

Odniósł się także do słów Leszka Balcerowicza, że afera w SKOK-ach to największa finansowa afera III RP: Leszek Balcerowicz mówi to w ramach kampanii wyborczej, wspiera najwyraźniej swojego kolegę z Unii Wolności. Gdyby mówił jako profesor, to nie odważyłby się powiedzieć, że skoki to afera. Mamy aferę jednego SKOK-u – Wołomin, który prowadziły WSI i z którego powinien się wytłumaczyć prezydent Komorowski — stwierdził Bierecki. Rozwijając sprawę SKOK Wołomin mówił: Wiedziałem co się dzieje i 3 lata temu przekazałem informację o tej kasie KNF. Przez 1,5 roku KNF złożyła zawiadomienie do prokuratury. Od czerwca 2013 r. oklejony był banerami kasy SKOK Wołomin Dworzec Centralny. Ale zarzut komisaryczny wprowadziła półtora roku później. Kto odpowie za to zaniechanie?

Wyjaśnił też historię SKOK Wspólnota: SKOK Wspólnota – druga ciekawa historia. Osoby, które doprowadziły do kryzysu w tej kasie są skazane. Ja wprowadziłem tam zarzut komisaryczny.

Jego zdaniem wadliwa jest ustawa o skokach: była tworzona po to, żeby kasy zmniejszyły tempo swojego rozwoju. (…) Ta ustawa jest źle skonstruowana, dowodem jest ogromny wniosek w TK, który wkrótce będzie rozpatrywany. Ustawa z 2009 r. z powodu wniosku do TK była nowelizowana. Nowelizacja tej ustawy jest większa niż ustawa – ona w dużym stopniu usunęła te błędy.

Jego zdaniem KNF powinien się inaczej zachowywać w stosunku do SKOK-ów: Gdyby KNF inaczej prowadziła politykę wobec tych instytucji, dała im więcej czasu, myślę, że można byłoby odbudować tę kasę – nawet w przypadku SKOK Wspólnota. KNF zbyt szybko reaguje w tych sprawach, natomiast zbyt długo zwlekała – i to jest największa rzecz – w przypadku SKOK Wołomin. Przez te 1,5 roku braku reakcji KNF ponad miliard został zebrany w depozytach w czasie agresywnej kampanii reklamowej. Trzeba wyjaśnić kto chronił oficerów WSI w SKOK Wołomin, jeżeli oni przez 1,5 roku mogli prowadzić swoją działalność.

Dodawał: Winni są ci, którzy roztaczali parasol nad ludźmi, którzy mogli kraść pieniądze w SKOK Wołomin. (…) KNF powinien wprowadzić zarząd komisaryczny w SKOK Wołomin w dniu, kiedy złożył zawiadomienie do prokuratury. Czy powodem braku tej reakcji były powiązania tych ludzi z WSI? — pytał.

Pan prezydent Komorowski powinien się wytłumaczyć ze swoich związków z ludźmi, którzy okradli SKOK Wołomin — dodał.

To, że w kilku miejscach pojawili się złodzieje, nie zaprzecza tej idei. Spółdzielcze kasy mogą dobrze służyć Polakom, tylko trzeba im na to pozwolić — podsumował.

Tagi:
Bierecki SKOK

Reklama

Wspólnota Godność Solidarność

2019-07-10 09:40

Artur Ceyrowski
Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 32-33

Miejsce naznaczone historią, w którym rodziła się Solidarność. Miejsce, nieopodal którego nasz wielki rodak – św. Jan Paweł II obudził w Polakach ducha solidarności. Jego ponadczasowe dzieło stworzyło przestrzeń wolności i niepodległości. Z jego słów odrodziły się wspólnota, godność, solidarność – i to te hasła stały się mottem XXVII Krajowej Konferencji SKOK, którą zorganizowano 28 czerwca br. w Muzeum Historii II Wojny Światowej w Gdańsku

Artur Ceyrowski
Uczestnicy spotkania debatowali m.in. nad potrzebą nowego prawa dla sektora kas spółdzielczych

Uczestnicy konferencji podsumowali dotychczasowe działania Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych i debatowali o rozwoju spółdzielczości finansowej w Polsce. Spotkanie odbywało się pod hasłem: „Potrzeby nowego prawa dla sektora kas spółdzielczych”. Uczestnicy odwiedzili z tej okazji historyczną Salę BHP, w której podpisano Porozumienia Sierpniowe. W tym miejscu dziedzictwo Solidarności wspominał prezes Kasy Krajowej Rafał Matusiak, który opowiadał o tym, jak budowano sektor spółdzielczy w Polsce. To właśnie z Solidarności – z jej społecznego ducha i wspólnotowego myślenia – wyrosły polskie SKOK-i.

Od początku swojego istnienia były zaangażowane w działalność patriotyczną, co do dziś stanowi ogromny problem dla wielu środowisk w Polsce. Prezes Matusiak przybliżył historię SKOK-ów – tę z początków ich działalności i tę współczesną, mówił także o potrzebie nowego prawa dla sektora kas spółdzielczych.

Podczas konferencji odczytano listy, które do uczestników wydarzenia skierowali prezydent RP Andrzej Duda, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski i przewodniczący Solidarności Piotr Duda.

Prezydent Duda zwrócił uwagę na dziedzictwo SKOK-ów i podkreślił, że kasy to instytucje o istotnym znaczeniu dla rozwoju gospodarczego i społecznego naszego kraju. Odwołał się do patrona SKOK-ów – Franciszka Stefczyka i bogatych tradycji tej instytucji, wskazał też na umiejętność odczytywania przez społeczność SKOK-ów wyzwań teraźniejszości i przyszłości. Marszałek Kuchciński z kolei, w kontekście hasła konferencji, w którym przywołano pojęcia wspólnoty, godności i solidarności, zauważył: „(...) pomimo zmieniającej się rzeczywistości idea, że nikt nie może być pozostawiony w sytuacji bezradności i beznadziejności i że każdemu muszą być stworzone szanse rozwoju, pozostaje niezmienna”. Polityk podkreślił zaangażowanie SKOK-ów w wypełnianie misji społecznej, ich dbałość o interes spółdzielczości i troskę o rozwój lokalnej społeczności. „Najlepiej sprawdzają się dostawcy usług finansowych zorientowani na bliskość i więź z ich odbiorcą oraz na jak najlepsze zrozumienie jego potrzeb finansowych, a niekoniecznie ci skupieni na zysku i innowacyjności świadczonych usług” – napisał w swoim liście przewodniczący Jastrzębski. „W tym obszarze Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe mogą odgrywać istotną rolę” – podsumował. Piotr Duda podkreślił natomiast, że SKOK-i można nazwać „dzieckiem Solidarności” i „owocem jej zwycięstwa”, ponieważ pierwsze placówki były zakładane przez NSZZ „Solidarność” przy dużych zakładach pracy. Przewodniczący Duda przypomniał, że dobre relacje zbudowane ponad 30 lat temu wciąż procentują dobrą współpracą. Do jego słów nawiązał w swoim późniejszym przemówieniu prezes Matusiak.

Szef SKOK-ów zwrócił uwagę na specyfikę spółdzielczych kas i w związku z tym zaapelował, podobnie jak to czyniono w przeszłości, o „dobre przepisy” dla tego sektora – przede wszystkim o odpowiednią ustawę. Dobre prawo to, jego zdaniem, takie, które byłoby adekwatne do charakteru działalności SKOK-ów i umożliwiłoby realizację celu, dla którego one istnieją. – SKOK-i budują i wzmacniają wspólnoty lokalne. Siła tych wspólnot pozwoliła nam przetrwać najtrudniejsze chwile i zdać najtrudniejsze egzaminy. SKOK-i walczą o godność! – podkreślił. Sporo miejsca w swoim wystąpieniu prezes Kasy Krajowej poświęcił solidarności spółdzielczych kas z ich członkami. – SKOK-i są solidarne z organizacjami pielęgnującymi podobne wartości. Solidarne z Polską, ponieważ są polskimi organizacjami z wyłącznie polskim kapitałem – zaznaczył.

Prezes Matusiak na zakończenie swojego wystąpienia mówił o planie przemiany SKOK-ów analogowych w SKOK-i cyfrowe – z poszanowaniem tych wartości, które pozwoliły kasom powstać i trwać. – Wierzę, że razem zrealizujemy ten ambitny program! – podsumował.

Historia SKOK-ów w Polsce to przede wszystkim historia ludzi – zaangażowanych, poważnie traktujących siebie i innych, odpowiedzialnych. Ludzie SKOK-ów to patrioci zakorzenieni w polskiej tradycji i kulturze, wierni chrześcijańskim powinnościom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uboga wdowa i sędzia

2019-10-16 12:28

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 25

stock.adobe.com

W dzisiejszej Ewangelii Jezus kreśli dwie postacie. Jedną z nich jest uboga wdowa. W czasach Jezusa wdowa była skrajnym przykładem osoby uciśnionej. Często nie posiadała środków do zaspokojenia elementarnych potrzeb życiowych. Taka właśnie wdowa jest ofiarą podwójnego bezprawia: aroganckiej siły przeciwnika, który jest bogaty i może opłacić i przekupić sądy, oraz niewzruszonej obojętności sędziego.

Sędzia to druga postać przypowieści. Jest obojętny i cyniczny wobec cierpienia kobiety. Jest praktycznym ateistą, nie liczy się z Bogiem ani przykazaniami. W konsekwencji nie liczy się z ludźmi. Jest zamknięty w skorupie własnego egoizmu, nie interesują go sprawiedliwość ani cierpienie człowieka niesłusznie skrzywdzonego.

Jezusowi w tej przypowieści zapewne nie chodzi o napiętnowanie korupcji i niesprawiedliwości sędziów. Nie chodzi Mu też zapewne jedynie o wzbudzenie empatii i solidarności z ubogimi. Pragnie On nam raczej uświadomić ogromną moc cierpliwej modlitwy i zaufania Bogu.

Kobieta, chociaż wydaje się na przegranej pozycji, nie poddaje się. Odkrywa słaby punkt sędziego – egoizm, snobizm. I wykorzystuje go, nieustannie nachodząc sędziego, naprzykrzając się mu. Arogancki sędzia wysłuchuje jej, aby go więcej nie zadręczała.

Postawa kobiety wskazuje na podwójną „broń”, którą możemy stosować wobec Pana Boga. Pierwszą jest ludzka słabość. Kobieta nie ma nic do stracenia, może więc z całą determinacją walczyć. Jej słabość ostatecznie zwycięża z siłą niesprawiedliwego sędziego. Pan Bóg ceni słabość, ubóstwo, pokorę. One sprawiają, że nie pozostaje obojętny wobec ludzkich próśb.

Drugą bronią tej kobiety są upór i cierpliwość. Kto potrafi czekać i nalegać jak ona, zostanie wysłuchany, choćby z tego względu, by się już nie naprzykrzał i nie zawracał głowy. Przypowieść Jezusa ukazuje tajemniczą siłę modlitwy. Nawet jeśli wyczerpiemy wszystkie możliwości, pozostaje cierpliwość modlitwy. Tajemnica zmian jest ukryta w nieskończonej cierpliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kongres rodzin

2019-10-20 15:09

Ewa Melerska

19 października odbył się w Grudziądzu II Kongres Rodzin Rejonu Grudziądzkiego pt. Kościół w służbie rodziny.

Ewa Melerska

Kongres skierowany był przede wszystkim do rodziców, małżonków, wychowawców oraz kapłanów i osób, które na co dzień towarzyszą małżeństwom i dzieciom. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kościele, a następnie miały miejsce prelekcje m. in. o szczęściu w małżeństwie i rodzinie, Koncepcji Poradnictwa Rodzinnego, wychowania nastolatków oraz metod, które pomagają w przekazywaniu dzieciom dobrych, chrześcijańskich wartości.

Zobacz zdjęcia: Kongres rodzin

II Kongres Rodzin odbył się w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Grudziądzu na Strzemięcinie oraz w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Grudziądzu. Organizatorem było Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Rejonu Grudziądzkiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem