Reklama

Chcą korespondować

6473. Panna z Łodzi

Mam 42 lata, jestem osobą pogodną, lubiącą ludzi i przyrodę. Interesuję się historią i ziołolecznictwem. Uwielbiam czytać dobre książki. Szukam osób o podobnych zainteresowaniach, podobnym usposobieniu, najchętniej z Łodzi i woj. łódzkiego.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 42/2020 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezes Ordo Iuris o swoim bolesnym doświadczeniu: Nasz Emil Ludwik umarł w piątek

2020-10-25 19:10

[ TEMATY ]

świadectwo

Ordo Iuris

Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris

Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris

Wyjątkowe świadectwo po stracie dziecka. Dzień po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego razem z żoną stracili syna w trzydziestym tygodniu ciąży. Mec. Jerzy Kwaśniewski podzielił się na facebooku dramatycznym świadectwem z ostatnich dni

Umarł otoczony modlitwą w pospiesznej drodze do szpitala.
To był trzydziesty tydzień ciąży. Odkąd usłyszeliśmy diagnozę wiedzieliśmy, że ma niewielkie szanse i to tylko, jeżeli utrzymamy ciążę przez kilka tygodni.


CAŁA TREŚĆ POSTA

To będzie bardzo osobiste wspomnienie.

Nasz Emil Ludwik umarł w piątek.

Umarł otoczony modlitwą w pospiesznej drodze do szpitala. To był trzydziesty tydzień ciąży. Odkąd usłyszeliśmy diagnozę wiedzieliśmy, że ma niewielkie szanse i to tylko, jeżeli utrzymamy ciążę przez kilka tygodni. Było już jasne, że to nie powtórka z błędnych diagnoz starszych synów, którym przypisywano a to zespół Downa a to inne ciężkie wady, zachęcając od razu do szybkiej aborcji. Tym razem diagnoza była prawidłowa. Rosnąca wada tętniczno-żylna wpływała wyraźnie na rozwój mózgu Emila i przeciążała jego serce, które zajmowało już połowę klatki piersiowej. Opuchnięte ciało utrudniało ruchy. Chwytaliśmy każdy cień nadziei by ratować synka i utrzymać go na tyle długo, by mógł urodzić się i przejść skomplikowaną operację.

Jednak umarł nie czekając na dobry czas.

Żal do świata, lekarzy, Boga i samych siebie wycisnął łzy, rodził rozgoryczenie. To wszystko ustało, gdy wzięliśmy Emila w ramiona. Dwie godziny pożegnań przekuły bunt i żal we wdzięczność za czas, który Emil miał dla nas. Patrząc na jego oczy, nos, paluszki, opuchniętą ale śliczną główkę… doświadczyliśmy uspokojenia i pogodzenia z losem. Kto nie doświadczył takiego pożegnania musi nam uwierzyć.

Dziękujemy lekarzom, położnym, pielęgniarkom, salowym. Dziękujemy wszystkim, których modlitwa umożliwiła nam przeżycie tego czasu zgodnie z wolą Bożą.

Gdyby nie sytuacja ostatnich dni, ta historia zostałaby wyłącznie w naszej rodzinie. Dzisiaj jednak może być dla kogoś potrzebnym świadectwem.

I rzecz ostatnia. Emilek umarł dzień po wyroku Trybunału. Umarł jako równy swemu rodzeństwu, pomimo ciężkiej i śmiertelnej choroby przywrócony na dzień przed śmiercią pod ochronę prawa.

Jerzy i Beata Kwaśniewscy

W najbliższych dniach powiadomimy o Mszy Świętej w jego intencji oraz o pogrzebie. Pokaż mniej

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Kościół potrzebuje świętych dnia powszedniego!

2020-10-27 09:14

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

- Czego dziś potrzebuje Kościół? Męczenników, świadków, świętych dnia powszedniego. Bez nich Kościół nie może iść na przód! Tych, którzy mają odwagę wziąć Chrystusa i nieść go do ludzi! - mówił metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki podczas intronizacji relikwii św. Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego w parafii Najświętszego Zbawiciela w Łodzi.

Sekretarz osobisty św. Jana Pawła II przybył do parafii Najświętszego Zbawiciela dzięki staraniom proboszcza ks. kan. Grzegorza Klimkiewicza. Relikwie przywiezione z Lwowa zostały osadzone w relikwiarzu, który jest dawną monstrancją, zniszczoną w trakcie PRL-u, a teraz odnowioną i przystosowaną do nowej funkcji. Rok temu parafia otrzymała relikwie bł. Biskupa Jakuba Strzemię.

W homilii abp Mieczysław Mokrzycki odniósł się do obecnej sytuacji pandemii na świecie. - Dziś pojawia się wiele pytań co za czasy nastały. Chodzi o trwanie i wytrwanie w wierze. Dlatego dziś, gdy zaskakuje nas odrzucenie wielu wartości, w tym Ewangelii, zatrzymujemy się w geście nie słów, ale czynów. Arcybiskup Józef Bilczewski i biskup Jakub Strzemię znali drogi wiary, żyli Ewangelią, zachowywali Boże przykazania i mieli niezwykłą prawdziwość czynów i postępowania. Doskonale rozumiał to Jan Paweł II, który mówił, by spojrzeć na wszystkich świętych, nie tylko tych świętych i błogosławionych, ale także tych najmniej znanych. Święci stali się światłem na świat dla ludzi współczesnych. To oni są największymi bohaterami historii! – mówił abp Mokrzycki.

Celebrans wskazał obydwu kapłanów jako wzór do życia dla współczesnych ludzi. - Ci dwaj święci - jeden żyjący ponad 600 lat temu Jakub Strzemię i drugi żyjący ponad 100 lat temu Bilczewski, trwali w nieustającej obecności przed Bogiem. Czego dziś potrzebuje Kościół? Męczenników, świadków, świętych dnia powszedniego. Bez nich Kościół nie może iść na przód! Tych, którzy mają odwagę wziąć Chrystusa i nieść go do ludzi (…) Dziś żyjemy w obliczu świętych ciągle żywych i działających. Ufam, że i wy ich takimi odkryjecie i weźmiecie do swojego życia. Co to jest świętość? Wielka rzecz, człowiek uczciwy, kocha wszystko co jest dobre, nienawidzi tego co jest złe. Nie dopuści się kłamstwa. Nie da lekkomyślnie słowa. Ten co przyrzeczenia otrzymał, da słowo. Odda każdemu co mu się należy. Najdoskonalszy chrześcijanin. Jeżeli ktoś nie jest cały w prawdzie doskonałym człowiekiem, nie jest doskonałym chrześcijaninem. Dziś wraz z tymi relikwiami pozostawiam wam te słowa. Niech świat pozna najdoskonalszy obraz waszego życia. Powtarzając za Janem Pawłem II - świętych należy nie podziwiać, ale naśladować. Trzymajcie się mocno Boga i Ewangelii. Nie dajcie się zwieść i omamić złu, zwyciężając je dobrem i miłością, jak robili to święci i błogosławieni. Tam gdzie nie ma miłości, nie ma Boga (…) Żyjcie i trwajcie we wspólnocie, w której jest Bóg, czyli w kościele. Stajemy się świadkami Boga, który uczynił nas narodem świętym, Bogu na łaskę poświęconym. Uczyńmy to zawierzenie pełnym wiary, jak niegdyś mieszkańcy Lwowa, którzy za wstawiennictwem Jakuba Strzemię oddawali mu prośby do Boga. Bo kto wygrywa do końca, ten będzie zbawiony. O tym niech przypominają te relikwie nie tylko dzisiaj, ale i z pokolenia na pokolenie – życzył parafianom arcybiskup Mokrzycki.

Po zakończonej liturgii wierni otrzymali błogosławieństwo relikwiami Jakuba Strzemię i Józefa Bilczewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję