Reklama

Niedziela Lubelska

Z pomocą zagubionym

Dzieci potrzebują troski wychowawców.

2020-09-16 11:29

Niedziela lubelska 38/2020, str. VI

[ TEMATY ]

wychowanie

dzieci

rodzice

Gabriela Muszyńska

Dobre wakacje w dobrym towarzystwie

Dobre wakacje w dobrym towarzystwie

Środek osiedla, pod blokiem stoi grupa dzieci i nastolatków, z małych głośników rozlega się głośna muzyka hip-hopowa. Tak jest od południa do późnego wieczora. Teksty piosenek kipią wulgaryzmami i zachętą do sięgnięcia po marihuanę, którą bez najmniejszych problemów można kupić niemal na każdej ulicy. To obrazek znany z większości miast w naszym regionie.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 38/2020 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piontkowski: rozumiemy obawy, dlatego przygotowano wytyczne i zalecenia

Rozumiemy obawy części rodziców i nauczycieli w związku z powrotem do zajęć stacjonarnych w szkołach - napisał w specjalnym liście minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Zapewnił, że bezpieczeństwo jest priorytetem, dlatego przygotowano odpowiednie przepisy, wytyczne i zalecenia.

Jednocześnie podkreślił, że kształcenie na odległość nie zastąpi bezpośredniego kontaktu ucznia z nauczycielem i z rówieśnikami.

List szefa MEN skierowany do uczniów, rodziców, nauczycieli i dyrektorów szkół z okazji rozpoczynającego się 1 września nowego roku szkolnego opublikował w piątek resort edukacji na swojej stronie internetowej.

"Wkrótce rozpoczniemy nowy rok szkolny 2020/2021. Po kilkumiesięcznej przerwie uczniowie i nauczyciele wrócą do szkół i swoich codziennych obowiązków. Decyzję o przywróceniu zajęć stacjonarnych podjęliśmy po wielu rozmowach i konsultacjach z ekspertami. Wspólnie ustaliliśmy, że edukacja, podobnie jak wiele innych dziedzin życia społecznego i gospodarczego, powinna funkcjonować w sposób zbliżony do tego sprzed pandemii" - napisał minister edukacji w liście. Zaznaczył, że powrót dzieci do stacjonarnej nauki w szkołach zaplanowała również zdecydowana większość państw europejskich.

Wskazał, że kształcenie na odległość nie zastąpi bezpośredniego kontaktu ucznia z nauczycielem, a najnowocześniejsze nawet technologie nie stworzą odpowiedniej przestrzeni do budowania trwałych relacji rówieśniczych. "Przedłużająca się izolacja może w dalszej perspektywie przynieść wiele negatywnych skutków. Chodzi nie tylko o rozwój intelektualny i mniejszą efektywność procesu kształcenia na odległość, ale również o przygotowanie młodego człowieka do dorosłości, do życia w społeczeństwie, które w dużym stopniu kształtuje się w środowisku szkolnym" - wyjaśnił Piontkowski.

Zaznaczył, że rozumie obawy części rodziców i nauczycieli związane z powrotem do stacjonarnych zajęć w szkołach i placówkach oświatowych. "Bezpieczeństwo uczniów, nauczycieli i innych pracowników oraz dyrektorów, a także rodziców – to nasz priorytet. Dlatego też przygotowaliśmy odpowiednie regulacje prawne, wytyczne i zalecenia, które w przypadku większego zagrożenia epidemicznego pozwolą na wprowadzenie adekwatnych do danej sytuacji działań i środków" - poinformował. "Stworzyliśmy elastyczne rozwiązania, takie jak możliwość realizowania nauczania w trybie mieszanym lub zdalnym zarówno dla całej szkoły, jak i poszczególnych oddziałów. Umożliwiliśmy także dyrektorom wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa na terenie danej placówki" - podał szef MEN.

Zapewnił o stałej współpracy z Ministerstwem Zdrowia oraz Głównym Inspektorem Sanitarnym i reagowaniu na bieżąco na sytuację oraz o wspieraniu dyrektorów i organy prowadzących w przygotowaniach do rozpoczęcia nowego roku szkolnego. "Umożliwiamy dyrektorom zamówienie maseczek i płynów do dezynfekcji na potrzeby szkół. Przekażemy szkołom również termometry bezdotykowe. Środki te będą bezpłatnie dostarczane przez Ministerstwo Zdrowia" - czytamy w liście.

Minister edukacji zapewnił też, że wszystkim zależy na bezpiecznym powrocie dzieci do szkół. "Chcemy, aby uczyły się one razem z rówieśnikami, przy wsparciu ze strony nauczycieli i dyrektorów. Jestem przekonany, że wspólne, odpowiedzialne działania ograniczą ryzyko oraz pozwolą na funkcjonowanie szkół i placówek w tradycyjnej formule" - napisał Piontkowski.

Wskazał, że nowy rok szkolny to, obok kwestii związanych z bezpieczeństwem, także nowe wyzwania edukacyjne i kierunki działania. "Chcemy, aby nauka w szkole rozwijała umiejętności, które pozwolą młodym ludziom mierzyć się z wyzwaniami współczesnego świata. Stąd nacisk na kształtowanie samodzielności, innowacyjności i kreatywności u uczniów" - zaznaczył minister. Dlatego - jak wyjaśnił - ważnym elementem edukacji powinno być także stałe rozwijanie kompetencji cyfrowych, w tym bezpieczne i efektywne korzystanie z nowych technologii.

Wskazał też, że szkoła odgrywa niezwykle istotną rolę w wychowaniu młodego człowieka – uczy szacunku do własnej kultury, historii i języka ojczystego. Przypomniał, że rok 2020 to rok wielu rocznic historycznych ważnych dla kształtowania polskiej tożsamości narodowej i pamięci zbiorowej. "W maju świętowaliśmy 100. rocznicę urodzin Papieża Jana Pawła II, a w sierpniu – 100. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. Wkrótce obchody podpisania porozumień sierpniowych i powstania NSZZ +Solidarność+, a także kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. Znajomość tych wydarzeń jest kluczowa zarówno dla patriotycznego wychowania młodego pokolenia, jak również dla lepszego i pełniejszego zrozumienia procesów, które dzieją się współcześnie. Chciałbym, aby te rocznice znalazły należne im miejsce w toku edukacji" - napisał Piontkowski.

"Nie możemy zapomnieć o wychowaniu uczniów nie tylko na dobrych obywateli, ale i po prostu dobrych ludzi. Kształtowanie właściwej postawy moralnej młodego pokolenia Polaków to także bardzo ważne zadanie szkoły" - czytamy w liście.

Minister edukacji życzył w nim uczniom, rodzicom, nauczycielom i dyrektorom szkół, by nowy rok szkolny był spokojny i bezpieczny, a także obfitował w sukcesy edukacyjne oraz wychowawcze. "Jestem przekonany, że wytrwałość w nauce i konsekwentne rozwijanie swoich talentów pozwoli uczniom osiągnąć jak najlepsze wyniki w nauce i w czerwcu przyszłego roku z dumą odebrać szkolne świadectwa" - napisał szef MEN.

Z nowym rokiem szkolnym 2020/2021 szkoły - które w związku z epidemią COVID-19 od połowy marca do końca czerwca prowadziły kształcenie na odległość - mają wrócić do stacjonarnego nauczania. Mają w nich obowiązywać wytyczne sanitarne. Tam, gdzie będzie zwiększone zagrożenie epidemiczne, możliwe będzie przejście na kształcenie na odległość bądź na system mieszany. Dyrektor szkoły będzie mógł zawiesić zajęcia na czas oznaczony za zgodą organu prowadzącego wyłącznie po uzyskaniu pozytywnej opinii właściwego miejscowo państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

Zgodnie z wytycznymi, przygotowanymi przez resorty zdrowia i edukacji wraz z głównym inspektorem sanitarnym, do szkoły może uczęszczać uczeń bez objawów infekcji dróg oddechowych i gdy domownicy nie przebywają na kwarantannie lub w izolacji.

W wytycznych wskazano, że w szkołach będą obowiązywać ogólne zasady higieny: częste mycie rąk (bezzwłocznie po przyjściu do szkoły), ochrona podczas kichania i kaszlu oraz unikanie dotykania oczu, nosa i ust. Osoby wchodzące do budynku szkoły powinny mieć możliwość skorzystania z płynu do dezynfekcji rąk. Jeżeli jest taka możliwość, w szatni należy udostępnić uczniom co drugi boks lub wprowadzić różne godziny przychodzenia do szkoły.

W miarę możliwości rekomenduje się też taką organizację pracy, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi szkole i ograniczy gromadzenie się uczniów. Wskazano, że mogą to być np. różne godziny przychodzenia uczniów z poszczególnych klas do szkoły i różne godziny przerw lub zajęć na boisku. Należy także unikać częstej zmiany pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia. Sale lekcyjne mają być wietrzone.

Uczeń powinien mieć własne przybory i podręczniki. Uczniowie nie powinni wymieniać się przyborami szkolnymi. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Jaki był tegoroczny sezon pielgrzymkowy?

2020-09-22 14:47

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

pandemia

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Jasna Góra

Kierownicy i przewodnicy pieszych pielgrzymek, zdążających w tym roku na Jasną Górę, spotkali się w jasnogórskim sanktuarium, aby podsumować tegoroczny sezon pielgrzymkowy.

Na spotkaniu kilkudziesięciu księży obecni są: bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek i ks. Marian Janus, koordynator pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Celem spotkania jest wymiana doświadczeń i obserwacji dotyczących tegorocznego pielgrzymowania.

„Celem tego spotkania jest podsumowanie, czyli omówienie naszego pielgrzymowania – mówi ks. prał. Marian Janus - To pielgrzymowanie w tym roku było inne, niż zawsze, dlatego księża przewodnicy diecezjalnych pielgrzymek opowiedzą, podzielą się swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami, jak to pielgrzymowanie przebiegało. Chcemy też zobaczyć, jakie były owoce duchowe tego pielgrzymowania”.

„Według wszystkich informacji, które do nas docierały w czasie przybywania pielgrzymek, powinniśmy mieć jak najpiękniejsze myśli i motywy wdzięczności Matce Bożej, że wszyscy pielgrzymi, którzy chcieli dotrzeć dotarli, i przede wszystkim dotarli bezpiecznie – podkreśla bp Krzysztof Zadarko - Poza jednym przypadkiem, ale to była sprawa absolutnie wyjątkowa (na trasie pielgrzymki – przyp. red. BP JG), nie mamy ani jednej informacji, że ktoś w przybywających pielgrzymkach, czy tych zbiorowych, czy tych indywidualnych - przez cały ten sezon ojcowie paulini mówią, że nie było ani jednego przypadku, ani jednego zgłoszenia, że ktoś mógł albo przybyć zarażony albo tutaj się zaraził. I to jest bardzo budujące, i myślę, że należy wpisać w annały jasnogórskie ten fenomen, który chyba nabiera znamion cudu”.

Jak podkreśla bp Krzysztof Zadarko, brak zachorowań wśród pielgrzymów to efekt, na który pracowali wszyscy – pielgrzymi, księża i paulini, gospodarze klasztoru jasnogórskiego. „Na pewno jest to wynikiem przestrzegania rygorystycznie przepisów, ojcowie paulini z tego, co widzę, co słyszałem - zrobili niesamowitą robotę. Ale to jest wspólny wysiłek wszystkich. Jeszcze raz podkreślam, że musi w tym być wyjątkowa moc Pana Boga, Matki Bożej Królowej Polski, która to miejsce szczególnie umiłowała, i darzy nas tutaj taką gościną, że możemy czuć się bezpiecznie. To było nasze pierwsze marzenie, kiedy na wiosnę mierzyliśmy się z tematem – przyjść, nie przyjść, organizować, nie organizować – to pierwsze nasze pragnienie było, żeby było bezpiecznie. I to się udało”.

Karol Porwich/Niedziela

Bp Krzysztof Zadarko

Bp Krzysztof Zadarko

Jak stwierdza ks. Marian Janus, wielkim owocem tegorocznego pielgrzymowania byli uczestnicy duchowi – było ich o wiele więcej, niż w latach ubiegłych. Ci, którzy ni mogli pójść pieszo na Jasną Górę, łączyli się z wędrującymi pątnikami swojej diecezji przed media, a wielu przyjeżdżało do Częstochowy na zakończenie pielgrzymowania.

„To pielgrzymowanie tego roku dało nam wszystkim do myślenia, że jednak pielgrzymi chcą iść pieszo. Mimo wszystko musimy uczynić wszystko, żeby jak najwięcej było pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Jest tęsknota za pielgrzymowaniem do Matki Bożej Jasnogórskiej” – mówi ks. Janus.

Pielgrzymi w tym roku odbywały się w różnych formach – sztafetowych, ciągłych albo z limitem wiernych, w reprezentacjach, w sposób duchowy – każda diecezja decydowała oddzielnie o formie przebiegu pielgrzymek.

I tak na przykład w Pieszej Pielgrzymce Rybnickiej przywędrowało tylko 5 osób - kapłanów, niosących intencje całej kilkutysięcznej dotąd pielgrzymki, a Pielgrzymka Diec. Kaliskiej weszła na Jasną Górę w liczbie ok. 1000 osób, które pielgrzymowały w małych grupach przez jeden dzień.

„Ten rok był wyjątkowy, pielgrzymki odbywały się w sposób zupełnie inny, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni – mówi ks. Paweł Zieliński, kierownik Pielgrzymki Rybnickiej – Myślę, że to jest dobry czas, żeby porozmawiać o tym, co było, podzielić się tym doświadczeniem, które każdy z nas jako kierowników nabył, bo dla każdego była to nowość, i zobaczyć, co będzie w przyszłości, bo dalej trwamy w czasie epidemii, ale wszyscy mamy nadzieję, że już w przyszłym roku będzie normalnie tak, jak było do tej pory”.

„Ale wszyscy, którzy tutaj jesteśmy, przede wszystkim jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni z tego, że te pielgrzymki, choć inaczej niż w latach poprzednich, ale mogły się odbyć, i że byliśmy tutaj nie sami, że byliśmy tutaj z pielgrzymami, z tymi którzy pragnęli uczestniczyć w tegorocznym pielgrzymowaniu w tym czasie pandemii, z różnymi obostrzeniami, ale jednak zdecydowali się, więc przede wszystkim jest radość” – dodaje ks. Rafał Grzęda, kierownik Pielgrzymki Kaliskiej.

Jak informuje bp Zadarko, spotkanie ma zaowocować wspólnym apelem, aby mimo trudnego czasu nie przerywać tradycji pielgrzymowania, nie ustawać i nie lękać się organizowania pielgrzymek, nawet jeśli byłyby tak, jak w niektórych przypadkach, tylko symboliczne, w liczbie samych duszpasterzy. „Nie ustajemy w mówieniu, propagowaniu i informowaniu o sensie pielgrzymowania, tym bardziej w okresie trudnym, bo jak mówią kroniki pielgrzymek, w ciągu wieków nawet, jak było wielkie zagrożenie, nawet jak była II wojna światowa, pielgrzymki się odbywały. I nie wolno nam z tego etosu pielgrzymowania zrezygnować” – mówi bp Krzysztof Zadarko.

Spotkanie rozpoczęła Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 9.30, podczas której homilię wygłosił bp Krzysztof Zadarko.

Wszystkich księży przewodników i kierowników witał w imieniu Jasnej Góry o. Waldemar Pastusiak, kustosz klasztoru jasnogórskiego: „Był to dla nas wszystkich czas wyjątkowy, czas szczególny, którego nikt z nas się nie spodziewał. Pielgrzymowanie było w ograniczonym zakresie, każdy z przewodników stawał przed wielkim dylematem, w jaki sposób przeprowadzić to pielgrzymowanie, jak pielgrzymować i czy pielgrzymować. Cieszymy się, że na różne sposoby ludzie przybywali tutaj, na Jasną Górę, modląc się u tronu Jasnogórskiej Pani”.

„Dziś na ręce ks. bp. Krzysztofa chcę podziękować, że mimo trwającej pandemii Jasna Góra była dalej tętniącym sercem modlitwy Polaków, którzy mimo pandemii byli tutaj i modlili się – mówił o. kustosz - Dziękuję wam, drodzy księża, za wasz trud, za wszelkie działania, dzięki którym mogliśmy tutaj w bezpiecznych warunkach modlić się”.

Karol Porwich/Niedziela

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Karol Porwich/Niedziela

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze
CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: przyszłością Kościoła jest parafia wychodząca

2020-09-23 08:39

[ TEMATY ]

parafia

abp Grzegorz Ryś

ks. Paweł Kłys

- Przyszłością Kościoła jest parafia wychodząca. Parafia jest najważniejszym narzędziem misji Kościoła jaką jest ewangelizacja - mówił abp Grzegorz Ryś, który wygłosił konferencję podczas spotkania ewangelizacyjnego w kościele pw. św. Matki Teresy z Kalkuty w Kaliszu. Administrator apostolski diecezji kaliskiej pobłogosławił ewangelizatorów, którzy będą prowadzić akcję „Ewangelizacja od drzwi do drzwi”.

Swoją konferencję abp Grzegorz Ryś rozpoczął od modlitwy w intencji kapłanów. Poprosił zgromadzonych wiernych, aby pomodlili się za proboszczów i wikariuszy ze swoich parafii.

Administrator apostolski diecezji kaliskiej omówił szczegółowo dokument

„Nawrócenie duszpasterskie wspólnoty parafialnej w służbie misji ewangelizacyjnej Kościoła” posługując się wieloma konkretnymi przykładami.

Cytując papieża Franciszka stwierdził, że każdy katolik jest odpowiedzialny za przyciągniecie bliźniego do Chrystusa. – Powinniśmy się wstydzić, że tylu naszych braci nie doświadczyło przyjaźni z Jezusem Chrystusem. Nie doświadczyło wspólnoty, która nie cieszy się tylko sobą, ale jest gotowa ich przygarnąć. Nasi bracia przez to, że nie doświadczyli przyjaźni z Chrystusem nie mają poczucia sensu i celu. To jest misja, która ciągle każe nam patrzeć poza siebie – powiedział metropolita łódzki.

Akcentował, że najważniejszym narzędziem misji jest parafia. – Podczas spotkania papieża Franciszka z biskupami polskimi w Krakowie padło pytanie: czy przyszłość Kościoła jest w parafii czy poza nią? Papież zdecydowanie odpowiedział, że przyszłością Kościoła jest parafia, która nie jest biurem, ale jest wspólnotą – zaznaczył duchowny, który stwierdził, że parafia jest pierwszym miejscem, w którym człowiek spotyka się z Bogiem i nie można jej zredukować do biura, ale musi to być parafia wychodząca.

Przekonywał, że w parafii liczy się wspólnota poczynając od wspólnoty księży.

Kładł mocny akcent na posługę stałych diakonów. – Stały diakon jest rodzajem mostu między prezbiterium a ludźmi świeckimi, bo on najczęściej żyje w małżeństwie, rodzinie, wychowuje dzieci, a jednocześnie przyjął sakrament święceń. Jest łącznikiem, który buduje wspólnotę – podkreślał administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Wskazywał, że w parafii swoje miejsce muszą mieć osoby prowadzące życie konsekrowane, czyli siostry i bracia zakonni, ludzie, którzy wybrali dziewictwo konsekrowane, czy życie pustelnicze konsekrowane.

Dodał, że w parafii potrzebne są wspólnoty, które wyrastają z jakiegoś charyzmatu, a także rady: duszpasterska, ekonomiczna. - To wszystko jest potrzebne, żeby stworzyć wspólnotę, która jest ciałem a nie parlamentem – stwierdził metropolita łódzki.

Zaznaczył, że parafia jest narzędziem misji Kościoła jaką jest ewangelizacja i powinna być przestrzenią kultury spotkania. - Jak czytamy Pismo Święte widzimy, że Bóg przez całą historię zbawienia nie robi nic innego tylko zbiera ludzi, a szatan nie robi nic innego tylko ich rozprasza, a Bóg robi wszystko, żeby ich zgromadzić. Narzędziem tej misji jest wspólnota, która potrafi gromadzić pod warunkiem, że nie jest celem dla siebie, ale ma misję zgromadzania wszystkich, którzy jeszcze do niej nie należą – przekonywał abp Ryś.

Po błogosławieństwie ewangelizatorów dla misji ewangelizacyjnej w Ostrowie Wielkopolskim abp Grzegorz Ryś udzielił wszystkim błogosławieństwa pasterskiego.

Spotkanie ewangelizacyjne zakończyła modlitwa o nawrócenie serca, a także za kapłanów, którzy w Kaliszu przeżywają swoje rekolekcje.

Organizatorem spotkania ewangelizacyjnego była Szkoła Nowej Ewangelizacji Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim. Jak wyjaśnia ks. kan. Dominik Wodniczak od kilku lat w Kaliszu organizowane są Fora Nowej Ewangelizacji. Dodaje, że spotkania ewangelizacyjne i kursy odbywają się w parafii Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim.

Duchowny zaznacza, że w związku ze zbliżającą się 125. rocznicą powstania parafii Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim w sobotę, 26 września, w parafii rozpoczną się ośmiodniowe misje ewangelizacyjne, które poprowadzi ks. Robert Grzybowski z Drohiczyna z dwoma małżeństwami.

– Będziemy prowadzić akcję „Ewangelizacja od drzwi do drzwi”. Kilkudziesięciu ewangelizatorów będzie głosić Dobrą Nowinę odwiedzając domy. Są to osoby ze Szkoły Nowej Ewangelizacji i kilku wspólnot Odnowy w Duchu Świętym z naszej diecezji. Ta akcja ewangelizacyjna odbywa się za wiedzą administratora apostolskiego diecezji kaliskiej ks. arcybiskupa Grzegorza Rysia – mówi w rozmowie z KAI ks. Dominik Wodniczak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję