Reklama

Dzieło błogosławionego bp. Pelczara

Siostry z sercem

Cicha uliczka na Gocławiu. Duży dom, ogród. Jakiś tata zostawia trzykołowy rowerek, ktoś inny macha dziecku na pożegnanie. Z drugiej strony domu słychać delikatny dźwięk dzwoneczka. To sygnał Serca Jezusowego, odzywa się o 9.00 i 16.00. Przypomina moment rozpoczęcia Drogi Krzyżowej i przebicie Serca. 33 uderzenia wzywają siostry, by uwielbić Boże Serce. Właśnie zaczyna się kolejny dzień w przedszkolu Sercanek.

Niedziela warszawska 19/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Dzieci mogą spędzać tu czas od 7.00 do 17.00. Niektóre przychodzą nieco później, dlatego zanim zbierze się cała grupa, trwa nauka indywidualna i zabawa. Pierwszym wspólnym działaniem jest modlitwa. Przedszkolaki śpiewają, wyrażają wszystkie ważne dla nich intencje. Siostrom zależy na kształtowaniu w maluszkach osobistej relacji z Jezusem. Już trzylatki z ufnością powierzają Mu swoje sprawy.
Rytm dnia nie różni się od tego, jaki jest w innych placówkach. Po modlitwie dzieci jedzą śniadanie. Później bawią się w ogrodzie, mają zajęcia dodatkowe, odbywa się katecheza. Koło południa jedzą obiad, potem jest leżakowanie dla młodszych, następnie podwieczorek. W międzyczasie bawią się w ogrodzie, siedmiolatki mają zajęcia dla "zerówki". Każde dziecko, jeśli poczuje się zmęczone w ciągu dnia, może wziąć materacyk i sobie odpocząć.
Siostry proponują dzieciom wycieczki, wizyty aktorów. Ostatnio dzieci ze szkoły muzycznej dały koncert dla swoich młodszych kolegów.
Maluchy chętnie opowiadają o tym, co im się podoba w przedszkolu.
- Lubię się bawić w... zabawki, lubię psicepę i siamochody potem złączone i jeszcze domek z siamochodami tam w środku - jednym tchem wymienia czteroletni Jasiek.
- A my najbardziej lubimy misie - zgodnie stwierdzają Karolinka i Paulinka.
Ktoś inny ze znawstwem wskazuje samochody na półkach: audi, volkswagen, wóz do piasku. Konrad ma także swoją ulubioną zabawę w "zółwie nindza".
Maciuś najczęściej bawi się z kolegami w tajnych agentów. Polega to na tym, że trzeba szukać różnych rzeczy w ogrodzie.
- Ktoś z was musi coś wcześniej schować? - pytam dla pewności.
- Nie, nie trzeba, tak na niby szukamy - odpowiada zdziwiony.
Siostra Gaudencja, wychowawczyni starszaków, wyjaśnia, że zabawy tego typu wynikają z doświadczeń ostatniej wojny. Dzieci na swój sposób przeżywają konflikt w Iraku. To pierwsza wojna w ich życiu.
Ostatnio zdecydowanie największą popularnością cieszy się zabawa w króliczki. Jedna osoba jest dziewczynką, która wędruje po całym świecie i szuka króliczka wielkanocnego. Jak już znajdzie jakiegoś, to daje mu marchewkę. Później następuje zamiana.
Zapytane o swoje ulubione dania w przedszkolu dzieci wcale nie wymieniają słodyczy. Na przykład sześcioletniemu Mateuszowi bardzo smakuje zupa ogórkowa. Ktoś inny zjada - jak zaznacza - wszystkie surówki. Lubiany jest także "serek z cukierkami". Po krótkich ustaleniach wiemy, że chodzi o jogurt ze słodkimi kuleczkami.
- Lubicie chodzić do przedszkola? - to pytanie po kilku chwilach spędzonych w ich towarzystwie jest tylko retoryczne.
- Lubimy! Bardzo! - odpowiadają.
Młodsza grupa ma swoją salę na parterze, starsza na piętrze. Po drodze do starszaków zwiedzam imponującą galerię dyplomów. Co roku dzieci zdobywają jakieś wyróżnienia za udział w Przeglądach Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej "Rozśpiewany Wawer". W tym roku mogą się pochwalić pierwszym miejscem w konkursie plastycznym Klubu Kultury Radość na najpiękniejszą pisankę.

Dopieszczone i nakarmione

Przedszkole nie jest duże, uczęszcza tu pięćdziesięcioro dzieci z Gocławia i najbliższej okolicy. Jest też kilkoro maluchów z Rembertowa i Sulejówka.
Rodzice decydują się na placówkę prowadzoną przez siostry zakonne, bo - jak mówi s. Kordelia, przełożona domu i dyrektor przedszkola - zależy im na zauważeniu i docenieniu dziecka. W kameralnej atmosferze dzieci mają większą szansę na indywidualne prowadzenie. W mniejszej społeczności łatwiej jest zauważyć jakieś zdolności dziecka, siostry wychowawczynie podpowiadają wtedy rodzicom, by wybrali dla malucha szkołę artystyczną. Poza tym opiekunowie liczą na to, że ich pociecha będzie tutaj nakarmiona i bezpieczna, że będzie miała lepszą opiekę.
Siostra Dyrektor nie wymaga od rodziców żadnych deklaracji dotyczących ich osobistej wiary. Przy karcie zgłoszenia zaznaczają jednak, że zobowiązują się do wychowania dziecka w duchu wiary katolickiej. Niektórzy rodzice decydują się na zakonne przedszkole właśnie z tego względu: przykład wiary. Im samym nie przekazano tego ducha, nie potrafią więc dać go dziecku. Chcieliby, żeby dziecko było osobą wierzącą, posyłają je zatem do tego przedszkola.
Służebnice Najświętszego Serca Jezusowego starają się przekazać wychowankom miłość wobec Tego, którego znak noszą na szkaplerzu. W salach znajdują się figury Pana Jezusa, dzieci uczą się pieśni, którymi oddają Mu cześć. Podczas Mszy św. na zakończenie roku każdy otrzymuje na pamiątkę zdjęcie obrazu. Wtedy też odbywa się akt oddania rodziny Sercu Jezusowemu. Dzieci przejmują ten kult, w przedszkolu chętnie pozdrawiają siostry hasłem: Chwała Najświętszemu Sercu Jezusowemu!
Siostry starają się jednoczyć rodziny swoich wychowanków przy ołtarzu. Z udziałem tylko tej społeczności sprawowane są Msze św. na rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego, w czasie Adwentu przedszkole spotyka się na Roratach. Liturgię przygotowują dzieci i rodzice.
Absolwenci chętnie wracają do przedszkola, przychodzą złożyć życzenia świąteczne, pochwalić się pierwszym szkolnym świadectwem czy po prostu zobaczyć co słychać w znajomych kątach. Rodzice dziękują za dobry start, dzieci doskonale radzą sobie w szkole.

Ochronka

Kiedy w 1894 r. ks. Józef Sebastian Pelczar, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego, zakładał w Krakowie Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, celem była głównie opieka nad służącymi. Do Krakowa przyjeżdżało wtedy mnóstwo dziewcząt z okolicznych wiosek i nie bardzo kto mógł sprawować nad nimi duchową opiekę. Zrobiły to sercanki. Siostry zaczęły także prowadzić szpitale, pomagały chorym leżącym w domach. Dzieła miłości chrześcijańskiej spełniają do dziś, otwarte na potrzeby Kościoła, pracują w szpitalach, w domach opieki społecznej, w parafiach, na misjach w Libii, Boliwii i Ukrainie. 550 sióstr z 72 wspólnot wszędzie stara się przekazywać prawdy wiary katolickiej, wychowywać dzieci i młodzież.
Historia przedszkola na Gocławiu zaczyna się pod koniec lat 50. Siostry zaopiekowały się dzieckiem, którego mama pracowała i nie chciała czy nie mogła zostawiać malucha w przedszkolu publicznym. Potem było następne dziecko, jeszcze jedno - co roku więcej. Rodzice zapewniali im posiłki, a siostry opiekę. Przez wiele lat w ten sposób funkcjonowała ochronka. Kiedy możliwe stało się zakładanie instytucji niepublicznych, siostry w 1997 r. przekształciły swoją placówkę w przedszkole.
Sercanki z tego domu oprócz pracy w przedszkolu katechizują w szkole podstawowej i w liceum. Religii uczą także trzy siostry, które mieszkają w domu na Tarchominie. Poza tym siostry organistka i zakrystianka służą w parafii św. Wacława. Jedna z sióstr katechizuje w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym na Strażackiej dla dziewcząt resocjalizowanych.
W duchowości zgromadzenia podkreśla się, by każda podejmowane działanie było wynagrodzeniem Sercu Jezusowemu. Wychowankowie sióstr wiedzą, że sercanki uczestniczą w drugiej Mszy św. za tych, którzy w niej w ogóle nie uczestniczyli. Jest to ważne szczególnie dla młodzieży. Tak wielu z młodych nie chodzi do kościoła. Siostra Margerita, katechetka, umożliwia im chwilę refleksji: "Byłam za ciebie na Mszy św." - mówi im nieraz.
Dom generalny sióstr znajduje się w Krakowie, tam też można odbyć rekolekcje. Natomiast sercanki z Warszawy zapraszają dziewczęta na sobotnie dni skupienia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Będzie proces beatyfikacyjny s. M. Adelgundy Tumińskiej. Sprawdź, kim była!

2026-02-03 14:36

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

Siostra Maria Adelgund (Kunigunda) Tumińska

Diecezja pelplińska

Siostra Maria Adelgund (Kunigunda) Tumińska

Siostra Maria Adelgund (Kunigunda) Tumińska

W święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego 2026 r., Biskup Pelpliński ogłosił zamiar rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego siostry Marii Adelgund (Kunigundy) Tumińskiej. Franciszkanka poniosła śmierć męczeńską w 1945 roku w Chojnicach, oddając życie w obronie kobiet przed żołnierzami Armii Czerwonej.

Tegoroczny Dzień Życia Konsekrowanego w diecezji pelplińskiej ma wymiar szczególny. Wierni zgromadzeni w katedrze usłyszeli Edykt, w którym Biskup Diecezjalny oficjalnie poinformował o podjęciu kroków zmierzających do wyniesienia na ołtarze s. Adelgund, Franciszkanki od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej.
CZYTAJ DALEJ

Szwajcaria: Strzelała do wizerunku Matki Bożej i Jezusa. Radna skazana!

2026-02-02 17:27

[ TEMATY ]

profanacja

Szwajcaria

znieważanie

zrzut ekranu Instagram

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2024 roku, gdy Ameti z pistoletu pneumatycznego zaczęła strzelać do reprodukcji XIV-wiecznego obrazu „Madonna z Dzieciątkiem i Archaniołem Michałem” autorstwa Tommaso del Mazza. Według ustaleń sprawczyni oddała strzały z odległości około 10 metrów, celując bezpośrednio w głowy wizerunków Maryi i Jezusa. Zdjęcia zniszczonego wizerunku, w tym zbliżenia otworów po kulach, wywołały natychmiastowe i powszechne oburzenie. Łącznie 31 osób złożyło zawiadomienia o przestępstwie. Zapadł w tej sprawie wyrok - została ukarana przez sąd grzywną w zawieszeniu za „naruszenie wolności wyznania i religii”.

Ameti, która jest urodzoną w Bośni muzułmanką (w wieku 3 lat przybyła w 1995 do Szwajcarii wraz z rodziną uchodźców), uważającą się obecnie za ateistkę, zamieściła zdjęcia zbezczeszczonego obrazu na Instagramie, podpisując je niemieckim słowem „abschalten”, czyli „wyłączyć; odłączyć”. Ale w kontekście strzelania do twarzy Maryi i Jezusa napis ten wielu odczytało jako symboliczny akt „wymazania” lub „eliminacji”.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego

2026-02-03 15:17

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

BP KEP

Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie RBN na 11 lutego - poinformował jego rzecznik Rafał Leśkiewicz. Omówione zostaną m.in. kwestia programu SAFE, zaproszenia do Rady Pokoju i działania państwa mające na celu wyjaśnienie „okoliczności wschodnich kontaktów” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego - dodał.

„Prezydent RP Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbędzie się 11 lutego (środa) o godzinie 14” - napisał rzecznik prezydenta na platformie X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję