Reklama

Niedziela Częstochowska

Niezwykłe nabożeństwo pasyjne

„Rozmowy z Panem Jezusem przy słupie biczowania” – takie nabożeństwo pasyjne w formie nowenny odprawiane jest w sanktuarium w Borownie.

Niedziela częstochowska 8/2020, str. VII

[ TEMATY ]

sanktuarium

pasja

nabożeństwo

Borowno

Obraz z wizerunkiem Jezusa przy słupie biczowania doznaje w świątyni czci od blisko 200 lat

Obraz z wizerunkiem Jezusa przy słupie biczowania doznaje w świątyni czci od blisko 200 lat

Zawsze przed świętem Podwyższenia Krzyża Świętego oraz przed Wielkim Piątkiem odprawiamy tę nowennę do Pana Jezusa przy słupie biczowania – mówi w rozmowie z Niedzielą ks. Piotr Krzemiński, proboszcz parafii w Borownie.

– Oczywiście zachęcam, aby każdego dnia w okresie Wielkiego Postu zatrzymać się na modlitwie i refleksji duchowej przy naszym Jezusie przy słupie biczowania – dodaje ks. Krzemiński.

Reklama

W świątyni obok obrazu Matki Bożej Szkaplerznej znajduje się obraz z wizerunkiem Pana Jezusa przy słupie biczowania. Ten piękny obraz jest otoczony również żywym kultem. Bardzo cenne dla pogłębienia duchowości pasyjnej są rozważania, tzw. Rozmowy z Panem Jezusem przy słupie biczowania, które odprawiane są w formie nowenny. Znajdziemy je w modlitewniku Przez Maryję do Jezusa, wydanym w 2015 r. przez Częstochowskie Wydawnictwo Archidiecezjalne Regina Poloniae. Rozważania do modlitewnika przygotował abp senior Stanisław Nowak.

W rozmowie z Niedzielą abp senior Nowak podkreśla, że figury i obrazy Jezusa przy słupie biczowania prowadzą do refleksji nad miłosierdziem Bożym. – Zanim pojawił się obraz Jezusa Miłosiernego kult miłosierdzia wiązano z figurą i obrazem Chrystusa na krzyżu. Eksponowano wówczas przebity bok Chrystusa.

Święty Jan Ewangelista wypowiada tę tajemnicę w słowach: „Będą patrzeć na Tego, którego przebili” (J 19, 37). Bardzo wymowne jest również zdanie z listów św. Jana: „Bóg jest miłością”. To bardzo potężne i mocne słowa. Święty Augustyn powiedział, że gdyby cała Biblia spłonęła, to wystarczą nam tylko te słowa. Niezwykłym świadkiem kaźni biczowania jest Całun Turyński, z którego można wyliczyć 120 ran zadanych w czasie tej tortury – podkreślił abp Nowak.

Figury i obrazy Jezusa przy słupie biczowania prowadzą do refleksji nad Bożym miłosierdziem.

Reklama

– Również tajemnicę miłosierdzia Bożego czczono w figurach Chrystusa Frasobliwego. Jezus posadzony na kamieniu podjął ostateczną decyzję wstąpienia na krzyż dla zbawienia człowieka – dodał arcybiskup.

Warto przypomnieć, że pewna forma kultu Jezusa przy słupie biczowania jest również żywa w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Lubieniu, gdzie znajduje się piękna polichromia Józefa Mehoffera (1869 –1946), wybitnego malarza, witrażysty, grafika, jednego z najbardziej wyrazistych przedstawicieli Młodej Polski. Kult biczowanego Jezusa jest również obecny w kościele św. Macieja Apostoła w Kruszynie, w którym znajduje się ołtarz Chrystusa Boleściwego z obrazem Chrystusa przy słupie biczowania. To jeden z nielicznych w Polsce obrazów koronowanych pozłacaną koroną. Również w Krępie w kościele św. Urszuli znajduje się obraz Chrystusa Boleściwego z XVIII wieku. Na centralnym planie obrazu widnieje złoty słup biczowania.

2020-02-18 10:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: Droga Światła z arcybiskupem Grzegorzem

[ TEMATY ]

Łódź

abp Grzegorz Ryś

nabożeństwo

Ks. Paweł Kłys

W godzinie miłosierdzia - w piątek wielkanocny - metropolita łódzki przewodniczył paschalnemu nabożeństwu - Drogi Światła, którą wraz ze swoimi współpracownikami celebrował w kaplicy domu biskupów łódzkich.

Arcybiskup Grzegorz oparł swoje rozważania o Psalm 118 – który śpiewamy w oktawie Wielkanocy. Jezu, Ty też modliłeś się tym psalmem w noc paschalną. Duchu Święty, Ty jesteś natchnieniem tego psalmu. Ty jesteś natchnieniem naszej modlitwy. – mówił we wprowadzeniu do nabożeństwa hierarcha.

Droga światła jest to nabożeństwo odprawiane w Kościele katolickim w okresie wielkanocnym. Nabożeństwo powstało we Włoszech w 1988 roku w rodzinie salezjańskiej.
Inspiracją do jej powstania były freski z katakumb św. Kaliksta w Rzymie przedstawiające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który przechodzi z ciemności do światła (stąd nazwa Droga Światła). W latach 90. nabożeństwo było stopniowo rozpowszechniane na całe Włochy. Droga Światła została umieszczona w oficjalnym modlitewniku na Wielki Jubileusz Roku 2000. W 2002 roku została oficjalnie zatwierdzona przez rzymską Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Od tamtego czasu w wielu parafiach na świecie wprowadzono jej odprawianie.

- Praktykujmy Drogę Światła, gdyż jest to nabożeństwo Okresu Wielkanocnego, które swoje korzenie ma w Biblii. – tłumaczył abp Ryś. – Nie klękajcie na tym nabożeństwie. Kościół pierwotny bardzo tego przestrzegał, żeby w czasie wielkanocnym więcej modlić się na stojąco. Pan Bóg pozwolił nam stać przed sobą. Bóg nas zbawił, tzn. pozwolił nam się wyprostować. – zauważył łódzki pasterz.

W Łodzi – Droga Światła – nabiera znaczenia ekumenicznego, gdyż od dwu lat w organizację i przebieg tego paschalnego nabożeństwa zaangażowali się przedstawiciele Kościołów Chrześcijańskich, których świątynie znajdują się na terenie miasta i regionu łódzkiego.

Miejmy nadzieję, że po ustaniu pandemii – jeszcze w okresie paschalnym – Ekumeniczna Droga Światła będzie celebrowana na ulicach miasta Łodzi.

Zobacz także: Droga Światła
CZYTAJ DALEJ

Bp Milewski: Kościołowi katolickiemu w Polsce potrzebna wielka duchowa odnowa

2020-11-22 10:05

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

bp Mirosław Milewski

nowaewangelizacja.com.pl

Kościołowi katolickiemu w Polsce potrzebna jest wielka duchowa odnowa, a także reanimacja naszych pasterskich serc, zagrożonych zatwardziałością i zapomnieniem, do czego miało ono służyć - powiedział w niedzielę asystent krajowy Akcji Katolickiej bp Mirosław Milewski.

W przypadającą w Kościele uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w stołecznej bazylice Świętego Krzyża odbyła się msza św. w intencji członków Akcji Katolickiej z okazji jej święta patronalnego. Mszy św. przewodniczył asystent krajowy Akcji Katolickiej bp Mirosław Milewski.

W homilii przyznał on, że ostatni rok z powodu pandemii okazał się trudnym czasem, który zrodził u ludzi wiele pytań egzystencjalnych. "Jak Izraelici w czasach Ezechiela – wierzący zadawali i zadają sobie te same pytania: dlaczego to wszystko na nas przyszło? Czym zasłużyliśmy sobie na takie dzieje? Czy nie na darmo uwierzyliśmy naszemu Pasterzowi i Królowi?" - zwrócił uwagę duchowny.

Podkreślił, że "potrzebna jest Kościołowi katolickiemu w Polsce wielka duchowa odnowa, a także reanimacja naszych pasterskich serc, zagrożonych ewangeliczną chorobą, nazwaną przez Chrystusa: zatwardziałością serca, zapomnieniem, do czego miało ono służyć pasterzowi".

"Czy wydarzenia mijającego roku, które miały miejsce we wspólnocie Kościoła, nie powinny bardziej zaniepokoić nas, pasterzy, niż owce? Czy nie za bardzo pokładaliśmy ufność w sprawowanych przez nas obrzędach, a zatraciliśmy z oczu pojedynczych owiec stada?" - zachęcał do refleksji asystent krajowy Akcji Katolickiej. Zaznaczył jednocześnie, że bez nawrócenia pasterzy, "może się okazać, że w oczach owiec staniemy się niewiarygodni".

Hierarcha podkreślił, że królestwo Chrystusa – Króla Wszechświata jest "królestwem prawdy i życia, królestwem świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości, miłości i pokoju".

Zwrócił uwagę na wkład powołanej 90 lat temu do istnienia AK w kształtowanie polskiego życia społecznego. Zaznaczył, że Bóg nieustannie liczy na członków AK. "Bez was nic nie uczynimy w owczarni Kościoła!" - oświadczył bp Milewski.

Przypomniał on również wkład św. Jana Pawła II w odnowienie AK po 1989 r., której patronem stał się w 2017 roku. "Przewodził owczarni Kościoła powszechnego przez blisko 27 lat, pozostawiając po sobie niezatarty ślad dobra, prawdy i piękna" - powiedział bp Milewski.

Zaznaczył, że Kościół w nieomylny sposób orzekł, że droga życia papieża "była heroicznym wypełnianiem cnót chrześcijańskich". "Był dobrym pasterzem, z sercem otwartym dla każdego człowieka" - podkreślił biskup.

"Kiedy wokół nas słyszymy słowa podważające jego świętość, idźmy za drogą, którą kroczy Kościół od dwudziestu wieków, wynosząc do chwały ołtarzy ludzi prawdziwie heroicznych, odważnych, zaprzyjaźnionych z Bogiem" - zaapelował bp Milewski. Dodał jednocześnie, że "kanonizacja nie oznaczała orzeczenia o nieomylności człowieka w każdej sferze, a była wskazaniem, że stali się oni ludźmi Boga".

"Jako Akcja Katolicka w Polsce czujemy to szczególne zobowiązanie, by przypominać, chronić i szerzyć dzieło świętego Papieża Polaka. Nie musimy go bronić, bo w jego obronie wystąpił sam Chrystus, gdy nieomylnie przez papieży, swoich zastępców na ziemi, orzekł jego świętość. Bardziej musimy bronić nas samych, byśmy wśród ludzkich argumentów nie zatracili wiary w świętość ludzi, z których każdy był grzesznikiem" - powiedział asystent krajowy Akcji Katolickiej.

W Polsce Akacja Katolicka działa od 1930 r. Pierwszy oficjalny jej statut został zredagowany przez prymasa Augusta Hlonda i zatwierdzony przez papieża Piusa XI pismem Sekretariatu Stanu z 27 listopada. Po latach przerwy, spowodowanych rządami komunistów, stowarzyszenie zostało reaktywowane na wyraźne życzenie papieża św. Jana Pawła II, wyrażone wobec polskich biskupów podczas wizyty ad limina w lutym 1993 r. Pierwsze struktury zaczęły powstawać już rok później. Obecnie do Akcji Katolickiej w Polsce należy ok. 25 tys. osób. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

W piątek rozpoczyna się Rok Sługi Bożego ks. Stanisława Szulmińskiego SAC

2020-11-23 16:54

[ TEMATY ]

sługa Boży

youtube

W piątek, 27 listopada 2020 , podczas liturgii Eucharystycznej o godz. 18.00 w kościele ks. Pallotynów na warszawskiej Pradze zainaugurowany zostanie „Rok Sługi Bożego ks. Stanisława Szulmińskiego SAC”, którego proces beatyfikacyjny od dwóch lat toczy się w diecezji warszawsko-praskiej.

Obchody Roku Szulmińskiego potrwają od 27 listopada br. do 28 listopada 2021 i mają być duchowym przygotowaniem do 80. rocznicy chwalebnej śmierci Apostoła Pojednania.

Sługa Boży ks. Stanisław Szulmiński urodził się na Kresach Wschodnich, 10 lipca 1894 w Odessie. Dzieciństwo i lata młodości spędził w Kamieńcu Podolskim. Poruszony świadectwem życia ks. Władysława Dworzeckiego postanawia realizować swoje powołanie do świętości na drodze kapłańskiej. Zostaje wyświęcony w Buczaczu przez bp. Piotra Mańkowskiego 8 lipca 1923, a następnie skierowany na dalsze studia w KUL. Tutaj poznaje Sł. B. ks. Władysława Korniłowicza, późniejszego duszpasterza podwarszawskich Lasek i Sł. B. o. Jacka Woronieckiego, ówczesnego dziekana Wydziału Teologicznego KUL, który pełnił wobec ks. Stanisława posługę kierownika duchowego. Przez rok mieszkał również pod jednym dachem w konwikcie dla księży z neoprezbiterem, późniejszym Prymasem Polski, ks. Stefanem Wyszyńskim.

Jego największym pragnieniem był wyjazd do bolszewickiej Rosji, aby pełnić posługę duszpasterską wśród opuszczonych katolików. W roku 1928 wstępuje w szeregi Księży pallotynów stając się cenionym kierownikiem duchowym, nauczycielem, wychowawcą i profesorem seminaryjnym. W roku 1937 zakłada Stowarzyszenie Apostolatu Pojednania, którego celem jest szerzenie idei ekumenicznych przede wszystkim poprzez własne urobienie duchowe, modlitwę i ofiarę oraz wsparcie materialne Kościoła na Wschodzie.

Jego heroiczna postawa miłości wobec każdego człowieka już za życia przydawała mu opinię świętości. We wrześniu 1939, ks. Szulmiński był w drodze do swojej nowej placówki w Okopach Trójcy Świętej, jednak wybuch wojny uniemożliwił mu dotarcie do celu. W Nowogródku 24 października 1939 r. zostaje aresztowany przez NKWD i po rocznym procesie skazany na 5 lat ciężkich prac w łagrze Uchta pod kołem podbiegunowym. Również tam pozostawia heroiczne świadectwo wierności Bogu i służby drugiemu człowiekowi. Potajemnie sprawuje funkcje kapłańskie, a swoją postawą i słowem wlewa nadzieje w serca współwięźniów. Abraham Zak, polski Żyd, poeta i pisarz, po latach wspominał ks. Stanisława „Ciągnęło mnie, aby spędzać z nim czas, rozmawiać – jakbym szukał u niego odrobiny nadziei… Rozmawialiśmy podczas przerw w pracy, albo wieczorami w baraku. Był to prawdziwie kryształowy człowiek”.

Ksiądz Szulmiński umiera nagle w nocy 27 listopada 1941 w opinii świętości, a wiadomość o jego odejściu napełnia smutkiem wielu łagierników zarówno Polaków jak i Żydów. Świadectwa na temat Sługi Bożego oraz łask otrzymywanych przez jego wstawiennictwo były zbierane przez Księży pallotynów od razu po wojnie. Proces beatyfikacyjny mógł się jednak rozpocząć dopiero po upadku komunizmu.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję