Reklama

Obserwator

Polska – USA

Polska w Waszyngtonie

Oddajemy numer przed planowaną wizytą prezydenta Andrzeja Dudy w USA (24 czerwca), ale nawet gdyby do niej nie doszło, dyskusja wokół jej okoliczności warta była dyplomatycznego zachodu. To ważna wizyta. Choć jej efekty i skutki poznamy w przyszłości, może nawet niedalekiej. Duda był pierwszym prezydentem zaproszonym przez Donalda Trumpa w okresie wychodzenia świata z pandemii COVID-19. To pokazuje pozycję Polski jako sojusznika, a także potwierdza bardzo dobre relacje prezydentów Polski i USA na poziomie oficjalnym i osobistym. Jedne i drugie się uzupełniają.

Wizyta Dudy w Białym Domu z pewnością wzmocni polskiego prezydenta, ale także – nieco paradoksalnie – Trumpa, który zmaga się z kłopotami wewnętrznymi. Z góry było wiadomo, że rozmowy mają dotyczyć m.in. współpracy wojskowej, handlowej, w dziedzinie energetyki i bezpieczeństwa telekomunikacyjnego.

Ta wizyta była ważna dla bezpieczeństwa Polski i co najmniej naszej części Europy. Nic dziwnego, że aby przygotować się do tej wizyty, Duda rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem – wszak polski prezydent miał być pierwszym gościem Trumpa z kraju należącego do Sojuszu Północnoatlantyckiego po ukazaniu się informacji o planach redukcji amerykańskich wojsk na terytorium Niemiec.

Reklama

Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski ocenił, że rozmowa z Donaldem Trumpem będzie też istotna dla spójności Sojuszu i jakości więzi transatlantyckiej, której Polska jest orędownikiem. Nasz kraj opowiadał się za tym, by realizacja decyzji o redukcji obecności amerykańskich wojsk w Niemczech nie oznaczała zmniejszenia zaangażowania USA w bezpieczeństwo sojusznicze i bezpieczeństwo Europy.

Z takim też przesłaniem prezydent Duda udał się do Waszyngtonu.

Zdaniem części komentatorów, administracja Trumpa chce, żeby Polska weszła do najściślejszego kręgu sojuszników Stanów Zjednoczonych. Polska pod rządami dobrej zmiany ma podobne dążenia. Można wierzyć, że zaowocuje to wzmocnieniem zarówno naszego potencjału gospodarczego, jak i obecności wojsk USA w Polsce.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

Pandemia

Już zmieniła, jeszcze zmieni

Trwająca pandemia COVID-19 już zmieniła oblicze Kościoła i jeszcze je zmieni – uważa arcybiskup Bolonii kard. Matteo Maria Zuppi. Za papieżem Franciszkiem przestrzegł on przed zmarnowaniem okazji do zmian, którą stwarza pandemia, i wskazał na trzy główne zagrożenia – pokusy: robienie z siebie ofiary, narcyzm i pesymizm. Kardynał Zuppi zaznaczył, że jeszcze zbyt wcześnie jest mówić, czy i jak głęboko zmiany te wnikną w nasze życie. Przywołał niedawne wystąpienie Franciszka i ostrzegł, że gorsze od koronawirusa jest zaprzepaszczenie okazji do zmiany i nawrócenia, którą nam stworzył. Zmusił on nas do wychodzenia poza lenistwo, nawyki i gnuśność. Nadzieja jest lekarstwem na wspomniane pokusy. Hierarcha przypomniał, że wszystkie kryzysy w dziejach rodziły i przyspieszały głębokie zmiany, stąd ten nie zakończy się inaczej. Technika cyfrowa zmienia pracę, czas wolny i stosunki międzyludzkie. Zmienia duszpasterstwo – uważa hierarcha, który wskazuje na częste uczęszczanie do kościołów, liczbę Mszy św. i katechez on-line. – Jest wiele nowych ludzi, wiele powrotów – podsumował arcybiskup Bolonii.

j.k.

Papież do Polaków

Dobrzy jak chleb

Zwracając się 17 czerwca w czasie audiencji ogólnej do Polaków, papież Franciszek przypomniał postać św. Brata Alberta. – Naśladujmy jego przykład – zachęcił. Święty Brat Albert Chmielowski, opiekun ubogich, pomagał – jak przypomniał Ojciec Święty – bezdomnym i zmarginalizowanym powracać do godnego życia w społeczeństwie. – Na wzór św. Franciszka z Asyżu nazywany jest polskim Biedaczyną. Jego życiową dewizą było zawołanie: „Być dobrym jak chleb” – podkreślił papież. – Naśladujmy go w bratniej miłości, aby nieść pomoc głodnym, zagubionym życiowo, ubogim, potrzebującym, a zwłaszcza bezdomnym.

j.k.

Asyż

Beatyfikacja geniusza

Tu 10 października odbędą się uroczystości związane z beatyfikacją Carla Acutisa, geniusza komputerowego, który zmarł w wieku zaledwie 15 lat. Papież wskazał go młodzieży świata jako przykład zdrowego i mądrego korzystania ze współczesnych środków komunikacji.

Carlo Acutis chorował na białaczkę i to ona stała się przyczyną jego śmierci w 2006 r. Chłopca wypełniły fascynacja internetem i zarazem miłość do Jezusa i Kościoła. Jak wspominano, doskonale zdawał sobie sprawę, jakie niebezpieczeństwo niesie ze sobą złe korzystanie z nowoczesnych technologii informatycznych. Nie chciał być ich niewolnikiem, umiał nad nimi panować i wykorzystać je w zbożnych celach. – Uderza dojrzałość tego chłopca. Zmarł w wieku 15 lat, a swoją wiarę rozwinął w sposób nadzwyczajny, wzorcowy – powiedział kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. – Był także katechistą, potrafił dzielić się swoją wiarą z młodymi ludźmi, nie tylko w sposób klasyczny, w czasie spotkań – wykorzystywał także środki telematyczne. Stworzył projekt informatyczny na temat wiary, prowadził stronę internetową poświęconą cudom eucharystycznym.

Kardynał Becciu za uderzające uznaje słowa, które chłopiec wypowiedział w ostatnich dniach życia: „Pragnę ofiarować wszystkie moje cierpienia Panu za papieża i za Kościół. Nie chcę iść do czyśćca, chcę pójść prosto do nieba”. – Ktoś, kto tak mówi, lekko nami wstrząsa, myślę także, że pobudza do refleksji, by nie żartować sobie z wiary, ale traktować ją poważnie – przekonuje kard. Becciu.

w.d.

Watykan

Troska o dom

Stolica Apostolska opublikowała międzydykasterialny dokument Na drodze troski o wspólny dom. Powstał on z okazji 5. rocznicy ukazania się encykliki Laudato si’ i przypomina jej podstawowe przesłanie: „Wszystko jest powiązane, nie ma kryzysów oddzielonych od siebie, istnieje jeden złożony kryzys społeczno-środowiskowy, który wzywa do prawdziwego nawrócenia ekologicznego”.

W pierwszej części dokumentu podkreślono potrzebę zmiany mentalności, która znajdzie odzwierciedlenie w trosce o stworzenie, w dialogu z innymi oraz w świadomości powiązania między problemami świata. Wskazano na centralne miejsce człowieka, bo nie można bronić natury, jeśli nie broni się każdego ludzkiego istnienia, oraz ważną rolę rodziny jako głównego podmiotu procesu ekologii integralnej, podstawowe miejsce edukacji, w którym uczymy się szacunku dla ludzi i całego stworzenia.

W dokumencie pochylono się nad zmianami klimatycznymi, ze świadomością, że mają one kluczowe znaczenie w różnych wymiarach: środowiskowym, etycznym, ekonomicznym, politycznym oraz społecznym, i oddziałują szczególnie na najbiedniejszych. Potrzebny jest zatem model rozwoju, który ujmie zarazem walkę ze zmianami klimatycznymi oraz walkę z ubóstwem.

j.k.

W obronie Franciszka

Bezczelne ataki

„Papież jest papieżem. Człowiek wierzący jest jemu winien miłość, szacunek i posłuszeństwo jako widzialnemu znakowi i gwarancji jedności Kościoła”. Z tego powodu „coraz bardziej bezczelne ataki na papieża Franciszka”, zwłaszcza „te rodzące się w obrębie Kościoła, są złe” – napisał emerytowany arcybiskup Mediolanu kard. Angelo Scola w swojej autobiografii Ho scommesso sulla liberta (Postawiłem na wolność), która ukazała się we Włoszech. Kardynał Scola nie obawia się groźby schizmy w Kościele, ale wyraża ubolewanie z powodu walki między konserwatystami a postępowcami zarówno w Watykanie, jak i wśród wiernych, a to – jego zdaniem – oznacza krok do tyłu. Według kard. Scoli, Kościół jest w kryzysie – przeżywa takie co kilkaset lat – a towarzyszy mu moralny chaos. Katastrofa zawsze przychodziła nie z zewnątrz, ale od wewnątrz. Franciszek chce dziś wstrząsnąć sumieniami, kwestionując nawyki i zachowania utrwalone w Kościele i podnosząc poprzeczkę. Może to zrodzić dezorientację i niepokój – przyznaje kardynał. – Nie usprawiedliwia to jednak brutalnych i bezczelnych ataków na jego osobę, zwłaszcza zrodzonych w Kościele – uważa.

j.k.

Dwie Koree

Ku pojednaniu

Wysadzenie przez Koreę Płn. biura ds. kontaktów z Południem i groźby wkroczenia do granicznej strefy zmilitaryzowanej zaogniło sytuację. Doszło do tego tuż przed 70. rocznicą wybuchu wojny między obu krajami, a przyczyną mogło być wysyłanie balonem przez Południe ulotek, w których skrytykowano Północ. Biskup diecezji Daejeon – Lazzaro You-Heung-sik przypomina, że działania prezydenta Korei Płd. Moon Jae-ina zmierzały do trwałego pokoju, ale sytuacja się pogorszyła. Gdy kilka lat temu papież Franciszek przybył na Półwysep Koreański, zwrócił uwagę, że wszyscy są braćmi i siostrami i że muszą mieć cierpliwość, aby osiągnąć pojednanie. – Rozpoczęliśmy nowennę w związku z rocznicą przypadającą 25 czerwca, będziemy się modlić o jedność narodową – powiedział hierarcha.

w.d.

Kenia

Dramat goni dramat

Biskupi tego kraju zaapelowali do wiernych oraz wszystkich ludzi dobrej woli o wspieranie funduszu solidarności, z każdym dniem rosną bowiem potrzeby. Kenijczycy walczą nie tylko z pandemią COVID-19, ale też z dramatycznymi skutkami ulewnych deszczy, które powodują podtopienia i powodzie. Najtrudniejsza sytuacja panuje na zachodzie i w centrum kraju, gdzie nagłe opady poczyniły największe szkody. Kilkaset osób zginęło, setki tysięcy musiało opuścić domy. Woda rozmyła tysiące hektarów ziemi uprawnej, a wilgoć doprowadziła do rozmnożenia kolejnej fali i rozprzestrzeniania się plagi szarańczy, która pustoszy uprawy i lasy. Wszystko to zapowiada dotkliwy głód, dlatego Kościół mobilizuje miejscową Caritas, by dotrzeć ze wsparciem do najbardziej potrzebujących. Utrudniają to obostrzenia związane z rozwojem COVID-19. Dwa miasta zostały zamknięte i uznane za tzw. czerwoną strefę. Kordonem sanitarnym otoczono też obozy dla uchodźców, gdzie przebywa kilkaset tysięcy ludzi. Dużym problemem jest brak wystarczającego dostępu do wody. Kenijska Caritas apeluje o wspieranie funduszu pomocowego, o przekazywanie nie tylko środków pieniężnych, ale także żywności, lekarstw i ubrań. Biskupi zaapelowali do władz o przejrzystość w zarządzaniu środkami otrzymanymi z Międzynarodowego Funduszu Walutowego na walkę z pandemią, pojawiły się bowiem informacje o przypadkach korupcji i handlu żywnością na czarnym rynku.

j.k.

Rosja

Jasno tam widzą

Rządzona przez Władimira Putina Rosja to kraj jasnowidzów. W tamtejszych księgarniach pojawiły się wydania konstytucji z poprawkami, w sprawie których Rosjanie mają się dopiero wypowiedzieć w głosowaniu 1 lipca br. Jak tłumaczą księgarze, dzięki temu Rosjanie wcześniej będą zorientowani, będą się mogli zapoznać z poprawkami. Podobnie uważa Kreml. Jego rzecznik Dmitrij

Pieskow powiedział, że nie jest to dla niego nic dziwnego, bo „ludzie będą nad tym głosować”. Na okładce napisane jest „Konstytucja Federacji Rosyjskiej. Tekst oficjalny”. „Wchodzi w życie od dnia oficjalnego opublikowania wyników ogólnokrajowego głosowania” – dodano niżej. Zmiany w konstytucji zainicjował na początku roku prezydent Władimir Putin. W parlamencie wprowadzono zapis, który umożliwia uchylenie limitu kadencji prezydenckich obecnego szefa państwa. Jeżeli poprawki zostaną zaakceptowane w głosowaniu – a na pewno zostaną – to po zakończeniu obecnej kadencji Putin będzie mógł się ubiegać o kolejne dwie. Głosowanie początkowo miało się odbyć 22 kwietnia br., po wybuchu epidemii COVID-19 odłożono je jednak na później.

w.d.

USA

Mniej dumni

Dobrze być Amerykaninem? To zależy. Poczucie dumy z bycia obywatelem USA spadło do najniższego poziomu w historii 20-letnich badań Instytutu Gallupa. W tym roku 2/3 obywateli USA jest „wyjątkowo” lub „bardzo dumnych” z tego powodu. Odsetek takich osób spadł w porównaniu z 2019 r. o 7%. To 6. kolejny rok, gdy wskaźnik ten spada. W trakcie 20 lat badań Gallupa najwyższy był w 2003 r. – wówczas aż 93% Amerykanów wyraziło dumę z bycia obywatelem swojego kraju. Badanie pokazuje znaczne różnice w poczuciu dumy w zależności od poglądów politycznych, rasy czy wieku. I choć w 2020 r. wyjątkowo dumnych z bycia Amerykanami jest aż 67% wyborców Republikanów, oznacza to spadek o 9 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim rokiem. U Demokratów odsetek ten wynosi 24%. Największą dumę wykazują Amerykanie powyżej 65. roku życia. Najmniejszą – w przedziale wiekowym 18-29; wśród nich jedynie co 5. mówi o „wyjątkowej dumie”. Wyjątkowo dumni są biali – połowa z nich. Wśród innych ras taką dumę odczuwa co 4. obywatel. Badanie przeprowadzono w czasie, gdy USA mierzą się z epidemią COVID-19 i wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym oraz z niepokojami społecznymi po śmierci George’a Floyda.

w.d.

Koronawirus

Wykorzystują okazję

Chiny, Rosja i Iran starają się wykorzystać sytuację związaną z pandemią COVID-19 – zauważył Dominic Raab, szef brytyjskiej dyplomacji. Jako przykład wskazał dążenie Pekinu do narzucenia Hongkongowi ustawy o bezpieczeństwie narodowym. – Koronawirus i wyzwania, które się wraz z nim pojawiły, stworzyły szansę lub postrzeganą szansę dla różnych podmiotów państwowych i niepaństwowych, także w cyberprzestrzeni – powiedział Raab dziennikarzom. – Rosja systematycznie angażuje się w dezinformację i propagandę przez cyberprzestrzeń i inne sposoby. Inni, Chiny i Iran, również się w to angażują – dodał.

j.k.

Wielka Brytania

Po lockdownie

Prawie wszyscy katolicy brali udział we Mszach św. transmitowanych w internecie w czasie obostrzeń związanych z pandemią COVID-19 – wynika z sondażu firmowanego przez prof. Francisa Davisa z uniwersytetów w Birmingham i Oksfordzie. Sondaż pokazuje, że aż 93% katolików, często korzystając z internetu, uczestniczyło we Mszach św., a 2/3 robiło to regularnie. Z badania wynika, że pandemia przyczyniła się do poprawy duchowego samopoczucia ludzi. Ponad połowa respondentów stwierdziła, że czuje się bliżej Boga i że jest bardziej rozmodlona. Również brytyjscy biskupi mają powody do zadowolenia: połowa ankietowanych katolików stwierdziła, że hierarchia dobrze zareagowała na kryzys. Inne dane są mniej optymistyczne. Co prawda dla 83% badanych religijność wirtualna była przejściowym rozwiązaniem, jednak aż 17% stwierdziło, że pozostanie przy tej formie nawet po zakończeniu pandemii. Wielu wiernych zdecyduje się na to ze względu na chorobę lub niepełnosprawność, ale aż 14% uważa, że tak właśnie wygląda przyszłość życia religijnego. Sondaż daje też wgląd w problemy finansowe, z którymi Kościołowi przyjdzie się zmierzyć po zakończeniu kryzysu. Aż 3/4 badanych przyznało, że w czasie lockdownu przestało płacić na Kościół, te same osoby wskazują jednak, że po powrocie do normalności wznowią datki. Większość respondentów była przekonana o dobrej kondycji finansowej Kościoła i o tym, że poradzi on sobie po zamknięciu świątyń.

w.d.

Artykuł Putina

Lekcje prawdy

W artykule na temat II wojny światowej opublikowanym w amerykańskim magazynie The National Interest (pt. Prawdziwe lekcje 75. rocznicy II wojny światowej) Władimir Putin po raz kolejny mija się z prawdą, i to mocno. Dotyczy to m.in. sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r. „Dopiero wtedy, gdy stało się absolutnie jasne, że Wielka Brytania i Francja nie mają zamiaru pomóc swemu sojusznikowi, Związek Radziecki zdecydował się przysłać rankiem 17 września oddziały Armii Czerwonej na tzw. Kresy Wschodnie, które teraz tworzą część terytoriów Białorusi, Ukrainy i Litwy” – napisał prezydent Rosji. Nie było alternatywy. Putin usprawiedliwił w swoim tekście aneksję krajów bałtyckich, pisząc o tym, że ZSRR realizował „strategiczne wojskowe cele obronne”, a wejście Litwy, Łotwy i Estonii w skład ZSRR nastąpiło za przyzwoleniem wybranych władz i było zgodne z ówczesnym prawem międzynarodowym. Putin zapowiedział też, że Rosja będzie stanowczo bronić „opartej na faktach prawdy historycznej o II wojnie światowej”.

w.d.

Z Twittera premiera

Dzieci są przyszłością naszej Ojczyzny. Dziś w Krakowie, Warszawie i na Śląsku rozmawialiśmy o przyszłości w różnych wymiarach – ekonomicznym, sportowym, edukacyjnym i wirtualnym. Polska potrzebuje młodych, odważnych i kreatywnych ludzi – tu ich miejsce, tu ich dom.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wierni pustelnicy

2020-07-08 08:40

Niedziela Ogólnopolska 28/2020, str. VIII

pl.wikipedia.org

O kim mowa? O świętych Andrzeju Świeradzie i Benedykcie, których liturgiczne wspomnienie obchodzimy 13 lipca.

Pierwszy pochodził najprawdopodobniej z okolic Krakowa. Swoją drogę życiową odnalazł jednak na Węgrzech, w benedyktyńskim klasztorze św. Hipolita na górze Zabor nieopodal Nitry. Pełnił tam różne funkcje. Wcześniej zaś wiódł żywot pustelnika. Po ukończeniu 40 lat powrócił do dawnego stylu życia, w łączności jednak z macierzystą placówką zakonną. W odosobnieniu karczował las. Słynął z umartwień, m.in. postów. Ponadto, jak podają jego biografowie, nawet podczas snu stosował praktyki pokutne, np. siadał na pieńku, by nie zasnąć.

Być może obecnie tego typu zachowania wydają się niezrozumiałe, ale w czasach średniowiecza były czymś oczywistym dla tych, którzy pragnęli osiągnąć ideał świętego życia. W każdym razie św. Andrzej zmarł przedwcześnie właśnie na skutek umartwień.

Święty Benedykt był uczniem św. Andrzeja i wzorował się na swoim mistrzu. Wychwalał jego cnoty i naśladował w umartwieniach. Prawdopodobnie także pochodził z naszych ziem. Został zamordowany w pustelni przez bandytów. Według przekazów, jego ciało wrzucono do rzeki Wag (dzisiejsza Słowacja). Przez rok miał go strzec orzeł, dlatego też odnaleziono je w nienaruszonym stanie.

Relikwie obu pustelników znajdują się w kaplicy św. Barbary w katedrze św. Emerama w Nitrze. To drudzy w kolejności Polacy wyniesieni do chwały ołtarzy – nastąpiło to w roku 1083; pierwszymi byli międzyrzeccy kameduli (Izaak, Mateusz i Krystyn).

Warto wiedzieć, że na naszych ziemiach kult św. Andrzeja jest bardzo żywy w Tropiu. Do tego miejsca ściągają liczni pątnicy, przede wszystkim z Sądecczyzny i Słowacji, ale nie brakuje też pielgrzymów z innych części Polski i Europy. W Tropiu znajduje się cudowne źródełko, z którego św. Andrzej Świerad miał czerpać wodę – ma ona teraz szczególną moc uzdrawiania. Przepiękny kościół w tej miejscowości szczyci się jego relikwiami sprowadzonymi z węgierskiej Nitry.

„Najłaskawszy Boże, Ty sprawiłeś, że święci Andrzej i Benedykt oddali się Tobie samemu przez podziwu godną wstrzemięźliwość i wytrwałą surowość życia; spraw za ich wstawiennictwem, abyśmy przez nieustanną pokutę usunęli grzech z naszych serc i oczyszczoną duszą służyli Tobie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen”.

CZYTAJ DALEJ

„Umocnieni Eucharystią niesiemy Chrystusa” - wkrótce Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa

2020-07-13 09:52

[ TEMATY ]

Eucharystia

Tydzień św. Krzysztofa

Bozena Sztajner/ Niedziela

„Umocnieni Eucharystią niesiemy Chrystusa” - pod tym hasłem obchodzony będzie XXI Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa i „Akcja św. Krzysztof”.

Kolejny raz organizacja MIVA Polska zaprasza kierowców, aby za każdy bezpiecznie przejechany kilometr wpłacili 1 gr na środki transportu dla misjonarzy. W tym roku tydzień św. Krzysztofa potrwa od 19 do 26 lipca.

Jak co roku, Tygodniowi św. Krzysztofa towarzyszy „Akcja św. Krzysztof”. Ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska podkreślił, że akcja stanowi apel do kierowców, by podziękowali za szczęśliwe przejechane kilometry, a w ramach podziękowania podarowali swój grosz na pojazdy misyjne.

Tegoroczne obchody, ze względu na epidemię koronawirusa, będą odbywały się przede wszystkim w parafiach, podczas Eucharystii z błogosławieństwem samochodów i zbiórką pieniędzy. W Dzień św. Krzysztofa na Jasnej Górze odbędzie się specjalna modlitwa za wszystkich kierowców i podróżujących misjonarzy na całym świecie.

To doskonała okazja do tego by podjąć temat bezpieczeństwa na drogach, uwrażliwiać kierowców na ten temat, a przy okazji zaprosić do pomocy na rzecz misjonarzy. Zachęcam do przekazania 1 grosza za 1 kilometr bezpiecznej jazdy, właśnie na środki transportu dla misjonarzy. W duchu wdzięczności za bezpiecznie przejechane kilometry, za opiekę Bożą na drodze, wsparcie i ochronę św. Krzysztofa, patrona akcji – powiedział duchowny.

Wśród zakupionych pojazdów znajdują się nie tylko samochody, ale i motocykle, rowery, łodzie, silniki do łodzi, a nawet wózki inwalidzkie, ambulanse do szpitali, czy motocykle do ośrodków zdrowia, umożliwiające lekarzom dotarcie do chorych. Jest to szczególnie potrzebne w czasie pandemii.

Dyrektor MIVA Polska zaznaczył, że wciąż otrzymuje prośby o pomoc. - Misjonarze informują nas, że właśnie w czasie pandemii, zakupione pojazdy pełnią szczególnie ważną rolę, pomagają duchownym w dotarciu do chorych i udzieleniu im sakramentów. W tym roku mamy już 50 nowych próśb o zakup pojazdów i wciąż ich przybywa – dodał.

W zeszłym roku MIVA Polska zrealizowało 91 projektów, w ramach których zakupiono ponad 300 pojazdów dla misjonarzy, w 34 krajach świata. Na zakup pojazdów zostało przekazane prawie 3,5 mln zł., a wartość tych projektów wyniosła ponad 7,5 mln zł. Większość funduszy pochodzi ze zbiórek parafialnych. W tym roku już 1,5 mln zł. zasiliło kolejne projekty przyjęte do realizacji.

- Ufamy, że również w tym roku będziemy mogli zaspokoić najbardziej palące potrzeby. Pojazdy są jednym z najważniejszych narzędzi na misjach, które zapewnia komunikację i kontakt z ludźmi. Misjonarz, to człowiek, który ma wychodzić, udawać się w dalekie strony, by być obecnym wśród ludzi, pomagać im, dawać świadectwo wiary, głosić Ewangelię i nauczać – zaakcentował dyrektor MIVA Polska.

Ks. Kraśnicki podkreślił, że w ubiegłym roku na polskich drogach zginęło blisko 3 tysiące osób. - Zagrożenie jest duże. Praktycznie nie ma dnia, w którym nie zdarzają się wypadki. Dlatego przekazujemy też kierowcom obrazek św. Krzysztofa z „Dekalogiem kierowcy”, który jest przypomnieniem o tym jak być chrześcijaninem na drodze – powiedział.

Z okazji nadchodzącego Tygodnia św. Krzysztofa, MIVA Polska przypomniała opracowany przez siebie Dekalog Kierowcy. Oto jego treść:

"Jesteś kierowcą na drodze i nie jesteś na niej sam. Ponad wszystkim jest Pan Bóg Twój, więc zawsze o tym pamiętaj:1. Nie będziesz egoistą na drodze, 2. Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi, 3. Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu św. Krzysztofa, kiedy wyruszasz w drogę - umiej też podziękować, 4. Szanuj pieszych, 5. Nie zabijaj - bądź trzeźwy, 6. Zapnij pasy - będziesz bezpieczny, 7. Nie bądź brawurowy w prędkości, 8. Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo, 9. Pomagaj potrzebującym na drodze, 10. Przestrzegaj przepisów drogowych, szanuj pracę naszej Policji".

***

MIVA Polska powstała w Roku Jubileuszu 2000 jako agenda Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Konferencja Episkopatu Polski na swoim 370. Posiedzeniu Plenarnym dnia 7 października 2015 roku powołała MIVA Polska jako kościelną publiczną osobę prawną i zatwierdziła statut MIVA.

Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 25 marca 2016 r. MIVA Polska otrzymała osobowość prawną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję