Reklama

Niedziela Legnicka

Być uczniem Jezusa jak Maryja

W sobotę, 12 września odbył się ingres bp. Marka Mendyka, drugiego biskupa świdnickiego.

2020-09-23 09:47

Niedziela legnicka 39/2020, str. IV

[ TEMATY ]

ingres

bp Marek Mendyk

Ks. Piotr Nowosielski

Bp Marek Mendyk w otoczeniu księży biskupów w drodze do katedry

Bp Marek Mendyk w otoczeniu księży biskupów w drodze do katedry

Uroczystość odbyła się w świdnickiej katedrze w gronie 15 hierarchów, z udziałem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, abp. Salvatore Pennacchio, a także m.in.: biskupa seniora i pomocniczego diecezji świdnickiej, Metropolity Wrocławskiego, biskupów Metropolii Wrocławskiej, a wśród nich biskupa legnickiego, Zbigniewa Kiernikowskiego i biskupa seniora, Stefana Cichego.

Bp Marek Mendyk po mianowaniu w grudniu 2008 r. biskupem pomocniczym diecezji legnickiej, pełnił tę funkcję do marca bieżącego roku, kiedy został ogłoszony biskupem świdnickim, stąd też nie zabrakło wśród uczestników uroczystości, księży i osób świeckich z naszej diecezji, którzy przybyli z modlitwą i gratulacjami.

Reklama

Powitany w drzwiach katedry, po odczytaniu bulli nominacyjnej papieża Franciszka i przekazaniu pastorału przez swego poprzednika, zajął miejsce biskupie, katedrę-krzesło biskupa diecezjalnego. Tu przyjął homagium złożone przez przedstawicieli diecezji.

– Jesteśmy dziećmi niespokojnych czasów, pełnych napięć, w jakimś stopniu dziedziczymy jego ducha i mentalność – mówił bp Mendyk w homilii. – To świat, który chciałby od razu i we wszystkim widzieć efekty. Świat, który bardzo wierzy w swój intelekt, ręce, zdolność efektywnego organizowania, ale nie zawsze wierzy w potrzebę duchowego dojrzewania. Ten świat nie lubi ciszy, nie wierzy w moc słowa, nie wierzy w potrzebę modlitwy. Nikt z nas nie chce identyfikować się z tym światem, ale w nim żyjemy i jego mentalność nam się udziela. Nietrudno zatem o przeobrażenie się w zwolennika ideologii aktywizmu w naszych codziennych apostolskich działaniach. Tak łatwo w życiu i pracy dla Jezusa zgubić Jego samego.

Ponieważ uroczystość odbyła się w liturgiczne wspomnienie Imienia Najświętszej Maryi Panny, nie zabrakło akcentów maryjnych: – W tym szczególnym dniu zapraszam was z całego serca, abyśmy wspólnie z Maryją, podjęli na nowo drogę ucznia, podążającego za Panem. Być uczniem Jezusa jak Maryja, to zgodzić się na przedziwną, ale i piękną drogę, jaką proponuje Jezus. Pozwólmy prowadzić się słowu Boga. Niech On zajmie się nami. Powierzam Jezusowi Chrystusowi, przez wstawiennictwo Matki Najświętszej, całe piękne duchowe dziedzictwo diecezji świdnickiej. Maryi, Strażniczce Wiary powierzam naszą codzienność – mówił ksiądz biskup.

Bp Marek Mendyk jest 2. biskupem świdnickim.

Reklama

Odczytano też listy z gratulacjami z okazji ingresu przesłane przez abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski oraz prezydenta RP, Andrzeja Dudę.

Na koniec uroczystości, dziękując wszystkim za obecność i modlitwę, nowy biskup świdnicki udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

Ingres był uroczystym dopełnieniem kanonicznego objęcia diecezji, które odbyło się wcześniej, 23 kwietnia. Ze względu na trwającą epidemię został przesunięty na wrzesień.

Biskup Marek zastąpił pierwszego biskupa świdnickiego, Ignacego Deca, który pełnił tę funkcję od chwili ustanowienia diecezji świdnickiej w 2004 r.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup Marek Mendyk zasiadł na katedrze

[ TEMATY ]

ingres

Świdnica

bp Marek Mendyk

ks. Mirosław Benedyk

Bp Marek Mendyk siedzący na katedrze

Bp Marek Mendyk siedzący na katedrze

W sobotę 12 września, ingres do katedry dopełnił uroczystego objęcia władzy w diecezji świdnickiej przez bp. Marka Mendyka.

Po kanonicznym objęciu diecezji przez bp. Mendyka, która dokonała się 23 kwietnia br., przyszedł czas na uroczysty Ingres do świątyni katedralnej. Ze względu na ograniczenia związane z sytuacją epidemii nie można tego było uczynić u samych początków biskupiego posługiwania.

Wprowadzenie na urząd

Drugi Biskup Świdnicki w uroczystej procesji został wprowadzony do kościoła katedralnego. W drzwiach katedry pasterza diecezji przywitał prepozyt świdnickiej kapituły katedralnej ks. prał. Stanisław Chomiak. Następnie bp pomocnicy Adam Bałabuch odczytał bullę nominacyjną papieża Franciszka, mocą, której bp Mendyk został powołany do posługi w diecezji świdnickiej. Nowy pasterz Kościoła świdnickiego otrzymał z rąk nuncjusza apostolskiego w Polsce, abp Salvatore Pennacchio pastorał, który jest symbolem władzy pasterskiej w diecezji. Ważnym elementem obrzędu było uroczyste wprowadzenie na katedrę bp. Marka Mendyka. Po czym przedstawiciele duchowieństwa, osób życia konsekrowanego i wiernych świeckich złożyli biskupowi homagium, będące publicznym aktem czci, szacunku i chrześcijańskiego posłuszeństwa.

ks. Mirosław Benedyk

Powitanie w progach świdnickiej katedry przez prepozyta Świdnickiej Kapituły Katedralnej.

Powitanie w progach świdnickiej katedry przez prepozyta Świdnickiej Kapituły Katedralnej.

Relacja z Jezusem

W wygłoszonej homilii pochodzący z Głuszycy, nowy ordynariusz świdnicki podkreślił, że wraca do swojej życiowej Galilei, w której odkrywał swoje powołanie: - Wracam do początków powołania: pierwszego nawrócenia, pierwszych relacji z Jezusem. To również przywołanie pierwszych obaw, wątpliwości, które się pojawiały. Ale też i moment zdecydowanego i odważnego zostawienia wszystkiego, aby pójść za Jezusem – mówił biskup, dodając, że wraca, aby już z nową mocą, odnowioną wiarą pełen ufności iść i mówić o życiu Boga w każdym człowieku.

W dalszej części hierarcha zachęcał do odkrywania mocy Słowa w codziennych wydarzeniach i przywołując postać Maryi zachęcał, aby tak jak ona zawierzać się Bogu: - Maryja chce nam dzisiaj powiedzieć jedno ważne przesłanie: zaufajcie Słowu Boga! uważnie słuchajcie i chciejcie oprzeć swoje życie na Słowie!, nie bójcie się wsłuchiwać w Słowo, jakie Bóg kieruje do człowieka! – apelował.

ks. Mirosław Benedyk

Symboliczne przekazanie pastorału nowemu biskupowi świdnickiemu.

Symboliczne przekazanie pastorału nowemu biskupowi świdnickiemu.

Remedium na aktywizm

Następnie biskup przestrzegł przed mentalnością tego świata, zżeraną przez aktywizm. – Świat bardzo wierzy w swój intelekt, w swoje ręce, zdolność efektywnego organizowania, ale nie zawsze wierzy w potrzebę duchowego dojrzewania – mówił biskup, dając za remedium żywy kontakt z Jezusem, który jest decydującą pomocą, aby pozostać na właściwej drodze, by nie popaść w pychę.

ks. Mirosław Benedyk

Od lewej: bp Ignacy Dec, abp Józef Kupny, bp Marek Mendyk, abp Salvatore Pennacchio

Od lewej: bp Ignacy Dec, abp Józef Kupny, bp Marek Mendyk, abp Salvatore Pennacchio

W uroczystościach ingresu uczestniczyło licznie duchowieństwo, w tym kilkunastu biskupów, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz wierni świeccy.

Galeria z wydarzenia.


CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie Boga jest skandalem

2020-10-21 14:36

[ TEMATY ]

rekolekcje

DA Emaus

ks. Jacek Marciniec

Maciej Orman/Niedziela

– Bóg nie przychodzi, dlatego że ty chcesz. To jest łaska, którą przyjmujesz. To Bóg cię zmienia – powiedział 20 października w Duszpasterstwie Akademickim Emaus podczas rekolekcji „na dobry początek” prowadzący je ks. dr Jacek Marciniec.

– Bóg dał nam życie. On stoi za wszelkim dobrem, błogosławieństwem i szczęściem. My tymczasem jesteśmy skłonni przypisywać to sobie – podkreślił w homilii.

– Jesteśmy dłużnikami Boga. Trudno nam sobie uświadomić, że jesteśmy sługami, a On Panem. Zapominam, że to nie ja siebie rodziłem i że nie przyszedłem na świat, bo chciałem, ale że ktoś mi to życie podarował, dlatego chcę być panem samego siebie i żyć według moich racji – zauważył kapłan, nawiązując do słów ks. Józefa Tischnera: „Może i masz rację, ale jakie z tego dobro?”.

Ks. Marciniec zaznaczył, że „Bóg stał się sługą, a człowiek, który tego nie zauważył, skazał Go na śmierć, bo miał taką władzę”. – Bóg przez to wielkie uniżenie i wyniszczenie ukrył swój majestat po to, żeby do nas dotarło, że papierkiem lakmusowym boskości, nie jest władza, ale miłość. Jak trudno nam odkryć, że szczęśliwy jestem nie kiedy rządzę, ale kiedy służę, dlatego może czasami robię to, co trzeba, ale ze strachu. Możesz też pracować jako najemnik. Umówiłeś się z Bogiem o niebo, starasz się i zachowujesz przykazania, ale później masz żądania – stwierdził kapłan. Jak dodał, taka postawa rodzi w nas niepokój co do przyszłego sądu Boga nad nami.

Jako sposób na prawdziwą postawę sługi czuwającego przed przyjściem Pana rekolekcjonista wskazał posiadanie serca dziecka. – Bóg chce w nas czegoś dokonać – i w całym życiu, i w czasie tych rekolekcji. Zaprasza nas do rekreacji (łac. recreatio), czyli do ponownego stworzenia, żeby ukształtować w nas serce dziecka – przekonywał.

Zaznaczył, że „jesteśmy zbyt dumni, żeby pozwolić na to, aby Bóg nam tylko dawał i służył nam”. – Sami chcemy zapracować na niebo jak najemnicy albo myślimy o strasznych karach, które mogą nas męczyć.

Ks. Marciniec przywołał również „Przypowieść o ojczyźnie” Romana Brandstaettera: „Człowiek pewien, który był ojczyzną Boga, / skazał Go na wygnanie. / Bóg pochyliwszy smutnie głowę, / odszedł bez słowa, / ale zawsze tęsknił za powrotem do człowieka, / który był Jego ojczyzną”.

– Bóg ma prawo w tobie być. To nie jest tak, że ty zrobisz z siebie mieszkanie Boga, że będziesz w stanie dążyć do świętości o własnych siłach. Bóg uczynił z ciebie swój dom. Masz prawo wejść do środka i poczuć się bardzo blisko Niego. Bogu i człowiekowi dobrze jest być razem. On chce, abyśmy przyjęli Jego służbę – pouczał rekolekcjonista.

Odnosząc się do postawy Jezusa, pokazywał, że On nie nawracał przez wzbudzanie strachu. – Jezus przychodzi do grzesznej Samarytanki i mówi: daj mi pić. Prosi grzesznicę o pomoc. Do chłopaków, którzy w momencie próby Go zostawią, mówi: macie brudne nogi, to je umyję. Dziwna taktyka – powiedział ks. Marciniec.

Odwoływał się również do własnych doświadczeń jako duszpasterza ruchu Betel (hebr. „dom Boga”), zrzeszającego osoby upośledzone i niepełnosprawne. – Uczę się od nich logiki serca. One w pewnych okolicznościach pokazują, że nie wszystko jest tak, jak mam umeblowane w głowie. Świat dzieci o wielkim sercu i nieco skromniejszym intelekcie jest bardzo bliski Ewangelii – przyznał.

Kapłan zauważył, że można być praktykującym niewierzącym. – Taka osoba jest funkcjonariuszem, bo ciągle ma w sercu przekonanie: dam radę – stwierdził.

Jak zaznaczył, często wydaje się nam, że w naszym życiu potrzebna jest tylko kosmetyka, bo „jeszcze nie jestem taki zły”. – Tymczasem przychodzi Bóg i mówi, że potrzebne jest moje nowe stworzenie. Pozwól, że dobiorę się do tej dziury w sercu, która cię zatruwa, bo masz serce niewolnika, nie ma w tobie radości, bo się Mnie boisz i martwisz się, że przyjdę – kontynuował.

– Bóg nie przychodzi, dlatego że ty chcesz. To jest łaska, którą przyjmujesz. To Bóg cię zmienia. On może uczynić z ciebie kogoś fantastycznego, jeśli na to pozwolisz i uwierzysz, że w twoim życiu mogą dziać się cuda. Tak potraktuj swoje nawrócenie – zachęcał rekolekcjonista. – Wierzysz w Eucharystię? To uwierz, że dla Boga nie ma problemu wyprowadzić z nieszczęścia udane życie. Ile w nas jest niewiary, bo myślimy po ludzku – ubolewał.

Ks. Marciniec pytał uczestników rekolekcji, czy mają w sobie pragnienie Boga i nieba. – Przecież żyjesz nie po to, żeby tutaj było fajnie przez jakiś czas, żeby mieć względny dobrostan i ocalić zdrowie, ale żeby mieć pełnię radości. Bóg chce, żebyś doświadczył, że jeżeli On mówi, to tak jest. Prawda w języku biblijnym to wierność Boga – podkreślił.

– W twoim życiu też się spełnią Pisma, że moc Miłości, która przyszła, żeby cię zbawić przez krzyż i zmartwychwstanie, zgładzi twoje grzechy. Ta prawda jest niesamowita. Co mógł o swoich dobrych uczynkach powiedzieć łotr na krzyżu? Niewiele, a został pierwszym kanonizowanym. Dlatego ufaj w Miłosierdzie Boga. On przychodzi dzisiaj za darmo. To jest skandal, że ty, który grzecznie siedzisz na rekolekcjach, pójdziesz do nieba i spotkasz smyków, tych z czarnych marszów i z „zarazy” LGBT. Miłosierdzie Boga jest skandalem! – zakończył kapłan.

Doświadczeniem miłosierdzia Bożego podzielił się Daniel, mąż Magdy i ojciec czworga dzieci.

Kiedy był dzieckiem, ktoś próbował go wyrzucić z pędzącego pociągu. – Uciekałem z domu, bo rodzice nadużywali alkoholu. Jeździliśmy z kolegami pociągami np. do Stargardu Szczecińskiego czy Piły. Byłem w domu dziecka. Kiedy miałem problemy z narkotykami, w wieku 14 lat trafiłem do zakładu poprawczego. Rok spędziłem w Monarze. Zacząłem kraść. Jako 17-latek byłem aresztowany. Później trafiłem do więzienia – opowiadał.

Sytuacja zaczęła się poprawiać, kiedy poznał przyszłą żonę. Podjął pracę, jednak niedługo jej zabrakło, więc znowu kradł i trafił do więzienia. Po jednej z kłótni z Magdą wyszedł i wsiadł do pociągu. – Miałem w myślach przekonanie, że Bóg mi pomoże. Zawsze miałem w sercu Boga, ale nie znałem Jezusa – przyznał Daniel. Nagle do przedziału weszła starsza kobieta z różańcem w ręku. – Radziła, że skoro kocham Magdę, a ona mnie, powinienem do niej wrócić. Wysiadłem i wróciłem. Wzięliśmy ślub. Moje życie zaczęło się zmieniać – powiedział. Od tego roku Daniel codziennie uczestniczy we Mszy św. – Bóg daje światło i nadzieję. Dzięki Niemu staję powoli na nogi, ale wszystko dzieje się stopniowo. Odkrywam też prawdę o sobie. Bóg wyciągnął ze mnie wszystkie grzechy, ale z czasem. Gdyby to było wszystko naraz, uciekłbym z Kościoła i załamałbym się. Tylko Bóg jest w stanie zmienić człowieka – podsumował.

Przed błogosławieństwem ks. Marciniec zadał uczestnikom rekolekcji pytania do przemyślenia. Czy jestem wdzięczny Bogu za moje życie, także za trudne momenty, które nie są powodem do chluby, a które też składają się na moją historię zbawienia? Chrześcijaństwo to nie jest moralizm. Czy rozumiem, że nie zbawia mnie naśladowanie mądrości własnym wysiłkiem, ale darmowa moc miłosierdzia, która wkracza w moje życie? Czy jestem gotowy, aby w moim sercu zapanował pokój Zmartwychwstałego?

Po Mszy św. chętni mieli możliwość półgodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu.

Dzisiaj (środa 22 października) ostatni dzień rekolekcji w Duszpasterstwie Akademickim Emaus. O godz. 19 rozpocznie się nabożeństwo pokutne z sakramentem spowiedzi, a o godz. 20 Msza św. z nauką. Transmisję można oglądać na stronie: www.emaus.czest.pl .

CZYTAJ DALEJ

Ciekawa wystawa

2020-10-21 22:16

[ TEMATY ]

Głogów

Muzeum Archeologiczno‑Historyczne

ks. Adrian Put "/Niedziela"

W Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Głogowie można oglądać bardzo ciekawą wystawę poświęconą św. Janowi Pawłowi II. Muzeum w ten sposób chce uczcić staną rocznicę urodzin Papieża Polaka. "Niedziela" zachęca do zwiedzania wystawy w głogowskim muzeum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję