Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Szczyrk się nie poddał

Jakubowe Święto odbyło się 18 lipca po raz 19. Areną spotkania pokoleń był centralny Plac św. Jakuba w Szczyrku.

2020-07-28 10:38

Niedziela bielsko-żywiecka 31/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Szczyrk

Jakubowe Święto

MR

Loteria cieszyła się sporym zainteresowaniem

Cieszymy się, że zapadła decyzja, aby Jakubowe Święto się odbyło. Nie chcieliśmy przerywać tej 18-letniej tradycji. Jest ono w zupełnie innym wymiarze, okrojone, ale jest – mówi Urszula Stec, zaangażowana w całe to przedsięwzięcie.

– Na początku pandemii postanowiliśmy odwołać nasze świętowanie. Zdanie zmieniliśmy dopiero w czerwcu i od razu ruszyliśmy z robotą. Chcieliśmy w ten sposób ośmielić ludzi do wychodzenia z domów, do spotkań, do bycia ze sobą w tym trudnym czasie, oczywiście z rozsądkiem i w ramach przepisów pandemicznych – tłumaczy proboszcz ks. Andrzej Loranc. I dodaje, że w celu zapewnienia bezpieczeństwa zrezygnowano z punktów nadmiernie kumulujących ludzi na małej przestrzeni. Stąd też nie przewidziano finału loterii, puszczania setek balonów czy koncertu tzw. gwiazdy wieczoru.

Postawiono za to na muzykę nastrojową, jazzową i folkową. Muzycznym występom towarzyszył szereg innych atrakcji. Zainteresowani specjalistyczną motoryzacją mieli wgląd do pojazdu goprowców i do wozu bojowego strażaków, a najmłodsi mogli wyszaleć się na dmuchawcach, minirollercosterze czy przy air hokeju. Na zgłodniałych czekały domowe wypieki, duszonki, 50 litrów żurku i grochówki oraz grill i gołąbki.

Reklama

– Cały ten asortyment miał wielkie wzięcie. Gołąbki, które przygotowały kochane emerytki rozeszły się jak ciepłe bułeczki. W ciągu godziny wszystkie odfrunęły – podsumowały Danuta Kotlimowska i Stenia Grochowska. Jednocześnie podkreśliły, że mimo trudnej sytuacji w branży restauratorskiej wielu jej lokalnych przedstawicieli, bez uprzedniego zaawizowania, wsparło kulinarnie parafialno-miejską imprezę.

Zainteresowani motoryzacją mieli wgląd do pojazdów goprowców i do wozu bojowego strażaków.

Ok. godz. 18 reprezentanci Bractwa Jakubowego wnieśli na scenę figurę apostoła. Wkrótce po tym dały się słyszeć słowa modlitwy skierowanej do Pana Boga za pośrednictwem św. Jakuba. Kolejnym elementem akcentującym jego postać był poświęcony mu plener rzeźbiarski. Przechodnie mogli podziwiać, jak powstają dwie jego figury.

Dla osób aktywnych organizatorzy przygotowali kolejną edycję rajdu rowerowego szlakiem pięciu parafii: Mesznej, Rybarzowic, Godziszki, Buczkowic, Szczyrku. Wzięło w nim udział ok. 100 cyklistów. Z powodu pandemii nie było wspólnego startu ani finiszu. Każdy z nich indywidualnie wyjeżdżał na trasę, a następnie meldował się w Szczyrku z kartą potwierdzającą przebycie całego dystansu. Za swój trud otrzymywał komin (rodzaj szalika) zakrywający twarz z sylwetką apostoła i z hasłem: „Święty Jakub naszą tarczą”.

Reklama

Punktem wieńczącym imprezę było odtworzenie „Barki” w wykonaniu miejscowego ZPiT „Ondraszek” i „Mały Ondraszek”. Artyści zaśpiewali i zagrali pieśń na tle Jakubowego ogniska, które płonęło zarówno na wyemitowanym nagraniu, jak i na żywo pod sceną. W ramach „papieskiej odpowiedzi” dał się słyszeć głos Ojca Świętego i słowa modlitwy „Pater Noster”. W ten sposób organizatorzy upamiętnili setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II.

19. edycja Jakubowego Święta była również okazją do podziękowania lokalnym pracownikom medycznym za ich bohaterską służbę. Z tej racji okolicznościowe Certyfikaty Zasłużonego trafiły do Ośrodka Zdrowia i Pogotowia Ratunkowego w Szczyrku, a honorowe Muszle Jakubowe do miejscowych pielęgniarek pracujących w okolicznych szpitalach.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileuszowe przejście

Niedziela bielsko-żywiecka 7/2020, str. VI

[ TEMATY ]

pielgrzymka

droga św. Jakuba

Bractwo Jakubowe

Szczyrk

Adam Ochman

Bractwo Jakubowe w Szczyrku po raz 10. zorganizowało Narciarską Pielgrzymkę Beskidzką Drogą św. Jakuba.

Bractwo Jakubowe w Szczyrku po raz 10. zorganizowało Narciarską Pielgrzymkę Beskidzką Drogą św. Jakuba.

Wzięły w niej udział 32 osoby, w większości z Podbeskidzia, ale i ze Śląska: Pszczyny, Tychów, Piekar Śląskich i z małopolskiego Brzeska. Wśród pątników znalazła się trzypokoleniowa rodzina Dietrichów z Bielska-Białej, której nestor liczył 85 lat. Pielgrzymka rozpoczęła się w sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Szczyrku od Mszy św., którą celebrował proboszcz ks. Andrzej Loranc. Druga, niedzielna Eucharystia, była przez niego sprawowana w „Ranczu” na Błatniej. Nie zapomniano o modlitwie w intencji Jakubowych pątników, którzy kroczą teraz po niebiańskich szlakach.

Trasa pielgrzymki wiodła z Jaworza na Błatnią, Stołów, przełęcz Karkoszczonkę, ewentualnie Klimczok, do Szczyrku. Po dotarciu do celu każdy otrzymał specjalny certyfikat w języku łacińskim potwierdzający przejście całego odcinka. – To była najliczniejsza pielgrzymka. Dużo było nowych twarzy. Największą grupę stanowili mieszkańcy Szczyrku, Łodygowic, Pietrzykowic i Żywca – mówi Dagobert Drost z Bractwa św. Jakuba ze Szczyrku.

Jak zapowiadają organizatorzy 11. edycja pielgrzymki przejdzie pasmem Beskidu Małego. Na jej drodze pojawią się papieskie szczyty: Groń Jana Pawła II i Leskowiec.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek pozdrowił jasnogórskich pielgrzymów i nawiązał do stulecia „cudu nad Wisłą”

2020-08-12 10:15

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Franciszek

Cud nad Wisłą

Grzegorz Gałązka

Pozdrowienia dla pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę oraz zawierzenie walki z koronawirusem wstawiennictwu Maryi, której przed stu laty przypisywano zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej, zawarł papież w pozdrowieniu dla wiernych języka polskiego, podczas dzisiejszej audiencji ogólnej transmitowanej przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Oto słowa Ojca Świętego:

Serdecznie pozdrawiam polskich wiernych. W szczególny sposób towarzyszę w myślach i modlitwie setkom pielgrzymów, którzy z Warszawy, Krakowa i z innych miast w Polsce wędrują pieszo na Jasną Górę, do Sanktuarium Czarnej Madonny. Ta pielgrzymka, odbywana z należytą ostrożnością, konieczną w sytuacji pandemii, niech będzie dla was wszystkich czasem refleksji, modlitwy i braterstwa w wierze i w miłości.

15 sierpnia przypada stulecie historycznego zwycięstwa wojsk polskich, zwanego „Cudem nad Wisłą”, które wasi przodkowie przypisywali interwencji Maryi. Dzisiaj niech Matka Boża pomoże ludzkości zwyciężyć koronawirusa, a wam, waszym rodzinom i całemu narodowi polskiemu niech zapewni obfitość łask. Z serca wam błogosławię!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Pandemia wyraźnie pokazała, jak bardzo jesteśmy bezradni, a równocześnie jak bardzo jesteśmy powiązani ze sobą nawzajem. Ujawniła też choroby społeczne, z którymi trzeba się zmierzyć. Jedną z nich jest wypaczona wizja osoby, pomijająca jej godność i charakter relacyjny. Takie przedmiotowe ujęcie podsyca indywidualistyczną i agresywną kulturę odrzucenia, która czyni z człowieka dobro konsumpcyjne. Tymczasem Bóg tworzył nas na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1, 27), nie jako przedmioty, ale jako osoby miłowane i zdolne do kochania. W ten sposób nadał nam wyjątkową godność, zapraszając nas do życia w komunii z Nim, z naszymi siostrami i braćmi, w poszanowaniu całego stworzenia.

Świadomość godności każdej istoty ludzkiej ma poważne następstwa społeczne, gospodarcze i polityczne. Postrzeganie swego brata i całego stworzenia jako daru otrzymanego z miłości Boga, budzi postawę wrażliwości, troski i zdumienia. W ten sposób człowiek wierzący, widząc w bliźnim brata, a nie obcego, podchodzi do niego ze współczuciem i empatią, a nie z pogardą czy wrogością.

Podczas gdy podejmowane są wysiłki, mające na celu opanowanie wirusa, który atakuje wszystkich bez różnicy, wiara zachęca nas do poważnego i aktywnego zaangażowania się w przeciwdziałanie obojętności wobec pogwałcenia ludzkiej godności. Oby Pan „przywrócił nam wzrok”, byśmy na nowo odkryli, co to znaczy być członkiem rodziny ludzkiej. I oby to spojrzenie przekładało się na konkretne działania pełne współczucia i szacunku dla każdej osoby.

CZYTAJ DALEJ

110. rocznica urodzin „Wujka”

2020-08-13 13:44

Archiwum Procesu Beatyfikacyjnego

Sługa Boży ks. Aleksander Zienkiewicz, którego wewnętrzny kompas idealnie wskazywał kierunek na niebo

12 sierpnia w katedrze wrocławskiej modlono się z okazji 110 rocznicy urodzin Sługi Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza.

Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył o. dr hab. Jerzy Tupikowski CMF, prorektor ds. studenckich Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. - Jest nas tutaj więcej niż dwóch, trzech, jak wybrzmiewa to w dzisiejszej Ewangelii. Zatem mamy pewność wiary, że Pan Jezus jest tutaj z nami, słucha nas i możemy z nim rozmawiać. Jest to bardzo ważne, szczególnie w kontekście dzisiejszego Słowa, że Bóg kocha nas bardziej niż my potrafimy kochać siebie samych. Jest to bardzo ważna prawda w naszym życiu duchowym, ponieważ jest to zbieżne z tym do czego zachęca nas dzisiaj Jezus w odniesieniu do nas samych, ale też do naszych bliźnich, rodziny czy sąsiadów – mówił o. Tupikowski.

Wspomniał o Ewangelii, która mówi jasno, żebyśmy troszczyli się o innych, mając oczy duszy szeroko otwarte. Tak jak to podobnie czynił Sługa Boży ks. Aleksander Zienkiewicz. - Jezus zachęca nas do upomnienia braterskiego oraz do wspólnej i zgodnej modlitwy, dwóch, trzech lub więcej osób – mówił kaznodzieja.

Nawiązując do swoich osobistych rozmów, zadał pytanie co w życiu jest najważniejsze? Otrzymał od znajomego księdza odpowiedź, że jest to zbawienie i wewnętrzna wolność.

O. Tupikowski w homilii rozwinął temat upomnienia, do którego trzeba podejść z dobrym, ewangelicznym usposobieniem. - Jak zapewniał Pan Jezus, takie upomnienie może być dla kogoś zbawienne, może pomóc otworzyć oczy na coś, czego do tej pory nie dostrzegał – mówił prorektor ds. studenckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję