Reklama

Wiara

Wszystko przez usprawiedliwianie

Widzisz w innych dobro? Usprawiedliwiasz błędy innych zamiast zakładać ich negatywne intencje? To znak, że odwracasz się od zła.

Mój drogi Zrzędaczu,

Nie będę krył swego zadowolenia z faktu, że posłuchałeś moich doskonałych rad. Godne podziwu jest, że wpadłeś na pomysł, by nauczyć swego pacjenta cmokać z niezadowolenia. Ten doprawdy niewiele znaczący gest oznacza, że twój pacjent szybciej, niż się spodziewałem, wkroczył na kolejny poziom wyrażania swojej konstatacji. Teraz już nawet nie musi się odzywać, jego kwaśna mina i wprawne cmoknięcie mówią więcej, niż byłby w stanie wyrazić słowami. A jednocześnie nikt nie może mu zarzucić, że się dąsa lub narzeka, czego zresztą łatwo mógłby się wyprzeć, tłumacząc, że to po prostu tylko wyraz jego twarzy. Powoli zaczynam myśleć, że być może jesteśmy jednak spokrewnieni...

Reklama

Przejdźmy teraz do zaplanowania kolejnej zasadzki na twojego pacjenta, abyś mógł go kiedyś wprowadzić do ponurej chwały naszego ojca kłamstwa. Droga, choć wydaje się łatwiejsza, jest jeszcze wciąż dość długa, a bez wątpienia twój ostatni sukces zwróci uwagę Nieprzyjaciela na twojego pacjenta. Dlatego musimy być sprytni, a jednocześnie na tyle subtelni, by ani on sam, ani depczący mu po piętach Stróż nie zorientowali się zawczasu, co im chcemy zgotować. Naszym celem jest nauczyć twojego pacjenta zakładania negatywnych intencji u innych. Kiedy żona zapomni powiedzieć mu o odwiedzinach teściów, niech pomyśli, że zrobiła to celowo. Drobne nieporozumienia i brak serdeczności są, moim skromnym zdaniem, czymś znacznie lepszym niż otwarty małżeński konflikt. Tylko niedoświadczeni kusiciele odkrywają swoje karty zbyt szybko. Ty działaj jak najdłużej w ukryciu, a zobaczysz, że to zawsze popłaca. Podobnie niech twój pacjent poczuje się urażony, gdy jego kolega z pracy się spóźni, i niech pomyśli, że w ten sposób uchyla się on od swoich obowiązków. Niech ogarnie go wściekłość, kiedy kierowca nie zauważy, jak biegnie do autobusu, i odjedzie mu tuż sprzed jego nosa. Wykorzystuj każdą okazję. Z czasem zacznie traktować ludzi tak, jakby byli mu nieżyczliwi, i w odpowiedzi sam się taki stanie. Będzie również podejrzliwy, spodziewając się, że inni mogą chcieć go oszukać, wykorzystać lub zrobić mu na złość – i to będzie nasze zwycięstwo.

Zakładanie negatywnych intencji przyniesie nam jeszcze jedną niebywałą korzyść, o której nie sposób zapomnieć. Mianowicie nasz pacjent z czasem zacznie mieć w sobie coraz więcej oskarżeń wobec innych, a to z kolei oduczy go tego paskudnego zwyczaju, by szybko przebaczać i puszczać w niepamięć urazy oraz nieporozumienia. Tak, bez wątpienia powinieneś się na tym skupić. Wiesz przecież, że żona naszego pacjenta jest w bliskim kontakcie z Nieprzyjacielem i wymyka się nam już od dłuższego czasu. To ona stanowi poważne zagrożenie dla naszych planów. Co więcej, chętnie i natychmiast stara się usprawiedliwiać błędy innych, widząc w nich tylko dobro. Byłoby błędem sądzić, że to pobłażanie. O nie, ona twierdzi, że robi to całkiem świadomie, i to z miłości (aż czuję mdłości na sam dźwięk tego słowa). Jeśli nasz pacjent pójdzie za jej przykładem, to nasza terapia okaże się nieskuteczna, a cały zamysł zakończy się fiaskiem. Usprawiedliwienie... To jedno słowo stało się przyczyną naszej porażki w dniu, w którym Syn Nieprzyjaciela został zabity. Wtedy świętowaliśmy zwycięstwo, czego Ty nie możesz pamiętać, ale wiesz zapewne z lekcji historii, że swoją śmierć uczynił ofiarą usprawiedliwienia. Dlatego słowo „usprawiedliwienie” do dziś powoduje ciarki na moim grzbiecie. Jeśli nasz pacjent wzorem swojej żony zacznie usprawiedliwiać innych zamiast zakładać ich negatywne intencje; szukać zrozumienia sytuacji i okoliczności w miejsce oskarżania; widzieć dobro i to, kim ktoś może się stać, a nie to, kim jest obecnie – będziesz w bardzo trudnym położeniu. Jak na razie rozochociłeś jednak pacjenta w narzekaniu, nie ma więc jeszcze wyraźnych powodów do obaw.

Donieś mi koniecznie o dalszych postępach. Będę wyczekiwał twojego listu.

Twój wuj Krętacz.

Inspiracją do napisania tego tekstu była książka C.S. Lewisa Listy starego diabła do młodego.

2020-06-17 11:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieci i zdalna praca

Dzieci obowiązkowo w domu, rodzice często pracujący zdalnie – to nie lada wyzwanie dla całej rodziny. Jak ogarnąć „dzisiaj”, które pewnie jeszcze trochę potrwa? Co zrobić, żeby ten czas przyniósł pozytywy?

Życie jest testem i treningiem. Trenujemy każdego dnia, żeby w momencie, w którym przyjdzie test, zobaczyć, jak to jest, gdy życie powie nam: „sprawdzam”. Taki poważny test trwa od kilkunastu dni. Jest to test odpowiedzialności grupowej, solidarności, empatii. Test dla rodzin, przyjaciół, sąsiadów i wielu innych grup społecznych. Jest to także wielki test dla dzieci. Rodzice muszą sobie odpowiedzieć na pytania, jak zadbać o nie w domu, jak im wytłumaczyć, że nie pójdą pograć w piłkę, na fortepianie, nie wyskoczą do kolegi/koleżanki, że powinny odrobić prace zadane przez nauczycieli i nie iść do babci na pierogi. Jak przeorganizować funkcjonowanie rodziny? Jak NIGDZIE SIĘ NIE WYBIERAĆ i jednocześnie być twórczo i pożytecznie aktywnym w domu? Mówiąc krótko: jak zadbać o dzieci w domu?

CZYTAJ DALEJ

5 powodów, dla których warto się spowiadać

[ TEMATY ]

świadectwo

spowiedź

Adobe Stock

Dlaczego właściwie warto się spowiadać? Bo tego nauczyli mnie rodzice? Bo tak wypada? Nic z tych rzeczy. Oto 5 prawdziwych powodów dla których warto klęknąć do kratek konfesjonału!

1. Uporządkowanie życia

CZYTAJ DALEJ

Inauguracja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

2021-11-27 21:47

Magdalena Lewandowska

We wrocławskiej katedrze dyrektor Caritas uroczyście odpalił świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

We wrocławskiej katedrze dyrektor Caritas uroczyście odpalił świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

Niezwykłym koncertem w katedrze wrocławskiej zainaugurowano tegoroczne Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom

– Już niedługo będziemy przygotowywać stół świąteczny, będziemy przygotowywać potrawy świąteczne. Pamiętajmy wtedy o świecy Caritas, która już 28 lat łączy nas z ubogimi przy wigilijnym stole – mówił ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. – To światło, które zapalimy na naszych stołach, tak naprawdę będzie świecić przez cały rok, bo dzięki zebranym środkom pomagamy dzieciom i młodzieży w naszej ojczyźnie, a także dzieciom i młodzieży z krajów trzeciego świata. To jest drobny dar. Ale dar, który pozwala odczuć tym, którzy potrzebują wsparcia, że o nich pamiętamy. Nie tylko przy okazji świąt, ale przez cały rok. Dzięki tym środkom możemy wspierać najbardziej potrzebujących – podkreślał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję