Rozpoczynający się tydzień przynosi nam wiele ważnych rocznic i wydarzeń, o których nie możemy zapomnieć, a wśród nich Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i 100-lecie Bitwy Warszawskiej.
W wymiarze narodowym będziemy wspominać 100. rocznicę Cudu nad Wisłą – Bitwy Warszawskiej, starcia zbrojnego stoczonego w dniach 13-25 sierpnia 1920 r. pomiędzy Rosją Radziecką i Polską. Była to decydująca bitwa wojny polsko-bolszewickiej, która naszemu narodowi pozwoliła zachować niepodległość, ratując jednocześnie Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią.
W wymiarze Kościoła powszechnego przypomnimy Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, przynosząc do naszych świątyń naręcza ziół i kwiatów – pierwociny tegorocznych plonów. W modlitwie, w myślach, ale i w duchowej lekturze przypomnimy dwóch świętych Polaków: św. Stanisława Kostkę i św. Maksymiliana Marię Kolbego. W naszym diecezjalnym Kościele będziemy dziękować za pasterską posługę naszego biskupa diecezjalnego Mariana Rojka, wspominając jego ingres do zamojskiej katedry, który miał miejsce 11 sierpnia 2012 r. Warto powrócić do słów, które tego dnia skierował do kapłanów: „Czy w służebnym posługiwaniu wiernym tego Kościoła znacie klucze dostępu do serc waszych parafian? Wiecie, w jaki sposób je zdobywać dla Chrystusa?”.
Dziś, przypominając sobie tamto wydarzenie i mając przed oczami obraz kluczy, zapytamy samych siebie: jaki jest mój klucz do miłości ojczyzny? Czy umiem otwierać się na potrzeby drugiego człowieka i czy znam kod dostępu do ludzkich serc? I wreszcie: jakim kluczem otwieram na co dzień swoją drogę ku niebu? Czy robię wszystko, by znaleźć się tam razem z Maryją Wniebowziętą?
W świetle wspominanych wydarzeń i rocznic życzmy sobie nawzajem, a przede wszystkim naszemu Pasterzowi, biskupowi Marianowi, odwagi w odnajdywaniu kluczy i otwieraniu serc na Boże Słowo i potrzeby bliźnich. Chciejmy się tak spalać w miłości, byśmy na wzór św. Maksymiliana i św. Stanisława Kostki mogli posiąść radość Królestwa niebieskiego u boku Maryi Wniebowziętej.
Sandomierz miał być stolicą Centralnego Okręgu Przemysłowego w II Rzeczypospolitej, zaś mała Irenka bardzo już chciała iść do pierwszej klasy. 1 września 1939 r. jej marzenia legły pod niemieckimi bombami, zaś 17 września, na 7. urodziny dziewczynki, weszli Sowieci
W niecały rok po zakończeniu I wojny światowej Sandomierz był jednym z raczej prowincjonalnych, powiatowych miast województwa kieleckiego. Działania wojenne, które się przez niego przetoczyły, zostawiły na nim swój nader widoczny ślad i prawie całkowicie zatrzymały jego rozwój. Miasto w tamtym czasie było znacznie wyludnione – zostało w nim zaledwie 6 tys. mieszkańców, daleko też było mu do tego, by instytucje społeczno-kulturalne czy oświatowe działały w nim na takim poziomie, do którego aspirowały. Jednak moment odzyskania przez Polskę niepodległości stał się iskrą, która zapaliła ludzi do wzmożonego wysiłku o taki kraj, w jakim chcieliby mieszkać. Tak właśnie było z Sandomierszczyzną, która z miesiąca na miesiąc, a potem z roku na rok stawała się prężnie działającym lokalnym ośrodkiem i perłą w tej części kraju. Nie mogło to zostać niezauważone: właśnie Sandomierz miał leżeć w samym sercu zamyślonego przez wicepremiera ds. ekonomicznych i ministra skarbu Eugeniusza Kwiatkowskiego Centralnego Okręgu Przemysłowego i być jego stolicą. Tak się nie stało. Zaatakowana przez III Rzeszę bez wypowiedzenia wojny i walcząca w osamotnieniu II Rzeczypospolita jeszcze się nie otrząsnęła po szoku, jakim był dla niej 1 września 1939 r. i dni następne wraz z bombardowaniem Wielunia, ostrzeliwaniem Westerplatte z pancernika Schlezwig-Holstein, obroną Poczty Polskiej w Gdańsku, gdy 17 września wschodnią granicę kraju przekroczyła Armia Czerwona. Pokonane przez Wehrmacht i Luftwaffe miasta broczyły krwią swoich cywilów i gruzami budynków. I choć sam Sandomierz – jeśli chodzi o zabudowę – nie ucierpiał tak podczas II wojny światowej jak wcześniej, to definitywnie została skradziona jemu i innym miastom regionu szansa na bezprecedensowy w swojej historii rozwój.
W piątek 29 maja o godzinie 16.30 oficer dyżurny kłobuckiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące zdewastowania kościoła w Zajączkach Pierwszych poprzez rozpylenie zawartości gaśnicy proszkowej - informuje klobucka.pl.
Ze zgłoszenia wynikało, że w zdarzeniu udział mogło brać dwóch mężczyzn. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, szybko wytypowali i zatrzymali osoby mogące mieć związek ze sprawą.
Od środy rowerzyści i kierujący hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego w wieku do 16 lat będą musieli używać podczas jazdy kasków ochronnych - przekazał PAP kom. Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Dodał, że mandat za jazdę bez kasku zapłacą opiekunowie.
Kom. Rzeczkowski przypomniał, że wprowadzenie nowych regulacji ma poprawić bezpieczeństwo dzieci i młodzieży oraz wpłynąć na ograniczenie liczby poważnych urazów głowy podczas zdarzeń drogowych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.