Reklama

Cichociemnych droga do wolności

W czasach PRL wiedza i pamięć o cichociemnych była zakazana. Do dzisiaj poza granicami kraju są nieznani.

2021-02-17 09:35

Niedziela Ogólnopolska 8/2021, str. 46-47

Studio graficzne/niedziela

Generał Władysław Sikorski dekoruje ppor. Michała Fijałkę „kawę” orderem Virtuti Militari

Generał
Władysław
Sikorski
dekoruje
ppor. Michała
Fijałkę
„kawę”
orderem
Virtuti
Militari

W londyńskim Imperialnym Muzeum Wojny nie ma o nich słowa, podobnie na pomniku bohaterów tajnych operacji, wzniesionym w Londynie. A przecież mówimy o elicie elit wojsk sprzymierzonych. Słowa wypisane na mapie Polski w brytyjskim ośrodku szkoleniowym: „Wywalcz Polsce wolność lub zgiń”, stały się dla 316 cichociemnych natchnieniem i dopełnieniem przysięgi. Zdecydowana większość z nich wywiązała się z niej do końca. W nocy z 15 na 16 lutego 1941 r. pierwsi cichociemni wylądowali na spadochronach w okupowanym kraju, w którym szalał terror obu okupantów.

W kraju organizowało się państwo podziemne, na emigracji już od kilku miesięcy dojrzewała myśl o uruchomieniu stałej, tajnej, lotniczej komunikacji z okupowanym krajem, gdyż kurierzy poruszający się po zniewolonej Europie szli zbyt długo, ich droga była niebezpieczna, a łączność radiowa okazywała się zawodna i ryzykowna.

Siły specjalne Polskich Sił Zbrojnych

Reklama

W Paryżu w listopadzie 1939 r. Wódz Naczelny gen. Władysław Sikorski nakazał przygotowanie nowego kanału komunikacji z krajem według specjalnych kryteriów: „Dobierać należy ludzi o twardym, nieugiętym charakterze, dzielnych, zdecydowanych, ideowych, umiejących w sposób bezwzględny dochować tajemnicy, zdolnych do odegrania roli emisariuszy politycznych i wojskowych”. Do służby w okupowanym kraju zgłosiło się 2613 ochotników. Nagle i po cichu znikali ze swoich jednostek – stąd nazwa cichociemni. Wymagające szkolenie przeszło 660, spośród nich zakwalifikowanych zostało 579, a zrzucono (między 15 lutego 1941 r. a 26 grudnia 1944 r.) 316 żołnierzy. Przysięga cichociemnych podkreśla wyjątkowość całej formacji: „W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny, jako żołnierz powołany do służby specjalnej przysięgam, że (...) tajemnicy służby specjalnej dochowam, nawet wobec moich przełożonych i kolegów w konspiracji, i nie zdradzę jej nikomu, aż do końca wojny”.

Pierwszy skok

Polscy cichociemni stali się dla Brytyjczyków bardzo ważną częścią działań sabotażowych w okupowanej Europie. Premier Winston Churchill postawił przed służbami specjalnymi jasny cel: „Podpalcie Europę!”.

Pierwszy lot miał być eksperymentalny. Od powodzenia misji miało zależeć, czy będą następne zrzuty nad Polską. 15 lutego 1941 r. do angielskiego bombowca wsiadło trzech spadochroniarzy: dwóch komandosów oraz kurier i emisariusz rządu. Porucznik Józef Zabielski ps. Żbik wspominał swój udział w tym locie: „Było nas trzech. Szliśmy do samolotu raźno i wesoło, jakbyśmy mieli odbyć najzwyczajniejszy lot pasażerski. Spojrzałem na «Kostka» i Janka ps. «Orkan» (...), obaj byli spokojni”. Lądowanie odbywało się nocą, wylądowali kilkadziesiąt kilometrów od celu, na Śląsku Cieszyńskim, na terenach włączonych do Rzeszy. Tak pamiętał moment lądowania: „Nogi wbiły się w lodowatą skorupę (...), całym ciężarem siadłem na pękającym lodzie. Poczułem nieznośny ból w nogach uwięzionych pod lodem. Półleżąc, ucałowałem biały śnieg Polski”. Po zakopaniu spadochronów pod osłoną nocy rozpoczęli marsz, ryzykując w każdej chwili aresztowaniem. Emisariusz rządu Czesław Raczkowski został aresztowany na granicy. Spędził rok w więzieniu, gdyż wzięto go za przemytnika.

Reklama

Mimo poważnej kontuzji nogi po kilku dniach „Żbik” dotarł do Warszawy. Zaangażował się jednak w działalność konspiracyjną. Wkrótce Gestapo wpadło na jego trop. Najpierw aresztowali jego żonę, która została osadzona na Pawiaku, i aby wydobyć z niej informacje na temat męża, poddano ją brutalnemu śledztwu. W grypsach pisała: „Przez trzy dni bito mnie, jestem cała sina. Nie zdołali mnie złamać (...). Szukają go i za wszelką cenę chcą go dostać”. Przekonana, że „z tego nie wyjdzie”, prosiła tylko o przysłanie Komunii św. Oskarżona o szpiegostwo na rzecz Anglii została zakatowana na śmierć. Tymczasem zagrożony aresztowaniem „Żbik” pokonał drogę lądową w drugą stronę i wrócił do Anglii. Miał nowe zadanie – przygotowywać do skoków kolejnych śmiałków. Przeżył okupację i po wojnie został w Anglii, ponieważ wiedział, że nie może wracać do kraju, w którym szalał komunistyczny terror. Wkrótce udało mu się sprowadzić do Anglii syna Janusza.

Ptaszki w okupowanym kraju

Nazywano ich „ptaszkami”, bo spadali z nieba. Kolejne loty odbywały się z Anglii, później z Włoch. Każdy lot trwał po kilkanaście godzin i odbywał się nad obszarem, gdzie intensywnie operowała niemiecka obrona przeciwlotnicza. Hasłem dla polskiej konspiracji sygnalizującym planowany zrzut były piosenki ludowe nadawane zawsze na zakończenie polskiej audycji radia BBC. Cichociemni przewozili instrukcje władz RP na emigracji dla podziemia, pieniądze, w tym ogromne sumy na pomoc Żydom, sprzęt bojowy, a przede wszystkim transportowali żołnierzy do zadań specjalnych, którzy na miejscu tworzyli elitę podziemia walczącego najpierw z Niemcami, a później, od 1944 r., z sowieckim okupantem i jego polskimi pachołkami. Jedni stali się dowódcami, np. ostatnim Komendantem Głównym AK został gen. Leopold Okulicki ps. Niedźwiadek, podstępnie aresztowany przez Sowietów, skazany w moskiewskim procesie szesnastu i zamordowany w ZSRR po wojnie. Inni stali się dowódcami oddziałów partyzanckich, np. Jan Piwnik ps. Ponury, pozostali fałszowali dokumenty, zbierali informacje wywiadowcze, np. o pociskach V-2, likwidowali konfidentów. Ponad 90 z nich walczyło w Powstaniu Warszawskim. Po 1944 r. organizowali opór przeciw Sowietom. Jednym z nich był legendarny wyklęty mjr Hieronim Dekutowski ps. Zapora, zamordowany przez komunistyczny sąd cztery lata po wojnie. Niektórym udało się wydostać z potrzasku po wojnie i uciec na Zachód. Inni jechali transportami na Sybir. Ci, którzy pozostali w kraju do 1989 r., żyli pod bacznym okiem bezpieki. Nieliczni zostali złamani przez aparat bezpieczeństwa. Wielu nie ma grobów, bo ich szczątków dotąd nie odnaleziono. Zginął co trzeci.

Mogli inaczej...

A przecież mogli wybrać służbę w liniowych jednostkach na Zachodzie, walczyć w mundurach na froncie regularnej wojny, na wypadek niewoli korzystać z praw przysługujących jeńcom wojennym. Oni wybrali jednak służbę w podziemiu, w warunkach skrajnego ryzyka, trudnych wyborów, zmuszeni do ukrywania się pod pseudonimami, zakonspirowani nawet wobec innych żołnierzy podziemia i najbliższych. Musieli liczyć się z piętnem bandytów, ze śmiercią w zatęchłych kazamatach Gestapo bądź NKWD, w poniżeniu, upodleniu i osamotnieniu. Umierali anonimowi, bez gwarancji, że ktokolwiek się o nich dowie.

Mimo iż wolności Polsce nie wywalczyli, dziś, po 80 latach, zwyciężają, bo pamięć o ich ofierze powraca, konfrontując nas z pytaniami o cenę naszej wolności i sposób jej wykorzystania.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polki wszech czasów

Muzeum Historii Polski i Magazyn Historyczny „Mówią Wieki” w lutym br. przeprowadziły plebiscyt na Polkę Wszech Czasów.
Przyjęto zasadę, że kandydatki wybiera się spośród osób nieżyjących, a ich społeczną aktywność zamyka rok 1945. Określenia „Polka” organizatorzy nie potraktowali etnicznie, dlatego na liście znalazły się też przedstawicielki innych narodowości (jak np. Marysieńka Sobieska czy królowa Bona), których losy splotły się z polską historią i które zasłużyły się dla naszego kraju. Są znane obecnie i pozostają w zbiorowej pamięci. Wyniki ogłoszono 7 marca.
Na liście kandydatek znalazły się:
1. Dobrawa (Dąbrówka, zm. 977 r.) - córka czeskiego księcia, żona Mieszka I, matka Bolesława Chrobrego; odegrała istotną rolę w przyjęciu chrześcijaństwa przez męża i jego poddanych.
2. Św. Jadwiga Andegaweńska (ok. 1373-99) - królowa, pierwsza kobieta na polskim tronie, żona wielkiego księcia Władysława Jagiełły, dzięki niej Litwa zawarła z Polską unię i stała się państwem chrześcijańskim; przyczyniła się do odnowienia Akademii Krakowskiej, była opiekunką szpitali, kościołów i wszystkich potrzebujących.
3. Bona Sforza (1494-1557) - królowa, włoska żona króla Zygmunta Starego, dążyła do wzmocnienia władzy królewskiej i poprawy międzynarodowej pozycji Polski; propagowała kulturę włoskiego renesansu, obyczajów i potraw.
4. Marysieńka Sobieska (Maria Kazimiera Ludwika de la Grange d’Arquien, 1641-1716) - francuska żona króla Jana III Sobieskiego.
5. Izabela Czartoryska (1764-1835) - mecenas sztuki, pisarka, kolekcjonerka, otworzyła pierwsze polskie muzeum w Puławach z pamiątkami po wielkich Polakach.
6. Emilia Plater (1806-31) - bohaterka narodowa Polski, Litwy i Białorusi; kapitan Wojska Polskiego, walczyła w powstaniu listopadowym.
7. Helena Modrzejewska (1840-1909) - aktorka o międzynarodowej sławie, znakomita zwłaszcza w rolach tragicznych; jedna z najpiękniejszych kobiet swojej epoki.
8. Maria Konopnicka (1842-1910) - poetka, nowelistka, publicystka, tłumaczka, autorka „Roty”, jednej z najważniejszych polskich pieśni patriotycznych.
9. Maria Skłodowska-Curie (1867-1934) - wybitna uczona, najsłynniejsza polska przedstawicielka nauki, fizyk, chemik, odkrywczyni radu i polonu, dwukrotna laureatka Nagrody Nobla, rzeczniczka niepodległości Polski; inicjatorka budowy Instytutu Radowego w Warszawie; jako pierwsza nie-Francuzka pochowana w paryskim Panteonie, wspólnie z mężem Piotrem Curie.
10. Pola Negri (Apolonia Chałupiec, 1896-1987), gwiazda kina niemego, do dziś najbardziej znana na świecie polska artystka.
11. Halina Konopacka (1900-89), lekkoatletka, jako pierwsza zdobyła dla Polski złoty medal olimpijski; w 1939 r. wzięła udział w ewakuacji złota Banku Polskiego do Francji.
12. Hanka Ordonówna (Maria Anna Pietruszyńska-Tyszkiewicz, 1902-50), piosenkarka, aktorka, tancerka, autorka wierszy i piosenek, jedna z największych gwiazd polskiego kina przedwojennego; ocaliła od śmierci tysiące „tułaczych dzieci” polskich, wywiezionych w czasie wojny do ZSRR, otwierając dla nich w innych krajach polskie domy opieki, dając możliwość leczenia i nauki; zmarła w Bejrucie, pochowana w Alei Zasłużonych na Powązkach (1990 r.).
13. Irena Sendlerowa (1910-2008) - pielęgniarka, działaczka społeczna, w czasie II wojny światowej jako członkini Rady Pomocy Żydom „Żegota” uratowała ok. 2500 żydowskich dzieci.
14. Elżbieta Zawacka ps. Zo (1909-2009) - w latach okupacji kurierka komendy Głównej Armii Krajowej, jedyna kobieta wśród cichociemnych; po wojnie pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, generał brygady Wojska Polskiego.
15. Jako kandydatkę internauci dołączyli do konkursu św. Urszulę Ledóchowską (1865-1939) - zakonnicę, założycielkę Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, pedagoga, rzeczniczkę niepodległości Polski, opiekunkę i wychowawczynię polskich dziewcząt w Petersburgu (1910-14), potem w Szwecji i w Danii, współpracującą również wtedy z Komitetem Pomocy Ofiarom Wojny, zawiązanym w Szwajcarii przez Henryka Sienkiewicza; była organizatorką prowadzonej od 1920 r. przez Siostry Urszulanki szkoły i dużej placówki wychowawczej dla dziewcząt w Pniewach k. Poznania; beatyfikowana w Poznaniu (1983 r.) oraz kanonizowana w Rzymie (2003 r.) przez Jana Pawła II.
W głosowaniu wzięło udział 15 tys. internautów. Spośród 15 objętych plebiscytem kandydatek zwycięstwo odniosły trzy osoby:
I miejsce - Maria Skłodowska-Curie - 3618 głosów.
II miejsce - Elżbieta Zawacka ps. Zo - 2964 głosy.
III miejsce - Irena Sendlerowa - 2479 głosów.
Punktacja i miejsca pozostałych uczestniczek plebiscytu: św. Urszula Ledóchowska - 1221 głosów; św. Jadwiga Andegaweńska królowa Polski - 929 głosów; Izabela Czartoryska - 550 głosów; Pola Negri - 523 głosy; królowa Bona - 468 głosów; Maria Konopnicka - 394 głosy; Emilia Plater - 314 głosów; Dobrawa (Dąbrówka) - 264 głosy; Helena Modrzejewska - 230 głosów; Halina Konopacka - 196 głosów; Hanka Ordonówna - 178 głosów; Marysieńka Sobieska - 108 głosów.
Przeważające zwycięstwo odniosła Maria Skłodowska-Curie - jedna z największych postaci kobiecych w historii świata, niezwykle zasłużona dla nauki i lecznictwa. Całym swym życiem, wytrwałą i bezinteresowną pracą ofiarnie działała dla dobra każdego człowieka.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikWielkopostny: Ja trzymam różaniec - Maryja mnie

2021-03-07 21:30

[ TEMATY ]

Wielki Post

#NiezbędnikWielkopostny

Red.

Dzień Kobiet to doskonały czas na jeszcze większe zwrócenie się ku Matce Bożej, aby od Niej czerpać wzór i duchowe siły. W kolejnym dniu Wielkiego Postu zastanówmy się nad sensem i znaczeniem Różańca.

Pamiętasz swój pierwszy różaniec? Pewnie z utęsknieniem czekałeś na moment, gdy w czasie przygotowań do I Komunii św. otrzymasz go z książeczką i medalikiem. Być może twój dziecięcy wzrok nie potrafił jeszcze wtedy wznieść się ponad ziemskie piękno koralików i schludnego futerału. I może nawet do dziś po prostu „nie czujesz” Różańca. Nie martw się. Św. Tereskę nużył i nie od razu umiała odkryć jego piękno. Bo z Różańcem jest jak z drzewem. Nie zachwycasz się samym pniem. Mimo że jest najważniejszy, to sam w sobie jest nudny. W podziw wprawia nas dopiero widok owoców. Różaniec również zachwyci cię dopiero wtedy, gdy po czasie zobaczysz jego owoce.

CZYTAJ DALEJ

Nowa droga. Katechumenat dorosłych

2021-03-08 11:17

Paweł Wysoki

Co roku podczas Liturgii Wigilii Paschalnej dorośli katechumeni przyjmują sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego w archikatedrze lubelskiej. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję