Reklama

Rodzina

Rodzina Bogiem silna

Podsumowaniem troski Jana Pawła II o rodzinę stał się rozesłany do wszystkich państw i organizacji dokument Stolicy Apostolskiej – Karta Praw Rodziny.

2020-06-24 09:57

Niedziela Ogólnopolska 26/2020, str. 44

[ TEMATY ]

rodzina

wartości

felieton

adobe.stock.pl

Dożyliśmy czasów, kiedy jak nigdy wcześniej widać, że wartości fundamentalne, w których wzrastaliśmy przez setki lat, które kształtowały naszą kulturę, tradycję i państwowość, stają się nie tylko celem ataków niektórych środowisk lewicowych (co naturalne z uwagi na ich ideologię), ale też coraz bardziej powszechnym tematem agresywnej dyskusji podważającej zasadność ich istnienia. Jest to zaplanowana akcja cyników, którzy wykorzystują każdą okazję do zaistnienia, oraz środowisk, które od dziesięcioleci prowadzą walkę z wartościami wyższymi, głównie z rodziną.

Antonio Gramsci, współzałożyciel Włoskiej Partii Komunistycznej i twórca zachodniego marksizmu, twierdził, że rewolucjoniści muszą „przemaszerować” przez instytucje, objąć kluczowe stanowiska w mediach, kulturze, na uczelniach, aby w ten sposób wpływać na rzesze ludzi, dokonując ich powszechnej marksistowskiej indoktrynacji. Plany te materializują się dziś w trzech uzupełniających się i wzmacniających kierunkach. Pierwszym jest jawna walka z Kościołem, głównie katolickim, marginalizowanie i prześladowanie chrześcijan w różnych formach na skalę niespotykaną od czasów komunizmu czy antycznego Rzymu. Drugim kierunkiem jest zapoczątkowane po II wojnie światowej przeformatowanie w stronę lewicową większości partii centrowych, również chrześcijańsko-demokratycznych. Trzecim, i chyba najgroźniejszym kierunkiem, jest przekształcony z sowieckiego komunizmu na współczesny lewicowy liberalizm euroamerykański nurt myślenia, zmodyfikowany, przybrany w nowoczesne formy oddziaływania, „przyjazne” twarze liderów i fałszywy język wspólnoty. Zjawisko to, określane jako rewolucja antropologiczna, dotyczy walki z istotą człowieczeństwa, z zasadami i normami życia społecznego, z modelem wychowania dzieci, a przede wszystkim z rodziną, co doskonale opisał prof. Vladimír Palko w swej książce Lwy nadchodzą.

Reklama

Rodzina jest organizacją pierwotną wobec wszystkich innych – jak społeczeństwo, naród czy państwo. Jest pierwszym i najważniejszym miejscem kształtowania się społecznej natury człowieka, wychowania i nauki: języka, uczuć, kultury, religii. Polska historia pokazuje, że dzięki silnej rodzinie, pielęgnującej wiarę i tradycję, udało nam się przetrwać jako narodowi najtrudniejsze chwile, przeżyć zabory, powstania i wojny. Dostrzegał to św. Jan Paweł II, nazywany Papieżem Rodziny, który troskę o rodzinę stawiał jako jeden z wyznaczników swojego pontyfikatu. Napisał: „Państwu i społeczeństwu grozi rozkład, jeżeli przestaną skutecznie popierać małżeństwo i rodzinę, a na równi z nimi będą traktować związki niemałżeńskie”... Ponadto przypominał, że „zasadniczym zadaniem prawodawstwa państwowego w kontekście zagrożeń rodziny jest troska o zachowanie trwałości małżeństwa”. Powołanie przez Jana Pawła II Papieskiej Rady ds. Rodziny, laterańskiego Instytutu dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną czy zainicjowanie Światowych Spotkań Rodzin sformalizowały starania Ojca Świętego o wzmocnienie głosu Kościoła w odpowiedzi na zagrożenia płynące ze świata. Podsumowaniem tej troski stał się rozesłany do wszystkich państw i organizacji dokument Stolicy Apostolskiej – Karta Praw Rodziny, w którym jest położony nacisk na wagę kształtowania rodziny w zgodzie z wiarą i nauką Kościoła.

Dziś stajemy, także w naszym kraju, wobec konieczności przeciwstawienia się walce z rodziną – jako najjaskrawszemu przykładowi neolewicowej i neomarksistowskiej ideologii. Stajemy wobec wielkiego wyzwania: budowania rodzin mocnych duchem, potrafiących pielęgnować wartości, rodzin świętych (mówiąc za „uśmiechniętym papieżem” Janem XXIII). Pamiętajmy słowa naszego papieża: „Rodzina Bogiem silna staje się siłą człowieka i całego narodu”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto obroni Polskę?

2020-06-17 11:09

Niedziela przemyska 25/2020, str. I

[ TEMATY ]

Polska

Polska

wartości

Archiwum redakcji

Polacy chcą być wierni polskiej kulturze

W Warszawie stanie 666 ławek w barwach LGBT. Liczba ta jest w kulturze masowej kojarzona z szatanem, właśnie taką symbolikę nadali jej autorzy natchnieni w Biblii.

Tyle ławek ma sprawić, że „w Warszawie będzie kolorowo”. Zgodnie z projektem Roberta Buciaka, działacza stołecznego Zielonego Mazowsza, 666 ławek ma być pomalowanych na sześć kolorów, symbolizujących ruch LGBT. Jedna taka ławka będzie kosztować warszawiaków 3 tys. zł, a więc cały projekt to inwestycja wynosząca ok. 2 mln zł. Można ten projekt przyjąć z politowaniem. Nie pierwszy to „rewelacyjny” pomysł pana Trzaskowskiego. Nie jest to incydentalny przypadek, ale wydarzenie, które wpisuje się w pewien nurt propagandy patologii.

Euroentuzjaści zachęcając nas do wstąpienia do UE, zapewniali, że Bruksela nie zamierza w żaden sposób ingerować w polską tożsamość kulturową, wartości, tradycje. Tak obiecywano. Dziś już najwięksi entuzjaści, jeśli myślą, widzą, że był to pusty slogan. Oto przykład dotyczący także naszego województwa.

Komisja Europejska wystosowała ostatnio list do kilku polskich samorządów o rzekomej dyskryminacji osób LGBT. Chodzi o województwa: lubelskie, łódzkie, małopolskie i podkarpackie. Można i ten list potraktować jako kolejny z wielu, którymi obdarzyła nas Bruksela. Ale nie jest tak do końca. Komisja przypomina wszak, że działania wspierane przez europejskie fundusze strukturalne muszą być zgodne z unijnym prawem. Oznacza to, że wspomniane samorządy jeśli nie wyrzekną się swoich uchwał, mogą utracić unijne pieniądze. Mówiąc sarkastycznie, dokument stwierdza: albo ławki jak w Warszawie, albo brak dotacji.

Wcześniej takie ławki postawiono w Kielcach, co wywołało kontrowersje wśród mieszkańców. Zapytam – kto ujmie się za Polakami, którzy chcą być wierni religii, tradycji i polskiej kulturze? Kto z takim impetem stanie w obronie tych, którzy na takich ławkach siedzieć nie chcą?

Za tydzień możemy dać odpowiedź unijnym ekspertom i pokazać, że są wartości, które nie da się przeliczyć na dotacje.

CZYTAJ DALEJ

Obecne cierpienia i przyszła chwała

2020-07-08 08:41

Niedziela podlaska 28/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

Słowo Boże

Adobe Stock

Św. Paweł przekonuje nas dzisiaj, „że obecnych cierpień nie da się porównać z przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić”. Całe stworzenie jest podobne do rodzącej kobiety, która woła i cierpi, „ufnie oczekując uznania za dzieci, czyli odkupienia naszego ciała”.

Przyjęcie Słowa Bożego do gleby naszego serca wprowadzi w doświadczenie obecnego cierpienia i niezawodną obietnicę przyszłej chwały.

Obecne cierpienia

„A gdy siał, niektóre ziarna padły koło drogi. Przyleciały ptaki i wydziobały je”. W tym zdaniu odnajdujemy pierwszą trudność i powód obecnego cierpienia na drodze wiary. Jezus Chrystus uprzedza nas, że istnieje Zły, który przychodzi i chętnie „wyrywa to, co zostało zasiane”. Nie wystarczy zatem słuchanie Słowa Bożego, ale trzeba je obronić przed wydziobaniem. W przeciwnym razie spełni się na nas proroctwo Izajasza: „Będziecie przysłuchiwać się, ale nic nie zrozumiecie, będziecie się wpatrywać, ale nie zobaczycie. Serce tego ludu stało się bowiem gnuśne, ich uszy dotknęła głuchota, a oczy ślepota, bo nie chcą widzieć ani słyszeć i nie chcą zrozumieć ani się nawrócić, żebym ich uzdrowił”. Ochrona ziarna przed ptakami Złego pociąga za sobą obecne cierpienia.

„Inne padły na grunt kamienisty, gdzie było mało ziemi, i szybko wzeszły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy pokazało się słońce, przypaliło je i uschły, bo nie zapuściły korzeni”. Początkowy zapał i przyjęcie z entuzjazmem Słowa Bożego nie chroni przed kolejną trudnością, którą jest nieugruntowanie i niestałość. Możliwe, że każdy człowiek rozpoczynający drogę wiary „nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Dlatego gdy przychodzą trudności lub prześladowanie z powodu słowa”, tak łatwo się załamać. Obecne cierpienia stanowią okazję do ugruntowania swojego wyboru wiary i przezwyciężenia pokusy „słomianego zapału”. Okres suszy może być czasem puszczania korzeni w głąb oraz wołania o deszcz i śnieg, które „spadają z nieba nie po to, by tam wrócić, lecz aby nawodnić ziemię, użyźnić ją i zapewnić urodzaj”.

„Inne padły między ciernie. A ciernie wyrosły i przygłuszyły je”. Kolejną trudnością są codzienne troski i powaby bogactwa, które mogą całkowicie zagłuszyć ziarno Słowa, że nie wydaje żadnego owocu. Zmaganie się z cierniami codzienności, których nie można tak sobie powyrywać, ale cierpliwie i uważnie wypalać, aby nie przygłuszyły Słowa Bożego w naszym życiu. Nie jest wykluczone, że walka o wierność Słowu w cierniach codzienności, jest największym powodem obecnych cierpień.

Przyszła chwała

„Jeszcze inne padły na glebę urodzajną i wydały plon: jedno stokrotny, inne sześćdziesięciokrotny, a jeszcze inne trzydziestokrotny”. Glebą urodzajną są ci ludzie, którzy przeszli przez powyższe trudności i zachowali Słowo życia. Przeszli przez doświadczenie odganiania niebezpiecznego ptactwa, okresu dojmującej suszy i walki z chwastami, które często rosły szybciej niż Słowo. Motywacją na tę drogę mogło być proroctwo Izajasza dotyczące Słowa Pańskiego: „Wychodzi ono z ust moich, nie po to, by wrócić do Mnie bezowocnie, lecz aby wypełnić moją wolę i spełnić to, z czym je posłałem”. Cierpienie nie jest bowiem ostatnim słowem Ewangelii, bo przyszła chwała jest nieporównywalnie większa.

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi w diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Szczaworyżu

2020-07-13 11:07


8 lipca w diecezjalnym sanktuarium w Szczaworyżu na czuwaniu modlitewnym zgromadzili się parafianie i pielgrzymi. Powitał ich jak zawsze proboszcz Stanisław Kondrak. Przed słynącym łaskami obrazem Matki Bożej modlili się o potrzebne łaski dla siebie, rodzin oraz o ustanie pandemii. Czuwanie wypełniała modlitwa różańcowa, do której rozważania przygotowały członkinie Róży Różańcowej ze Skotnik Małych.

Eucharystię koncelebrowało 7 prezbiterów pod przewodnictwem ks. prałata Tadeusza Pytla. W czasie homilii ks. Pytel mówił o stałej i czułej opiece Boga nad każdym człowiekiem. Nawiązał do ewangelii o cudzie w Kanie Galilejskiej i tłumaczył, że Maryja jest pośredniczką tych łask Bożych.

Czuwania modlitewne w sanktuarium w Szczaworyżu odbywają się od ingresu obrazu Matki Bożej Łaskawej po jego renowacji 2 maja 2014 roku. Towarzyszy im procesja z kopią obrazu Matki Bożej Łaskawej. Przybywają na nie nie tylko parafianie, ale również grupy czcicieli i pątnicy z różnych okolic naszej diecezji. Kolejne czuwanie modlitewne odbędzie się 12 sierpnia 2020 r. o godzinie 19.00.

Obraz Matki Bożej przywędrował do kościoła w Szczaworyżu dzięki kamedułom z klasztoru na górze Chełmicy. W czasie najazdu szwedzkiego, zakonnicy obawiali się, że najeźdźcy mogą zniszczyć wizerunek Maryi, dlatego drogocenny skarb potajemnie przewieźli do kościoła w Szczaworyżu. Ich przypuszczenia spełniły się, Szwedzi nie oszczędzili ani klasztoru, który spalili ani zakonników. Obraz ocalał.

Wizerunek powstał prawdopodobnie we włoskiej pracowni malarskiej w końcu XVI wieku lub początkach XVII wieku. Nie znamy jednak jego autora. Od początku otaczany był wielką czcią. Mieszkańcy do dziś modlą się przed wizerunkiem Maryi, zwłaszcza w drugi dzień Zielonych Świątek – w Święto Matki Bożej Kościoła, który stało się dniem drugiego parafialnego odpustu.

Sanktuarium, będące perłą Ponidzia, leży na Małopolskiej Drodze Świętego Jakuba i przyciąga jak magnes wielu pątników i turystów. Pierwszy drewniany kościółek pw. św. Jakuba datowany jest na 1126 rok. Obecna świątynia wzniesiona została ok. 1430 roku, a rozbudowana w 1618 roku stylu późnorenesansowym z gotyckimi pozostałościami. Kościół konsekrował w tym samym roku bp krakowski Tomasz Oborski. Świątynię rozbudowywano w XVII i XVIII wieku. W ostatnich dziesięcioleciach świątynia została gruntownie odrestaurowana i zachwyca na nowo swoim pięknem. Warto, będąc nawet przejazdem, nawiedzić ją w te wakacje.

Katarzyna Dobrowolska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję