Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Wybrana spośród wszystkich i umiłowana

Już na kartach Starego Testamentu znajdujemy zapowiedzi i odniesienia dotyczące przyszłej Matki Chrystusa.

Szukając pośród biblijnych niewiast konkretnej postaci, która była obrazem zapowiadającym Matkę Najświętszą, niejasnym pierwowzorem przyszłej roli Maryi zarówno w historii narodu wybranego, jak i w dziejach całej ludzkości, nasuwa się na myśl królowa Estera.

Estera jest główną bohaterką biblijnej księgi noszącej jej imię. Jako młoda dziewczyna została wywieziona do Persji, gdzie jej krewny Mardocheusz pełnił wysoką funkcję na dworze króla Aswerusa. Kiedy król oddalił swą żonę Waszti z powodu jej nieposłuszeństwa, wybrał na jej miejsce piękną Esterę. Ponieważ Mardocheusz nie oddawał należnej czci Hamanowi, którego Aswerus uczynił pierwszym po sobie w królestwie, Haman postanowił zgładzić Mardocheusza i wszystkich Żydów, nie wiedząc, że Żydówką jest również Estera. Estera udała się do Aswerusa, mimo że obowiązywało surowe prawo, które zabraniało pod karą śmierci wchodzić do króla na wewnętrzny dziedziniec. Jednak Estera znalazła „łaskę w oczach jego i wyciągnął król do Estery złote berło, które miał w ręce, i zbliżyła się Estera, i dotknęła się końca berła” (Est 5, 2). Poprosiła władcę o obronę jej narodu przed planami Hamana, co doprowadziło do wycofania dekretu nakazującego zagładę Żydów i uratowania od niechybnej zagłady.

Wydarzenie to może być ilustracją Niepokalanego Poczęcia Maryi – wybranej przez Boga królowej nie dotyczyło prawo, zgodnie z którym cała ludzkość podlegała grzechowi pierworodnemu i śmierci będącej jego skutkiem.

Reklama

Ponadto wstawiennictwo Estery u Aswerusa zestawiane jest ze wstawiennictwem Maryi u Boga. Jak Estera interweniuje u króla za swoim ludem celem ocalenia narodu żydowskiego, tak Maryja wstawia się za chrześcijanami u Króla Wszechświata. „Przerwijcie wasze lamenty, ja wstawiać za wami się będę u Tego, którego zrodziłam. […] Uciszcie się, troski odrzućcie, do Niego się bowiem udaję, ja Łaski Pełna” – takie słowa włożył w usta Maryi bizantyjski poeta Roman Melodos (VI w.). w drugim Hymnie na Boże Narodzenie. Estera nie okazuje swojemu ludowi własnej łaskawości, lecz sam król okazał łaskawość za jej wstawiennictwem. Estera pośredniczyła w przekazaniu królowi prośby Mardocheusza i Żydów, decyzja jednak należała do króla. Maryja pośredniczy między ludźmi a Bogiem, do którego Kościół kieruje swoje prośby. Dawcą łaski nie jest Maryja, ale Bóg. Maryja jako nasza pośredniczka, orędowniczka jest wysławiana w pierwszej znanej nam modlitwie maryjnej, czyli Pod Twoją obronę.

Jak Estera interweniuje u króla za swoim ludem celem ocalenia narodu żydowskiego, tak Maryja wstawia się za chrześcijanami u Króla Wszechświata.

Zwracano również uwagę na piękno Estery i odnoszono je do Matki Najświętszej. Uczynił to m.in. dominikanin bł. Henryk Suzo: „Oblubienico Boga, wybrana spośród wszystkich i umiłowana, jeśli serce króla Aswerusa zachwyciło się wdziękiem Estery, jeśli bardziej niż wszystkie inne kobiety spodobała się ona jego oczom, jeśli znalazła przed nim większą niż wszystkie one łaskę, tak że spełnił wszystkie jej życzenia – to Ty, która pięknością przewyższasz purpurę róż i wszystkie lilie jakże zachwycasz niebieskiego Króla swoją wielką czystością, swoją łagodnością i pokorą, wonią wszystkich swoich cnót i wszystkich swoich łask”.

2020-03-18 11:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego Maryja jest Matką Bożą?

2020-05-22 11:59

[ TEMATY ]

Maryja

Graziako

Maryja wyniesiona z duszą i ciałem do chwały nieba obejmuje swym matczynym spojrzeniem cały świat

Ks. prof. Jan Machniak, współautor książki "Totus Tuus", w pierwszym odcinku poświęconym dogmatom maryjnym tłumaczy, na czym polega Boże Macierzyństwo Najświętszej Maryi Panny.

Dogmat o Bożym Macierzyństwie Najświętszej Maryi Panny jest pierwszym z dogmatów maryjnych, został sformułowany i przyjęty przez sobór w Efezie: Maryja jest prawdziwie Matką Bożą, ponieważ jest Matką odwiecznego Syna Bożego, który stał się człowiekiem, i który sam jest Bogiem (współistotny Bogu Ojcu).

CZYTAJ DALEJ

Premier w dniu 90. urodzin swojej mamy: zawsze była dla nas najlepszą, najbardziej wymarzoną mamą na świecie

2020-05-22 22:04

[ TEMATY ]

premier

Facebook.com

Zawsze była dla nas najlepszą, najbardziej wymarzoną mamą na świecie, a znajdowała jeszcze siły, by nie tylko pracować zawodowo, ale też uczestniczyć w walce o wolną Polskę - napisał w dniu 90. urodzin swojej mamy premier Mateusz Morawiecki.

Premier w opublikowanym w piątek wpisie na facebooku zamieścił zdjęcie ze swoją matką Jadwigą. "Dzisiaj 90 urodziny mojej najukochańszej Mamy. To dla wszystkich Jej dzieci i wnuków a także dla wielkiego grona przyjaciół, naprawdę wyjątkowy dzień" - napisał. "Żadne słowa nie mogą oddać tego, co czuje jego serce" - dodał.

"Moje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa, niczym klisze fotograficzne, zarejestrowały obraz Mamy, zawsze tak zapracowanej, tak troskliwej, pamiętającej o takim bezliku spraw a zarazem budującej niepowtarzalny klimat naszego rodzinnego domu. Pogoda ducha i wiara w człowieka ponad czasem" - zaznaczył Morawiecki.

Premier podkreślił także, że życie jego Mamy zawsze było trudne. "Czymś niezwykłym jest to, że potrafiła w nim stworzyć tyle dobra, piękna i nigdy nie tracić nadziei na lepsze jutro". "W czasie wojny tylekroć ocierała się o śmierć. Tak było w czasie niemieckich bombardowań w 1939 roku, w latach terroru, w czasie którego ginęli Jej bliscy, jak w egzekucjach w Stanisławowie, w ramach których rozstrzelano także Jej ukochaną nauczycielkę. Tę, która wg wspomnień Mamy, od najmłodszych lat zaszczepiała w niej szlachetną miłość do Polski" - wspominał szef rządu.

Przypomniał też czasy, kiedy wraz z Kornelem Morawieckim jego matka założyła rodzinę i kiedy pojawiły się dzieci. "Nasze wychowanie, nasz byt, walka o nasz los – spadły przede wszystkim na Jej barki" - podkreślił.

"Nie tylko Ojciec angażował się w działalność niepodległościową. Cichą bohaterką tej walki zawsze była też nasza Mama. Ta, która zarazem dbała o to, żebyśmy mieli co jeść, w co się ubrać. Często sama zagrożona, troszczyła się zawsze o innych" - zaznaczył. "A kiedy po wprowadzeniu stanu wojennego Tato ukrywał się przez sześć lat a potem został aresztowany i uwięziony – to na Mamie spoczywały ciężary dnia codziennego" - dodał.

Morawiecki podkreślił także, że "zawsze była dla nas najlepszą, najbardziej wymarzoną Mamą na świecie". "A znajdowała jeszcze siły, by nie tylko pracować zawodowo, ale też uczestniczyć w walce o wolną Polskę – pomagając solidarnościowemu podziemiu, czy razem z m.in. Anną Walentynowicz uczestnicząc w protestacyjnej głodówce. Przyjmowała ciosy za siebie i za Tatę. Ileż razy była przesłuchiwana, ileż razy nie mogła wejść do własnego mieszkania, bo było przeczesywane przez bezpiekę" - dodał.

"Zawsze też musiała sprawdzać, czy +nieznani sprawcy+ znów nie odkręcili śrub w kołach naszego +malucha+, co wiadomo jak się mogło skończyć. Jakże wiele dano Jej powodów do lęku o swoich bliskich" - podkreślił.

Jak wspominał Morawiecki, "prawdziwym cudem" zawsze było dla niego to, że pomimo tego wszystkiego nigdy nie traciła wiary w sens wielkiego trudu i poświęcenia oraz w to, że doczekamy wolnej i sprawiedliwej Polski. "Nigdy też nie miałem wątpliwości, że to właśnie oparcie w Bogu i prawdziwych wartościach pozwala jej zawsze, niezachwianie być osobą tak piękną, rozsiewającą wokół siebie dobro" - napisał szef rządu.

"Mamo! Nie potrafię wyrazić wdzięczności za wszystko, co nam dałaś. W tym radosnym Dniu Twoich Urodzin, życzę Ci, aby zdrowie pozwoliło Ci nadal cieszyć się światem i życiem. I proszę Boga, by dni nie biegły tak szybko" - podkreślił premier. Morawiecki kończy swój wpis wierszem Zbigniewa Herberta "Matka". (PAP)

gb/ par/

CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Świętorodzinna

2020-05-24 22:03

sanktuarium.rodzina.net

Wśród nadpilickich borów – z mogiłami tych, co w powstaniach i w czas wojny oddali życie za ojczyznę, wśród wsi o ciekawym folklorze ziemi opoczyńskiej, leżą obok siebie miejscowości Poświętne i Studzianna. „Miejsca ongiś liche i nieznane, teraz po całej sarmackiej ziemi nader sławne” – tak ocenił je ówczesny prymas Polski Mikołaj Prażmowski w roku 1671, w wyniku badań specjalnej komisji, sprawdzającej niezwykłość działania Matki Bożej poprzez święty obraz w Studziannej, który znany jest jako Matka Boża Świętorodzinna.

Historia obrazu nie jest znana i istnieje kilka wersji jego pochodzenia.

Obraz namalowany jest na płótnie i przyklejony do deski. Nie znamy ego autora ani daty jego namalowania. Od Potopu szwedzkiego najpierw znajdował się w tutejszym dworze.

Późną jesienią 1664 r. do remontu piecy w dworze studziańskim poproszony został murarz, zdun ze Smardzewic koło Tomaszowa Mazowieckiego. W czasie pracy w nieopalanym dworze ciężko zachorował. W izbie w której na ścianie wisiał ów obraz, przygotowano dla niego posłanie. W czasie bezsennych nocy, modlił się, by nie umrzeć bez spowiedzi św. W nocy z 12 na 13 grudnia podczas modlitwy nagle zobaczył rozjaśniony obraz i usłyszał głos: “Nie bój się nie będzie ci nic, ani temu urzędnikowi, tylko żebyś Mi kaplicę zbudował, bom godna poczciwszego miejsca. Za folwarkiem po prawej stronie idąc do tej wioski, niedługo ta kaplica będzie, bo tam będą i zakonnicy. Powstanie na wzgórku, gdzie spoczywają ukochane przez mego Syna oblubienice“. I tak też się stało w późniejszych latach. Cudowność Obrazu i jego kult zaaprobował Ksiądz Prymas Mikołaj Prażmowski

Cudowny obraz Świętej Rodziny - bo o tym wizerunku jest mowa namalowany jest farbami olejnymi na płótnie przez nieznanego autora. Rodzina nazaretańska zebrana jest przy stole podczas wieczornego posiłku, o czym świadczy paląca się świeca. Matka Boża siedzi po lewej stronie stołu na ławie. Św. Józef stoi, nieco pochylony ku Dzieciątku, które siedzi po prawej stronie na krześle. Najświętsza Panna wpatrzona w Jezusa podaje Mu gruszkę, a św. Józef oparty lewą ręką o krzesło, prawa podaje Dzieciątku kielich, z którego Ono pije, podtrzymując kielich obu raczkami.

Przez wieki obraz nazywany był „Obrazem Jezusa, Maryi i Józefa” albo „Obrazem Matki Bożej Wieczerzającej”. Nazywano go także „Obrazem Świętej Rodziny”. Dzisiejszy tytuł Matki Bożej Świętorodzinnej zawdzięczamy sugestii kardynała Stefana Wyszyńskiego, aby nazwy cudownych wizerunków nawiązywały do treści, a nie do nazw miejscowości, w których się znajdują.

Ważną data dla miejscowego sanktuarium był dzień 18 sierpnia 1968 roku, kiedy to na mocy indultu papieża Pawła VI prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński w asyście kard. Karola Wojtyły oraz administratora apostolskiego diecezji sandomierskiej bp Piotra Gołębiowskiego i przy udziale ponad 200 tys. wiernych dokonał uroczystej koronacji cudownego obrazu.

Pragnijmy dziś w duchu wędrować do tego miejsca, o którym pięknie mówi napis na jednej z tablic umieszczonych na ścianie Bazyliki: “Dom ten jest słynny z życiodajnej krynicy studziennej – Wszelka nieprawość zostanie w niej utopiona. Dla strapionych – płynie tu fala potrójna, z nadmiarem. Ktokolwiek biegnie ku niej, wraca stąd radosny. To studnia przesłodkiego Jezusa, Maryi i Józefa. Niech (obfitością) ciekną te przedsionki dla nieszczęśliwego świata. Biegnijcie wszyscy: nieczyści, słabi, zmęczeni! Stąd serce, jakiekolwiek jest ono, Może czerpać wodę źródlaną”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję